Co zrobić aby było lepiej ?

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 17 maja 2013, 12:56

Coś wywołujecie mnie do tablicy więc może się wypowiem. Może i częściowo jestem powodem zamieszania.
czegoj napisał(a):
Borejko na swoim blogu napisał, że z 5-letniego doświadczanie i przeglądania blogów zaledwie 3 osoby prowadzą dalej bloga, na tym samym poziomie, przez cały okres tych 5 lat. Większość pada i zniechęca się.
Trzeba mieć o czym pisać. Prosta sprawa. Jak się kończą pomysły i chęci (lub w niektórych przypadkach możliwość) to co zrobisz? Ludziom zmieniają się też zainteresowania, więc za to trzeba ich piętnować?
Tutaj widzę zupełnie inny problem - Wy nie chcecie robić tego tu. Przykłady - ghasta pisze u siebie, salem poszedł do siebie, Mrufon pisze u siebie, avnar pisze u siebie. Dalej nie chce mi się przytaczać, choć jeszcze kilka osób byłbym w stanie wymienić. Dla mnie pieprzycie głupoty i tyle. Każdy chce iść na własny ogródek i to jedyna prawda. Próżność to grzech.
Gdzie tu widzisz próżność? Jaki sens jest umieszczać wpisy o autorkach czy rozważaniach od świecie do grania w RPG (moje), spotkaniach z graczami czy grzebaniu w Avalonie i SW (Mrufon), rozważaniach o mechanice do autorskiego systemu (salam) na portalu o Kryształach Czasu? Żaden. Chciałbyś żeby taka zbieranina wpisów zalała portal?
W Polsce pokutuje myślenie, że jeśli zrobię coś dla siebie to jestem próżny lub jestem egoistą, a powinienem się dzielić. To tak nie działa. Zero w tym próżności i egoizmu. Z takim myśleniem daleko się nie zajedzie, chociaż wielu tak myśli. I, co jest przykre, także i Ty.
Możliwość przedstawienia swoich racji, prawd, pomysłów tam gdzie są inne moje idee daje radość tworzenia, a czasem powód do dumy jeśli się to komuś spodoba. Posiadanie własnego ogródka jest po prostu fajne, a jak komuś to nie pasuje to niech nie zagląda.


Ostatni mój wpis o Gotamie umieściłem na blogu z prostej przyczyny:

Siła rażenia portalu jest żadna
Przejrzałem artykuł dot. KC z ostatniego roku. Nawet jeśli zyskały komentarze, to od ok. 10 osób, które zawsze komentują cokolwiek zostało napisanego o kryształach. Zdarzyło się nawet, że pojawił się tylko jeden komentarz i to od autora tekstu. :/uklon
Najczęściej komentowali (kolejność przypadkowa, gwiazdka oznacza że napisali artykuł): czegoj*, keth*, koszal*, Araven*, avnar, ghasta*, mordimer, Oggy, deliad. Sporadycznie inni użytkownicy. Więc głównie komentowali ci co cokolwiek piszą. Wniosek jeden - reszta ma to głęboko w d....
Upada teza, że prezentowanie czegokolwiek dotyczącego KC spowoduje skokowy wzrostu zainteresowania twórczością autora czy samym portalem. Prezentowanie wpisów o KC na swoim (blog, nie-blog, cokolwiek) ma niewiele lepszy efekt. Jednak jest szansa dotrzeć do szerszego grona odbiorców niż na stronie profilowanej pod jeden typ działalności.

Reużywalność materiałów
Ci co grają niech mi odpowiedzą - ile razy w ciągu ostatniego roku wykorzystali materiały o KC zaprezentowane przez fanów na tej stronie?

Cykliczność
Portal zabił brak cykliczności. Tak samo jak na własnym poletku - jeśli nie będzie wpisów to o stronce się zapomina. Brak aktualizacji w najważniejszej jego części czyli w NEWSACH pokazuje jego jakość. Tu jest żadna. Ostatni news jest z piątego kwietnia. I jest to jeszcze przygoda, tyle że do Iron Kingdoms, bitewniaka przerobionego na rpg-a.
Ostatni wpis o KC na stronce o KC jest ze stycznia, na 3 zakładce newsów.

Jak będziemy pisali tutaj to będzie ruch
Nie - nie będzie. Z prostej przyczyny - zamykamy się we własnym gronie kilku czytających - komentujących. Żaden z artykułów (poza koszalowym Katorganem) nie zagotował krwi, nie przeniósł tematu na forum, nie wygenerował ciekawych rozwinięć. Nikomu się po prostu nie chciało tego robić.

Takie same efekty osiągnę prezentując coś na blogu.


p.s.
Garść statystyki z mojego ogródka: gdy przestałem sensownie aktualizować bloga, najwięcej odwiedzin zaliczył wpisie o Grze o Tron oraz o grafiku tworzącym rysunki pin-up, czyli, w uproszczeniu, rysującym głównie cycki. Dużo też zebrał krótki wpis o Strefie Śmierci i, co ciekawe, po pietach deptały im niektóre wpisy dot. Strefy Zero. Później zainteresowanie spadło niemal do zera.

Zaś ostatnio osiągnięta cykliczność wpisów (2-4 sensowne wpisy / miesiąc) spowodowała lawinowy wzrost ilość odwiedzin z różnych miejsc na większości wpisów. Czuję przez to radość (dumę?) i wcale nie sądzę, że to próżność.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Polajkowany: 1 time

Post autor: koszal » 17 maja 2013, 15:17

Tak tylko dorzucę, że jeśli idzie o reużywalność materiałów to jak policzyłem w ciągu ostatniego roku skorzystałem jakieś 3-4 razy z tekstów, w tym 2 razy osadzając je w realiach KC :)

U mnie aktywność twórczą połozyły, jak się przyznaję szczerze pbfy, w które się wciągnąłem, ale też planszówki, od około stycznia właśnie grywam 1-2 razy w tygodniu w Small Word'a, Cyklady, Battletecha oraz kilka innych rzeczy, no i oczywiście Warhammerka Inwazję.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3835
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 17 maja 2013, 15:29

ghasta muszę przyznać, że dobrze odczytujesz. Twój wpis o Gotam-Gorze zagotował mi krew w żyłach. Wcześniej owszem niektóre zagrania użytkowników mnie drażnił, ale Twój wpis mnie ugotował. Jeśli chodzi o wcześniejsze zagrania to scenariusze do KC Mrufona przedstawione u niego - co z tego, że w SW skoro przerobienie MG zajmuje k10 min. - tak na prawdę głównie statystyki. Salem prosił o miejsce na forum i był aktywny, dostawał komentarze sam nawet kilka razy przejrzałem i odpowiedziałem, wyniósł się. Avanr tworzył dawno, więc jemu wybaczam, chociaż też uważam, że jeśli dałoby się go mocniej potarmosić też zrobiłby jeszcze bardzo dużo dla KC. Na deserek zostawiłem sobie Ciebie. Najpierw definicja - Próżność - wysokie mniemanie o sobie połączone z potrzebą bycia podziwianym przez innych. Nie rozpoznajesz - dla mnie to lusterko Ciebie. Od początku byłeś okoniem do wszystkiego (w poprzek), ok - merytoryczny, osadzony w temacie, chcący dzielić się spostrzeżeniami i nie gładzący po głowie. Do A.S. Twoje stanowisko znam, ale przynajmniej tyle trzeba mieć do niego szacunku, że dzięki niemu przeżyłeś kilka fajnych chwil w życiu. O ilu swoich znajomych powiesz, że dzięki nim przeżyłeś podobną liczbę wzruszeń, wspomnień itp. Nie mówię, że masz przenosić się do nas, ale mniej przynajmniej tyle przyzwoitości, że pisząc do KC dublujesz to również u nas. A Ty co? Pisze o KC u siebie i dajesz u nas linki. Szczerze mówiąc tylko dlatego nie skomentowałem, że stwierdziłem, że jak Kuba bogu, tak bug Kubie (Ty możesz być bogiem :D). Zarzutów mógłby wobec Twojej osoby wysnuć więcej, ale po co? Mnie raczej chodzi tylko o proste wytłumaczenie - czemu tylko tam?

Teraz przechodząc to Twojego posta
Siła rażenia portalu jest żadna
Pokaż mi przynajmniej równą siłę rażenia dotyczącą KC w całym internecie. Tutaj też można rzucać statystyki, ale co one dają. W ostatnim miesiącu mieliśmy ponad 12 tys. odwiedzin, ja wiem, że nie wszyscy będą czytać Twój wpis, ale właśnie próżność polega na tym, że Ty byś tak chciał.
Zero w tym próżności i egoizmu. Z takim myśleniem daleko się nie zajedzie, chociaż wielu tak myśli. I, co jest przykre, także i Ty.
Mógłbym odbić piłeczkę - jak wielu myśli, że prowadząc bloga będzie miało oglądalność (z naszego podwórka) - borejki. Jest kilka blogów tematycznych i są one fajne. Niech tak zostanie, skoro tak wybrali. Jednak dalej uważam, że gdyby Ci ludzie nie byli egoistami i ktoś dałby im platformę do tworzenia, gdzie byliby w grupie mieliby znacznie większą oglądalność. Potrzeba wyróżnienia się i myślenie - wolę mieć pięciu swoich czytaczy, niż pięćdziesięciu przypadkowych - jest mi równie obce, jak Tobie to, że ktoś kto zabiera swoich bo wspólna zabawa przestała mu się podobać. Gdybym postępował Tak, jak Ty już dawno prawdopodobnie nie byłoby tego portalu.
Najczęściej komentowali (kolejność przypadkowa, gwiazdka oznacza że napisali artykuł): czegoj*, keth*, koszal*, Araven*, avnar, ghasta*, mordimer, Oggy, deliad. Sporadycznie inni użytkownicy. Więc głównie komentowali ci co cokolwiek piszą. Wniosek jeden - reszta ma to głęboko w d....
Wysnuwając wnioski, jeśli napiszesz tu coś do KC jest szansa, ze otrzymasz około 5 komentarzy i to od ludzi, którzy znają się na tym o czym piszesz. Jak myślisz ilu spośród Twoich czytelników - cytując Ciebie, ma Twój blog głęboko w d.... Ja rozumiem potrzebę realizacji, wyróżnienia się i dumy, jak piszesz dalej. Tylko prawda jest taka, że internet daje bardzo małe szanse na indywidualność i tylko wybitne osoby mają taką szansę. Nie chciałem tego robić, ale już poszło - wydaje mi się, że jeśli Keth założyłby własnego bloga to czytałbym go z samej przyjemności czytania, nawet jakby pisał o jagodach. Broń boże do tego nie namawiam.
Cykliczność
Zabił go nie brak cykliczności tylko wiele rzeczy.
1. Ludzie tu siedzący nie mogą mu poświęcić tyle czasu, ile by chcieli.
2. Pojawienie się Artura i dość specyficzny Jego stosunek, za równo do własnego działa, jak i do Jego fanów.
3. Lenistwo.
To chyba trzy główne przyczyny, chociaż pewnie znalazłoby się jeszcze kilka. Na pewno nie brak cykliczności. Są miejsca w internecie, gdzie aktualizacji nie ma od kilku lat, a ludzie dalej tam zaglądają.
Jak będziemy pisali tutaj to będzie ruch
Nie - nie będzie. Z prostej przyczyny - zamykamy się we własnym gronie kilku czytających - komentujących. Żaden z artykułów (poza koszalowym Katorganem) nie zagotował krwi, nie przeniósł tematu na forum, nie wygenerował ciekawych rozwinięć. Nikomu się po prostu nie chciało tego robić.
Będzie, bo każdy wie po co tu przychodzi i jeśli ludzie będą chcieli tu pisać, to będą tacy, którzy będą to czytać. Różnica jest taka, że większość wie po co zagląda u nas na portal,a zastanowiłeś się po co zaglądają na Twojego bloga? Jak znasz odpowiedź na to pytanie to wiesz czym jest próżność. Zaglądają bo jesteś fajny i fajnie piszesz. A fajny fajnego lubi, ale co z tego.

Kończąc nie chce rozpoczynać, żadnej krucjaty z blogami, proszę jednak o minimum przyzwoitości. Czym jest minimum spójrz na zachowanie Bazyla - ma swoje podwórko, zresztą znacznie większe od naszego, jednak kiedy stworzył coś do KC-tów wiedzieliśmy o tym wcześniej niż ludzie u niego. Dodatkowo nie robił żadnych problemów, z ewentualnym przeniesieniem tego do nas. Zwyczajnie powiedział - bierzcie i czytajcie to wszyscy, gdziekolwiek to znajdziecie.
Reużywalność materiałów
Ci co grają niech mi odpowiedzą - ile razy w ciągu ostatniego roku wykorzystali materiały o KC zaprezentowane przez fanów na tej stronie?
Na zupełny koniec jeszcze to. Nie wiem ile, ale ja prowadząc swoje przygody w ostatnim okresie wykorzystałem - mój opis Ag-goto-garu (poszerzając go znacznie), wykorzystałem sesję Ketha ( u mnie tez jeden z graczy posiada pieska o trzech głowach), wykorzystałem scenariusz Mrufona i to wszystko tylko na szybko co pamiętam. Pewnie znacznie więcej byłbym wymienił, jeśli pomyślał bym dłużej.

Kończę osobistą krucjatę - ghasta zastanów się, bo oprócz pychy (cytując pewnego klasyka) moim ulubionym grzechem jest próżność.
Ostatnio zmieniony 17 maja 2013, 15:34 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 17 maja 2013, 17:08

:) Eh,czegoju, ależ energii spaliłeś przy tym wpisie. I po co się tak denerwować? To hobby, a portal w zakresie KC umierać zaczął już jakiś czas temu i to nie jest przejściowa zapaść jak już się zdarzało, ale permanentna. Pacjent umarł.


Jeśli Ci przeszkadza, że linkuje bloga, nie widzę przeszkód, trzeba było napisać jakieś pw - piszesz u siebie
to nie linkuj u nas, nie chwal się, nie bądź próżny, pyszny, czy co tam Ci jeszcze chodzi po głowie.
Nie widzę problemu. Dłubał będę u siebie.
EOT


Możemy to omówić twarzą w twarz, telefon do mnie posiadasz więc można się spotkać bo temat jest wywołany zwykłą osobistą wycieczką w moją stronę.

p.s.

Tak mi się skojarzyło jak wstałem od kompa. Widzę wielki problem po Twojej stornie. Ktoś coś tworzy o KC (ktokolwiek), umieści to u siebie, a zlinkuje do strony portalu Zobaczcie co napisałem = ZŁO, pucha, egoizm, próżność.
A jeśli ktoś tutaj umieści artykuł od razu tutaj, bez linku na zewnątrz to jest już DOBRO. To Hipokryzja jest :P panie.

[center] Portal nie ma wyłączności na materiały o KC i jakoś musisz z tym żyć. [/center]

O teraz to już EOT
Dzwonić nie musisz :)
Ostatnio zmieniony 17 maja 2013, 17:27 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 maja 2013, 17:09

Po raz pierwszy od bardzo dawno poczułem dreszcz emocji, spowodowany lekturą tego właśnie wątku! Dopiero teraz uświadomiłem sobie jak bardzo tęskniłem podświadomie za jaką przyzwoitą zadymą na forum (przyzwoitą - czyt. kulturalną i z użyciem interesujących argumentów).

Nie myślcie sobie, że mnie nie martwi zastój głównego wątku tematycznego na portalu, też mi szkoda całych lat pracy włożonych w fanowskie rozwijanie systemu. W toku dyskusji nagle wychodzi, że wielu portalistom jest żal, że wielu może jednak coś by tam napisało... jaka jest szansa na przekucie tego w efekty? Myślę, że mogę ujawnić pewne wstępne ustalenia, jakie pół roku temu (może trochę dawniej, nie pamiętam), poczyniliśmy - ADM - z redakcją Poltera - mianowicie mieliśmy zorganizować na Poltergeiście tydzień z kacetami, polegający na cyklicznym przedruku wybranych materiałów fanowskich z linkami do naszej strony. Polter wyraził pełną chęć współpracy, ale do niczego nie doszło, bo akurat dopadła nas zapaść. Nie zaprzeczam, że może gdybym wtedy nie zarzucił aktywności w temacie KC, może teraz portal wyglądałby zupełnie inaczej... mea culpa...

Ale załóżmy czysto teoretycznie, że spróbujemy postawić portal na nogi. Ja mogę odstawić na bok Żelazne Królestwa, chociaż wbrew podejrzeniom Czegoja naprawdę dużo ludzi czyta te teksty (wiem, bo ku mojemu ubolewaniu nie komentują ich tutaj, ale za to omawiają aktywnie na forach macierzystych Warmachine/Hordes). Ale jeśli przesunę IK na drugi plan i reaktywuję KC, na jaki support mogę liczyć? Jeśli mam to robić sam, dziękuję bardzo, ale w to nie wchodzę. Jeśli skompletuje się ekipa, na ile przemyślane będą deklaracje pomocy? Jest ktoś gotów na poważnie podejść do ponownego otwarcia Studia MAK?

Rozważcie na poważnie, czy warto! Prosty przykład: ostatni tekst do KC, opowiadanie "Nieproszony gość", rozesłany do wszystkich portalistów w formie zajawki przez PW, ma na koncie 99 czytań (co przy trzech stronach daje imponującą liczbę 33 czytelników). Niezbyt mądra jednostronnicowa przygoda do IK 166...

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Polajkowany: 1 time

Post autor: koszal » 17 maja 2013, 17:41

Ciekawie się robi więc dorzucę trochę do kotła zamieszania :)
IK mnie osobiście zmęczył już po mniej więcej trzecim tekście, mimo wyśmienitych zdolności Ketha, to jakoś sam świat okazuje się dla mnie płytszy niż sądziłem, ale to już zupełnie inna kwestia ile ktoś chce z czegoś wykrzesać i jaki widzi w danym materiale potencjał. Zarazem nie uważam, by ktokolwiek miał "pisać na podrzucony temat". Jakoś mi to zakrawa komunizmem, liczy się pasja twórcza i chęci.

Co do studia MAK- nie mam dość kwalifikacji, bo graficznie, czy też obróbkowo/technicznie jestem na dnie. Natomiast jesli mógłbym jakoś pomóc w kwestii pomysłodawsta i podrzucania tekstów, które ktoś lepszy, mam na myśli konkretnie Ciebie Keth mógłby oszlifować i wydobyć z nich to o czym myślę, a czego nie potrafię przekazać- byłoby super. Zapewniam, że przy takiej współpracy wówczas 1-2 teksty na miesiąc byłyby tu regularnie.

Chciałbym też rzucić kilka słów w kwestii A.S'a.
I stanę w poprzek opiniom- ludziska, zejdźcie z niego! Coś tam kiedyś skrobnął (w zeszłym milenium jakby nie było :) ) i tyle, co jakiś czas nękany nie może odpowiedzieć inaczej jak: "praca w toku itp itd", a życie życiem, ma gość swoje sprawy. Odpowiada dyplomatycznie, nawet nie może inaczej.
Nadto uczciwie podchodząc- moi drodzy, większość po kilkunastu latach (ba, nawet ponad 20 mi wychodzi!!) grania w KC tu zgromadzonych stworzyła już czy to formie pisanej, czy w ulotnej formie wykreowanych przeżyć więcej, niż wyczytała z dorobku autora. Po co więc przywoływać jego ducha?

Akurat tak się składa, że postanowiłem coś poskrobać, nie jest to wynikiem tej dyskusji, bo już jakiś tydzień temu pisałem o tym jednemu gościowi na pw ;). Od poniedziałku będę miał więcej czasu jak i lepsze zdolności sprzętowe (obecnie po każdej wklepanej literce czekam kilka sekund). Ze swojej strony wniosę więc trochę aktywności, lecz w żadnym razie nie uważam, by jakkolwiek kogoś do tego zmuszać, z jakichkolwiek pobudek.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 17 maja 2013, 18:17

Pozwolę sobie wtrącić 3 grosze na temat "CZEMU KC UMIERA? CO Z PORTALEM?"

Moim zdaniem, (patrząc na to z perspektywy osoby, która chce się "wkręcić" w KC, ale jest... pewna bariera) jest kilka powodów (opieram się tylko na znajomości podręcznika podstawowego).

1. Podręcznik główny (wersja w Wordzie). Sciągnąłem, przeczytałem - choć z trudem, i to wybrane fragmenty (te najbardziej mnie interesujące). Uderza mnie brak obszernych opisów - wszystko liźnięte, ot by w skrócie przedstawić. Historia świata - 2 strony. Bóstwa i bogowie - parę linijek na bóstwo. Klasy postaci... nooo tu wersja .pdf Bazyla ratuje sytuacje, bo naprawdę dobra robota z tym przekładem. Reasumując, czułem jakbym czytał szkic roboczy D&D.

2. Rozproszenie artykułów. Jest ich sporo, kilka nawet przeczytałem (wow), ale dalej nie czuje tego klimatu. Poza tym by dotrzeć do niektórych, musiałem się przekopać przez inne, których czytając w ogóle nie mogłem odnieść do reszty.

3. Coś, co dla mnie jest istotne - opisy i pytania, na które nie znam odpowiedzi. Jest mnogość ras, świat jest dosyć otwarty -> bardzo duży plus z jednej strony, z drugiej zaś... pewien niesmak. Nie mam pojęcia, czy w świecie Orchii są jakieś animozje między półolbrzymami a ludźmi, czy elfy gardzą krasnoludami i na odwrót, jak wygląda typowe miasto ludzi a jak elfów? Czy są wojny na tle rasowym, albo czy w jakiejś części archipelagu nienawidzą danych przedstawicieli jakiejś rasy? W jakim stylu budowane są budowle? Jaki jest możliwy poziom technologiczny do uzyskania? Czy możliwe jest połączenie magii i mechaniki by stworzyć techmagię?

3. Forma artykułów na stronie forumowej jak dla moich oczu jest ciężka. Z trudem mi się czyta zbity w kulkę tekst, który pomimo, że trzyma się zasad ortografii i interpunkcji (CHWAŁA WAM ZA TO!), to jednak wygodniejsze jest przekopiowanie go do edytora tekstu.

4. Czy są dopuszczalne np podniebne miasta, które utrzymują się w górze za pomocą magii, albo rzadkie metale szlachetne o specyficznych właściwościach? Gdzie są granice tego, co można wymyślić w uniwersum KC?

5. Reasumując, uważam że głównym problem jest w pozyskiwaniu "świeżego narybku", który szybko zniechęci się, gubiąc się w mnogości tekstów rozrzuconych po forum. Nowi gracze z pewnością dorzuciliby swoje dukaty do studni, podczas gdy "starzy wyjadacze" przejedli się KC i zniechęcili pisaniem tylko dla osób w swoim kręgu.

Póki co nowy zdecydowanie szybciej sięgnie po inny system, albo zaczerpnie z KC pomysły na profesje, pozostając przy bardziej przyjaznych mechanikach, niż miałby czytać wszystko po kolei główkując, czy czegoś nie ominął.

6. Solucja?

Czy KC definitywnie upadło? Nie!
Więc co zrobić, jak żyć, panie premierze?
Mam kilka pomysłów. Tylko napiszcie mi szczerze, za co tak naprawdę uwielbiacie KC?

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 17 maja 2013, 20:13

Może jestem za cienki bolek żeby się wypowiadać w tej lidze,może nie mam swoich dobrych pomysłów na przygody,dlatego jadę oryginały. Ale powiem krótko - poznałem na Pyrkonie 2012 paru zaciętych Kryształowców i to spowodowało że odkopałem wszystkie MiMy. Jak wiecie,żona krzywo patrzy na moje debilizmy z Narnii,więc zmagałem się z nielichymi trudnościami,ale jakoś to przetrwałem i archiwum jest bezpieczne. Ale ad rem. Zagraliśmy kilka sesji jednak z powodu mocno zróżnicowanego czasu pracy jeśli udało nam się zagrać raz na 2,3 miesiące to było nieźle. Więc popytałem się ludzi z naszego portalu jak grać i robić pbf. Zacząłem skromnie i nadal jestem wsród maluczkich ale jadę na MiMowej mechanice KC,którą tak wielu usprawniało i jeszcze wiecej potepiało. Jest niegrywalna w pbf,zgadza się,ale jakoś mam stałych graczy (mimo że jednego trzeba pałą pogonić żeby się odezwał-sorki Leo :) ).Dużym plusem mimowych KC jest to o czym wspomniano powyżej,można do nich dorobić absolutnie wszystko i się przyjmie.

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 17 maja 2013, 21:12

Przyznam, że od dawna w ogóle nie zajmuję się KC - to, co opracowałem i nadawało się do publikacji można znaleźć na portalu. Wiecie co najbardziej zniechęca do pracy? Brak zainteresowania ze strony czytelników - ewentualne dyskusje były krótkie, nikt nie napisał, że chciałby skorzystać z zaprezentowanego tu dorobku mojego autorstwa, ani nie napisał, że już skorzystał i ma takie a takie wątpliwości oraz uwagi i w związku z tym proponuje to i to. Ktoś mógłby rezolutnie zapytać: kolego, z czyjego dorobku zamieszczonego na portalu skorzystałeś w swoich przygodach? Z żadnego, gdyż nie gram w KC ani nie prowadzę sesji w tym systemie, czy jakimkolwiek innym. Niegdyś dzięki uprzejmości grona administratorskiego z Warszawy wziąłem udział w paru sesjach, udzielałem się w PBF-ach prowadzonych przez Ketha na Archipelagu Wschodnim. Przywiązałem się do swojego bohatera, miałem dalekosiężne plany co do jego rozwoju, a tu MG przyznał się, że mechanika KC to istne katusze dla jego duszy. Przygoda się skończyła i mój bohater odpłynął w niebyt. Poczułem się prawie tak jakbym dostał kosza :| Nie zaangażowałem się już potem w żaden PBF i przeniosłem uwagę na inny odcinek swoich zainteresowań. Chociaż chętnie wybrałbym się gdzieś w plener na Kryształkon, żeby zwyczajnie trochę się oderwać od codzienności i spotkać z portalistami i nie tylko. I jakąś relację znów przygotować, bo to jedyny rodzaj mojej publicystyki, który jak dotąd wzbudzał tu żywsze reakcje.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Borejko
Reactions:
Posty: 13
Rejestracja: 17 sierpnia 2009, 20:05
Kontakt:

Post autor: Borejko » 17 maja 2013, 23:51

Napomknąłem o Waszej dyskusji http://gryfabularne.blogspot.co.uk/2013 ... sztay.html

Natomiast odnośnie:
"Borejko na swoim blogu napisał, że z 5-letniego doświadczanie i przeglądania blogów zaledwie 3 osoby prowadzą dalej bloga, na tym samym poziomie, przez cały okres tych 5 lat. Większość pada i zniechęca się."
Nie jestem pewien czy tak było na sto procent, ale fakty są takie że z kilkudziesięciu blogów sprzed pięciu lat zostało kilka.
Obecnie mam ich dobrze ponad setki.
Co z tego skoro ich jakość merytoryczna drastycznie spadła.

W naszym kraju nie ma zapału, nie ma ludzi, nie ma porozumienia pomiędzy tymi ludźmi i widać to w całym e-fundomie. Jest za to masa słomianego zapału i jeszcze więcej tej słomy wystającej z adidasów.
To samo tylko w skali mikro rozgrywa się u Was.
Powinniście, moim zdaniem wykorzystać fakt, że jest Was mniejsza grupa niż całej e-społeczności fanów RPG. A wiadomo że w mniejszej grupie dojść do jakiegoś consensusu.
Pomimo całej mojej niechęci skierowanej kiedyś ku Bazylowi, przecież jego ostatniej pracy nie da się wiele zarzucić.
I analogicznie mogłoby być z wieloma innymi rzeczami, karciankami, waszym Kacetowcem itd.
Wystarczyłoby pogadać z Bazylem, kimkolwiek - może złożyłby Wasze opracowania na lepszym poziomie?
Zbliża się czwarta edycja Dnia Darmowych Gier Fabularnych, doskonały moment - kilkadziesiąt dni na pracę i przypomnienie szerszemu gronu o KC.
Trzeba tylko chcieć, dogadać się.
A Artura traktować jak On Was.
Tyle ode mnie.
I trzymaj się czegoj mocno i skończ co zacząłeś.
Dla własnej satysfakcji, albo dla jaj na Prima Aprilis.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3835
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 18 maja 2013, 00:13

Postaram się odpowiedzieć głównie na punkciki Dobro. Innym nie bardzo wiem co odpowiedzieć. Może po za wyjątkiem Ketha - rób to, co lubisz bo wtedy Ci wychodzi, inaczej będziesz się męczył. Ghasta zadzwonił, więc postaram się odpowiedzieć już bezpośrednio jemu.
1. Podręcznik główny (wersja w Wordzie). Sciągnąłem, przeczytałem - choć z trudem, i to wybrane fragmenty (te najbardziej mnie interesujące). Uderza mnie brak obszernych opisów - wszystko liźnięte, ot by w skrócie przedstawić. Historia świata - 2 strony. Bóstwa i bogowie - parę linijek na bóstwo. Klasy postaci... nooo tu wersja .pdf Bazyla ratuje sytuacje, bo naprawdę dobra robota z tym przekładem. Reasumując, czułem jakbym czytał szkic roboczy D&D.
Dla mnie osobiście KC to system zupełnie open. Tak na prawdę w miarę dobrze opisane jest tworzenie postaci. Reszta to pewne ramy, które można wykorzystać lub rozwinąć samemu. To dla mnie najbardziej łatwy i trudny system jednocześnie. Łatwy - bo możliwość kreacji jest w zasadzie nieograniczona. Zaczynasz jako wioskowy głupek, a kończysz jako jeden z bogów. MG ma zupełną dowolność i jest autorytetem.

Mała anegdota - gramy w KC już kilkanaście lat. Ostatnio dołączyło do nas świeża krew w postaci dwóch osób. Zupełne świeżaki, chociaż mający ze sobą bagaż doświadczeń. Graliśmy jakiś czas w KC i gracze uczyli się i wdrażali. Ostatnio zmieniliśmy system i zagraliśmy w earthdawna - i myślałem, że padnę, kiedy MG został pouczany przez gracza, że coś robi źle tylko dlatego, że oboje przeczytali podstawkę do systemu. W KC by to nie przeszło, tu MG tworzy świat i gracz może się nie zgadzać, ale nie mówi źle prowadzisz bo na stronie 231 w prawej kolumnie napisane jest inaczej. Koniec anegdoty.

Trudny, bo mam wrażenie, że jeśli poprowadzisz walkę w KC na pełnych zasadach w trybie 5 graczy kontra 5 przeciwników i ja przebrniesz to raczej uda poprowadzić Ci się podobną sytuację w większości innych systemów. Trudny, bo MG do przygody musi się przygotować. Spróbuj poprowadzić KC bez żadnego przygotowania - mordęga. Trudny bo gracze rosną razem z MG. Czym dłużej grają tym większe mają wyzwania, plany itd. Spróbuj grać w KC robiąc cały czas przygody w podziemiach. Gracz rozwija się, zbiera popleczników, buduje zamki, szuka i otwiera kopalnie, zakłada karczmy i z obieżyświata zostaje statecznym bohaterem. I wreszcie trudny, bo spróbuj ten system udoskonalić. Coś ruszysz to gdzie indziej się rozpiepsza. Próbujemy coś doskonalić już 20 lat i jak nam to wychodzi - widać. Z jednej strony to świat absurdów i sprzeczności, z drugiej to niesamowita rozwijająca łamigłówka. Jeśli chcesz sobie pograć w coś w niezobowiązującego, co pozwala Ci się rozerwać i na chwilę zapomnieć i wcielić się w postać ze świata fantasy to nie graj w KC. Tutaj musisz zaplanować wszystko od miejsca na karczmę, po cennik poszczególnych produktów, a nawet po same produkty, bo podręcznik nie poda Ci gotowych rozwiązań. Brak jest wygodnictwa.
2. Rozproszenie artykułów. Jest ich sporo, kilka nawet przeczytałem (wow), ale dalej nie czuje tego klimatu. Poza tym by dotrzeć do niektórych, musiałem się przekopać przez inne, których czytając w ogóle nie mogłem odnieść do reszty.
To prawda, ale to jasne kiedy każdy z graczy/MG tworzy coś we własnej wyobraźni. Jednym to pasuje innym się gryzie. Przeczytałem już sporo wątków, kiedy dwóch graczy mówiąc o kwestii spornej dotyczącej danej zasady KC zwyczajnie nie mogło się porozumieć, bo każdy korzystał z innej wersji KC (dodatkowo filtrowanej przez własne utarte schematy). Tutaj sam wybierasz co ci pasuje, sam dopasowujesz klocki, nie ma schematu, jest tylko instrukcja obsługi jak składać klocki, ale już nie w jakiej kolejności i bez pokazania co do czego pasuje. Co wybierzesz i z czego złożysz to będziesz miał. Jeden zbuduje zamek, inny statek kosmiczny.
3. Coś, co dla mnie jest istotne - opisy i pytania, na które nie znam odpowiedzi. Jest mnogość ras, świat jest dosyć otwarty -> bardzo duży plus z jednej strony, z drugiej zaś... pewien niesmak. Nie mam pojęcia, czy w świecie Orchii są jakieś animozje między półolbrzymami a ludźmi, czy elfy gardzą krasnoludami i na odwrót, jak wygląda typowe miasto ludzi a jak elfów? Czy są wojny na tle rasowym, albo czy w jakiejś części archipelagu nienawidzą danych przedstawicieli jakiejś rasy? W jakim stylu budowane są budowle? Jaki jest możliwy poziom technologiczny do uzyskania? Czy możliwe jest połączenie magii i mechaniki by stworzyć techmagię?
To jest właśnie klimat KC. Ty nie wiesz i ja nie wiem, keth nie wie. Jak poprowadzę ja to krasnoludy będą homoseksualistami (w sumie jest u nich znacznie więcej mężczyzn), jak poprowadzisz Ty będą dumnymi karłami (bo kierujesz się doświadczeniami z innych systemów), a jak poprowadzi Keth to będą rasą bohaterskich osobników (bo Keth z karła homoseksualisty jest w stanie zrobić bohatera).
4. Czy są dopuszczalne np podniebne miasta, które utrzymują się w górze za pomocą magii, albo rzadkie metale szlachetne o specyficznych właściwościach? Gdzie są granice tego, co można wymyślić w uniwersum KC?
Są latające miasta, bo są dżiny, które się nimi poruszają. Szlachetnym metalem jest mithryl i wszystkich właściwości jego nie jestem w stanie Ci wymienić, bo są różne jego odmiany. A jeśli chodzi o granice to chyba ich nie ma jak znam Artura.
5. Reasumując, uważam że głównym problem jest w pozyskiwaniu "świeżego narybku", który szybko zniechęci się, gubiąc się w mnogości tekstów rozrzuconych po forum. Nowi gracze z pewnością dorzuciliby swoje dukaty do studni, podczas gdy "starzy wyjadacze" przejedli się KC i zniechęcili pisaniem tylko dla osób w swoim kręgu.
Problem z narybkiem jest taki, że większość osób chce systemu wygodnego, a KC takim nie jest. Może jeśli kiedyś powstanie porządny podręcznik takim się stanie, ale aktualnie nim nie jest. Narybek nie chce liczyć (bo do KC trzeba kalkulatora, albo porządnej matematycznej głowy), chce wiedzieć co z czego wynika i jak można to ominąć. Tutaj się tak nie da. A patrząc na to co do KC powstało i próbując to złożyć w jedną całość to mam wrażenie, że wyjdzie największy podręcznik na świecie bo obawiam się, że powstałoby setki stron z setkami tysięcy znaków. Czy ktoś to wyda? Nie sądzę.
6. Solucja?
Nie ma takiej. Tu trzeba chcieć. Założę się, że wracając do anegdoty powyżej, żaden gracz grający pół roku w KC nie będzie chciał pouczać MG, który zdecyduje się prowadzić Kryształy. Tu nie ma pomocy, tutaj jesteś rzucony na głęboką oceaniczną wodę i co 2 przepłynięte metry musisz sprawdzać, czy dalej płyniesz. Chcesz grać w KC to nastaw się, że to nie będzie ani łatwe, ani piękne na początku, ale jak się rozsmakujesz to już nie będziesz chciał skończyć.

To tyle ode mnie. Mam nadzieję, że nie zniechęciłem, a jeśli nawet to nie to było moim założeniem. Znacznie zboczyliśmy z początkowego tematu, ale była to całkiem miła wycieczka.
Ostatnio zmieniony 18 maja 2013, 00:27 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Borejko
Reactions:
Posty: 13
Rejestracja: 17 sierpnia 2009, 20:05
Kontakt:

Post autor: Borejko » 18 maja 2013, 09:34

A nie myśleliście nad jakąś aplikacją on line lub mobile wspierającą KC?
Macie kogoś tutaj kto mógłby się czegoś takiego podjąć ?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 18 maja 2013, 09:50

Ha! Dzięki Czegoju, teraz mniej-więcej rozumiem. KC to taka "piaskownica" RPG.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3835
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 18 maja 2013, 10:24

A nie myśleliście nad jakąś aplikacją on line lub mobile wspierającą KC?
Macie kogoś tutaj kto mógłby się czegoś takiego podjąć ?
A co to miałoby być? Jest kilka programów do tworzenia postaci i ewentualnie NPC - załatwiasz wszystko kilkoma klikami - mam swojego faworyta, ale bez reklamy. Był pomysł tworzeni postaci on-line, na wzór dawnej strony giraffa, ale upadł. Było ogame przerobione na KC, trochę się pobawiliśmy, ale niestety miałem za małe zdolności, żeby to ciągnąć. Nie wiem co miałoby się znaleźć w takiej aplikacji? Jakieś sugestie?

Jeśli zaś chodzi o zasoby ludzkie też nie wiem? Jest tu trochę zdolnych ludzi, może jeśli będą mieli cel to się ruszą.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 maja 2013, 14:56

Tworzenie oprogramowania pod kacety to już wyzwanie z wyższej półki, bo domyślam się, że nie chodzi tu o generatory postaci, tylko programy wspomagające rozliczanie walki czy też generujące rezultaty rozmaitych testów w oparciu o charakterystyki postaci.

Trudno dywagować tutaj o możliwościach znalezienia kogoś, kto chciałby z tym pomóc, bo przecież na chwilę obecną nie potrafimy znaleźć nikogo, kto chciałby tworzyć nowe teksty pod KC - co dopiero mówić o czymś tak zaawansowanym jak komputerowe programy?

I zaraz pojawia się dodatkowe pytanie - czy warto sięgać od razu po tak ambitny projekt, skoro w międzyczasie straciło się cały zasób ludzki (chodzi mi o graczy). Przecież stworzenie eleganckiego nowego kokpitu do Fiata 126p nie wywoła lawiny zainteresowania kupnem tak podrasowanego wozu...

Jeśli już coś można zrobić, to na początek stworzyć od podstaw społeczność kacetową, która po prostu wyparowała w ciągu ostatnich dwóch lat. Jak ich tu z powrotem ściągnąć? Jak zainteresować czymś, co być może zupełnie ich już nie interesuje? Nie mam na to gotowego pomysłu... :|

ODPOWIEDZ