19.08.2017 15:00:07
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Czwarta edycja KC!
Hassosac
Osobliwości i dziwy ...
Profesja do KC - Bes...
Kubo - prawdziwy bard
Orchiańskie sztuki w...
Nowa profesja - opry...
Uroki księżycowe
Rawenna i Asmodeusz
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
Gry paragrafowe
Koszulki DE
DE - Lenja
DE - Nowiny i aktual...
Tutaj możemy pisać c...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
Dawaj, dawaj będzie do...
Cieszę się, że skorzys...
Przeszedłem całość i g...
A ja olalem babę i sko...
Już poprawione, dzięki...
Artykuły
Spokojnie, bana dostan...
Z PD moze by jeszcze t...
1. Panowie trochę o gr...
Ja bym tam tez wstrzym...
Chyba za bardzo się cz...
Galeria
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Tak zupełnie w ramach ...
Czyli czerń i biel :) ...
Dodatkowe strony
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Podam wieczorem jak bę...
Może te problemy wynik...
facebook
Nawigacja
Artykuły » ŻYJĄCA ORCHIA » Profesja do KC - Bestiojad
Profesja do KC - Bestiojad

BESTIOJAD
(autorstwo Dretch)


Lekki powiew wiatru niósł mżawkę poprzez gęste listwie. Odgłosy cykad i leśnej zwierzyny przerywany był jedynie pohukiwaniem sowy. Dwie przedzierające się przez gęste krzaki i bujne paprocie mężczyźni łamali piękno nocnego lasu. Ich obecność potęgowała pomarańczowa łuna kaganka, który obudził z głębokiego snu kruka gdzieś w koronach drzew. Siarczyście kraknął na obcych lecz Ci patrzyli na ściółkę jakby szukali zguby na Ziemiach dawnej rasy.

- Zobacz na te ślady, szedł tędy. Szepnął jeden z nich. - O tutaj! Prowadził bosą kobietę. On sam chyba z dużym ekwipunkiem się przedzierał. Zobacz jakie głębokie ślady zostawił - Siwy rysował w powietrzy ostrzem myśliwskiego noża a lewą rękę z kagankiem i świecą skierował wyżej aby oświetlić ślady towarzyszowi.

- Byłoby mi łatwiej jakbyś nie machał tym kagankiem w lewo i prawo. Warknął przez zęby pół-ork. Oświetlane w pomarańczowym blasku wgłębienia w mokrej ziemi wyraźnie rysowały pośpiech ich zwierzyny, jednakże orcze oczy dawały Burdze przewagę. - Ciepło wskazuje, że byli tutaj godzinę temu. Wskazywał palcem na ślady i kolory, które tylko on widział. Dogonimy ich ale nie zmrużymy oka.

- Cholera jasna, że zgodziliśmy się poszukać tej dziewki. Adriela, tak się zwała? Serce ci skradła co Burga? Tyle, że wiesz nawet nie wiemy, czy to on ją porwał, czy to była ona? Błądzimy w tym Pół-ork zdążył się tylko uśmiechnąć. Guślarka mówiła, że podobna do tej dziewczyny .... jego wypowiedź przerwał niesiony przez las stłumiony wilczy skowyt. Tak głośny, że obudził ponownie kruka.

- Tam w dolinie przy urwisku, ruszajmy może będziemy mieli szczęście i złapiemy go nim wilki rozszarpią jego truchło. Azor! noga. Zarządził stary gwardzista.
- Mam nadzieje, bo z zmarlakami nie umiem gadać. Dokończył zielonoskóry podążając powoli za gwardzistą, który zniknął w gęstych krzaków z kagankiem oświetlającym jeno kilka metrów przed jego nosem.

 


***



- Co to jest, widzisz to wgłębienie w korze? Ostre jakby ktoś na oślep walił nożem. Gwardzista przysunął nochal tak blisko pnia, że poczuł zapach mokrego mchu i kory. Jest za ciemno, nie jestem w stanie ocenić co zostawiło taki ślad, ale jest pojedynczy więc to pewnie nie pazury.
- Zobacz lepiej to. Orczy głos dobieg gdzieś zza krzaków. Była w nim lekka nutka przerażenia i niedowierzania. Nim Burga zdążył wydusić z siebie kolejne słowa stary gwardzista doczłapał przez krzaki stając obok jego ramienia.
- Jasna cholera ile krwi. Wzniósł kaganek wyżej, a ten w mgnieniu oświetlił większa przestrzeń, rzucając miłe ciepłe światło na zimne porozdzierane ludzkie ciała. Tworząc groteskowe połączenie śmierci i życia. Liście opływały gęstą czerwoną posoką, która w napływie lekkiego deszczu spływała ciurkiem na mech i grząski teren. Kiedy huknął grom gdzieś nieopodal, a las na ułamek sekundy oświetlił się bladym trupim światłem małą porośniętą paprociami polankę Siwy zamarł w miejscu. - Tam ktoś stoi i się nie rusza, wskazał towarzyszowi miejsce kiwając głową. - i jest zimny dodał pół-ork.

Kilka kęp paproci dalej weszli na małą leśną łąkę tuż nad skarpą wąwozu. Ich oczom ukazało się prawdziwa krwawa łaźnia. Przeszyty na wylot drewnianym pniem z wystającymi w każdą stronę zaostrzonymi gałęziami mężczyzna miał puste oczodoły, krew już dawno zakrzepła pozostawiając jego nadając jeszcze bardziej ponurego wyglądu jego grymasowi, gdzieś poszarpane ciało czarnowłosej kobiety leżało w gęstym mchu istna masakra. Kilka kroków dalej tuzin powbijanych cielsk na prymitywne pułapki i kałuże krwi, które z wolna wnikały w leśną ściółkę. Wszędzie młodzi nadzy ludzie.

- Co tu się do cholery stało? Zapytał Burga, rzucając szybkie spojrzenia na okoliczne urwisko, drzewa i krzaki chcąc wypatrzeć cokolwiek co wytłumaczyłoby zastaną przez nich sytuacje, jego oczy w końcu zwróciły się w kierunku jednego drzewa gdzie zobaczył lekką bijącą ciepłą poświatę.
Siwy w tym czasie przykucnął i położył rękę na łbie Azora. Oglądał ślad bardzo blisko urwiska i nie mógł pozbyć się tego dziwnego uczucia, że coś mu umyka. - Widzę tylko ślady wilków i tego którego śledzimy. Kobietę zgubiłem, może wziął ją na ręce? ślady wilków kończą się przy stopach tych ludzi. Nie widziałem niczego podobnego wcześniej.
- Żyje! Głośny krzyk Burgi, wyrwał z zadumy starego, a Azor prędko pognał kierunku pół-orka. Siwy również zerwał się na równe nogi.


***



Półnaga kobieta w płóciennej cuchnącej sukience, została skrępowana i przywiązana do drzewa. jej piersi unosiły się powoli i płytko rysując tylko przez ułamek sekundy powabny rys pod płótnem. Szybkie cięcie noża dziwnej błyszczącej się jak monety liny oswobodziło ją z uwięzi i doprowadziło wprost w ramiona Burgi.
- Nie, to ..... nie ona! Burga oniemiał. W jednej chwil zrobiło się cicho i bezdeszczowo. Umilkły wszystkie zwierzęta leśne. Deszcz przestał padać, jedynie warczenie Azora zwiastowało nadchodzące niebezpieczeństwo. Siwy zdążył wydobyć miecz. Gdzieś gęstego boru dobieg odgłos zrywających się do panicznego lotu ptaków, tuż przed tym jak księżyc wszedł na nocne niebo górować nad wszystkimi krainami pokazując swoje pełne oblicze. Jego moc obudziła drzemiącą naturę kobiety, ta otworzyła oczy, a jej twarz przybrała dziwnego psiego grymasu. Nim pół-org zdążył ją odrzucić. Poczwara szybkim cięciem przeszyła bark i rękę pół-orka. Burga miał szczęście w ostatniej chwili zasłonić szyję. Niestety siła i impet uderzenia posły jego łopatki wprost na mokrą ściółkę. Kobieta w konwulsjach wykonywała szybkie susy odskakując w kierunku drugiego z obcych. Z każdym uderzeniem serca zmieniając się w włochatą krwiożerczą bestie, hybrydę o postawie człowieka lecz o wyglądzie wilka, przybierającej na rozmiarach z każdym metrem.
- Wilkyje! Rzucił ostro Siwy, puszczając kaganek na mokrą ściółkę. Niestety szkło kwarcowe pękło, świeca przewróciła się, pomarańczowy plask zapłoną tylko trzy razy. Trzy szybkie płomyki dzieliły go od ciemności i potwora, każdy z płomyków żarzył się z coraz to mniejszym natężeniem.
Raz.....

Pierwszy blask świecił najmocniej, choć trwało to ułamek sekundy wiedział, że dzieli go tylko kilka metrów od wielkich niczym u niedźwiedzia łap zakończonych ostrymi pazurami. W myślach odliczał.
Dwa.....

W oddali Burga był już na nogach krzyczał coś i ciskał nożami w kierunku pędzącego monstra. Siwy zasłonił się tarczą, choć przypuszczał, że uderzenie będzie tak silne, że nie ustoi na nogach. Mimo tego mocno napiął mięśnie i ustawił broń aby jak najbardziej obronić wrażliwe i kruche ciało.
Trzy ....

Mrugniecie, tyle go dzieli. Wachlarz pięciu pazurów jak brzytwy rozcinając powietrze pędząc nieubłaganie w kierunku szyi gwardzisty. Wielka paszcza obnaża tuzin ociekających śliną zębów, między którymi kotłuje się jak larwa gruby popadający w fiolet jęzor. Pazury zaczynają wyłamywać elementy kolcze, małe ogniwa wypełniają przestrzeń. Opór cielska jest tak duży że tarcza zaczyna opadać. Wielki wilczy pysk jest kilkanaście centymetrów od jego głowy, z każdym kłapnięciem zbliża się niebezpiecznie. Ostrze jest jego jedyną granicą, murem który oddziela jego życie od tego futrzastego pomiotu. Stwór jednak wygrywa starcie swoją nadnaturalną siłą. Jego szarża okazała się na tyle skuteczna, że Siwy stracił grunt pod nogami. Uderzył z impetem głową o coś twardego, zabuczało w głowie a świat stał się zamazany. Chwile później cielsko zostało zrzucone z gwardzisty, a ten mógł odetchnąć z ulgą. Przez kilka uderzeń serca towarzyszył mu przez jęk psa, który nosem próbował podnieść tors gwardzisty. Gdzieś z oddali słychać było ujadanie i chlupot krwi. Cichy, wirujący świat, Burga niemo ruszający ustami i wskazujący kierunek ręką. Z każdym jego krzykiem nieobecny gwardzista rozróżniał coraz to więcej słów.
- Kurwa! On zjada go żywcem tam na dole skarpy.
Siwy nie rozumiał. Doczłapał razem z towarzyszem do skraju urwiska. Na dole doszedł ich oczom dziwny, niezrozumiały widok. Wilkołak na powrót stawał się kobietą, a ten który go pokonał miał w ręku jego serce, głęboko zanurzał w nim swoje zęby, rozkoszują się jego smakiem. Łapczywie odgryzał kawałki soczystego mięsa i zlizując oblewająca go krew spojrzał na ciekawskich gapiów nieobecnym wzrokiem.


***
Komentarze
#21 | dretch dnia 21.07.2017 09:58:33
Oggy -
Zajadłość - bazuje na zdonlosni nn barsuka z ksiegi potwórów do DnD. Napisałem, ją tak jak ją widziałem, ale chętnie wysłucham jak ją zbalansowąć ?

Obezwładnienie umiejętność bazuje na czarze "ożywienie liny" tyle, że dotyczy wybranej grupy broni tj. łańcucha, sieci, bicza.

Co do fabularnego osadzenia, mam pewnien pomysł. Spiszę go w najbliższych dniach.
#22 | dretch dnia 11.08.2017 10:29:35
Rozmawiałem poprzez PW z Koszalem i miałem kilka pomysłów na umiejscowienie Bestiojada w świecie Orchii. Słusznie zauważyliście podobieństwo tej klasy do wiedźmina, ponieważ uważam, że koncepcja łowcy potworów al'a Gerard z Rivii nie pasuje mi do magicznej Krainy AS, dlatego stworzyłem tą klasę.

Pomysł:
1. Bestiojad nie jest lubiany prze społeczeństwo. Pewnie ze względu na swoje upodobania do mięsa potworów. Jednakże któż inny podejmuje się wytropienia wilkołaka, czy innego stwora? Dlatego często z jego usług korzystają zarządcy czy magnaci. Bestiojad przechodzi wiele prób podczas swojego szkolenia. Uczy się gotować, tropić, unieszkodliwiać bestie, zastawiać sidła. Wszystko dzieje się pod okiem mistrza, na specjalnie przygotowanej w cym calu arenie. Szkolenie trwa 2 lata, a w przypadku wyboru jako drugiej profesji 5 lat. Pod koniec swojego szkolenia śmiałek staje na arenie przeciw bestii. Inni jemu podobnie mają inne zadanie od Mistrza, muszą wytropić oraz przywlec żywą zdobycz do areny aby ich współbracia mogli się szkolić. Adept tej sztuki musi pokonać bestie, a następnie mistrz pobiera serce ofiary i wraz z kapłanem Borgona Ciemnego przygotowują ją konsumpcji. W rytuale śmiałek pożera serce zabitej bestii. Próba serca jest ryzykowna, ale warta swojej ceny. Bestiojad który przejdzie próbę, wysyłany jest w drogę, aby unicestwiać poczwary chodzące po świecie. W tym czasie musi oddawać połowę zarobku swojemu mistrzowi, a każdego roku zobowiązany jest pobrać zadanie wytropienia i dostarczenia żywej ofiary (bestii) mistrzowi. Szkolenie na wyższy POZ odbywa się pod okiem innego Bestiojada, jednakże wyłącznie do 10 poz. Powyżej tego poziomu szkolenie może zostać prowadzone wyłącznie pod okiem Mistrza, który przekazuje tylko wybranym uczniom swoje sekrety.

2. Kultyści pradawnego drzewa wysłani przez roślinę w świat. Mają szukać śmiałków, którzy wejdą na tą ścieżkę. Pochłonięci rządzą mięsa potworów, będą kompletować "cos" dla drzewa i kiedy przyjdzie taka chwila (szkolenie na poziom) muszą poddać się próbie. Poprzez specjlalny rytuał ich umysł spaja się z drzewem (zarodniki), roślina wysyła rozkazy mentalnie i kiedy zostaną wezwani przez drzewo i musza złożyć ofiarę (np. konkretny świeży mózg bestii/potwora/martwiaka). Drzewo jest chodzącą mięsożerną inteligentną rośliną, która wykorzystuje Bestiojadów do swoich celów, są jej armią, gońcami zagłady. Drzewo pragnie myśli innych istot, dlatego najlepsza ofiarą jest mózg inteligentnej magicznej bestii lub martwiaka. Następnie Bestiojad doznaje swego rodzaju letargu i po czasie k10 dni budzi się z nową wiedzą.
#23 | dretch dnia 11.08.2017 10:40:29
Nowa propozycja umiejętności ZAJADŁOŚĆ

11. Zajadłość - rodzaj szału, który Bestiojad uczy się opanowywać z czasem. (1) Zwiększa o 10 trafienie/3POZ, kosztem OBR. (max+-50)(2) Za każde 50 obrażeń jakie doznał opóźnienie jego broni zmniejsza się o 1sg(min. op. to 1sg) oraz otrzymuje dodatkowy atak (max. +2AT). (3) bazową odporności Psych i Fiz zwiększa się o +10/3POZ. Uwaga: Bestiojad pod wpływem Zajadłości walczy normalnie w agonii. Udany rzut na 1/2 Szok odp. 2 (w agonii 1/10 odp.2.) pozwala podjąć inną akcje - np. wypić eliksir. Jeżeli zginie w tym stanie, to w przypadku wskrzeszania (itp.) jego szok jest chwilowo o tyle wyższy. Trwa do czasu zakończenia walki z danym przeciwnikiem lub do śmierci. Po walce efekt utrzymuje się przez 5r. Następnie agonia, inne czynniki działają na niego normalnie.
#24 | dretch dnia 11.08.2017 10:47:21
Nowa propozycja umiejętności OBEZWŁADNIENIE

16. Obezwładnienie - umiejętność używania łańcucha, sieci, bicza poza walką w celu skrępowania istoty maksym o rozmiar większej. Oswobodzenie się z uwięzi dla ofiary jest dwukrotnie trudniejsze niż normalnie. Można wykorzystać umiejętność podczas walki, podwaja skuteczność specjalnych ataków broni, np. Bicz ogłusza na 2/10TR, zamiast 1/10TR. Dodatkowo Raz dziennie/3POZ Bestiojad, który skupi się na broni i powiedzie się mu rzut na %UM* może natchnąc broń podstawową(łańcuch, sieć, bicz) mocą. Działa jak czar iluzionisty ożywienie liny. Czas trwania 5r+1r/POZ i pozwala wpłynąć na materiał o długości 1m+1m/POZ. Wymaga trzymania jednego końca broni w ręce i skupienia się na drugim.
#25 | dretch dnia 11.08.2017 10:48:25
Faktycznie podcięcie ścięgień jest zbyt mocne zastąpię to seletywnym atakiem.
#26 | koszal dnia 11.08.2017 11:01:45
Dretch proszę Cię popraw literówki i interpunkcję w #22 bo fatalnie się to czyta i zniechęca do lektury. Szkoda, by taki aspekt psuł pomysły.
#27 | dretch dnia 11.08.2017 11:39:21
Przepraszam za literówki.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 67% [4 głosy]
Dobre Dobre 17% [1 głos]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 17% [1 głos]
Popularne Artykuły
  Artykuł Czytań Dodany przez
» IK - tworzenie i rozwój postaci
On: ŻELAZNE KRÓLESTWA
69589 Beamhit
26.01.2013 16:19
» 01. Wybór rasy i płci
On: TWORZENIE POSTACI
20422 leobardis
11.11.2008 15:43
» 05. Czary - objaśnienia i możliwości rzucania oraz spis czarów
On: MAGIA
17647 czegoj
25.11.2008 12:56
» 07. Kasta Niesklasyfikowana
On: PROFESJE
16706 leobardis
11.11.2008 18:26
» Legenda Kryształów Czasu
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
16006 leobardis
11.12.2008 15:30
» Spis kamieni szlachetnych
On: DODATKI
14936 arikar
01.03.2009 16:48
» Charakter Postaci
On: TWORZENIE POSTACI
14281 venar
16.02.2009 14:27
» 02. Kasta Żołnierska
On: PROFESJE
14009 leobardis
11.11.2008 18:01
» Martwiaki
On: BESTIARIUSZ
13125 venar
30.04.2009 11:58
» 04. Kasta Złodziejska
On: PROFESJE
13101 leobardis
11.11.2008 18:09
» 06. Kasta Czarodziejska
On: PROFESJE
12820 leobardis
11.11.2008 18:22
» Opis świata Orchii
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
12479 leobardis
12.12.2008 13:17
» Dendroid
On: BESTIARIUSZ
12289 ghasta
30.07.2011 10:22
» Kompendium Wiary
On: RELIGIA
12223 avnar
22.06.2009 15:08
» Doświadczenie - PD
On: PODRĘCZNIK GRACZA
12104 venar
13.01.2009 20:23
©
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Suriel
18-08-2017 20:42
Martwiaki są jak wiadomo od martwienia się ( tu obrazek Krzyk Muncha)

Suriel
18-08-2017 20:40
To ostatnie najbardziej mi przypadło do gustu.

Never
18-08-2017 19:08
Albo takie: Metafizyczny pesymizm to nie tylko filozofia. To styl życia. Albo: Rozczarowanie rośnie w miarę istnienia. Hmm, a może to powiedzonka wyznawców Morglitha Shock

Never
18-08-2017 19:03
Powiedzonko martwiaków Orchijskich: Żeby życie miało smaczek. Raz trucizna, raz wieszaczek./ Hmm ciekawa sprawa może więcej tego potworzyć Grin

8art
18-08-2017 18:49
Niech rzucają. Jak każdy żebrak Milcarr jest suchy jak drewno, więc będzie unosić się na wodzie Pfft

Keth
18-08-2017 17:57
Zepchną Milcarra do wody jak nic, powiadam Ci!

8art
18-08-2017 17:55
Posty w innych pbf mam nadzieje wieczorem

8art
18-08-2017 17:00
Poszedł duży update do ostanitego postu w CbN

Sigil
18-08-2017 16:07
Koszulki do DE już są, można odbierać u mnie.

Sigil
18-08-2017 12:55
Ale może to ja czegoś nie dostrzegam więc się absolutnie nie przejmuj. Prosty ze mnie chłopak jednak bo jak widać łapię takie najbardziej oczywiste skojarzenia. Wink

Sigil
18-08-2017 12:53
Wiesz biorąc pod uwagę znaczenie symboliczne wysiłku Syzyfa trudno mi to jakoś zestawić ze sobą. Wink

Sigil
18-08-2017 12:52
I tak jakby zupełnie nie mająca nic wspólnego na poziomie treści. Bo jeśli Syzyf to chyba oznacza, że dzień następuje na darmo? Albo też, że nigdy się nie spełnia?

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[4940]
czegoj[3277]
8art[2265]
koszal[2042]
Treant[1867]

Ostatnia aktualizacja
czegoj
dretch
Sigil
Suriel
deliad

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką