KC - Szkwał cz. 3

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 03 stycznia 2019, 11:16

Zniknął załącznik.

Ale pomysł dobry :D

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 08 stycznia 2019, 13:48

Środa standardowo


btw.
Wcześniej napisaną aplikacyjkę do wyliczania momentów i walki napisałem od nowa, ale w nowym dla javyscript frameworku Vue (ma 2 lata). Każdemu, kto chce się zapoznać na szybko z tym jak działa programowanie w js w trochę bardziej zaawansowanym stopniu polecam się zapoznać. I każdemu kto chce robić małe programiki przeglądarkowe.

btw.2
Aplikacja wyliczająca walkę będzie dostępna on-line.

btw 3
Napisałem całą aplikację wyliczającą z użyciem frameworku Vue. Na screenie poniżej przykład przeniesienia charakterystyk Sladuma oraz orków Sortasa i Mhagsa (z przygody Sladuma) i kolejność akcji w rundzie drugiej. Oczywiście na moich :P, a nie oryginalnych, zasadach walki.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2019, 12:07 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 16 stycznia 2019, 10:22

Dzisiaj normalnie, no chyba że bez Oggego gramy coś innego :P


ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 22 stycznia 2019, 14:25

Niestety ponownie mamy problem z obecnością na sesji.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 22 stycznia 2019, 14:50

tzn nie ma Cię?
astrolog/alchemik 10/10 POZ

avnar
Reactions:
Posty: 1131
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 5 times

Post autor: avnar » 22 stycznia 2019, 20:51

No to niech ktoś inny poprowadzi jakby się dało?

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3837
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 22 stycznia 2019, 21:34

Bardzo dobry pomysł.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 22 stycznia 2019, 22:13

Tym razem deliad będzie nieobecny. Ja będe standardowo, przygoda jest przygotowana.

avnar
Reactions:
Posty: 1131
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 5 times

Post autor: avnar » 22 stycznia 2019, 22:59

chciałem zamieścić obrazki ale się wszstko poknociło. więc wywaliłem.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 24 stycznia 2019, 00:27

Sala chorych to kur.... infirmeria

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 24 stycznia 2019, 09:39

Sala chorych to pomieszczenie w którym aktualnie przebywa tan Wixen
astrolog/alchemik 10/10 POZ

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 24 stycznia 2019, 10:43

Przejawiał symptomy żeby tam trafić. Z tym kaszlem idealnie wpisał się w odwiedziny infirmerii ;-) (muszę zapamiętać wyraz :) )
A ostatnio nie pisałem co się działo, nadrabiam poniżej.
[table]
[tr]
[td]Obrazek[/td][td]
Cykl: Szkwał
Podtytuł: W siecicz.1 2 i 3
Dramatis personae:
Oggy jak Jargo Dragis;
Deliad jako Gerhar Drekonian;
avnar jako Ranril
mongi jako Vixen
[/td]
[/tr]
[tr]
[td=2]
Gracze podczas naszego pierwszego spotkania doszło do starcia z szybującymi pająkami. Gracze w miarę łatwo i skutecznie pokonali wrogów. W tym czasie załoga latającego okrętu dzielnie walczy, ale ginie czterech majtków. Po przekonaniu kapitana latającego okrętu o nazwie Rekin, iż posiadają ważne dla księstwa informacje zostają wpuszczeni na pokład, zaś okręt startuje. Niestety graczom nie dane było cieszyć się szybką podróżą do Agn-coto-gar. Uszkodzony mechanizm sterujący ponownie sprowadza ich na ziemię.
Ze zniszczoną częścią drużyna udaje się od pobliskiej wioski smolarzy. W drodze spotykają drzewca (chyba ;p), który skarży się na postępowanie drwali pracujących dla smolarni. Bg nie wtrącają się jednak w konflikt pomiędzy opiekunem lasu a smolarzami i po naprawie urządzenia wracają na okręt i montują uszkodzony element mechanizmu napędzającego statek. Startując, widzą w oddali, iż okolice smolarni płoną. Zapewne doszło do starcia, ale nie skusili się sprawdzić kto bardziej w nim ucierpiał.

I tu był koniec kolejnej przygody,


Nie niepokojeni w końcu dobijają do powietrznego doku w Agn-Coto-Gar. Tam natykają się na kilka ciekawych person. Pierwszą z nich jest władający sporą mocą oraz wiedzą mag z Kardath - pólelf Balar. Przyszedł sprawdzić w jakim stanie znajduje się przybywający okręt i nie jest zbyt zadowolony jego stanem. Ma nietypowego pomocnika - golema zbudowanego z jakiegoś ciemnego kamienia. Tenże pomocnik wynosi ze ładowni beczki pełne tajemniczej substancji. Gracze - po charakterystycznym zapachu przenoszonego płynu - domyślają się, że jest to transport tzw. skalnego mleka - naturalnie występującej cieczy pełnej potencjału magicznego! Jedna beczka może być warta kilka tys. sztuk złota, a golem wyniósł ich co najmniej kilkanaście z ładowni okrętu.
Nim ochłonęli z dokonanego odkrycia zostają zaskoczeni wizytą tan Glema - odźwiernego księcia. Po krótkiej prezentacji i przedstawieniu się oraz powodu przybycia w tak nietypowy sposób urzędnik zaprasza ich do poczekania na wizytę u księcia w gościnnych pokojach mieszczących się w zamku. Po chwili znika z podestu doku wracając do swoich obowiązków.
Jeszcze przed schodami w dół wieży-doku wpada na nich kupiec który jest niezwykle zainteresowany tym kim są oraz co wieźli. A jeszcze większą ciekawość wzbudza niesiona przez graczy beczka (jak pewnie pamiętacie schowany jest w nim kokon sharanich jaj). Dopiero w korytarzu części gościnnej zamku udaje się go spławić ...

Kupiec Galdor Fruger opuszcza graczy zaś ci mogą się … umyć ! Tak, dobrze przeczytaliście, gracze od początku przygody ani razu nie splamili się :) odwiedzinami w łaźni czy też nawet strumieniu, a tu w zamku otrzymali taką możliwość. Wręcz rozkaz. Bo jak to tak pojawić się u księcia brudnym i śmierdzącym! Reszta wieczoru zeszła im na myciu, popuszczaniu pasa, popijaniu miejscowego wina igraszkach. Ale ale, zapomniałem jeszcze o odwiedzinach Daeroan – kapłana Grama, który zaprasza drużynę (Gerhara właściwie) na spotkanie w świątyni z przełożoną Amroth.
Swego rodzaju urozmaiceniem pobytu w zamku jest spora grupa osób, która wykrzykuje bliżej niezrozumiałe hasła pod murami zamku.
Ranek zaczął się z grubej rury. Śniadanie z odźwiernym tan Gleamem i rozmowa na temat scharanów. Urzędnik ma szanse zajrzeć do beczki noszonej przez graczy i widok zawartości robi na nim spore wrażenie. Obiecuje pospieszyć audiencję u księcia.
Po śniadaniu (i wygonieniu łaziebnych z pokoi ;-) ) bohaterowie kierują się do świątyni Grama.
Widać spore poruszenie na mieście, zbrojne oddziały księcia. Okolice, niczym całun, otacza nerwowa atmosfera.

W świątyni dochodzi do spotkania w auditorium z kapłanką Amroth. Tak jej uroda jak i urok osobisty kapłanki wzbudza ciepłe uczucia graczy. Cieszy się z ich wizyty (a szczególnie Gerhara który jest kapłanem Grama) i trochę skarży się na nienajlepsze stosunki jakie łączą jej świątynię z katanicką hadrą. Opowiada też pokrótce o miejskich problemach spowodowanych wprowadzeniem podatku składowego. Sama jest tu od niedawna i nie do końca orientuje się jeszcze w lokalnych układzikach i polityce.
W międzyczasie Viksen (katanita) wychodzi z propozycja iż pomoże w rozwiązaniu problemów z wyznawcami katana mieszkającymi w Agn-Coto-Gar. Po omówieniu innych drobnych spraw kapłanka wraca do swoich komnat. Gerhar idzie wraz z Amroth – ma poprowadzić mszę w świątyni.

I tu był koniec kolejnej przygody

Wspomniany wcześniej Daeron prosi graczy o pomoc w transporcie zakupów do leżącej przy murach miasta posiadłości należącej do świątyni.
W razie problemów (a miasto wrze) staruszek nie poradzi sobie. Jako że gracze i tak nie mają czym się zająć (zaproszenie na audiencje u księcia nie zostało jeszcze przedłożone) udają się w krótką wycieczkę ochraniając dwukółkę ciągniętą przez dwa osły.
W mieście, na ulicach, panuje nerwowa atmosfera. Kierując się w stronę Bramy Bednarzy zauważają iż plac przed świątynia Piana, nią jak i okoliczne uliczki zastawione są kupieckimi wozami oraz namiotami. Oddziały księcia starają się trzymać na uboczu i nie interweniować mimo oczywistego łamania prawa przez osoby budujące miasteczko namiotowe na placu.

Po przekroczeniu bramy, w okolicy portu rybackiego gracze natykają się na … kupca Izana z którym przypłynęli na wyspę. Radości nie ma końca, gracze zostają zaproszeni na posiłek do karczmy Trzy Ruczaje. Wymawiają się pomocą jaka udzielają Daeronowi i obiecują przybyć tak szybko jak tylko będą mogli.

Kroczek za kroczkiem i docierają do posiadłości. Budowla raczej przypomina mały fort ale to nic w porównaniu z tym kto stoi przed bramą. Do wrót dobija się Uruk-hai (przybył tu w lektyce niesionej przez czterech innych uruk-hai – rhezarów świątynnych). Chce wejść na teren monastyru ale osoba ukryta za wrotami bramy nie chce go wpuścić. I właściwie nie musi – świątynia to teren wyłączony z jurysdykcji i aby do niej wejść należy przedłożyć zaproszenie od przełożonego monastyru (tutaj Amroth) lub po prostu zostać zaproszonym przez odźwiernego ;-). Tutaj widać nie ma takiej możliwości. Wściekły uruk chce dostać się do środka aby schwytać jakiegoś orka. Mimo oczywistego afrontu jakim jest nie wpuszczenie go na teren monastyru nie decyduje się na siłowe rozwiązanie.
Vixen wychodzi z inicjatywa - uspokaja i przekonuje tan Ansella. Obiecuje dowiedzieć się wszystkiego na temat poszukiwanej osoby co tylko będzie mógł. Gracze wchodzą do środka, pomagają rozładować wózek i zwiedzają też infirmerie gdzie leży trochę chorych osób, leczonych zgodnie z regułą Grama. Pośród kilkunastu chorych nie znajdują podejrzanego orka, nie ma też orków kapłanów. Graczom to jednak nie wystarcza, ale nie mogą przecież rzucić się do gorączkowego przeszukiwania pomieszczeń.
Rodzi się plan obserwowania miejsca z bezpiecznej odległości. Jargo będzie pierwszą czujką, zaś Vixen oraz Ranrir ida do karczmy spotkać się z Izanem.

Obrazek
kupiec Izan

Rozmowa z Izanem jest niezwykle ciekawa. Okazuje się że poza buntem związanym z wprowadzeniem nowego podatku w głównym porcie najprawdopodobniej sabotowano wielki krasnoludzki basztowiec, który kierował się w stronę suchego doku. Efekt jest piorunujący – jednostka idzie na dno w głównym kanale prowadzącym na wody otaczające wyspę i o ile lżejsze jednostki mogą przepłynąć bezpiecznie obok na wół wystającego z wody okrętu tak większość niestety nie. To doprowadziło do strajku dokerów i tragarzy ponieważ nie mają co robić i bójek z krasnoludami którzy nie godzą się z obcięciem masztów co umożliwiłoby przynajmniej części zablokowanych w głównym porcie jednostek wypłynąć.
Jednocześnie chodzą słuchy iż książę jakoś niespecjalnie przykłada się do swoich obowiązków. Świątynia Piana jawnie wspiera buntowników. Słuchy o sharanach zaczynają przenikać do miejskich plotek.
Gracze rzucili pomysł spieniężenia beczki pełnej jaj – Izan zaproponował kupca Fruggera gdyż ten ma pieniądze i dostęp do areny należącej do setytów. Nietypowi, hodowani sharanowi byliby ciekawym urozmaiceniem walk gladiatorów.
Słuchając opowieści Izana gracze dochodzą do wniosku że miast zamieniło się w przysłowiową beczkę prochu, a nie bardzo mają gdzie się udać... Izan coś jeszcze chce od graczy, ale na razie nie dzieli się z nimi prośba. Widać, że sprawia mu to jakiś problem.

W tym czasie znudzony Jargo obserwuje budynki klasztorne. Niewiele się dzieje do momentu gdy Daeron wyjeżdża za bramę i kieruje się w stronę miasta. Chwilę później, z lasku oddzielającego tereny przyklasztorne od najbliższych zabudowań, wychodzi kobieta i najwyraźniej śledzi Daerona!

Gracze w końcu ponownie się spotykają, zapada zmierzch...

i kończymy sesję :)

cdn

[/td]
[/tr]
[/table]
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2019, 22:22 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3625
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 stycznia 2019, 11:32

Proszę o streszczenie sesji, która mnie ominęła. Chciałem Was podsłuchiwać ale net nie dawał rady.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 26 stycznia 2019, 03:03

Opis zaktualizowany :D
Środa u mnie standardowo. Jak będzie z obecnością?
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2019, 22:13 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ