Serce labiryntu

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1684
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 14 times
Been thanked: 11 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 16 października 2020, 02:11

Nyress widząc, że jego propozycja została zignorowana zabrał się za napełnianie kolejnych naczyń wodą. Reszta drużyny ruszyła drogą którą wcześniej sprawdził Erdal. Pokutnik będący przednią szpicą formacji ostrożnie stawiał kroki i wypatrywał niebezpieczeństw. Pomieszczenie do którego wszedł musiało być wysokie gdyż sufit nikł w ciemności. Gdy zrobił kilka kroków zauważył jakiś dziwny nieregularny kształt, przez moment zdawało się że coś stoi w ciemności i wyciąga w jego stronę długie łapy. Odruchowo chciał sięgnąć po broń jednak zorientował się że to coś nie rusza się. Gdy zrobił jeszcze kilka kroków i uniósł lampę dostrzegł coś nietypowego. Przed nim było duże uschnięte drzewo. Długie suche gałęzie rozchodziły się we wszystkich kierunkach częściowo niknąc w mroku. Wokół drzewa był metalowy pierścień wzmacniający podłogę aby korzenie nie mogły zniszczyć kamiennej posadzki. Gdy światło lampy padło na pień i korzenie drzewa widać było że wyrastało z okrągłego zagłębienia wypełnionego ziemią. Po tym jak oswoił się z nietypowym znaleziskiem rozejrzał się oceniając niebezpieczeństwo które mogło grozić im od strony ściany. Na szczęście nie zauważył żadnych podejrzanych otworów, rys ani pęknięć.
Co dalej?
mapa71.jpg

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 157
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 16 października 2020, 08:36

"Nie przypominam sobie żadnego drzewa na wytartych obrazkach. Więc to jest pewnie część wyzwania.

Pomyślmy... podlejemy je wodą to ożyje i nas zaatakuje gałęziami albo ożyje i obrodzi owocami jadalnymi. Najpewniej jednak nic się nie stanie ale nie dowiemy się jak nie spróbujemy."


Entis po wypowiedzeniu tych słów chwilę czeka i jak nie będzie głosów sprzeciwu to podejdzie i podleje drzewo wodą z naczynia które niesie.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6261
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 120 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 16 października 2020, 13:04

Pololbrzym tez podleje drzewo

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 439
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 52 times
Been thanked: 56 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 16 października 2020, 14:29

Pokutnik widząc, że towarzysze podlewają bacznie rozgląda się, żeby nic im na plecy nie wyskoczyło lub zeskoczyło...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3625
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 16 października 2020, 17:40

Nyrres pogwizdując nalewał wodę do naczyń i kufra. Chciało mu się nawet śpiewać, ale ograniczył się do przytupywania nogą. W świetle latarni ukazał się wyschnięte drzewo. Więc to tak! Przez głowę przeleciały mu rożne pomysły. Ent, driada, boginka zaklęta w drzewie. Bardziej przyziemne myśli kazały szukać słońca, bo gdzie drzewo rośnie, światło musi być również. Co prawda w Krasnoludzkich Podziemnych Ogrodach i ten problem został rozwiązany, ale to była najtajniejsza tajemnica synów Gotam-gora. Widząc nadchodzących towarzyszy podał im naczynia z wodą.
- Niechaj się napije - rzekł - i pozytywnie do nas nastawi.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 150
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 6 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 16 października 2020, 21:01

Elf zachowuje czujność!

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1684
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 14 times
Been thanked: 11 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 19 października 2020, 02:37

Entis zaczął wylewać wodę z naczynia na korzenie drzewa, po chwili zaczął pomagać Ghrog. Gdy oba naczynia były już puste cofnęli się aby móc zobaczyć co dzieje się z drzewem w pełnym świetle lampy. Początkowo nic się nie działo, jednak chwilę później drzewo zaczęło ożywać. Uschnięty pień zaczął pokrywać się żywą warstwą kory. Życie wracało szybko docierając stopniowo do coraz wyższych i cieńszych rozgałęzień. Cienkie obumarłe patyki na końcach grubszych gałęzi zieleniały i w przeciągu chwili wyrastały z nich cienkie witki które z kolei obrastały liśćmi. Na ich oczach w przeciągu kilku minut uschnięty martwy pień straszący popękanymi konarami przerodził się w żyjące, pokryte zielonymi liśćmi drzewo. Gdy zdawało się, że to już koniec zauważyli na jednej z wyższych gałęzi jakąś poświatę. Okazało się, że zaczyna tam rozkwitać niezwykły kwiat. Miał płatki które rozświetlały przestrzeń między gałęziami błękitnym światłem. Chwilę później kwiat zamknął się formując zawiązkę owocu która w kilka sekund urosła do wielkości zaciśniętej dłoni. Owoc zmienił kilka razy kolor przechodząc od zieleni poprzez żółć, czerwień aż stał się ciemno purpurowy. Wisiał przez kilka sekund po czym spadł .. wprost w ręce Entisa.
Co dajel?
Entis 16PD
Erdal 12PD
Nyress 12PD
Ghrog 12PD
Eliminal 12PD
mapa72.jpg

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 157
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 19 października 2020, 11:28

Entis policzy obecnych na miejscu, doda jeszcze krasnoluda co w ciemnościach został i podzieli nożem owoc na sześć równych części i wręczy każdemu z drużyny oraz kobiecie po jednym kawałku.

"Ja zjem pierwszy. Jeżeli okaże się, że źle ze mną będzie to nie jedzcie." - po tych słowach zjada swój kawałek owocu.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3625
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 19 października 2020, 13:52

Krasnolud uwiąwszy się z nalewanie wody ruszył do towarzyszy. Wytarł mokre ręce i sięgnął po owoc.
- Na zdrowie Entisie, obyś zaczął błyszczeć jakoż tem kwiat z którego owoc powstał, to i o światło nie będziesz musiał się martwić.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 439
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 52 times
Been thanked: 56 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 19 października 2020, 15:10

Pokutnik odczeka chwile, po czym wzruszając ramionami zje swoja część owocu. Po tym chciałby rozejrzeć się po pomieszczeniu.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 150
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 6 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 20 października 2020, 23:24

Elf spokojnie zje swoją działkę owocu, choć wątpi by cokolwiek miało to przynieść. Rozgląda sie jednak czujnie w oczekiwaniu na właścicielkę głosu.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1684
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 14 times
Been thanked: 11 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 22 października 2020, 02:03

Entis niepewnie ugryzł owoc. Miał przyjemny smak, lekko słodki i soczystą konsystencję. Gdy skończył jeść początkowo nic się nie działo, ale po dłuższej chwili poczuł jak przyjemne ciepło rozlewa się po całym organizmie. Pozostali którzy zjedli już swoje owoce poczuli to samo. Uczucie ciepła wzmacniało się coraz bardziej. Dochodziło aż do palców u stóp i rąk. Ciepło przerodziło się w gorąco a gorąco w ból. Entis jako pierwszy upadł na ziemię krzycząc i zwijając się w boleściach. Kości, mięśnie i skóra paliły żywym ogniem. Komnata wypełniła się przeraźliwym krzykiem Beli, która w męczarniach wiła się po podłodze. Nagle ból ustąpił, wpierw Entisowi potem kolejno reszcie drużyny. Powoli i ostrożnie podnieśli się z ziemi. Ich ciała nie do były im jeszcze do końca posłuszne. Na szczęście drżenie mięśni i zawroty głowy szybko ustępowały. Gdy Eliminal z Erdalem pomagali wstać Beli dostrzegli, że coś zmieniło się w jej wyglądzie. Jej twarz była wyraźnie odmieniona, skóra była gładka, oczy pełne życia. Mieli wrażenie, że patrzą na młodą dziewczynę nie na kobietę. Gdy popatrzyli po sobie i po innych zrozumieli co się stało. Ich ciała odmłodniały. Najbardziej zmienił się Nyress którego broda znacznie się skróciła a krzaczaste brwi nie zasłaniały już połowy czoła. Wyglądało na to, że owoc zabrał ich ciałom co najmniej kilka lat trudów życia. Oprócz zmiany wyglądu czuli, że są w wyśmienitej formie. Nawet Ghrog nie odczuwał już bólu rannego boku. Gdy sprawdził, nie było śladu stłuczenia ani nawet siniaka.

Erdal podniósł lampę z ziemi i jeszcze raz poświecił na wszystkich, po czym obrócił się w kierunku nie zbadanej części komnaty. Bez słowa ruszył przed siebie. Podobnie jak reszta był jeszcze trochę oszołomiony tym co się stało. Gdy przeszedł ostrożnie kilka metrów dostrzegł kolejne suche konary. Gdy zbliżył się bardziej w całej okazałości zobaczył kolejne obumarłe drzewo, bez kory i bez liści. Górne gałęzie nikły w mroku. Podobnie jak poprzednio i te otoczone było metalowy pierścieniem i ukorzenione w okrągłej niecce wypełnionej ziemią.
Co robicie?
mapa73.jpg

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 157
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 22 października 2020, 10:09

Entis spojrzy na swoje dłonie, dotknie twarzy i ogólnie sprawdzi sam siebie czy zmienił się faktycznie czy to tylko złudzenie. Zerknie także na to czy zmienili się wszyscy i stara się określić ile mogło im ubyć lat, każdemu po równo czy każdemu inaczej.

Potem z lekką nieufnością spojrzy na kolejną roślinę.
"Co za dużo to nie zdrowo... Erdalu, bądź łaskaw sprawdzić ile jest tych roślin w tej komnacie."

Następnie zwróci się do reszty
"Mimo, że ta roślina zadziałała na nas pozytywnie, choć boleśnie, to mam obawy, że druga a być może i inne rośliny mogą być zarówno pozytywne jak i negatywne. Pewien byłem, że to jedyna roślina w tej komnacie a okazuje się, że jest jeszcze co najmniej jedna. Zastanawiam, ze czy zachłanność, znaczy zjadanie jeszcze innych owoców nie wyjdzie nam bokiem."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6261
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 120 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 22 października 2020, 14:26

Ghrog byl zdumiony tym co sie stalo. potezna magia musiala byc w konarach rosliny iz jej owoce ludzi odmladzaly i zdrowie zsylaly. Pololbrzym sprawdzil oba drzewa (io jeszcze inne jesli sa takowe) by sprawdzic czy sa tego samego gatunku. Trudno bylo odmowic Entisowi racji, ze zachlannosc mogla wyjsc im bokiem, ale ciekawilo druida czy i drugie drzewo ozyje, podlane woda, nawet jesli mieliby nie skorzystac z jego owocow.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 439
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 52 times
Been thanked: 56 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 22 października 2020, 14:54

- Czego się boicie, jeśli dobrze kminię, i drzewa mają związek z głosem, który słyszałem w głowie, to pierwszy owoc odmładza, a drugi doda wigoru... jeśli wiecie o czym mówię...

Z tymi słowami Pokutnik udał się głębiej w komnatę, aby wybadać ile jeszcze jest tutaj drzew.

- Podlejcie drugie, ja nie jestem wybredny...

ODPOWIEDZ