17.12.2017 01:17:44
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Vilena - Dzieci Wody
Fourth Ed. CoT - pie...
Patronaty elementaln...
Karaluchy z Borki
Wielkie Pianalia
Kulty Ciemności w Dr...
ANSUMO - Ludzie z Me...
Elfy Żałobne
Perpignan
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
FUN
Czego akurat słuchacie?
Chowańce Czarowników
DeG - mapy
Gry paragrafowe
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
Bardzo dobre pytanie i...
Czy coś jeszcze się dz...
@dretch :) Niestety ma...
Swietna robota, sprawi...
Grałem z komórki i nie...
Artykuły
Made my day... harder...
Ciekawa koncepcja. Mam...
Testy nadal trwają, wi...
Proszę o kontynuację.
Moim komentarzem będzi...
Galeria
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Tak zupełnie w ramach ...
Czyli czerń i biel :) ...
Dodatkowe strony
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Podam wieczorem jak bę...
Może te problemy wynik...
facebook
Nawigacja
Artykuły » Degenesis RPG » Karaluchy z Borki
Karaluchy z Borki

 

KLANY KARALUCHÓW Z BORKI

 

 

     Kiedy kwitnąca cywilizacja ludzkości upadła zmieciona uderzeniami deszczu asteroidów, jej uzależnieni od najnowszej technologii, farmakologii i polityki żywnościowej obywatele znaleźli się na skraju całkowitego wyginięcia. Służby ratunkowe czyniły w następnych latach po Eshatonie wszystko, co tylko było możliwe, by przywrócić w Europie porządek i ład, ale zniszczenia poczynione w roku 2073 okazały się nieodwracalne, a kiedy nadeszło wieloletnie całkowite zaćmienie spowodowane milionami ton pyłów wyrzuconych przez asteroidy do afmosfery, desperacko podtrzymywane struktury państwowości upadły w krótkim czasie. Głodujący i zamarzający ludzie zwrócili się przeciwko sobie, zamykając się w społecznościach rodzinnych, odbierając sobie nawzajem przemocą żywność i schronienia. W ciemnościach wiecznej nocy dochodziło do dantejskich scen, do aktów skrajnego zdeprawowania i wynaturzenia, do okrutnych mordów i zrodzonego z ostateczności kanibalizmu. Już nie z pokolenia na pokolenie, lecz z roku na rok ludzie pogrążali się w otchłani wtórnego barbarzyństwa, zapominając o wartościach humanitarnych i dbając wyłącznie o zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb.

     Były to straszne czasy, nie bez powodu uchodzące obecnie w anabaptystycznych legendach za okres, w którym rozgniewany Bóg po zesłaniu na ludzkość Eshatonu oddał ich na pastwę bestii Demiurga. Nieliczne przywiązane do wyższych wartości i idei społeczności stały się enklawami prawości w oceanie zdziczenia i to one dekady później położyły podwaliny pod odradzającą się cywilizację, ideowe fundamenty pod Justitian, wolną Frankę czy państewka Bałków. Lecz na każdego krzewiciela humanitaryzmu przypadało kilkunastu ludzi sprowadzonych do poziomu pierwotnej dzikości, nieodwracalnie zdegenerowanych członków plemien walczących ze zwierzęcą zajadłością o każdy strzęp pożywienia, dach nad głową czy uległe kobiety służące do zaspokojenia rozbuchanej chuci.

     Z biegiem czasu, dzięki odzyskiwanej mozolnie przewadze technologicznej, budowniczy postapokaliptycznej cywilizacji redukowali populację dzikich klanów, eksterminując ich członków i spychając ich na nieurodzajne surowe pustkowia. Niektóre plemiona poddały się woli zwycięzców, zwłaszcza w przypadku Alp i rządzących tymi górami Helwetów. Inne umknęły w dzicz, ale nie zapomniały wyrządzonych im krzywd. Bezpiecznie ukryte, mnożyły się w zastraszającym tempie, snując przy nocnych ogniskach opowieści o dawnej chwale i żądzy zemsty. Zapiekli w swej wiecznej nienawiści, dzicy barbarzyńcy wyczekiwali cierpliwie chwili, w której los miał się do nich uśmiechnąć.

     I chwila ta w końcu nadeszła w roku 2593, kiedy Starożytny ochrzczony przez dzikich z północnej Europy mianem Czernoboga ruszył poprzez zielone puszcze wschodniej Borki na południe, na czele nieprzeliczonej hordy wielbiących go jak boga barbarzyńców. Dumna, bogata i pozornie bezpieczna Praga została unicestwiona potęgą strasznej bezlitosnej armii, ale Czernobog na tym nie poprzestał, sunąc z dziesiątkami tysięcy wyznawców na Bałkany.

     Wieści o zagładzie Pragi dotarły szybko również na zachodnią stronę Cięcia Rzeźnika, przywracając tamtejszym klanom nadzieję na wywarcie pomsty na cywilizowanych ciemiężycielach. Dzikie plemiona wychynęły z kryjówek pod pustynnymi wydmami, z mateczników ukrytych w trzewiach zasypanych pyłem i żwirem biurowców, stacji metra czy kolejowych tuneli. Przekonani o władzy i potędze Justitianu Sędziowie doświadczyli trwającego po dziś dzień szoku, gdy dzicy ludzie uderzyli z wszystkich stron na borkańskie państwo.

     Po latach złudnego pokoju i dobrobytu ziemie Justitianu stały się ponownie areną zaciekłych i krwawych zmagań, w których po stronie dzikich prym wiodą plemiona zjednoczone pod znakiem Karalucha.


 

Karaluchy z Borki

     W czasach poprzedzających powstanie państwa Sędziów na terenach dzisiejszego Zagłębia Ruhry królowała niepodzielnie koalicja plemiennych społeczności Karaluchów. Ludzie ci, niemal całkowicie zdegenerowani cywilizacyjnie, cofnęli się poziomem swego rozwoju do czasów prehistorycznych, ledwie radząc sobie z obróbką metali i zachowaniem złożonego przekazu ustnego, kultywując kanibalizm i przejawiając skrajne okrucieństwo. Wady te rekompensowała im w zamian siła i wytrzymałość fizyczna, odporność na choroby i złe warunki atmosferyczne, zdolność do egzystowania mimo niedostatku żywności. Niezniszczalni czym karaluchy, borkańscy barbarzyńcy przyjęli za swój totemiczny znak ten właśnie gatunek insektów, mieniąc się karaluchami w ludzkich skórach. 

 

     Wojna z Sędziami wiele dzikie klany kosztowała. Twórcy Justitianu mieli po swej stronie broń czarnoprochową i konie, umiejętności strategicznego planowania, fortyfikacje i opanowane umysły. Znienawidzeni Młotodzierżcy przerzedzili szeregi plemiennych wojowników, a ich niedobitki wypchnęli poza granice swego rozrastającego się państwa. Karaluchy nie miały innego wyjścia jak tylko zniknąć z pola widzenia cywilizowanych ludzi.

 

     Gnieżdżący się głęboko pod powierzchnią ziemi, ukryci w zasypanych piaskiem miastach zachodniej Borki, technobarbarzyńcy wiedli odtąd życie na podobieństwo swych totemicznych opekunów: przystosowali się do zmiennych warunków egzystencji, rozmnażali, czynili wszystko, by przetrwać. Wojownicy polowali w ruinach na powierzchni, na zwierzęta i zjadane równie chętnie istoty rozumne. Szamani interpretowali przyszłość klanów czytając w rojach karaluchów. Starcy gromadzili opał, jadalne rośliny i owady, dopóki przez wzgląd na swą niedołężność nie byli zabijani przez młodszych członków plemienia. Wynaturzeni fizycznie królowie Karaluchów - potężnie zbudowani siłacze o umysłach zaślepionych żądzą mordowania głupców - stali się ogierami rozpłodowymi plemion. Uwięzieni w podziemnych jamach i klatkach, zapładniali spółkujące z nimi młode kobiety, oddające się człekoształtnym samcom w aktach czysto zwierzęcej reprodukcji. Poczęte z tych relacji dzieci zawsze trafiały do kasty wojowników, pobłogosławione nasieniem najpotężniejszych osobników plemion. Kanibalizm stał się w przypadku Karaluchów nie tylko sposobem na zaspokojenie głodu, ale też formą oddawania czci zmarłym - barbarzyńcy ci nad wyraz rzadko porzucają na placu boju swych ziomków, najczęściej ściągając ich zwłoki do swych podziemnych kryjówek i tam pożerając je w przeświadczeniu, że w ten właśnie sposób wchłaniają życiową energię zmarłych towarzyszy.

 

     Trudno wyobrazić sobie w Justitianie bardziej strasznego nieprzyjaciela, zwłaszcza po wielu latach życia w przeświadczeniu, że Karaluchy odeszły w niepamięć. Pograniczne osady płoną, patrole Sędziów i przemierzające ziemie Protektoratu kupieckie karawany są napadane i bezlitośnie wyrzynane w pień, a zmasakrowane, częściowo pożarte ciała Młotodzierżców tkwią nabite na sterczące z piasku pręty i pale. Wieści o przebudzeniu Czernoboga i zagładzie Republiki Praskiej dały dzikim klanom nadzieję na powrót do swej dawnej świetności, na ponowne zawładnięcie ziemiami zachodniej Borki. Każda kolejna noc w Protektoracie wypluwa na powierzchnię ziemi zgraje krwiożerczych dzikusów, pełzających w ruinach, atakujących ze zwierzęcą wściekłością, błyskawicznie znikających w obliczu liczebnej przewagi wroga.

 

     Justitian stanął w obliczu próby, której może nie przetrwać, albowiem nawet potęga czarnego prochu może nie wystarczyć, by zatrzymać stworzenia, które z ludzkim gatunkiem łączy już chyba jedynie kształt ciała.


     Przygotował: Keth (na podstawie informacji zawartych w podręczniku podstawowym Degenesis: Primal Punk). Wszystkie prawa autorskie zastrzeżone dla wydawnictwa Sixmorevodka.

Komentarze
#1 | czegoj dnia 03.12.2017 13:04:13
Znów fajny materiał. Zastanawiam się Keth, czy nie wziąłbyś się za tłumaczenie mechaniki? Może warto przyjrzeć się temu systemowi z bliższej perspektywy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Popularne Artykuły
  Artykuł Czytań Dodany przez
» IK - tworzenie i rozwój postaci
On: ŻELAZNE KRÓLESTWA
70748 Beamhit
26.01.2013 16:19
» 01. Wybór rasy i płci
On: TWORZENIE POSTACI
21270 leobardis
11.11.2008 15:43
» 05. Czary - objaśnienia i możliwości rzucania oraz spis czarów
On: MAGIA
18360 czegoj
25.11.2008 12:56
» 07. Kasta Niesklasyfikowana
On: PROFESJE
17317 leobardis
11.11.2008 18:26
» Legenda Kryształów Czasu
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
16793 leobardis
11.12.2008 15:30
» Charakter Postaci
On: TWORZENIE POSTACI
15322 venar
16.02.2009 14:27
» Spis kamieni szlachetnych
On: DODATKI
15274 arikar
01.03.2009 16:48
» 02. Kasta Żołnierska
On: PROFESJE
14465 leobardis
11.11.2008 18:01
» Martwiaki
On: BESTIARIUSZ
13761 venar
30.04.2009 11:58
» 04. Kasta Złodziejska
On: PROFESJE
13555 leobardis
11.11.2008 18:09
» 06. Kasta Czarodziejska
On: PROFESJE
13471 leobardis
11.11.2008 18:22
» Dendroid
On: BESTIARIUSZ
13350 ghasta
30.07.2011 10:22
» Opis świata Orchii
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
13172 leobardis
12.12.2008 13:17
» Kompendium Wiary
On: RELIGIA
12781 avnar
22.06.2009 15:08
» Doświadczenie - PD
On: PODRĘCZNIK GRACZA
12474 venar
13.01.2009 20:23
©
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

dretch
14-12-2017 23:09
Przepraszam ale u mnie koniec roku jest bardzo intensywny w robocie! Będe chciał ruszyć z Pokusą wieczorami. Mam nadzieje, że uda mi się coś skrobnąć w sobotę.

Keth
14-12-2017 17:23
Już nie przesadzajmy, każdy daje tyle, na ile mu pozwala czas i rodzina!

Suriel
14-12-2017 15:16
Keth - silnik nr 1 portalu. Smile

Keth
13-12-2017 22:38
No bo nie ogarnę wszystkiego na raz, spokojnie! Pfft

Suriel
13-12-2017 22:37
Tak patrzę, i widzę że na rekord idzie z ilością artów na mainie. Klapnely za to pbfy i podejrzana cisza na portalu.

8art
12-12-2017 21:38
Niedlugo pewnie bede w domu. Ale nie obiecuje wpisow bo lece na ryj.

dretch
12-12-2017 17:11
Post w Świcie

dretch
12-12-2017 17:07
Krótki wpis walki Eco z goblinozaurem - poprawiony wpis, literówki etc.

dretch
12-12-2017 16:52
Aktualizacja postu 404 OD

dretch
11-12-2017 21:18
ja tez bede pisal jutro :/

8art
11-12-2017 18:13
Bede pisal chyba dopiero jutro

czegoj
11-12-2017 09:33
Przy edycji artu masz znaczek wstaw nową tabelę.

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[5467]
czegoj[3599]
8art[2462]
koszal[2253]
Treant[2109]

Ostatnia aktualizacja
Sigil
czegoj
dretch
Suriel
deliad

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką