Projekt "Żyjąca Orchia"

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12611
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 128 times
Polajkowany: 75 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 lutego 2011, 19:03

Najpierw uwaga odnośnie karondu w roli nazwy języka osmundzkiego. Sądzę, że słowo to pasuje tak dobrze do roli nazwy mowy krasnoludzkiej, że aż szkoda byłoby z niego nie skorzystać. Proponuję zatem karond jako mowę krasnoludzką oraz osmandil jako rdzenną mowę Osmundczyków.

Teraz reptilliońska enklawa na obrzeżach Walgaru, uznająca wbrew tradycjom pełną zwierzchność Katanów i obdarzona w zamian większymi od swych ziomków prawami. Da się tutaj doskonale wkomponować motyw związany z ich władyką, dziwacznymi monetami na specjalne zamówienie, polowaniem na menników (może nie aż tak drastycznym jak w wersji malauckiej, skoro rozumne gady są z założenia dobroduszne), a na koniec fiaskiem ambitnego projektu (bo albo z podejrzliwości albo czystej niechęci nikt nie będzie się chciał nimi posługiwać). Jednak w przypadku reptillionów można się posunąć krok dalej i wkomponować w ten obraz jeszcze kilka wątków charakterystycznych dla jaszczurów właśnie. Co taka enklawa musiałaby zrobić, żeby uzyskać daleko idącą niezależność? Przejść na katanicką wiarę? Czy to opcja w ogóle możliwa w przypadku reptillionów, a jeśli tak, jakie emocje konwersja religijna musiałaby wzbudzić u oddanych pierwotnemu bóstwu ziomków?

Następne pytanie. Jak wygląda kwestia sharańskich bogów? Opis rasy jest niezbyt obszerny, może jednak przeoczyłem jakieś detale - wiadomo coś o ich religijnych upodobaniach? Jeśli nie, chętnie wykreuję pajęczą boginię Sharańczę, już mi chodzi po głowie jej wyobrażenie. A tak serio, interesuje mnie możliwość korzystania przez sharanów z niebiańskich łask, w szczególności z ewentualnej opcji przywołania jakiegoś specyficznego demona. Czy w materiałach oryginalnych pojawiają się jakieś przesłanki pozwalające wnioskować, że sharany czczą własnych bogów?

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 11 lutego 2011, 23:43

Jest wzmianka o kapłanach zgnilizny pochodzących z Archipelagu Pajęczego, jednak nie jestem pewien, czy są wśród nich sharany.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12611
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 128 times
Polajkowany: 75 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 lutego 2011, 15:27

Archipelag Pajęczy to dość rozległe dominium, wszak rozrzucony jest ciągami wysp otaczającymi Centralny zewsząd. Na takim obszarze można upakować nie tylko sharany, piratów transarchipelagicznych i tajemnicze kulty boga zgnilizny, ale i tuzin innych ewenementów. Ale samo połączenie kultu zgnilizny i rasy sharanów jakoś mi się nie składa w jeden obraz... już wiecie, o co dodatkowo pytać ASa na zlocie!

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1546
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Polajkował: 6 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: mastug » 13 lutego 2011, 23:17

osmandil - bardzo dobra nazwa dla języka ludzi i jestem zdecydowanie za
Przejść na katanicką wiarę? Czy to opcja w ogóle możliwa w przypadku reptillionów, a jeśli tak, jakie emocje konwersja religijna musiałaby wzbudzić u oddanych pierwotnemu bóstwu ziomków?
przy opisie boga Katan wymieniona jest zamknięta lista ras które mogą go wyznawać - nie ma tam reptylionów. Co sugeruje że wiara w tego boga wśród reptylionów jest tępiona przez "prawdziwych reptylionów". Szczególnie że wiara w reptyliona wielkiego wydaje się być tam niezwykle silna (np. zamieszki na tle religijnym, święta wyspa dla reptylionów itp). A więc wierzący w Katana reptylioni traktowani byli by jako "sekta" i byli by celem do ataku lokalnych ekstremistów i fanatyków religijnych.

Na archipelagu pajęczym wydaje się wierzą także jeszcze w Tfam'a - zapomniane bóstwo.
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2011, 23:18 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 14 lutego 2011, 12:40

Ja bym pozwolił na istnienie takich odłamowców. Nie ma sensu wrzucać wszystkich do jednego wora - to zbytnie uproszczenie.

Gdyby świat był tuż po wojnie z reptilionami (ciekawsze miejsce historycznie niż aktualne uber-państwo orków) - takie przejście na wiarę Katana byłoby co najmniej dziwne. Po 20 tysiącach lat rządów orków dopuściłbym takie rozwiązanie,

Takie traktowanie ras jest uszczuplaniem ich możliwości, podobnie jak odgórny narzut dotyczący charakterów. Ci są zawsze dobrzy a ci zawsze źli... Czarno-białość w takim wydaniu jest niemożliwa do zaistnienia.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12611
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 128 times
Polajkowany: 75 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 lutego 2011, 19:52

Skłaniam się ku zdaniu Ghasty. Zakaz czczenia specyficznych bogów w materiałach źródłowych traktuję raczej jako sugestię niż bezwzględny nakaz. Enklawa całkowicie uległych wobec Imperium reptillionów wyznających katanizm byłaby na Walgarze niezwykłym ewenementem, skazanym na ostracyzm ze strony ziomków i chronionym mieczami orków, ale w zamian uderzająco uprzywilejowana w stosunku do tradycjonalistów. W ten wątek można następnie wkomponować całe mnóstwo podpowiedzi ghastańskich, dotyczących walki o władzę, potencjalnego odrodzenia wolnego państwa gadów, zatargu z ortodoksami, itp.

Pytanie z innej beczki. Przyjmujemy, że sharany są rasą inteligentną i wysoce rozwiniętą (wielkie miasta, flota oceaniczna). Czy zdolne są zatem do działalności szpiegowskiej na wrogim terytorium? Wiemy, że posiadają zaufanych niewolników, tych zdolnych się z pajęczakami komunikować za pomocą specjalnych instrumentów. Czy są w stanie stworzyć kadrę całkowicie lojalnych i bezwzględnie oddanych sług mogących służyć za szpiegów? Na przykład wychowując od narodzin dzieci zwykłych niewolników i indoktrynując je w bezwzględny sposób? Ja nie widzę żadnych ku temu przeciwwskazań, ale ciekawi mnie Wasze zdanie. Szpiedzy tego rodzaju mogliby operować na całym Archipelagu, udając lojalnych obywateli i przekazując swym pajęczym panom strategicznie ważne informacje.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3834
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 9 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 17 lutego 2011, 22:21

To kwestia podejścia do Sharanów. Ja stawiam na Tanuvela i Jego zrobienie porządku z dziką rasą pająkoludzi. Niestety ta wizja pochodzi w znacznej części z podręcznika i mocno kłóciła się z wizją Hauerine, który twierdził, że to barbarzyńcy. Jeśli ucywilizować Sharanów za sprawą Tanuvela to on dla nich może być kimś w rodzaju Katana dla orków. W tej sytuacji szpiedzy byliby nawet wskazani. Jeśli są to jednak barbarzyńcy, żyjący od zdobycia pokarmu i niewolników do ich wyczerpania to po co im szpiedzy?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12611
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 128 times
Polajkowany: 75 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 lutego 2011, 18:56

Moje wyobrażenie sharanów opiera się na wizji inteligentnej i ksenofobicznej rasy stawiającej przed sobą dwa zadania: ekspansję terytorialną i zapewnienie źródeł pożywienia (a dieta całkowicie mięsna, rzecz jasna). Rasa ta buduje miasta, woduje statki i kolekcjonuje niewolników, nie wszystkich przeznaczając od razu do konsumpcji. Jej psychika i motywy postępowania nie muszą mi być bliżej znane, niech lepiej pozostaną na razie owiane tajemnicą, dzięki temu sharańcza będzie budziła w graczach znacznie większe obawy niż po wyjawieniu wszystkich jej tajemnic.

Nie widzę zatem powodu, dla którego sharany nie miałyby zbierać informacji na temat swego przeciwnika, zwłaszcza potencjalnego celu nowej inwazji. Zaufani niewolnicy należący do świty pajęczaków mogą przecież płodzić dzieci, dzieci te wychowywane od niemowlęctwa w pajęczym otoczeniu mogą zaś oddawać swym panom życia i śmierci boski hołd. Odpowiednio indoktrynowane stałyby się niezłym narzędziem infiltracji, zbierającym wiedzę o punktach koncentracji wrogich wojsk, liniach zaopatrzeniowych, przystępnych miejscach dla desantu morskiego.

Można nawet przyjąć dla celów "Żyjącej Orchii", że to całkiem nowy pomysł sharanów, nieznany jeszcze Imperium ani państwom satelickim. Może pierwszy wychówek szpiegów dopiero dotarł na wyspy Archipelagu Centralnego i zaczyna budować siatkę szpiegowską, a mieszkańcy Kartarii nie mają jeszcze pojęcia, że ich nowo osiedleni w pobliżu sąsiedzi nie są zwykłymi chłopami przybyłymi z Osmundu, tylko sharanami w ludzkiej skórze, wyglądającymi jak ludzie i jak ludzie mówiącymi, ale myślącymi po pajęczemu? Muszę to jeszcze dobrze przemyśleć, ale sam motyw wydaje się oferować ogromną ilość wątków na zawiązanie nowych przygód, zwłaszcza w klimacie szpiegowskim.

Balgator
Reactions:
Posty: 2
Rejestracja: 14 października 2009, 13:54

Post autor: Balgator » 21 lutego 2011, 17:50

Aż musiałem się zalogować. Świetny pomysł Keth :)

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1546
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Polajkował: 6 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: mastug » 22 lutego 2011, 11:30

Rasa ta buduje miasta, woduje statki i kolekcjonuje niewolników, nie wszystkich przeznaczając od razu do konsumpcji
Moje wyobrażenie o człym pajęczym ludzie (sharany, arany , karany) jest trochę inne - nie kojaży się raczej z dużą inteligencją intrygami czy szpiegami. Miasta budują owszem ale nie kożystają z żadnej technologi ani magii. Ich maista to poprostu nory/podzieme jaskinie pokryte olbrzymą pajęczyną. Nie budują statków a tylko tratwy i zdają się na kaprys prądów morski i pogody wyprawiając się po jedzenie i niewolników. Niewolnicy którzy nie są przeznaczeni do konsumpcji mają u pajęczych ludzi bardzo wysoki status i są niezwykle cenni - są tłumaczami, rzemieślikami czarodziejami itp. Nie wyydaje się aby wysyłano ich na tratwach nie mając żadnej pewności że wogóle dotrą do celu. Ale to moje widzenie pajękoludzi i nie zmienia faktu że pomysł Ketha jest niezwykle inspirujący. Szpiedzy archipelagu pajęczego otwierają olbrzymi worek z pomysłami na przygody i mogą ubarwić niejedną sesję.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3834
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 9 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 22 lutego 2011, 11:36

Pomysł jest bardzo dobry, tylko jak powiedziałem to kwestia podejścia do tej społeczności. Jeśli są barbarzyńcami nastawionymi tylko na przetrwanie, czyli głównie konsumpcja to szpiedzy zupełnie mi nie pasują. Jeśli natomiast ich ucywilizować to taki pomysł dodaje megakolorytu.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 22 lutego 2011, 11:38

Przy takim podejściu Sharanowi stają się naprawdę poważnym zagrożeniem imperium orków, a nie jakimś tam fantomem na granicach państwa.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12611
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 128 times
Polajkowany: 75 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 lutego 2011, 20:41

Najpierw reakcja na pierwszy post ukrytego dotąd użytkownika! Skoro jakiś pomysł z pakietu ŻO zdołał wyciągnąć z cienia blisko półtorarocznego stażem portalistę, na wieść o tym moje ego od razu wzrosło o 10 dkg! Oby tak dalej, a kolegę zapraszam do definitywnego przełamania nieśmiałości i częstszego postowania!

Teraz powrót do sharanów. Wiecie co, w zasadzie koncept ze szpiegami mógłby od biedy pasować do obu wyobrażeń tego gatunku. W przypadku rozwiniętej cywilizacji argumentów za istnieniem szpiegowskiej sharańczy mamy dość, natomiast w przypadku społeczeństwa barbarzyńskiego można taką działalność bardzo ograniczyć i uznać, że to zupełnie nowy pomysł jakiegoś niebywale inteligentnego osobnika gatunku, który w odróżnieniu od prymitywnych ziomków nie tylko tka pajęczyny, ale i kombinuje na innych frontach. Wówczas zamiast intensywnego wysyłania na Archipelag szpiegów Mistrzowie Gry mogliby ograniczyć ów proceder do sporadycznych przypadków testowych (a że z wszystkich plaż wschodniej części Kartarii sharańscy szpiedzy wylądują czystym przypadkiem akurat na tej, na której obozują nasi BG, to już czyste zrządzenie losu, prawda?). W ramach Żyjącej Orchii będę się starał lansować wersję inteligentnego przeciwnika, ale pozostawię w materiałach dość tylnych furtek, by wstrzemięźliwi MG bez trudu dopasowali ten pomysł do wizji sharanów-barbarzyńców.

I zachęcam do wrzucania w topik własnych pomysłów na jakieś zdarzenia lokalne i globalne w świecie Orchii. Mastug, Avnar - może na zachętę dla innych użytkowników wrzucicie tutaj Wasze pomysły na dodatkowe wątki? (bellanicka prowokacja na Walgarze ze świętym młotem reptillionów czy pomysł z nowym półbogiem będącym ucieleśnieniem żywiołów, pożary lasów przy Ongir-garze, itd.).

Mnie na przykład w oparciu o informacje o PM przyszedł na myśl nowy plot & hook - następuje błąd w sztuce podczas ładowania zapasów PM za pomocą naturalnych piorunów i w jednym z miast dochodzi do kolosalnej implozji zasobów zgromadzonych w lokalnej gildii czarodziejów. Wiemy już, że żadnego spektakularnego wybuchu nie będzie, ale tak wielka implozja może przecież wywołać inne skutki, na przykład odkształcenie materii czy cosik w ten deseń? Jak Wy to sobie wyobrażacie? Myślę, że w promieniu kilku kilometrów może dojść do czasowego zakłócenia równowagi PM w naturze, o trudnych do przewidzenia konsekwencjach. Pomijając same konsekwencje, o których pewnie zaraz podywagujemy, katastrofa taka wywołać może inne efekty uboczne: deficyt czarodziejów (jeśli przyjmiemy, że kolosalna implozja może zabić sąsiadujących z nią przypadkowych śmiertelników), deficyt PM na rynku (gwałtowny skok lokalnych cen, desperackie uzupełnianie zapasów), śledztwo w oparciu o podejrzenia, że nie był to przypadek (wybryk kapłanów Gothmeda albo knujących coś wszędzie i zawsze hasarytów).

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1546
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Polajkował: 6 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: mastug » 23 lutego 2011, 21:53

pomysł z implozją PM bardzo dobry - implozja olbrzymich zapasów PM w gildi mogła by zaskutkować jakimiś jeszcze bardziej niebezpiecznymi skótkami, np PM zgromadzony w symbolach, barierach i pułapach został wyssany do zapadającego się źródła. Nagle uwięzione istoty o mocach mogących spowodowac zniszczenie miasta wydostały sie z magicznych więzień gildi. Czarnoksiężnicy, wampiry, demony widzą swoją szansę w chaosie ... zabicie kogoś ważnego? zdobycie artefaktu z skarbca gildi ? Może nawet odsłwarta została droga do jakiejś bramy do innego planu egzystencji ? - bardzo dobry płodny wątek Keth

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 24 lutego 2011, 16:40

Keth napisał/a:
(..)W ramach Żyjącej Orchii będę się starał lansować wersję inteligentnego przeciwnika, ale pozostawię w materiałach dość tylnych furtek, by wstrzemięźliwi MG bez trudu dopasowali ten pomysł do wizji sharanów-barbarzyńców.
hmm jakbym czytał założenia swojego scenariusza - zabraniam ci pisać więcej na ten temat bo za wcześnie zdradzisz moje pomysły ;-)

takie luźnie przemyślenia, może nie odkrywcze ale ;-)

Co do samych sharanów widzę to tak jako odszielne klany mieszkające na różnych wyspach (co zreszta łatwo zorganizowac - inaczej będą się zachowywały sharany ze wschodu jak i z zachodu).
Sami sharanowie nie są 'jednolici' - jedna z głównych cech, która odróżnia ich od siebie (w zależności od miejsca pochodzenia) jest kolor ubarwienia części pajęczych ciał, stopień agresywności a także wielkość. Przystosowanie do różnych warunków klimatycznych wymaga pewnych specyficznych dostosowań i tak sharanowie żyjący bliżej bieguna będą mieli futro pokrywające ciała zaś ci z części bliżej równika będą całkowicie nieowłosieni (sama chityna)
Pośród nich spotkać można tak sharanów którzy dzięki rozwiniętej inteligencji są w stanie zaplanować skomplikowane akcje mające na celu napady na humanoidów jak i takie które te napady robią od przypadku do przypadku. Wiele klanów nie buduje jakichkolwiek konstrukcji (pajęczych miast) a są chordami koczowniczymi przechodzącymi z miejsca na miejsce, w przypadku dotarci nad brzeg archipelagu - jeśli trafią na lasy i jest szansa dostania się na sąsiednie wyspy lub archipelag, budują odpowiedniej wielkości (ogromne, spajana pajęczymi linami) tratwy i wypływają w ocean. Takie chordy są trudne do opanowania i to one stanowią jedno z największych zagrożeń - nie wiadomo gdzie wylądują (o ile burze ich nie zatopią). Poza tym trzeba pamiętać że właściwie niemożliwe jest zabicie w polu wszystkich sharanów i poszukiwania niedobitków mogą trwać miesiącami.
Sharanowie jako tacy posiadają coś w ramach rad starszych lub konklawe przywódców którzy to mogą ew. ustalić że kilka klanów wykona napad na ziemie humanoidów.
Rady składają się z Królowych - sharanich kobiet któe na skutek dokonywanych podbojów( na innych archipelagach i wśród swoich) udowodniły po prostu żę warte są słuchania i oddawania im czci. Są uważane niemal za półboginie za którymi podróżują oddziały trutni gotowych na każde ich skinienie.
Poszczególne klany posiadają także lokale królowe które samodzielnie (często bez wiedzy Starszych) wykonują napady na archipelagi. Dzięki czemu mogą zdobyć dodatkowe uznanie w oczach starszyzny, jednocześnie bogacić się i wypływając wyżej w kastowej strukturze państw sharanów. Te nieskoordynowane ataki są na tyle niebezpieczne że doprowadzały często do znikania niewielkich wiosek z powierzchni ziemi (wraz z mieszkańcami przerobionymi na żarcie lub niewolników). Sharanie królowe - w przypadku zdobycia dzięki swoim działaniom dużych obszarów terenowych otrzymują część z nich jako 'swoje' resztę oddając lenno nadrzędnej królowej.
Ze względu na to iż niektóre rasy szybciej się rozmnażają (ludzie, orkowie itp) są one częściej celem ataku niż np. osady elfów czy krasnoludów. Przemawia za tym prosta ekonomia - więcej urodzin, więcej niewolników i żarcia dla plemienia / mrowiska. Mówi się iż w głębi pajęczych miast humanoidy są trzymani niczym świnie w zagrodach. Wszyscy zaś, którzy wykazują odchyły od normy (jakąkolwiek sharanowie przyjmą) są natychmiast przerabiani na pożywienie. W tym oczywiście wszelcy niepełnosprawni, starcy (niewolnicy rzadko dożywają więcej niż 40lat), ci których nie da się uleczyć (np. po utraceniu kończyn w wypadkach), przewlekle chorzy.
Wybrani niewolni Sharanów (zaufani) zgodnie z oryginalnym opisem są także wyszkolonymi czarodziejami należy jednak pamiętać że tacy osobnicy bardziej myślą jak sharany i jakiekolwiek próby ich przekonania do zmiany strony jest bezcelowe (preferuje się szybkie zabijanie takowych).
Często mogą prowadzą wewnętrzne wojny (pomiędzy klanami czy nawet pajęczymi archipelagami) dzięki czemu Archipelagi humanoidów jeszcze jakkolwiek funkcjonują i nie zostały zalane w całości sharańczą:)

---

Ze względu na obecność sharanów na Orkusie i w okolicach pojawiła się możliwość zdobycia stworzenia chitynowych pancerzy i tarcz z chityny zdartej z tychże potworów. Jeszcze ciekawszą możliwością jest stworzenie niezwykłego - bo chitynowego i posiadającego niesamowitą wytrzymałość - miecza. Te znów pochodzą z odnóży owianych mroczną sławą pająków szablowników. Chityna jest jednocześnie niezwykle lekka a przy tym wytrzymała.
Jednak jest jeden problem - nie da się jej właściwie naprawić po zniszczeniu. Do wytwarzania pancerzy potrzeba specjalnych ziół zmiękczających ten materiał oraz odpowiednich utrwalaczy (żeby nie uległy rozkładowi lub pod wpływem np. działania wody). Pancerze te są bardzo trudno dostępne.

Szablownik -> http://bs.tawerna.rpg.pl/dane/trpg/tawe ... e/kc13.htm
Przykładowe statystyki (wykorzystana chityna z szablownika):

Pawęż Normalna, chitynowa,
(t.Paw.N.; odp. b. +10%; 20 dni); cena 18; waga 10; ogr. 1/2, 1/2
OBRONA -50; wytrz. 60;
uw.: zamocowana do zbroi uwalnia rękę od trzymania, umożliwiając powożenie.

N. Napierśnik chityna
(Odp. b. +10%, 1 mies.); cena 72; waga 33; ogr. -, 1/2;
OBRONA zbr.-25; Wyp.kł.50, tn.100, ob.100; wytrz. 80
Składniki: narękawniki, naplecznik, napierśnik, spódniczka , nagolennice,

Miecz chitynowy
(PT; 1; 2 mies.); cena 60; waga 24; min.SFu. 40; opóź. 5; Skut. Bliska kł. 100, tn. 160; wsp. uszk. x3; wytrz. 90; Obrona broni -20; Atak/r. 2
Ostatnio zmieniony 24 lutego 2011, 16:35 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ