Serce labiryntu

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 135
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 6 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 02 sierpnia 2020, 22:00

To róbcie co chcecie. Poczekam tu z panienką.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 139
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 03 sierpnia 2020, 07:56

"W takim razie panie Pokutniku możemy zaczynać od drzwi z lwem bo lustra jakoś mnie niepokoją."

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 424
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 51 times
Been thanked: 56 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 03 sierpnia 2020, 09:39

- Drzwi z lwem otwierają się z pomieszczenia, w którym obecnie znajdują się potwory. Zresztą uważam, że za nimi znajdują się wyłącznie dodatkowe potwory... Ktoś potrafi posługiwać się takim majchrem? - Erdal uniósł lekko znaleziony nóż, z zamiarem oddania go komuś, kto się pierwszy zgłosi.

- Ogólnie mogę zbadać dalszą część korytarza, musimy tylko podjąć decyzję, czy idziemy tam wszyscy, czy mam iść sam, ryzykując że zostanę od was odcięty. Ewentualnie jest też możliwość udania się tam w mniejszej grupie, ale wciąż ryzyko pozostaje takie samo. Jeśli nie korytarz, to pozostają nam wyłącznie lustra i ta tutaj sala. W sumie to zastanawiam się, dlaczego do tej pory nie rozpaliliśmy tu ognia - dodał pokazując na paleniska.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6252
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 119 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 03 sierpnia 2020, 12:08

- Prawde mówicie Pokutniku. Idziemy razem co by te diabelskie pulapki nas nie rozdzieliły.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 139
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 03 sierpnia 2020, 12:23

"A masz jakie jedzenie dla ognia? Drewno, oliwę, czarne kamienie? Jak masz to możemy rozpalić ognisko a nawet kilka."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3607
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 50 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 03 sierpnia 2020, 12:26

- To tam jest jekowyś opał? - zapytał zdziwiony krasnolud - Myślał że, że ino popiół. Z resztą nie ważne, elf co tu chce zamieszkać, a może i rodzinę założyć niechaj się tym martwi. My przeto zanim w korytarz pułapek pójdziemy musimy się przekonać o jednej rzeczy. Otóż, czy też on gdzieś prowadzi, czy może ślepy jest i tylko pułapką służy. Zmontujemy żagiew z szmat nasączonych oliwą co tam w posadzkę wsiąka i ciśnie się ją w głąb korytarza. Zobaczymy jak daleko sięga.
Spoiler!
Nyrres obwinie szmaty (ew bandaże) na szczątki skrzyni (którą rozwali toporem), nasączy o oliwie. Podpali i ciśnie w głąb korytarza z malowidłami i pułapkami. Tak ze cztery mini pochodnie rzucane na różne odległości. Pierwsza najdalej jak się da, pozostałe tak żeby oświetlić jak najwięcej korytarza.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 424
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 51 times
Been thanked: 56 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 03 sierpnia 2020, 13:23

- Opał zawsze się znajdzie, ot choćby pod tą ścianą - Pokutnik wskazał na skrzynie. - Jednak jeśli chcemy obejrzeć niezbadany korytarz - położył dłoń na ramieniu krewkiego krasnoluda - to nie ma sensu niszczyć czegoś, co może przydać nam się później. Pozwolisz, panie Khazadzie, że oświetlę korytarz magią - myślę że nie sięga on dalej niż zasięg mojego czaru.
Będę chciał udać się do krawędzi pierwszej pułapki w głównym korytarzu i stamtąd rzucić ognik na wprost - maksymalny zasięg czaru to 60 metrów, zakładam, że zanim doleci do końca osiądzie na jakiejś ścianie

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3607
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 50 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 03 sierpnia 2020, 14:03

Khazad zastanowił się przez chwilę, po czym kiwnął głową.
-Dobra, może być i magią. Byleśmy w miarę dobrze drugą stronę obaczyli.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1670
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 14 times
Been thanked: 11 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 04 sierpnia 2020, 23:38

Eliminal i wystraszona myślą o rozdzieleniu się od reszty drużyny Belia, pozostali w komnacie. Nyress, Ghrog, Entis i Erdal zabrali jedną lampę i weszli do korytarza. Pokutnik stanął na krawędzi wiszącego kamiennego bloku. Patrzył chwilę w ciemność wizualizując w umyśle odległą ścianę gdzie chciałby aby rozbłysnęło światło. Chwycił amulet i wypowiedział słowa zaklęcia. Jasna smuga światła niczym wystrzelona z łuku strzała przeleciała długi korytarz i zatrzymała się przed kamiennym posągiem jeźdźca na koniu. Światło, które przez krótki moment wędrowało od ręki Erdala do napotkanej przeszkody, zdradziło wszystkim kilka szczegółów. Dostrzegli cztery bielące się malowidła naprzemiennie po dwa po każdej stronie, dostrzegli także że po lewej stronie jest jakieś zagłębienie albo kolejny korytarz. Wodząc wzrokiem za ognikiem musieli dotarli w końcu do miejsca gdzie się zatrzymał. Była to znacznie wyższa komnata gdyż nie dostrzegali jej sufitu. To co widzieli to kamienna figura przedstawiająca jeźdźca na koniu, który wydawał się stać na warcie i wypatrywać nadchodzących z korytarza przybyszów.
Na mapce malowidła zaznaczone na czerwno. Co robicie?
Nyress - 8PD za dokładną analizę sytuacji (łącznie z mapami)
mapa27.jpg
mapa28.jpg

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3607
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 50 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 05 sierpnia 2020, 08:02

Nyrres gwizdnął przeciągle gdy ognik leciał w dal i w dal, gdy dotarł do posągu zasymulował odgłos wybuchu.
- Daleko, tam to ja bym nie dorzucił. Widać przeto, że to w tamtą stronę rozwija się podziemie. Jeno martwi mnie ten głaz nad głową. Dałbyś radę Pokąt.. Pokutniku, wbić w szpary kliny czy w inszy sposób zablokować jego opadanie?

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 139
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 05 sierpnia 2020, 08:29

"Czy dobrze rozumiem, że na początku gdy otworzyliśmy drzwi wężem to aktywna była pułapka ze smokami z boku a po otworzeniu wilkiem to się odblokowała i teraz aktywna jest pułapka od przodu?"

"Czyżby oznaczało to, że teraz blokuje nas wyzwanie wilka a odblokowało się wyzwanie węża bo jego smoki nie patrzą się teraz na nas."

"W sumie to już nie jestem pewien. Budowniczy tego więzienia chyba sami nie wiedzieli co chcą albo z tego miejsca ma się nie dać wyjść. Bo niby dla kogo to wyzwanie? Łotrów chyba, sądząc po ilości pułapek. Albo dla wróżbitów bądź hazardzistów gdyż wiersze nie dają żadnych wskazówek tylko więcej pytań. Może dla próżnych i urodziwych osóbek lubiących swoje odbicie?"

"A komnata zapomnianego boga lub bohatera bez imienia i z zatartą prawdziwą bądź fałszywą wskazówką wyjścia i to dopiero za rzędem pułapek i wrogów?"


Po wyrzuceniu z siebie na głos myśli o tym miejscu Entis idzie do elfa i chce pożyczyć jego latarnię.

"Mogę na chwilę światełko? Chciałbym przyjrzeć się zwierciadłu z sentencją o mądrkowaniu."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3607
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 50 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 05 sierpnia 2020, 09:56

Nyrres poparzył po towarzyszach.
- Wy widać było znacie się na kamieniach, co prawda na ich końcowej obróbce prowadzącej do stworzenia dzieła sztuki, ale pewnie przy okazji tego liznęliście trochę kamieniarstwa. Może wy doradzicie jak tako kamol co nam nad głową wisi zabezpieczyć. Palować czy kliny wbijać, a może inszy macie pomysł?
- Co do tych wyzwać, to mnie się wydaje, że jeno pierwsze podlegało wyborowi. Pułapka smoka, szklaki lub lustra. Gdy wybrany był wąż były smoki, gdy wybrany został wilk - smoki się cofnęły, a wyszły szklaki. Co by było gdybyśmy wybrali lwa? Mi się wydaje, że wyjechały by lustra. Ale to tylko moje domysły.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 135
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 6 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 05 sierpnia 2020, 10:21

Elf siedzi w pokoju i słucha co towarzysze mówią.

Belio jeśli obawiasz się odłączenia od nich możemy do nich dołączyć, ja jednak uważam, że nie ma sensu dłużej się plątać po tych podziemiach, tylko wyjść póki jest okazja.
Zakładając, że wyjdziemy tam gdzie weszliśmy to mamy tam konie i trzy dni drogi do cywilizacji. To i tak lepsze wyjście niż łamać jakieś szyfry i ryzykować zgniecenie przez głaz.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 135
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 6 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 05 sierpnia 2020, 10:35

Ponadto w mojej opinii najlepiej jakby Pan krasnolud wyszedł pierwszy i jeśli byłoby bezpiecznie wszedł tu ponownie i uruchomił jeśli chce wyzwanie lwa. Tylko on po ciemku przejdzie obok szklaków i ma szansę przetrwać. Jak tu wróci będzie to oznaczało, że każdy z nas może stąd bezpiecznie wyjść, a ci co chcą mogą poszerzyć swoje wyzwanie o kolejne podziemne brednie.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 424
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 51 times
Been thanked: 56 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 05 sierpnia 2020, 12:04

- No cóż... labirynt ciągnie się dalej, i nie wygląda na to, aby szybko się skończył. Mogę spróbować zabezpieczyć strop, ale obawiam się, że ciężar kamienia może przeważyć ewentualne zabezpieczenia... Najlepiej byłoby podeprzeć jakimś stemplem, jak, nie przymierzając, w krasnoludzkiej kopalni. No ale nie mamy tu niczego takiego. Hmm... - zamyślił się człowiek - ja chyba skłaniałbym się ku zbadaniu dalszej części labiryntu. Jeśli ktoś chce nas teraz opuścić, to chyba to najlepszy moment, chociaż nie wiem, czy aby mamy wszystkie potrzebne do tego akcesoria - to mówiąc Erdal wyciągnął znaleziony w skrzyni nóż. - To może się wam przydać. Zresztą i tak lepiej, aby trzymał to ktoś, kto potrafi tym machać...
Oddaję nóż pierwszej osobie, która wyciągnie rękę, jeśli nie będzie żadnego chętnego wzruszę ramionami i schowam.
- Mości panowie - dodał po chwili - tracimy czas. Pora podjąć męską decyzję, zanim postąpimy dalej. Opcje są trzy: wracać przez komnatę z posągiem, próbować sztuczek-magiczek z lustrami, albo badać dalej korytarz. W związku z tym, że do pierwszych dwóch opcji mogą być potrzebne dodatkowe informacje, czy przedmioty (jak choćby kamienie szlachetne), ja skłaniam się ku zbadaniu do końca korytarza. I wolałbym się nie rozdzielać, no chyba ze ktoś faktycznie zapragnie spróbować nas opuścić. Czekam na wasze decyzje.
To mówiąc odwraca się do malowidła na ścianie i analizuję je mrucząc cicho pod nosem:
- Widzę dziewoję, golusieńką jak u samego Morglitha na sądzie, a wokół niej węża, symbol naszych pułapek i sprytu. Hmm... Mam nadzieję, że nie trzeba będzie poświęcić panienki, żeby znaleźć tam dalszą drogę, hehe... Wąż z głową na ramieniu kobiety, a ona sama zaś uzbrojona... Może to jaka strażniczka, konstruktorka tych tuneli. Bo wąż wygląda jak tresowany. A może to tylko jaka metafora? A może symbol rodowy, bo gad na tarczy może na to wskazywać. Ale popatrzmy na dół - ludziki z wężowymi nogami. Ani chybi znak, żeby uważać pod nogi. Chociaż te kształty, bardziej przypominają klejnoty, więc może skarbiec, najeżony pułapkami, znajduje się gdzieś poniżej? Hmmm... ciekawe...
Dodatkowo chcę zerknąć kawałek dalej, za linię pułapki wyznaczonej przez potencjalnie spadający blok. Spodziewam się, że naprzeciw kolejnego malunku może znajdować się coś podobnego - czy jest szansa to wypatrzeć i potwierdzić albo zanegować jego istnienie?

Będę chciał też rozbezpieczyć/unieszkodliwić tę pułapkę - jeśli jest to w ogóle możliwe. Spróbuję użyć do tego odłamków pokonanej istoty i wykorzystać je jako kliny, które wsunę w dostępne i widoczne krawędzie pułapki. Oczywiście staram się to robić nie wchodząc pod potencjalnie spadający blok.

ODPOWIEDZ