22.10.2017 17:25:19
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Czwarta edycja na Po...
Rytuały czarowników
Czwarta edycja KC!
Hassosac
Osobliwości i dziwy ...
Profesja do KC - Bes...
Kubo - prawdziwy bard
Orchiańskie sztuki w...
Nowa profesja - opry...
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
Relacja z testów gru...
FUN
Pułapka dorosłości
Kuźnia Wszechkreatorów
Światotworzenie - Wo...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
@dretch :) Niestety ma...
Swietna robota, sprawi...
Grałem z komórki i nie...
Wielkie dzięki za gran...
Swietne, na mobilnym n...
Artykuły
Faktycznie przyjemny t...
Przeczytałem niusa, ko...
[quote]Czegoj napisał:...
Na stronie wydawnictwa...
Najpierw słowa przepro...
Galeria
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Tak zupełnie w ramach ...
Czyli czerń i biel :) ...
Dodatkowe strony
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Podam wieczorem jak bę...
Może te problemy wynik...
facebook
Zobacz temat
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Kanibalizm na Orchii
Keth
Wydaje mi się, że nigdy jeszcze nie mieliśmy sposobności do poruszenia tego tematu. Jaka jest Wasze wyobrażenie kanibalizmu na Orchii? Czy takie praktyki mają prawo istnieć w cywilizowanych społecznościach? W mojej opinii tak, bo przecież na Imperium składają się nie tylko ludzie, elfy i krasnoludy, ale też gobliny, ogry, trolle, gnolle i im podobne rozumne stworzenia, które wcale nie muszą mieć obiekcji przed zjadaniem mięsa pobratymców ani przedstawicieli innych rozumnych gatunków. Jestem w stanie wyobrazić sobie fragment prawa katańskiego legalizujący takie praktyki (w końcu trzeba czymś wykarmić te hordy trzymanych pod batem katańskich potworów i barbarzyńców).

Część kultów nie powinna mieć z takimi praktykami problemu (a bo to setyci nie zjadają ludzkich serc jak twierdzi pospólstwo?) - inne będą je zawzięcie zwalczać. Które w Waszej opinii?

Chętnie rozwinąłbym ten temat do formy umożliwiającej stworzenie pełnowymiarowego artykułu.
 
www.rpgonliner.fora.pl
Suriel
Co do treści podrecznikowej to Katan mocno zwalcxal orkony. Istoty zadające orki i same będące ich odmianą. Na pewno ktoś bardziej oblatany w podręczniku powie cos wiecej na ten temat.
Z drugiej strony na pewno niektóre akty kanibalizmu są dopuszczalne w świetle krzywego katańskiego prawa. Ale kanibalizm jako podstawa kulturowo socjalna dla jakiejś rasy raczej nie.
Czym w ogóle jest kanibalizm w fantasy? Jak czliwiek zjw człowieka. Czy już jak człowiek zje cokolwiek humanoidaknego?
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Nanatar
-Zawrzyj gębę gamoniu i żryj
-Papo, ale papa żre ta cycorata elfa, a ja wuja Łamignata, a on żylasty i twardy.
-Jo jem ta cycota elfa bo mi spokoju trza przy was, a tobie jaj brakuje to żryj stryja, on był wielka woj. Przeć się nie będzie w dole marnował, a jeszcze brakuje co by takiego chwata wilcy żarli.

Z życia goblińskiej ferajny


Suriel zadał ważne pytanie. Kanibalizm to zjadanie osobników swojego gatunku. Czy elfy, ludzie, orki to ten sam gatunek? Wszystkie są humanoidami, ale mam wrażenie że w świecie Orchii, nie powstaliśmy z małp, tylko poszczególne rasy tworzyli różni bogowie, część przybyła z innych sfer. [proszę poprawić jeśli się mylę].
Tak więc mam wrażenie że elf zjadający krasnoluda nie jest kanibalem, co najwyżej zwyrodnialcem. Tak czy inaczej, równie niesmaczne wydaje mi się dla cywilizowanego człowieka zjadanie elfa, co orka, a co z trollem, ogrem, gdzie jest granica? to jest humanoid, a to już potwór, lub zwierzę.
Może trzeba nieco zmienić definicję kanibalizmu i objąć nią wszystkie humanoidy. Uznać je za podgatunki.

W naszym świecie kanibalizm jest powszechny, ale u niższych form zwierząt: owady, pająki, ryby, płazy, czy nawet ptaki (w wiki nie było nic o gadach), bardzo natomiast rzadki wśród ssaków. Zakładam więc że na Orchii, kanibalizm u wyżej rozwiniętych form jest marginalny. Nie zmienia to faktu że występuje.

Przodować powinni tu np. szaranowie, czy inne owado i płazo podobne stworzenia inteligentne. Może właśnie chęć odróżnienia społeczeństwa orkowego, od pająkoludzi popchnęła Katanów do wydania edyktów zabraniających podobnych praktyk na szeroką skalę.

Kolejna sprawa to że jeżeli u niższych form kanibalizm ma podłoże czysto praktyczne, tj pożywianie się, to wśród humanoidów często chodzi o akt rytualny. Mamy więc dwa rodzaje kanibalizmu, jeden czysto pragmatyczny, aby się nażreć, drugi kulturowo-religijny.

Do aktów kanibalizmu z głodu dochodzi i dochodzić będzie, zawsze tam gdzie trzeba walczyć o przeżycie. Po obejrzeniu filmu o katastrofie w Andach zadawałem sobie często to pytanie i doszedłem do wniosku że przeżyć to priorytet i obowiązek.
aspekt religijny i kulturowy, znów można dzielić.
Spożywanie serc przez setytów, czy zżeranie stryja przez gobliny. I dlaczego Setytom ma być wolno [bo jeśli nie, to obrazimy ich odczucia religijne], a goblinowi nie, bo nie założył wpływowej sekty?

Cóż prawo katańskie surowe i niesprawiedliwe. Złe prawa.
Obiecuje jeszcze wrócić do aspektu kulturowo-religijnego.

Przypominam że w naszym świecie kanibalizm wśród ludzi wywołuje nieuleczalną chorobę kuru. Choroba rozwija się od kilku miesięcy do kilkudziesięciu lat. Na koniec zamienia mózg w galaretę. W śród papuasów wykryto jednak gen, który musiał się wykształcić niedawno, chroniący przed kuru! Pewnie kapłani Seta dostają od boga z automatu.
A Ty, czy nadal chcesz zjadać serca swych wrogów?
 
Keth
Myślę, że kanibalizm będzie postrzegany za wynaturzenie wśród przedstawicieli ras uważanych za wysoko cywilizowane - mam na myśli część ludzi, elfy, krasnoludy, reptilliony, gnomy i niziołki, tak dla przykładu. Sądzę również, że może być czymś powszechnym wśród istot rozumnych uchodzących za barbarzyńskie: część orków, gobliny, ogry, trolle, giganty - przy czym pod pojęciem kanibalizmu nie mam na myśli zjadanie przedstawicieli własnego gatunku, tylko innych, z wysoko cywilizowanymi włącznie.

Potrafię sobie na przykład wyobrazić oficera katańskiego legionu, który po spacyfikowaniu armii buntowników udaje, że nie widzi hord goblinów pożywiających się zwłokami zabitych ludzkich chłopów. Tak samo gnolle czy trolle napadające na gościńcach na karawany - zjedzenie złapanych ludzi czy elfów nie powinno spędzić im snu z oczu.

Teraz pytanie jak widzi to katański urząd. Ja bym uznał, że Katani mają to w nosie, dopóki ofiarą zjedzenia nie padnie ktoś wysoko postawiony, który miał prawo ubiegać się o wskrzeszenie.
 
www.rpgonliner.fora.pl
dretch
Idealny topic pod Bestiojada Wink czy w takim wypadku papka z elfich oczy to będzie akt kanibalizmu? Czy wyrodnienie?
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degene...a6aa74c071

**
ECO - Strażnik miejski Ostrogaru
http://www.kryszt...p?user=353

--
Jeżeli padłeś, szybko wstań, bo jeszcze Ci dokopią.
 
www.predom-service.pl
Suriel
Keth myślę że poki armia Katana zjada rebeliantów i buntowników bo musi się wyżywić by walczyć w imię boskie, problemu nie ma. Natomiast jak ktoś zjada choć jednego katańskiego wyznawce to hańba i kary godne bluźnierstwo. Czyli filozofia Kalego.
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Sigil
Nantar, "Śmiejącą się śmierć" (kuru) wywołuje jedzenia ludzkiego mózgu, a nie innych części ciała. To choroba prionowa. Warto to wiedzieć.

A tak poza tym jako gość, który ma hopla na punkcie horrorów, obserwuję sobie z ciekawością tą Waszą dysputę. Kanibalizm to współcześnie jeden z tematów tabu, budzący tak wiele emocji i kontrowersji, że nie mógłbym przejście obok tego obojętnie. Bdw wiecie o tym, że w Ameryce współcześnie istnieją restauracje dla kanibali? I nie jest to bynajmniej fantastyka.
Ot, taka ciekawostka na boku. Wink
No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.
 
http://swiatyniakrzyku.wordpress.com/
Keth
Sigil napisał(a):
Bdw wiecie o tym, że w Ameryce współcześnie istnieją restauracje dla kanibali? I nie jest to bynajmniej fantastyka.
Ot, taka ciekawostka na boku. Wink


Nie żartujesz? I to jest legalne?
 
www.rpgonliner.fora.pl
Suriel
A co zgłodniales?
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Sigil
Tak, bo w niektórych stanach kanibalizm jako taki nie jest przestępstwem. Przestępstwem jest zbezczeszczenie ciała albo morderstwo. Ale jeśli ktoś po śmierci dobrowolnie zapisuje swoje ciało na tego rodzaju cel, to jego sprawa, prawda? Wink

Zresztą, zobaczcie sami:

http://www.cannib...index.html

Enjoy...
No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.
 
http://swiatyniakrzyku.wordpress.com/
Nanatar
To prawda, kuru wywołuje zjedzenie mózgu, lub bardzo bliski z nim kontakt. Chyba też zjedzenie zarażonego ciała. Czyli młody goblin może bezpiecznie spożywać gnaty wuja.
Wyjątkowe zainteresowanie kanibalrestauracjami, wszystko co dobre jest w AMERYCE, dobrze że są wizy, bo już byście lecieli.

Ta orgia pożerania ciał buntowników, którą przytoczył Keth, przypomina masakrę ludności Syrakuz przez rzymskie legiony, lub Jerozolimy przez krzyżowców. Nic w tym dziwnego, ludzie w swej historii potrafili być równie i bardziej okrutni, byli może tylko trochę lepiej odżywieni i mieli inne zwyczaje.
Nie widzę powodu aby kanibalizm miał być zakazany. Zakazane może być zabójstwo, lub profanacja ciała. Zjedzenie ciała buntownika to pragmatyzm, a kapłana profanacja.

Pytanie tylko dlaczego ci goblińscy żołnierze zjadają niedawnych wrogów? Czy są źle odżywieni, bo Katanowie oszczędzają na wikcie, czy dbają by nikt ich nie wskrzesił, (lub nie zgwałcił), czy mają umowę z czarnoksiężnikiem, który lubuje się w szkieletach, czy może w końcu wyjątkowo lubują się w ludzkim mięsie i nie przepuszcza żadnej okazji do żaRcia.
To dość wygodne: Najecie się jak wygracie bitwę, na mury!!!

Picie ludzkiej krwi to też kanibalizm: Ktoś próbował?
 
Sigil
Pierwsze słyszę, by picie ludzkiej krwi zaliczało się do kanibalizmu, naprawdę. Raczej nazywane jest to wampiryzmem, zwłaszcza, że kanibalizm wymaga śmierci "dawcy" - a wampiryzm już niekoniecznie. W kanibalizm z zasady wpisana jest przemoc, jest on z psychologicznego punktu widzenia czynnością udowadniającą całkowitą władzę nad inną jednostką, którą jest pożerana. Picie krwi z kolei ma zupełnie inne podłoże symboliczne i posiada odmienne znaczenie z uwagi na to, że można pić krew własną lub ofiarowaną dobrowolnie. A więc relacja wampiryzm=przemoc nie jest tutaj jedyną możliwą.

Poza tym myślę, że zadawanie tego rodzaju pytań na forum ogólnym to chyba lekka przesada. Przynajmniej w moim własnym odbiorze. Chyba odbiegamy tu od tematu RPG i wchodzimy w kwestie zbyt osobiste.
No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.
 
http://swiatyniakrzyku.wordpress.com/
Nanatar
Jeśli nie na miejscu to przepraszam, ale poskutkowało konkretną wypowiedzią Twą na ten temat, więc opłacało się. Dzięki.
Nie jestem jednak przekonany że kanibalizm wymaga śmierci ofiary. Można zjeść czyjąś nogę i pozostawić go przy życiu. Można to zrobić gwałtem, lub za pozwoleniem nogodawcy.
A picie krwi? Czy wampiryzm nie jest formą kanibalizmu?Krwawe "hulanki" hrabiny Batory jak dla mnie, nim są. Miały to samo podłoże co zjadanie ciał przodków, czy wrogów, przejęcie czyjejś witalności, siły, młodości.
 
Sigil
Ciało i krew mają odmienne znaczenie i symbolikę. Tak jak i spożywanie ciała i krwi.

Spożywanie ciała symbolicznie związane jest ze śmiercią dawcy. W sensie rytualnym/magicznym ciało jest pojazdem ducha. Jego spożywanie oznacza anihilację dawcy, zniszczenie tej formy, może być rozumiane jako uwolnienie ducha lub też przejęcie cech dawcy (gwałtem bądź na zasadzie rytualnej): jego siły, mądrości, odwagi, którymi jako istota cechował się za życia (pomijam tu oczywiście kanibalizm w celu przetrwania).

Z kolei wampiryzm związany jest najczęściej z piciem żywej krwi. Osobiście nie spotkałem się w literaturze tematu z piciem krwi trupów. A więc pijąc krew przejmowana jest witalność dawcy, jego siły życiowe. Picie krwi z trupa nie miałoby więc sensu. Mało tego - krew zmarłego jest w sensie religijnym i magicznym nieczysta - stanowi substancję związaną nie z życiem, lecz ze śmiercią. Krew żyjącej osoby jest fluidem zawierającym zarówno ową demoniczną siłę witalną (o której w kontekście mszy o ofiary pisał Jung) jak i duszę, w sensie "duszy żywej". Mamy tu więc odmiennego rodzaju związek symboliczny i pomimo pozornych podobieństw nie wydaje mi się, by oba te zjawiska (kanibalizm i wampiryzm) były tym samym. Nigdzie w literaturze tematu nie spotkałem się zresztą z utożsamieniem tego rodzaju - jednakże, jeśli coś mi umknęło poproszę o nakierowanie mnie na właściwy tytuł.

Zaznaczam także, że kultury pierwotne w zasadzie nie znają pojęcia jednorodnej duszy. Dusza jest tu tworem złożonym, człowiek posiada zwykle kilka dusz. Stąd odmienne znaczenie ciała i krwi, z którymi łączą się odmienne aspekty duchowe.

Rożnicę między kanibalizmem i wampiryzmem można rozpatrywać także w oparciu o ilustracje, jakimi są: postać wilkołaka i wampira. Uważam, że w folklorze europejskim te dwa archetypy znacznie różnią się między sobą i daleki jestem od utożsamiania ich (co zdarza się niektórym okultystom z USA mam tu na myśli np Michaela Forda, lansującego tego typu sądy bez dogłębnej znajomości tematu). Jeśli idzie o historię (np wspomnianą Elizabeth Bathory) to owszem, różne osoby czasem dokonywały praktyk zarówno wampirycznych jak i kanibalistycznych - niemniej nie może być to argumentem na rzecz ich utożsamienia. To, że jem jabłko nie oznacza, że piję wodę, prawda? Są to bardzo odmienne czynności o różnym znaczeniu.

Zachęcam więc do zapoznania się z samą symboliką ciała, mięsa czy ofiary z ciała (która odnosi się do pierwotnego modelu ofiary z człowieka praktykowanej przez społeczności łowieckie najprawdopodobniej już w neolicie), a także do zgłębienia niezwykle złożonej symboliki krwi. Literatury w tym temacie mamy obecnie sporo, także po polsku, więc nie powinien być to problem.

Ciekawym porównaniem może być na przykład odmienne traktowanie krwi i mięsa w czasie ofiary u Greków. Doradzam rozpatrzyć rytuał nekromantyczny który odnajdujemy w Illiadzie i porównać go z rytami ofiarnymi dla bóstw.
No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.
 
http://swiatyniakrzyku.wordpress.com/
Suriel
Zupełnie inną kwestią jest poruszana przez Nanatar kwestia zjadania przodków. Ta praktyka nadal jest popularna w dzisiejszych czasach na przykład nad Gangesem.

Dla ciekawych polecam też artykuły na temat Issei Sagawa (celwo podaję mianowniku).
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Sigil
Myślę, że równie frapująca (oczywiście poznawczo) jest historia Alberta Fisha. Jego urojenia ukazują całkiem ciekawe związki symboliczne, mające odniesienie do toposu wilkołaka.

Kwestia zjadania przodków zawiera się w tym, co opisałem - wspólnota zjada martwego przodka, by przejąc jego siłę/mądrość/odwagę/moc etc. W tym wypadku część jego ducha pozostaje by wzmocnić społeczność a akt kanibalizmu jest też wyrazem szacunku dla zmarłego, który posiadał godne podziwu cechy. Następuje tutaj uwolnienie energii duchowej z formy i ponowne jej wcielenie w żyjących członków plemienia. Jednocześnie chroni się ciało przed zepsuciem i rozpadem. Taki sens miały np. praktyki kanibalistyczne plemion Papui Nowej Gwinei. Z kolei u Scytów zaobserwować można interesującą formę stanowiącą zamiennik pierwotnych praktyk kanibalistycznych - która polegała na piciu prochów zmarłych wymieszanych z winem.
No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.
 
http://swiatyniakrzyku.wordpress.com/
Nanatar
Czas wrócić na Orchię z ludopożeraniem. Krótko o aspektach religijno-kulturowych, które moim zdaniem należy rozdzielić.
Gobsy zjadają stryja, czy pokonanych wrogów nie dlatego że to jakiś rytuał zbliżający ich do boga, ale dlatego że ojciec tak robili i dziadzio też. Mogą przy tym wierzyć że posiądą ich wigor, czy co tam sobie wymyślą. I to moim zdaniem aspekt kulturowy.
Zjadający serducho kapłan, częstujący przy tym wiernych wyciskaną do kielicha krwią jako hostią i robiący to w imię swego nieco wymagającego boga, to kanibalizm religijny.

I jeżeli ta krwawa uczta ma radować boga i może skutkować bezpośrednimi beneficjami, to czy biesiada gobsów, które wierzą bluźnierczo w zdobywany w jej ramach wigor nie powinna go dawać?
To tłumaczyłoby powstanie takiego bestiojada. Jesteś tym co jesz. W końcu to świat, który przemierzają osobiście bogowie.

Może jeszcze kanibalizm urojony. Kiedy rdzenni amerykanie usłyszeli że przybysze spożywają ciało i krew swego boga, który stał się człowiekiem.
 
AS Autor KC
Witam
Załozenie odnośnie kanibalizmu miałem następujace:
Rasy cywilizowane jak elfy, ludzie, krasnludy, reptillioni nie uznają kanibalizmu.
Rasy orkowe gigantów i inne gadzie nie uznają kanibalizmu oficjalnie. Nieoficjalnie stosują go masowo po bitwach i większych walkach. Ćwiartują, gotuja lub smazą pokonanych wrogów (ale nie jeńców). Jak brakuje wrogów jedzą i swoich trupów, a na takie uczty po bitwach mało kto zwraca uwagę, bo nic złego się nie dzieje.

Pozdrawiam
Artur
 
Keth
Dzięki za klaryfikację. Ta wizja zdecydowanie pokrywa się z moją. Tak więc w strefach działań militarnych uprawia się zjadanie ciał istot rozumnych bez większych ograniczeń, mimo potępienia ze strony przedstawicieli wysoce cywilizowanych gatunków.

Tym samym we względnie bezpiecznych regionach kanibalizm może być uprawiany przez bandytów, zwłaszcza goblińskich grasantów. Sądzę, że nawet w najgorszych dzielnicach Ostrogaru zjadanie ciał zmarłych może być dla niektórych akceptowaną codziennością.
 
www.rpgonliner.fora.pl
Suriel
Cóż, mamy zatem jasną klasyfikację ex catedra. Kazdy po bitwie świętuje jak lubi. Pfft
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Przejdź do forum:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
Kartografia na Orchii Świat według Kryształów Czasu 8 08-10-2013 15:57
RELIGIE Orchii -propozycje Refleksje i debaty. 18 19-09-2013 08:39
Rozwój cywilizacji w świecie Orchii. Refleksje i debaty. 14 17-05-2012 15:48
Marynarka wojenna i cywilna Ochrii/Orchii Świat według Kryształów Czasu 241 25-02-2012 10:12
Co jedzą... na Orchii Świat według Kryształów Czasu 30 29-10-2011 09:04
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

8art
20-10-2017 21:59
A dziekowac, dziekowac. Rzeczywiscie za 8euro to szalu nie ma. Wiecej grafik niż tekstu

Keth
20-10-2017 21:54
Bartek, zajrzyj sobie do skrzynki e-mailowej...

dretch
20-10-2017 21:20
Good point!

Nanatar
20-10-2017 18:29
Jak łatwo sprawdzić, napisałem El Eszar, ale nie będziemy kruszyć o jedno "L" kopii, czy konopii.

dretch
20-10-2017 18:23
Ja piszę Elszar Wink Przez L

Keth
20-10-2017 18:13
Aravenie, czemu Cię tak długo nie było?

Keth
20-10-2017 18:04
Czy bard to Eszar czy Elszar, bo sam już nie wiem? Smile

8art
20-10-2017 14:16
I to hardkorowo bez przecinków!!! Shock

Suriel
20-10-2017 14:10
A Ten znowu zaczyna Pfft...

8art
20-10-2017 13:58
To się chyba wyrażenia dźwiękonaśladowcze
nazywa lub fachowo onomatopeje Wink

Suriel
20-10-2017 13:37
Didaskalia (to mówiąc wbija przecinki w zdania, odgłosy metaliczne typu "jeb" Wink.

Suriel
20-10-2017 13:36
A jeśli Wam przecinków skompo to przyjmijcie tedy te dwa nagie przciniki , , i pola ustąpie abyście nie gnuśnieli w zaroślach, ortografi.

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[5236]
czegoj[3499]
8art[2403]
koszal[2178]
Treant[2023]

Ostatnia aktualizacja
czegoj
dretch
Sigil
Suriel
deliad

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką