20.11.2017 12:28:44
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Perpignan
Czwarta edycja na Po...
Rytuały czarowników
Czwarta edycja KC!
Hassosac
Osobliwości i dziwy ...
Profesja do KC - Bes...
Kubo - prawdziwy bard
Orchiańskie sztuki w...
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
Relacja z testów gru...
System Kryształy Cza...
DE - Nowe mapy
Gry paragrafowe
Kryształy Czasu podr...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
@dretch :) Niestety ma...
Swietna robota, sprawi...
Grałem z komórki i nie...
Wielkie dzięki za gran...
Swietne, na mobilnym n...
Artykuły
Faktycznie przyjemny t...
Przeczytałem niusa, ko...
[quote]Czegoj napisał:...
Na stronie wydawnictwa...
Najpierw słowa przepro...
Galeria
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Tak zupełnie w ramach ...
Czyli czerń i biel :) ...
Dodatkowe strony
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Podam wieczorem jak bę...
Może te problemy wynik...
facebook
Zobacz temat
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Relacja z testów grupy weteranów 03.09.2017
ghasta
Hmm mam jeszcze jedno ALE w kontekście ilości ras (200 ?? jak pisał Never?)

Jak tworzący system wyobrażają sobie w świecie gry funkcjonowanie drużyn tak odmiennych pod względem psychiki, wyglądu i zachowania ?

Dla mnie, nieprowadzącego MG, ciężko byłoby poprowadzić przygodę dla czegoś przypominającego pająka na spółkę z czymś przypominającym krokodyla idące pod ramię z czymś przypominającym węża w trakcie przygody detektywistyczej w mały mieście.

Tak złożona drużyna nijak nie pasuje do żadnej z dostępnych przygód.
Podejrzewam oczywiście że jest wiele osób którym to nijak nie przeszkadza, ale mi to się jakoś nie klei.
 
strefazero.blogspot.com
Never
Dla mnie osobiście też byłoby to nie do pomyślenia, i wydaje mi się, że nikt o zdrowych zmysłach nie nająłby takiej grupy do rozwiązania trudnej detektywistycznej zagadki. Lepiej komuś nająć drużynę nieformalną, niż formalną, która w gruncie rzeczy jest znana (można ją łatwo rozpoznać) do takich spraw.

I będę szpilił o to, aby nie było jakichś komedii.
Po za tym komunikacja między totalnie różnymi gatunkami od siebie jest bardzo utrudniona.

Z drugiej strony... Głosik podpowiada, a komu to przeszkadza? Zależy jaką sprawę mają rozwiązać, jeśli mają odkryć dlaczego ludzie znikają w mieście to nie byłaby taka grupa ostatecznie złym wyborem.
A złapanie szpiega np byłoby już całkiem niemożliwe, czy psychopatycznego mordercy działającego z rozmysłem.

Ciężka sprawa Ghasta, dzięki że zwróciłeś na to uwagę. Będę nad myślał
 
Nanatar
Skoro są relacje, to można się do nich odnieść, nie widzę powodu by tylko czytać. Konwersja na k10 niewiele mym zdaniem zmienia, choć ostatnio mój wieloletni gracz stwierdził że wszystko powinno być zaokrąglone do piątek, pewnie i dziesiątki by mu się spodobały. [Nie znał nowinek o pracy Artura]Może wobec tego jest to właściwa droga, szczególnie dla zupełnie nowych graczy, na innym nieco rynku. Co też (nowy rynek=wersja angielska), jest niegłupim pomysłem, jeśli tylko będę mógł spić nieco śmietanki.

Wolałbym w podręczniku podstawowym ujrzeć mniej ras, funkcji, opisów lądów, czarów itp., za to lepiej, dużo lepiej, opracowanych! Nie wiem jak innym, ale mnie się wydaje że osiągnięcie 10p. to około pięćdziesięciu sesji, czyli minimum rok przy jednej sesji na tydzień. Kupa czasu. Może więc nie ma powodu rozwodzić się nad poziomami epicko-heroiczno-zajebistymi.
Nie wiem skąd dyskusja o wielu światach (planetach, planach), skoro na jeden brak miejsca. Choć rozumiem że to jest smaczek systemu. Albo ma być, bo do tej pory musieliśmy radzić sobie sami.
Co też te wielkie rzesze martwiaków robią na planie martwiaczym? Knują pewnikiem, gdzie by tu ze szczeliny wyjść, albo tak jak na "Gnijącej Pannie Młodej", jazz grają.

Jedno jeszcze na koniec. Umiejętności dobierane z puli dla funkcji/kasty. Nie wystarczy zróżnicowanie. Ścieżki rozwoju są dobre, ale każda postać powinna być indywidualna do bólu!
A, i dlaczego ułomności mają dopakowywać, niech utrudniają, ale nie "niszczą" postaci.
Wiele można by jeszcze chcieć, ale to system Artura. Powodzenia!
 
ghasta
I temat, który momentalnie rozpalił głowy, równie szybko zgasł... A mogłoby się wydawać, że teraz to dopiero się zacznie niecierpliwe oczekiwanie połączone z domysłami...
 
strefazero.blogspot.com
Suriel
Bo co tu mówić jak niewiele jest danych do komentowania.

Ale mozemy to nieco zmienić. Wczoraj mieliśmy cztery mini przygody składające sie na wstęp do czegoś większego. Razem wyszlo 12h gry. Z przerwą na ponowne tworzenie postaci (2szt. Grin).
Czy to dobry pomysł bym napisał posta o sesjach, w tym wątku?
Kliknijcie na dole cokolwiek, bo czasami odnoszę wrażenie że lepiej by bylo w sorawie 4ed się nie odzywać tyle kontrowersji i oczekiwań budzi sprawa w ludziach. A ja mam co robić.
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
venar
No ja czekam na spotkanie z Arturami i przedstawienie materiałów. Potem spróbuję nanieść swoje uwagi.
Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia
 
Suriel
Podobno grupa warszawska w ciagu do dwoch tygodni. Potem chyba ekipa z Łodzi. Venar macie jakiś świeżaków w drużynie?
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Keth
ghasta napisał(a):

I temat, który momentalnie rozpalił głowy, równie szybko zgasł... A mogłoby się wydawać, że teraz to dopiero się zacznie niecierpliwe oczekiwanie połączone z domysłami...


Ghasta, w przeciwieństwie do Ciebie my nie jesteśmy aż tak bardzo napaleni w rzeczonym temacie i mamy dużo więcej cierpliwości Wink

@Suriel - pisz o sesjach!
 
www.rpgonliner.fora.pl
Suriel
Poprosiłem znajomych o slowo czy dwa w formie maila. Zbiorę to i opublikujulje tutaj. Z tydzień to zajmie. Na razie moge wrzucić jakiś tam ogolny opis hak to wyglądało z mojej strony.

Połączony z 25.09.2017 22:59:32:
-----------------------------------------------------------

Sesja maraton w kc 4ed, już po...

W nocy z 23 na 24 września w Lublinie odbyła się mała sesja graczy testujących nową edycję Kryształów Czasu. Sesja trwał około 12 godzin z przerwami na przekąski i dłuższa pauzą kiedy po sześciu godzinach doszedł nowy gracz a dwóch innych stanęło przed koniecznością ponownego losowania postaci. Cóż, życie zeropoziomowców bywa krótkie i do tego kiedy rusza się takimi postaciami na przygody to przeważnie jest tak...

img.besty.pl/images/388/55/3885515.jpg

Ale od początku.

Podróż.
Droga z Warszawy do Lublina przy obecnych robotach drogowych trwa koło 3 godzin w jedną stronę. Ten czas można było śmiało wykorzystać na prowadzenie dyskusji, na temat mechaniki 4 edycji i tak też zresztą został spożytkowany. Tematy były różne, przeważnie czy dać plus do tego czy tamtego, czy zdjąć coś całkiem, czy zamienić efekt krytyka na inny itp.* Na przykład, jedna z trzech możliwych do wyboru podklas u gwardzisty nazywała się City Guard czyli Strażnik Miejski. Postać ta ma zajmować się stricte dowodzeniem większymi grupami, prowadzeniem oblężeń i generalnie sztuką wojenną opartą na strategii. To taka postać, którą można spotkać pochyloną nad planami natarcia w namiocie dowódcy. Jak sami widzicie nazwa nieco wprowadza w błąd (kto zna postać strażnika Eco, ten wie o czym mówię, niczego mu nie ujmując rzecz jasna). Stąd też konieczne były drobne pociągnięcia pędzlem przy nazewnictwie nowej podprofesji (czy też subklasy albo ścieżki rozwoju jak kto woli). Padły nazwy "kapitan" , "dowódca"; ale mam wrażenie, że tutejszy portalowy kolektyw na pewno znalazłby jeszcze kilka. Czujcie się tutaj Panowie zaproszeni do składania propozycji, także po angielsku. Zwłaszcza po angielsku.

Sesja ogólnie.
Mówiąc o sesji przeważnie zapomina się, że składa się z kilku elementów. Pierwszym jest system jako taki, świat i mechanika. Drugą kwestią jest rodzaj przygody (horror, akcja, kryminał itd.). Trzecim jest fabuła (np. linowa, złożona, sandbox) i w końcu style prowadzenia (narracja) których jest tyle ilu mistrzów gry (tu rozpiętość jest od skrajnych kostkerów którym zbędne są dialogi i opisy do miłośników psychodramy i wewnętrznych wynaturzeń brzydzących się wziąć do ręki zwykłej k10).

Odpuszczę sobie punkt ostatni punkt od razu, ponieważ test tego nie dotyczył. Dość że powiem, iż styl prowadzenia nie był taki do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Niewiele bym się pomylił gdybym powiedział, że był dokładnie przeciwny. Mimo to spróbowaliśmy się przestawić i dobrze bawić na tyle by nie wpływało to na test mechaniki który mieliśmy za zadanie wykonać.

Co do typu przygody to była to jedna duża sesja składająca się z czterech rozdziałów. Pierwsza była w typie otwartym. Można było wykazać się inwencją i chęcią poznawania świata i muszę powiedzieć że ją spaliliśmy nadto skupiając się na zadaniu miast szerszego spojrzenia na rzeczywistość. Pozostałe mogę śmiało ochrzcić mianem klasycznego erpegowego "dungeon crawlingu". Czyli jak korytarz to pułapka, komnata potwór, korytarz w lewo czy w prawo, i tak w kółko. Ale hej, czy to nie jest najlepszy sposób by potestować mechę? Oczywiście, że tak. I tu dochodzimy tego co mieliśmy testować. Radzę usiąść przed przeczytaniem Wink

Meritum, czyli garść spostrzeżeń.

Dalej będę zatem już pisał o tym co spostrzegłem i co mnie zastanawia. Uwagi innych graczy załączę w osobnym poście, kiedy tylko znajdą czas by je przelać myśli w pisane.

- Mechanika jest tak jaką ją znamy, tylko na drobniejsze cyfry i z serią pomniejszych modyfikacji. Bać się nie ma czego.

- System jest rozbudowany o figurki i plansze. Ktoś to lubi, ktoś nie. Ja pozostawię jednak figurki miłośnikom planszówek.

krysztalyczasu.pl/images/photoalbum/useralbum_24/to_3_t2.jpg


- dysproporcja pomiędzy obroną a trafieniem (jest w trakcie korekty autora). Pierwsze spostrzeżenie przełożę na stare zasady byście łatwiej mogli zrozumieć i odnieść się do tematu. Otóż na 0Poz postać czarnego rycerza wyciągnęła około 210 obrony bliskiej na strat (bez magi) a dalekiej może ze 20 mniej. Dla przykładu wyliczyliśmy że maks z biegłości dla dowolnie wysokiego poziomu to 130 Bgł ( już ze szkoleniami!) i około 170-180 Tr bez magicznych przedmiotów. Efekt jest taki że dowolna postać ma w niego szansę trafienia jedynie w przypadku rzutów krytycznych (około 10%). Walki wysoko poziomowych postaci sprowadzają się do tego kto częściej nakręci krytyka na kostkach. Przez to jest mała różnica pomiędzy postacią z 0Poz a wysokimi postaciami. Przykład, zerowe postacie nakładły w jedną rundę 10poz Pandoriankę, w jednej rundzie nim kogoś zraniła. Wniosek jest taki, że poziomy doświadczenia już teraz nie zmieniają balansu walki tak jak kiedyś.

- Przewagę w grze mają rycerze i inne opancerzone puszki z tarczami. Co zresztą jest zrozumiałe patrząc na rozwój opancerzenia w średniowieczu ale... ale RPG to nie średniowiecze i każdy chce sobie pograć dla przyjemności. Słabo widzę kogoś kto zrobi sobie postać w rodzaju lekkiego wojownika, raczej do 10 poz to nie dotrwa w mojej opinii.

- Krytyki da się przeżyć, śmiertelność jest znacznie niższa niż w wersji dyskietkowej. Typów krytyków jest trzy. Po jednym na każdy typ ataku: kłuty cięty, obuchowy. Trzy, nie tabela. Czyli jak trafiłeś z łuki to masz zawsze ten sam efekt. Krytyki mijają każdą zbroję prócz płytówek.

- Magia wymaga dopracowania, trzy rzuty obronne w przypadku niektórych zaklęć (czarny pocisk) to zdecydowanie za dużo by były skuteczne przy i tak nader marnym efekcie (poprawka uwzględniona i w trakcie w trakcie zmiany)

- Pedekowanie. Tu jest ciekawie. Pedeki dostaje się za to o co się upomni i skutecznie wyjdzie. Trzeba dużo dotykać, analizować i uczyć się. Wymaga to zupełnie, zupełnie innego podejścia do zdobywania punktów. Po czterech mini sesjach nie zdobyłem żadnego, chyba nikt nie zdobył a potrzeba 25 na każdy level. Po zmianie co do sposobu ich przyznawania (przyspieszeniu x2) udało mi się w sumie zdobyć ich około 13 co znaczy pół poziomu na 12h gry. Jeśli liczyć trzy sesje miesięcznie to w sumie koło roku średnio by dobić do 10 poziomu, jedną profesją. Dużo, mało?

- Każda rasa ma 4 wyjątkowe cechy dla rasy, bardzo ubarwia to grę.

- Przy trzy lub czteroklasowacach nie sposób jest bez dużego doświadczenia w pełni wykorzystywać potencjału (umiejętności i czarów) postaci.

- Mechanika nie jest lekka, pomniejszone statystyki sporo zmieniły. Więcej odporności ale i tak jak się korzysta z umiejętności ciągle się zagląda w zasady by coś sprawdzić.

Ostateczne wrażenie po sesji.

Cóż, system jest grywalny. Koloryt ras wcale nie przeszkadza jak się podejdzie z przymrużeniem oka, wszakże to high fantasy rasy te się znają od tysięcy lat i ze sobą w lepszych czy gorszych relacjach koegzystują. Trudno teraz wyrokować o rasach i klimacie, jest za wcześnie. Naszym celem było na tym etapie badanie wyłącznie mechy, na fluff przyjdzie czas kiedy się wyklaruje w formie pisemnej.

Ten system podczas gry wygenerował mnóstwo zabawnych momentów. Miejscami uśmiałem się do łez na przykład kiedy kolega wylosował postać węża z nadwagą. Taki pyzaty snake, wykonujący magiczne tatuaże których sam nie może nosić. Albo kiedy podczas rutynowego testu zręczności (kręcenia się wkoło portalu) kiedy drużyna była zajęta luźną dyskusją, kolega kręcąc się w tle wkoło demonicznego portalu wykonał totalnie pechowy rzut na zręczność i przepadł w jego środku. Pociągając kolejnego z drużyny. Tak to bywa kiedy drużynowy kapłan bierze się za coś, co go siłą rzeczy na zerowym poziomie przerasta.

Mechanika jest natomiast stale poprawiana, idzie to w dobrą stronę. Jeśli znajdziemy rozwiązanie problemu 240km odległości pewnie będzie kolejna, może już nie tak długa sesja (żeby nie powiedzieć maraton). To z grubsza wszystko.

*Dam Wam tu dwie zagadki. Jeśli pozwolicie będę je podrzucał takie zagowzdki kiedy stanowisko testerów będzie mocno podzielone. Kto z Was będzie chciał może dołożyć cegiełkę do budowy systemu. A że można wpłynąć, najlepszym przykładem jest Koszal, jego podpowiedź dotycząca czystości rasy nadała pęd i kierunek zmianom rozpoczętym przez Nevera. Współczynnika Prezencji drodzy państwo w 4Ed nie będzie. Stało się, klamka zapadła.

Pierwsza dotyczy ogłuszenia. Faktem jest że kawał twardogłowego ogra ogłuszyć jest ciężej niż delikatniejsze rasy. Z drugiej strony osoba o bystrzejszym intelekcie dojdzie do siebie zapewne szybciej po ogłuszeniu niż wolno kojarzący ogr. Jak to rozwiązać?

Druga obrony tzw. biernej z zaskoczenia. Co powinno się w nią wliczać? W nowej edycji do normalnej obrony wlicza się bonus z bystrości umysłu (Int) oraz z instynktów tudzież pamięci mięśniowej jaką na przykład mają zawodowi żołnierze (Szybkość). Są to niewielkie bonusy ale jednak. A zatem?


Edytowane przez Suriel dnia 25-09-2017 23:21
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
8art
Zastanawia mnie jedno, czy jak zniknie Prezencja to pociagnie to usuniecie jednegoze wspolczynnikow fizycznych? Do tej pory mielismy 5 fizycznych i 5 psychicznych.
 
mastug

Pierwsza dotyczy ogłuszenia.


Jeśli mówimy o ogłuszeniu w rozumieniu knockoutu to ważne jest trafienie w punkt. Trafienie w głowę jako taką nie ogłusza ale trafienie w szczękę już tak. Nie ma obrażeń a przeciwnik jest nieprzytomny. Nie ma tu aż tak dużego wpływu masa (np. 80 kg bokser może znokałtować każdego z wyższych klas wagowych). Inną formą ogłuszenia jest omdlenie spowodowane bólem lub w wyniku urazu (w naszych KCtach o obrażeniach obuchowych silne stłuczenie, złamanie, wstrząs mózgu). Powiedział bym że ogry są tak samo podatne na pierwszy rodzaj ogłuszenia jak ludzie. Natomiast trudniej je ogłuszyć zadając im obrażenia (mają większą żywotność i wyparowania) - mechanicznie można by zaproponować że rzut na 1/10 zadanych głowie obrażeń czy udało się wyłączyć świadomość przeciwnika. Chociaż walcząc ze smokiem to już taka 1/10 obrażeń jest już trochę słabym rozwiązaniem (bardziej chciało by się rzucać procentowo na to ile żywotności głowy pozostało).
Co do wracania do przytomości to chyba też nie ma większego znaczenia inteligencja. Teoretycznie im bardziej złożony stystem tym dłużej zajmuje reset Smile).
Edytowane przez mastug dnia 26-09-2017 01:06
 
Never
Ach ten awatar Keth Smile,

Kurde, weź bądź mądry i wiedz jak się ogłusza ogra, człowieka, giganta lub smoka. Testy w realu można przeproeadzać tylko na ludziach albo większych gadach/ssakach chociażbtm wo)ał uniknąć prób ogłuszenoia krokodyla/słonia.

Na razie jest testowany pomysł, by postać broniła się na SF.
Jak dla mnie lepsze rozwiązanie , bo ten parametr jest mniejszy liczbowo, a z drugiej strony dobrze odzwierciedla sprawe.


2. Wątpie, aby kasować jakiś parametr fizyczny. Szybkość zawsze była w KC.

3. Mi w obecnym systemie najbardziej podoba się kraftowanie, czyli np będąc alchemikiem mogę tworzyć golemy różnego rodzaju i zdobywać potrzebne do tego składniki.

4. Co do walki. No cóż cały czas kwestia manewrów bojowych jest dyskutowana. Od bonusu z prędkości za pęd postaci, aż do przejścia w totalną defensywę.

Ps: pisze z komórki
Ps2: mi przede wszystkim zależy na walkach oddziałów w formacjach. Od falang po kwadraty, koła, mury z tarcz i klinów, czy rombów. Chciałbym móc toczyć bitwy na sporą skalę w całkiem sprawny sposób.
Edytowane przez Never dnia 26-09-2017 10:53
 
Oggy
kwestia manewrów bojowych jest dyskutowana. Od bonusu z prędkości za pęd postaci, aż do przejścia w totalną defensywę


To jest bardzo ciekawe. Trafne zastosowanie umeiejk w walce które może przechylić szalę zwycięstwa jest bardzo porządane. Byleby nie zamieniło się w banalną gradację że wyżejpoziomowa umiejętność wypiera tą z niższych poziomów. Niech to będzie elastyczne, niech gracz musi uzywać wszystkich umiejętność w zależności od sytuacji/przeciwnika a nie swojej topowej zdolności do wszystkiego.
astrolog/alchemik 10/10 POZ
 
Suriel
Oggy mozesz podać dobry przykład systemu który tak to rozwiązuje? Albo dwa?
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Nanatar
W kwestii ogłuszenia, mastug ma rację, potylica, czy podbródkowy załatwia sprawę, bez względu na kafarowość ogra. Podobnie z wybudzaniem, ale tu dodam że częste urazy tego typu, nie wpływają dobrze na system (czyli mózg). Czyli jak komuś często łeb obijają to się powinien później cucić. Nie czuję jednak, zadania takiego ciosu dwuręcznym młotem w zgiełku bitwy, ale o tym już pisałem.
Nie wiem jak ogłuszyć smoka, sorrka.

Przy zaskoczeniu, postać jest......zaskoczona. Eureka. Czyli się nie broni, aktywnie. Czyli osłania ją, skóra, zbroja, czary. Zdolności profesjonalne takie jak czujność, mogą zwiększyć szanse na nie bycie zaskoczonym, ale jak już ktoś nie zauważy, wyskakującego z obłoczka niewidzialności zabójcy, to się nie broni, puty nie poczuje zimnej stali w boku.

A że Prezencja spadła to mi akurat szkoda. Lzy

Opracowanie rozgrywek na różne formacje ciekawe. Teraz różne szyki powinny w inny sposób wpływać na obronę, atak , morale. Chętnie zobaczę efekt końcowy. Choć i jako gracz i MG skupiam się na fabularyzowaniu bardziej niż batalistyce. Dodajmy krąg strzelecki dla konnych.
 
Never
Oggy napisał(a):

kwestia manewrów bojowych jest dyskutowana. Od bonusu z prędkości za pęd postaci, aż do przejścia w totalną defensywę


To jest bardzo ciekawe. Trafne zastosowanie umeiejk w walce które może przechylić szalę zwycięstwa jest bardzo porządane. Byleby nie zamieniło się w banalną gradację że wyżejpoziomowa umiejętność wypiera tą z niższych poziomów. Niech to będzie elastyczne, niech gracz musi uzywać wszystkich umiejętność w zależności od sytuacji/przeciwnika a nie swojej topowej zdolności do wszystkiego.


Znam paręnaście systemów i zawsze kwestia jest rozwiązana w ten sam sposób, najlepiej pamiętam Conana, D&D, Only War.

Tabelka z 20 manewrami. Przydatnych manewrów jest z około 5-10 i tyle się ma w pamięci aktywnej. Trochę sztuczne, trochę drażni. Część jest wypierana przez ulepszone umiejętności typu bycza szarża albo potężny cios, bo postać otrzymuje tak zwane featy, które ulepszają manewry.

Ojciec też przygotował tabelkę z 30 manewrami, tylko, że nie było czasu abyście ją dokładnie rozkminili.
Ostatnio kminimy nad kwestią, że nie każdy powinien otrzymywać tabelę z 20 manewrami na starcie gry, co dla mnie jako weterana potyczek w RPG i osoby, która chodziła na rycerstwo jest fajną opcją.

Samemu musiałem uczyć się odpowiednio długo odpowiedniego parowania mieczem, zastawy, przejścia do pełnej obrony, czy też wyprowadzania młynków. Szarże niestety nigdy mi nie wychodziły, bo zawsze dostawałem na łeb gonga od człowieka-ogra, którego pasją była siłownia (Pozdrawiam jeśli to czytasz, Twoje ciosy na moją klatę powodowały, że nie mogłem oddychać Grin). Ale doświadczenia osobiste to czysto subiektywna kwestia, która nie powinna być rozpatrywana w tworzeniu kompleksowego systemu.

A więc do sedna: Umiejętności bojowych postać powinna móc się nauczyć. I również zdobywać poziomy specjalizacji w takowych. Np. Im częściej szarżujesz, tym większe otrzymasz bonusy. Im częściej przechodzisz do totalnej defensywy lub wyprowadzasz szaleńcze ataki tym jesteś lepszy. Mistyczne zdobywanie featów (czyli nowy poziom) cyk i zadaje już ultra HULK SMASH POWER THUNDER SMAJSON TAJSON ATTACKS nie powinno istnieć.
Chyba, że jesteś barbarzyńcą o specjalizacji berserkera, wtedy poniższy obrazek jest dla Ciebie.
i.pinimg.com/736x/3a/78/fb/3a78fb4d0cde9ad8b09fd7e7328e964c--room-art-hulk-smash.jpg

Pytanie ile postać na starcie zna takich manewrów? Kasta rycerska powinnna znać tylko te honorowe, a wojownicza również te nieczyste, jak wytrącenie broni. Ale magowie, złodzieje oraz kapłani?. Kwestia nadal daje nam sporo zagwozdek i zmusza do głębokich przemyśleń. A gdy, ktoś chce się nauczyć bardzo rzadkich manewrów albo w ogóle poznać podstawy? Czy taki mag mógłby zadeklarować próbę zapasów z przeciwnikiem?

No i też pytanie, czy zwierzęta lub inteligentne drapieżniki np. obcy z 8 pasażera obcego naturalnie też zna jakieś manewry. Nie jest to jednorodne zagadnienie, jednak winno zostać wybrana opcja najprostsza z możliwością szerokiego wykorzystania takowych zdolności podczas walki. Zarówno przez storytellingowców jak i mapowników.

PS: Krąg kantabryjski jak najbardziej Nanantar. Profesja słynąca z możliwości wykorzystania formacji powinni być gwardziści. Jeszcze formacja żółwia i las włóczni mi przychodzi do głowy. No cóż, zrobić z 10 najpopularniejszych.
Edytowane przez Never dnia 26-09-2017 12:52
 
Suriel
Umiejętności formowania oddziału a takze ich szkolenia powinien posiadać gwardzista i rycerz. Obaj w ramach pojedynczej podklasy. Dla gwardzisty bylby to wspomniany Dowódca (boshe jak ta nazwa kiepsko brzmi Sad).
"Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach" Antoine de Saint-Exupéry
 
Never
Suriel napisał(a):

Umiejętności formowania oddziału a takze ich szkolenia powinien posiadać gwardzista i rycerz. Obaj w ramach pojedynczej podklasy. Dla gwardzisty bylby to wspomniany Dowódca (boshe jak ta nazwa kiepsko brzmi Sad).


Jestem jak najbardziej za tym. Przecież po to np. W imperium Seleucydów (300 lat p.n.e) powstawało wiele szkół oficerskich dla greckich oraz macedońskich przyszłych oficerów, którzy toczyli wojny w Azji Zachodniej przez kolejne 250 lat.
 
8art
Oggy mozesz podać dobry przykład systemu który tak to rozwiązuje? Albo dwa?


W Iron Kingdoms RPG umiejki profesyjne (Zdolnosci klasowe) faktycznie stanowia o tym co postaci potrafi, czym sie rozni od innych (w szczególnosci kiedy chodzi o walke). Wspóczynnikowo wykreowani BG sa bardzo podobni do siebie. Zasadniczo rzecz ujmujac nie wykorzystywanie zdolnosci klasowych w walce moze utrudnic bardzo zycie, a bardzo przyblizyc losowanie nowej postaci. Budowanie combosow ze zdolnosci klasowych to podstawa walki w IK RPG.

Ponizej przyklad jak to wyladalo w praktyce w PBF. Jest troche enigmatycznych skrotow, ale wszystko jest wyjasnione w sekcji strony o IK: http://www.kryszt...cle_id=387

http://krysztalyc...wstart=500 Post 519 i kilka wczesniejszych
 
czegoj
Boże o czym Wy gadacie? O formacjach, o głuszeniu, o szarżach to na pewno będzie system RPG a nie bitewniak. Mam wrażenie, że chcecie włożyć wszystko do jednego wora i złapać wszystkie sroki za ogon. Jeśli robicie podstawkę to na co wam skomplikowane manewry. Zróbcie później dodatek dla maniaków i tam opisujcie te sprawy. Dla mnie idziecie za daleko. Zróbcie najpierw porządną podstawkę w miarę jasną i klarowną i dopiero później bawcie się w takie szczegóły.
Pilnie poszukuję dobrej pracy.Lzy
Moje pbf-owe CV - http://www.kryszt...php?user=7
 
Przejdź do forum:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
Miejsce testów zmodyfikowanej mechaniki Mechanika w świecie Kryształów Czasu 41 08-11-2017 10:42
Kryształkon 2017 Sfera Egzystencji Offtopowej 35 28-05-2017 21:09
Darmowe wejściówki dla weteranów Sfera Egzystencji Offtopowej 9 21-10-2014 19:17
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Suriel
20-11-2017 10:17
Tja, i o skarbach nie zapomnij.

Keth
20-11-2017 09:59
Nie śpiesz się, myśmy już w międzyczasie załatwili i tego kusznika i tego odźwiernego. Jak się ogarniesz po podróży, rozdziel pedeki!

dretch
19-11-2017 17:14
Żyje, wracam z delegacji. Jutro ogarnę pbf y Smile

namakemono
19-11-2017 12:29
Grin

lightstorm
19-11-2017 11:32
dziś i jutro mam wolne więc uzupełnię pbf'y

Keth
19-11-2017 11:04
Szach mat! Będzie wpis dziś wieczorem!

namakemono
19-11-2017 08:34
Chłopaki, gramy dalej w Czarny Świt? Jakoś zmarkotnieliście, jacyś tacy cisi...

namakemono
19-11-2017 08:32
Sanderson: Bezkres Magii - potwierdzam. Niebawem premiera trzeciej części Archiwum Burzowego Światła.

Nanatar
18-11-2017 22:21
No zachęciłeś, się zaraz pośpieszymy. Jeszcze nam ogrów na zbójach, pędzonych przez wargów trzeba evilsmile

Suriel
18-11-2017 21:00
Ty to potrafisz zachęcić Grin

Keth
18-11-2017 20:56
Chłopaki, gramy dalej w Okna? Jakoś zmarkotnieliście, jacyś tacy cisi... napuścić na Was ogry?

Keth
18-11-2017 16:41
Brandon Sanderson "Bezkres magii" - polecam!

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[5374]
czegoj[3550]
8art[2425]
koszal[2224]
Treant[2067]

Ostatnia aktualizacja
czegoj
dretch
Sigil
Suriel
deliad

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką