Strona 52 z 55

Re: Serce labiryntu

: 31 października 2020, 02:36
autor: mastug
Eliminal ostrożnie zerwał owoc. Był ciężki niczym duży kamień. Elf przeciągnął po nim opuszkami palców koncentrując się na swoich zmysłach. Wyczuł aurę która mrowiła jego palce i sprawiała że cała ręka pokryła się gęsią skórką. Wyczuwał w krysztale moc którą całe życie starał się opanować i zmusić do posłusznego wykonywania jego woli. Nie miał wątpliwości, kryształ był magiczny.

Nyress z zapałem ruszył po wodę do fontanny. Zajęło to dłuższą chwilę, ale krasnolud wrócił z pełnym naczyniem wody. Stanął na metalowym pierścieniu z którego wystawał ukorzeniony pień drzewa i wylał na wodę na suchą jak pieprz ziemię. Gdy naczynie było już puste cofną się aby obserwować co się wydarzy. Drzewo zareagowało na obecność wody równie intensywnie jak poprzednie. W przeciągu kilku chwil pokryło się korą a w przeciągu kilkunastu następnych żywymi pędami i liśćmi. Kika sekund później pojawiły się czarne kwiaty, które powoli traciły płatki. Tylko jeden z kwiatów związał się w owoc który szybko rósł zmieniając kolor z zielonego w granatowy. Chwilę później dojrzałe ciemnogranatowe jabłko spadło na ziemię.
Co dalej?

Re: Serce labiryntu

: 31 października 2020, 17:37
autor: deliad
Krasnolud schylił się i podniósł jabłko. Sprawdził czy nie jest robaczywe, chucnął i potarł skórkę.
- wygląda zdrowo, ale nie będę go teraz jadł- odrzekł chowając za pazuchę.
Podszedł do Pokutnika wziął tarczę i topór w dłonie.
- Poczynaj - powiedział spokojnie skupiając uwagę na drzwiach i tym co może zza nich wyskoczyć.

Re: Serce labiryntu

: 31 października 2020, 19:54
autor: BAZYL
Pokutnik czeka aż wszyscy się zbliżą, i wsadzi klucz do zamka. A potem przekręci :P

Re: Serce labiryntu

: 01 listopada 2020, 08:44
autor: Blaszak
Entis podejdzie w pobliże drzwi i trzyma kciuki za to, żeby klucz pasował.

Re: Serce labiryntu

: 01 listopada 2020, 09:49
autor: Shoikan
Elf z Belią też podejdzie.

Re: Serce labiryntu

: 02 listopada 2020, 10:35
autor: 8art
Pololbrzym tez podejdzie, ale bron w pogotowiu

Re: Serce labiryntu

: 03 listopada 2020, 03:17
autor: mastug
Erdal podszedł do metalowej płyty z otworem. Wyjął klucz który znalazł wcześniej przy posągu ze świecącymi oczami. Powoli włożył klucz do otworu. Liczba krzywek, wycięć i jakość wykonania świadczyły o mistrzostwie ślusarza który tworzył ten zamek. Wszystkie trzy krzywki pasowały idealnie. Z niewielkim oporem cały klucz znalazł się na miejscu. Pokutnik zdawał sobie sprawę że przy tak precyzyjnym mechanizmie jest duże ryzyko iż czas spowodował jakąś blokadę, rdza zapiekła połączenia było to równie prawdopodobne jak to że któraś zapadka nie pasuje. Nie będzie w stanie stwierdzić czy to wina klucza czy mechanizmu. Nie wahając się jednak zaczął obracać klucz. Początkowo klucz nie chciał się obrócić ani w jedną ani w drugą stronę. Jednak za drugim razem opór ustąpił i Erdal otworzył w końcu zamek uruchamiając mechanizm otwierający metalowe drzwi. Ciężkie grube metalowe płyty podnosiły się z hałasem. Erdal cofnął się do innych szykując się na niebezpieczeństwo które mogło za nimi czyhać. Gdy drzwi uniosły się wystarczająco aby można było zobaczyć co jest za nimi wszyscy dostrzegli kolejne metalowe drzwi. Były nie dalej niż metr od poprzednich. Te jednak miały wyrzeźbioną głowę lwa. Po lewej stronie na ścianie była kolejna metalowa płyta z otworem. Tym razem jednak bez żadnych symboli czy znaków. Pokutnik wypatrzył że wycięte w metalu krzywki były niestety inne niż klucza z wilczą głową.
9444/09/40-01:10:1r - Co z kluczem? zostawiacie go w zamku? Co dalej robicie?
mapa76.jpg
mapa76.jpg (40.12 KiB) Przejrzano 1307 razy

Re: Serce labiryntu

: 03 listopada 2020, 19:54
autor: Shoikan
I jak to mówią przysłowiowa rzyć blada *elf powiedział z pewną atencją*
Aż nie chce mi się na to patrzeć.

Re: Serce labiryntu

: 03 listopada 2020, 19:57
autor: deliad
Khazad stał wyprężony i napięty jak struna. Chwila ta nie trwała jednak długo. Gdy tylko drzwi się otworzyły, odsapnął i zaśmiał się cicho.
- A jednak elfi architekci mają poczucie humoru.

Przyjrzał się drugim drzwiom i nowemu zamkowi.

-Cóż to może znaczyć? Czyżby aby wyjść trzeba zaliczyć wszystek wyzwań. Takoż zarezerwowanych dla lwa, a może i węża? Czy może te lwie drzwi otwierają się od drugiej strony i doprowadzają tu śmiałków wyzwania lwa, aby doprowadzić ich do tego samego zamka co my, którzy podjęliśmy się wyzwania wilka? Jakoż myślicie? Tak czy owak takiego klucza jak tu potrzeba nie mamy. Mamy natomiast jeszcze jedno pomieszczenie do przetrzepania. Te z grubym zakurzonym dywanem, na północ od okrągłej sali, która nas tu przywiodła. Choćmy tam. Klucz zostawcie, aby nikomu ta płyta na łeb nie spadła.

Re: Serce labiryntu

: 04 listopada 2020, 22:47
autor: Blaszak
Entis pomarkotniał, otworzył nawet na chwile usta jakby miał coś powiedzieć ale tylko zrobił smutną minę i nie wydukał nawet jednej głoski. Zamknął na chwilę oczy i starał się uspokoić.

Re: Serce labiryntu

: 05 listopada 2020, 20:48
autor: BAZYL
- Hmm... - powiedział elokwentnie Pokutnik i przykląkł na jedno kolano przy nowych drzwiach. Zaczął im się intensywnie przyglądać i opukiwać, a następnie za zmarszczonym czołem jął przeszukiwać swoje kieszenie.
Najpierw obadanie tych drzwi, a potem, jeśli nie będzie żadnego niebezpieczeństwa, spróbuję je otworzyć za pomocą wytrychów

Re: Serce labiryntu

: 12 listopada 2020, 22:13
autor: deliad
Aktywność zamiera. Na co czekamy? Na delkarację wszystkich gaczy?

Re: Serce labiryntu

: 13 listopada 2020, 01:38
autor: mastug
Przepraszam za przerwę ale odniosłem wrażenie, że jesteście już zmęczeni rozgrywka albo gra nie jest już dla Was interesująca (ta trochę inna forma PBFa mogła nie wszystkim przypaść do gustu) - jeśli macie ochotę kontynuować to w sobotę wrzucę kolejnego posta.

Re: Serce labiryntu

: 13 listopada 2020, 10:55
autor: BAZYL
Ja jestem za dalszym graniem, nie podoba mi się forma PBF (rozwlekłość), ale bardzo podobają mi się te podziemia :)

Re: Serce labiryntu

: 13 listopada 2020, 17:42
autor: Blaszak
??? A mnie się wydawało, że to MG się znudziło.