Kubo – prawdziwy bard

Plac zaczął się zapełniać handlarzami, przekupniami i klientami. Kubo rzucił na ziemię pakunek z kolorowymi kartkami. Przymknął powieki i delikatnie trącił struny trzymanej w ręku gitary. Dźwięki czyste jak zawsze. Delikatny uśmiech rozświetlił kąciki ust chłopca. – Jeśli chcecie mrugnąć to teraz! Drobne palce powędrowały po strunach,… Czytaj dalej

Rawenna i Asmodeusz

Konary wiecznego dębu zwieszały się nisko nad głowami kochanków. Szał uniesień skryty w falach długich włosów bogini. Szepty i chichoty w koronie drzewa świadczyły o licznym towarzystwie. Sylfy mimo że zawstydzone nie mogły oderwać oczu od miłosnych igraszek boskiej pary. Trwali tak aż słońce wydłużyło cienie, skryło… Czytaj dalej