17.12.2017 01:26:49
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Vilena - Dzieci Wody
Fourth Ed. CoT - pie...
Patronaty elementaln...
Karaluchy z Borki
Wielkie Pianalia
Kulty Ciemności w Dr...
ANSUMO - Ludzie z Me...
Elfy Żałobne
Perpignan
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
FUN
Czego akurat słuchacie?
Chowańce Czarowników
DeG - mapy
Gry paragrafowe
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
Bardzo dobre pytanie i...
Czy coś jeszcze się dz...
@dretch :) Niestety ma...
Swietna robota, sprawi...
Grałem z komórki i nie...
Artykuły
Made my day... harder...
Ciekawa koncepcja. Mam...
Testy nadal trwają, wi...
Proszę o kontynuację.
Moim komentarzem będzi...
Galeria
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Tak zupełnie w ramach ...
Czyli czerń i biel :) ...
Dodatkowe strony
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Podam wieczorem jak bę...
Może te problemy wynik...
facebook
Kubo - prawdziwy bard

Plac zaczął się zapełniać handlarzami, przekupniami i klientami. Kubo rzucił na ziemię pakunek z kolorowymi kartkami. Przymknął powieki i delikatnie trącił struny trzymanej w ręku gitary. Dźwięki czyste jak zawsze. Delikatny uśmiech rozświetlił kąciki ust chłopca.

- Jeśli chcecie mrugnąć to teraz!

Drobne palce powędrowały po strunach, mały plac w rybackiej wiosce przerodził się w czarowny teatr. Muzyk zaczął swą opowieść o czynach dzielnego rycerza, a czerwona karteczka migiem zamieniła się w bohatera opowieści i pokłoniła licznej już widowni. Zaraz inna kartka poskładana czarodziejskimi dźwiękami przybrała postać potwornego skorpiona. Pieśń, muzyka i animowane postacie opowiedziały zwycięską walkę dzielnego wojownika z potworem. Pojawili się następni wrogowie. Trzy papierowe białe orły atakowały bohatera sypiąc czerwone konfetti z dziobów, niczym palące płomienie, on zaś skakał, uwijał się i zwyciężał czarowany pieśnią. Ludzie kochali tego chłopca, zarobi dziś na ryż dla siebie i matki.


Jakże często to bardowie decydują kto wykazał się odwagą, kto stchórzył ,kto zabił smoka, lub wygrał bitwę .To jak świat widzi bohaterów często zależne jest od ich opowieści. Bądźcie zatem mili i szczodrzy.

***



- Wyłażą już na drogę? Grubas zmrużył oczy, wykrzywiając i tak krzywe już usta.
- Nie Bolku… Ghule jeszcze nie, rozeszły się po bagnach na starym cmentarzysku, zzzzjawa tylko na drogę wychodzi, ale nikomu krzywdy nie czyni, straszy tylko. Piegowaty niziołek o złamanym nosie zamrugał nerwowo pod spojrzeniem grubego malauka.
- Po bagnach mówisz Hans-strzeliły nerwowo wyłamywane kości palców.
- To wymyśl coś! Bo się ghule na karawany zaczną zasadzać i lokal nam trzeba będzie zwijać.
- To może… . Niziołek wyraźnie plątał się.
- To może zmienicie nazwę na „łapa umarlaka”? Wtrącił się utrefiony elf, wyłaniając się z cienia.
- Tak, Tak to świetna myśl! Rozemocjonował się Hans, wyratowany z opresji myślenia.
- Durnie jesteście! Malauk skrzyżował środkowe ramiona na potężnym brzuszysku, a górnymi wskazał elfa i niziołka.
- To może sprowadzimy katańskie wojsko? Ratował się Hans. Na pięknej twarzy elfa wykwitł ironiczny uśmieszek.
- Żreć tylko będą, aż się spichlerz oczyści, trzy ghule zabiją, na koniec przybędzie kapłan, poświęci, szkatułę oskubie do dna. Może pomoże, może nie, ale i tak z torbami pójdziesz Bolesławie.
- Widzę po Twej wrednej minie Mariuszu że masz jakiś plan.
- Mam Krzywousty, mam. Rozpuścimy plotki o skarbie skrytym w mauzoleum na starym cmentarzu!
Oczy Bolesława i Hansa zrobiły się wielkie jak talerze.
- A kto da Ci wiarę Mariuszu, wszyscy w okolicy wiedzą żeś oszust?
- Mi nie, ale wystarczy, że Hans odwiedzi swą ciotunie w Harkowie i szepnie słówko, resztę dokona orcza chciwość.

***



Plotka rozeszła się szybciej niż katański goniec, bo wielu uszy chętnie nadstawiało, a to czego Hans nie wymyślił, dopowiedziały chciwe sensacji języki.


***



- Mówisz, że te klucze otworzą kryptę? Nie wyglądają na stare. Półork podejrzliwie wpatrywał się w siedzącego przed nim elfa, zerkając pytająco na stojącego nieopodal człowieka w kapeluszu z dużym rondem. Ten pochylił się, objął ręką pęk kluczy i pokiwał przecząco.
- Mauzoleum stare nie jest, w środku wszystko nowiutkie, nie zmurszałe, ale jak nie chcecie to pytał o nie kupiec Wladimir z Kaczowa.
- Zaczekaj damy za nie dziesięć sztuk złota.
- To stanowczo za mało, kupiec oferuje dwadzieścia, elf poprawił swe starannie ułożone włosy, przyjrzał się uważnie wypielęgnowanym paznokciom, poprawił usta przeglądając się w okruchu lustra, który trzymał w dłoni i udał, że wstaje.
- Dobra osiemnaście, półork wysupłał pośpiesznie monety z jałmużniczki na stół, a człek w kapeluszu uniósł brew, zabrali klucze i szybko wyszli, monety były już pod płaszczem elfa.
- Hans nicponiu! Warczał malauk. Gdzieś podział klucze do spiżarni i po coś gadał z tym trupiarzem Mariuszu?

***



Trzech towarzyszy brodziło po kolana w grząskim gruncie. Co raz potykali się o rozpadające się groby i najróżniejsze kości, klnąc przy tym siarczyście na siebie nawzajem i gęstniejąca mgłę.
- I gdzie ta krypta?! Co?! Klucze masz Yago, ale krypty brak. Narzekał posiwiały już mężczyzna noszący ciężką kolczugę.
- Naciąg kuszy całkiem mi rozmięknie od tej wilgoci. Cholera jasna! Zaczęło się od zjawy, mówili że tylko ghule krypty pilnują, a tu zjawa. Na coś się wreszcie przydał Kasjusz, a nie tylko do dzielenia równo złota. Kasjuszu, może byś znak narysował, jak na ścieżce, gdzie ghule są?
- Na wodzie nie mogę. Odparł zimno mag w kapeluszu.
- Zamilczcie wreszcie rzucił zirytowany trupiarz. Zamknął powieki, uspokoił oddech.
- Przygotujcie się!
- Na co Yago?
- Na robotę!
I w następnej chwili jego cep zamiótł łuk w powietrzu rozłupując czaszkę umarlaka jak melon. Zaraz pojawiły się następne. Kiścień Yago przedłużał ramie trupiarza, sprawnie eliminując kolejne ożywieńce. Kasjusz wymamrotał coś pod nosem i zastygł w bezruchu. Z to siwy mężczyzna wystrzelił dwa bełty, klnąc przy tym we wszystkich językach.
- Przemoknięta cięciwa, kurwa, ghule jebane! Pazury krzesały iskry na jego kolczudze. Wreszcie wyszarpną miecz z pochwy, by ujrzeć sześć wystających z wody trucheł.
–No! Skwitował. Z czego mordę szczerzysz orczy bękarcie? Zaiste na twarzy Yago malował się uśmiech, choć damy pewnie stwierdziłyby za szeroki uśmiech.
Kasjusz lustrując okolicę ruchami gałek ocznych wciąż udawał posąg.
- Ruszajcie się! Pójdziemy skąd przyszły. Kasjusz za mną, Siwy zamyka. Szybko bijące serca nie odmierzyły stu uderzeń, gdy z mgły wyłonił się duży kamienny budynek. Wrota kaplicy, czy mauzoleum stały otworem.
- Ależ interes zrobiłeś. Kurwa klucze kupiłeś! Następny interes beze mnie, może sprzedaż swój durny łeb? Co ci obiecał ten śliczny elf? Całuska? Piękne oblicza skrywają zepsute serca … .
- Ciii…- przyganił Kasjusz. - Słyszycie muzykę?
Nie! Odpowiedzieli zgodnie gwardzista i trupiarz.
- Ale słyszę wyraźnie! Protestował czarodziej, ale towarzysze od wojaczki wyraźnie nie byli zainteresowani jego spostrzeżeniem. Szukali tylko dobrego powodu, żeby zażartować z maga.
- Pastuszek sobie do stadka kózek gra. Hehehe! - zarechotali jeden do drugiego.
Mgła zaczęła się rozrzedzać i czerwone promienie zachodzącego słońca oświetliły wnętrze budynku. Na środku studnia i trzy sarkofagi.
- Koledzy przygotujcie się, pozostało mało czasu. Zaraz nastanie noc. Jakieś światło Kasjuszu? Mamy?
Czarownik zaintonował zaklęcie i na końcu jego kostura rozjarzył się silny blask. Patrzył teraz z dumą na towarzyszy, całkiem zapominając o swym niedawnym odkryciu.

***



Byli w środku. Siwy z mieczem i tarczą pilnował maga, który w skupieniu kreślił na posadzce jakieś znaki. Trupiarz uważnie lustrował pomieszczenie. Lubił swoją pracę, ale tym razem chciał wreszcie porządnie zarobić. W studni głucho. Jakieś stare papierzyska we wnękach ściennych, skupiły tylko na chwilę wzrok Kasjusza.

Trupiarz przetarł kurz na sarkofagu i zaklął w duchu. Popatrzył na maga, wydarzenia zdawały się niebezpiecznie przyspieszać. Czarownik wpatrywał się w jarzący się szkarłatem znak przed sobą i szeptał w pośpiechu zaklęcie, cofając się pod ścianę. Odrzucił świecący kostur i zamarł swym sposobem jak głaz. Trupiarz zawsze zastanawiał się nad tym zachowaniem. Drzwi zatrzasnęły się, ale wojownicy już stali ramię przy ramieniu, osłaniając się tarczami. Płyty sarkofagów odsunęły się i opadły z trzaskiem. Ze środka wolno wychodziły wyschnięte postacie, poruszając swymi bezustymi szczękami. Ze studni jak na komendę poczęły wyskakiwać ghule. Pierwszą falę ataku odparli dzielni wojownicy bez trudu, ale już po drugiej zaczęły im omdlewać ramiona.
- Co robi ten niewydarzony czarodziej? Kasjuszu drzwi! Krzyknął Siwy.
Blady, jak sama śmieć, mag zebrał się na odwagę i zaintonował zaklęcie. Bez skutku. Jedno ze skrzydeł drzwi uchyliło się i ku zdziwieniu śmiałków dobiegła do ich uszu muzyka.

Do pomieszczenia wszedł starzec z bielmem na prawym oku. Potwory zdawały się go dostrzegać, ale mimo to nie atakowały. Za nim na dywanie z zeschłych liści wleciał do pomieszczenia młody mężczyzna z opaską na lewym oku, w rękach trzymał gitarę, której dźwięki wypełniały teraz przestrzeń. Grający zdawał im się być centrum świata, cichutko intonował pieśń. Za nim wleciały do kaplicy gałęzie, liście, fragmenty nagrobków, wszystko wirowało w tempie muzyki. Naraz muzyk przerwał, a wszystko na chwilę zamarło.
- Jeśli chcecie mrugnąć zróbcie to teraz!
I podjął muzykę na nowo, taniec rozpoczął się ponownie, tym razem przyłączyły się do niego w swych groteskowych ruchach gule, a chwilę później i wyschnięte mumie, rozsupyjąc proch z każdym krokiem. Najpierw ich ruchy stały się wolniejsze i mniej pewne, jakby tańczyły do co czwartego dźwięku, następnie już płynnie. W końcu niczym doskonali tancerze zgrali się całkiem z muzyką. Suche mumie przypłaciły to połamanymi członkami. Tworząc niezwykłe widowisko, cofały się do sarkofagów i studni, pod wpływem siły większej niż wiążąca je magia. Kiedy ustała muzyka, ustał ruch. Drużyna została sama z obcymi.
- Witajcie wojownicy, jestem Kubo - uśmiechnął się młody przybysz. - A to mój dziadek.


***




Około północy siedzieli już w karczmie „Pod czterema łapami”. Kubo grał, a Mariusz śpiewał. Hans wywijał na stole, a Bolesław Krzywousty tanecznym krokiem donosił piwo i strawę wesołej kompanii. Elf wyśpiewał całą prawdę.

Uspokojenie żywiołu (energia klasa III)
Zasięg: daleki
Czas: 5r.
Obszar: jeden niepokój żywiołu od 10p. żywioł, lub żywiołak
Bard wydobywa pojedynczy dźwięk i ciągnie go jak długo może, po drodze modulując. Ponownie po zaczerpnięciu oddechu, aż do końca trwania pieśni. Po tym czasie element żywiołu któremu bard dedykował pieśń uspakaja się, jeśli jest świadomy i wrogo nastawiony odpiera pieśń %1/2 odporności nr 10. (Jest to odpowiednik uśpienia dla humanoidów). Wyjątkowe okoliczności mogą spowodować że bard zauroczy dany przejaw żywiołu i ten będzie mu służył w miarę swych umiejętności, aż jeden z nich zaśnie. Różnym żywiołom przypisane są różne dźwięki.

Pieśń animacyjna (zaklęcia klasa II)
Zasięg: daleki
Czas: Dopóki brzmi utwór
Obszar: 1/10UM na poziom w Kg (taką w sumie masę może animować, nie musi być jednolita)
Jest to delikatna wokaliza pozwalająca wykonywującemu pieśń animować wszystkie przedmioty i istoty do dopuszczalnej masy. Istoty żywe odpierają na %zaklęcia, ożywione (martwaki, golemy) %1/2 zaklęć, nieożywione (papier, piasek) nie odpierają. Animowane przedmioty mają SZ równą SZ Barda, lub ½ jeśli animowane jest więcej przedmiotów na raz (powyżej 1/10UM Barda). Precyzja animacji jest równa 1/10UM barda X poziom barda.
Służy głównie do robienia przedstawień, inscenizacji, ale może też straszyć, przewrócić, zależnie od fantazji barda i MG
Specjalne: Równa precyzji byłoby też wysokość trafienia, jeśli ktoś chciałby użyć tej heroiki bojowo, a ewentualna biegłość animowanej broni równa biegłości barda (w przypadku nie wyszkolenia w danej broni 35+dodatki rasowe+ magia, lub zioła). Do obrażeń dodaje się 1/4SZ animowanego przedmiotu+-50. Animowanie większej ilości przedmiotów powoduje zmniejszenie precyzji ruchów (ustala MG)

Melodia spowiednicza(sugestia klasa III)
Zasięg: bliski
Czas: dopóki wykonuje utwór
Obszar: 1 rozumna istota +1/10p.
Bard dedykuje utwór konkretnej osobie, ta co rundę odpiera na sugestię, w momencie nieodparcia pieśni bard zadaje śpiewając pytanie i musi otrzymać odśpiewaną odpowiedź[zgodną absolutnie z prawdą którą zna postać], teraz ofiara pieśni znów może odpierać. Bard może zadać max 1pytanie na poziom. Po wysłuchaniu pieśni przez pierwszą rundę (bez względu na wynik sugestii) osoba przesłuchiwana nie może zaatakować barda do końca trwania pieśni. Jeśli chce uciec musi przełamać % ½ zaklęcia. Warunkiem jest umiejętność posługiwania się wspólnym językiem

Kubo, Człowiek, Bard POZ.16
zdolności nadnaturalne: ulubieniec bogów, wrażliwy na sztukę
ułomności: jednooki
Zawody: muzyk mistrz, żebrak, aktor, poeta
Kubo posiada też kilka dodatkowych umiejętności:
Talent sztuka - postać posiada prawdziwy talent w kierunku muzyki, jest jak nieoszlifowany diament Spostrzegawczość -niebywale szybko spostrzega detale i drobiazgi.
Twarde wychowanie - dzieciństwo i dojrzewanie nie były sielanką. -Kubo jest odporny na strach, głód, pragnienie, zimno i zmęczenie (na niemagiczne aspekty tych czynników +50% odporności)
Szybko uczący się -Kubo uczy się i czyta o 50% szybciej

s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/75/27/f0/7527f02ba9d796ac8c1b70d26bbb3aaa--fantasy-heroes-fantasy-characters.jpg


Dziadek Kubo był srogim półbogiem, odebrał mu oko przy narodzeniu, by nie mógł w pełni oglądać świata Orchii i by utrzymać go w swym panteonie. Ojciec poświęcając życie uratował drugie oko Kubo. Kubo dorastał z matką którą się opiekował, grywając za niewielkie zapłaty. Instrument-gitara Rawenna był całym jego majątkiem. Pewnego dnia dziadek odnalazł go, ale to już inna historia.
Teraz dziadek nie pamiętając o swej przeszłości jest towarzyszem Kubo i jego drugim okiem, otwartym na świat niematerialny.

Artykuł inspirowany filmem Kubo i dwie struny. Dziękuję mojej córce Matyldzie dzięki której obejrzałem film. Dziękuję też członkom grupy FB: Wielki Smok za komentarze.

Autor: Nanantar

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Najnowsze video
Sprawy rodzinne - rozdział 12Sprawy rodzinne - ro...
Dodane przez czegoj w 28.07.2016
Odwiedzin: 1236
Komentarze: 0
Średnia ocena:0
Sprawy rodzinne - rozdział 11Sprawy rodzinne - ro...
Dodane przez czegoj w 13.07.2016
Odwiedzin: 1094
Komentarze: 0
Średnia ocena:0
Sprawy rodzinne - rozdział 10Sprawy rodzinne - ro...
Dodane przez czegoj w 28.06.2016
Odwiedzin: 1189
Komentarze: 0
Średnia ocena:0
Sprawy rodzinne - rozdział 9Sprawy rodzinne - ro...
Dodane przez czegoj w 08.06.2016
Odwiedzin: 1199
Komentarze: 0
Średnia ocena:0
FusionTube - Najczęściej oglądane video
Prezentacja RPG: Warhammer Fantasy Role Play 3edPrezentacja RPG: War...
Dodane przez czegoj w 29.03.2014
Odwiedzin: 4448
Komentarze: 0
Średnia ocena:0
Zapowiedzi RPG na 2014Zapowiedzi RPG na 2014
Dodane przez czegoj w 05.06.2014
Odwiedzin: 3695
Komentarze: 0
Średnia ocena:0
Baniak Baniaka #11: Czy zabijać Bohaterów Graczy?Baniak Baniaka #11: ...
Dodane przez czegoj w 21.05.2014
Odwiedzin: 3655
Komentarze: 0
Średnia ocena:0
Powieść: Kryształy Czasu - Saga o Katanie. 2/10Powieść: Kryształy C...
Dodane przez czegoj w 22.08.2014
Odwiedzin: 3577
Komentarze: 0
Średnia ocena:3
Statystyki FusionTube
Wszystkie filmy: 41
Wszystkie kategorie video: 7
Najnowsze video: Sprawy rodzinne - rozdział 12
Najczęściej oglądany film: Prezentacja RPG: Warhammer Fantasy Role Play 3ed [4448 Odwiedzin]
Zobacz video
Historia gier w pigułce Sprawy rodzinne - rozdział 4 Sprawy rodzinne - rozdział 7 The Hobbit 3 The Battle of the Five Armies Powieść: Kryształy Czasu - Saga o Katanie. 2/10 Narodziny legendy - część 1 rozdział 1 Opowieści Barda - Piosenka o piwie. Sprawy rodzinne - rozdzial 2 Kryształy Czasu - Saga o Katanie. Trailer 8/10 Profesjonalna gralnia graczy RPG Announcement trailer - Might & Magic Heroes VI Kryształy Czasu - Saga o Katanie. Trailer 7/10 Kryształy Czasu - Saga o Katanie. Trailer 5/10 League of Legends (together) Piątek: The Series - Gry RPG
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

dretch
14-12-2017 23:09
Przepraszam ale u mnie koniec roku jest bardzo intensywny w robocie! Będe chciał ruszyć z Pokusą wieczorami. Mam nadzieje, że uda mi się coś skrobnąć w sobotę.

Keth
14-12-2017 17:23
Już nie przesadzajmy, każdy daje tyle, na ile mu pozwala czas i rodzina!

Suriel
14-12-2017 15:16
Keth - silnik nr 1 portalu. Smile

Keth
13-12-2017 22:38
No bo nie ogarnę wszystkiego na raz, spokojnie! Pfft

Suriel
13-12-2017 22:37
Tak patrzę, i widzę że na rekord idzie z ilością artów na mainie. Klapnely za to pbfy i podejrzana cisza na portalu.

8art
12-12-2017 21:38
Niedlugo pewnie bede w domu. Ale nie obiecuje wpisow bo lece na ryj.

dretch
12-12-2017 17:11
Post w Świcie

dretch
12-12-2017 17:07
Krótki wpis walki Eco z goblinozaurem - poprawiony wpis, literówki etc.

dretch
12-12-2017 16:52
Aktualizacja postu 404 OD

dretch
11-12-2017 21:18
ja tez bede pisal jutro :/

8art
11-12-2017 18:13
Bede pisal chyba dopiero jutro

czegoj
11-12-2017 09:33
Przy edycji artu masz znaczek wstaw nową tabelę.

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[5467]
czegoj[3599]
8art[2462]
koszal[2253]
Treant[2109]

Ostatnia aktualizacja
Sigil
czegoj
dretch
Suriel
deliad

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką