Projekt "Żyjąca Orchia"

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 14 lipca 2011, 23:10

No i gdzie ten scenariusz, Keth? :D Wrzucaj do dałnlołda, od razu go ściągnę.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 lipca 2011, 23:14

Z powodu niedoboru czasu wolnego wciąż nawet nietknięty, ALE chętnie odstąpię prawa autorskie komuś, kto się nudzi i zechce napisać całość z uzupełnieniem o wszystkie brakujące detale! ;)

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 14 lipca 2011, 23:18

Cfany gapcio :) Teraz to ja muszę pomyśleć o scenariuszu na zlot listopadowy.

A co z projektem uzupełniania białych plam? Czy skończyło się na Tabadanie i O. Małym? A historia? Coś nowego, bo po kilku miechach nie nadążam.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 lipca 2011, 23:21

Odnośnie historii:

http://www.krysztalyczasu.pl/articles.p ... cle_id=314

http://www.krysztalyczasu.pl/articles.p ... cle_id=320

Zresztą proponuję na spokojnie przejrzeć topik po topiku forum, wbrew pozorom całkiem sporo się tutaj w ostatnich czasach działo.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 lipca 2011, 19:53

Studiując wnikliwie mapę Archipelagu Centralnego zadałem sobie nagle pytanie, dlaczego właściwie nikt nie próbuje kolonizować Ciągu Arianom? Czy ten pas wysep naprawdę skrywa takie ogromne zagrożenia dla potencjalnych osadników? Przecież dla takiego chociażby Osmundu to wymarzone nowe terytorium - niechby tylko pod wyrąb drewna i wydobycie pospolitych rud metali (bo chyba możemy założyć, że tego typu dobra naturalne tam występują). A tu co? Tysiące lat mijają, a państwa Centralnego tkwią na swoich okopanych redutach przedzielonych ziemią niczyją. OK, rozumiem Walgar, tam ekspansja terytorialna jest zakazana w ramach restrykcji wymierzonych w reptilliony. OK, Elmanal jest strefą zamkniętą na własne życzenie, tamtejsi możnowładcy nie zamierzają poszerzać granic ani też poza swoje nikogo nie wpuszczają. Ale wciąż pozostaje reszta, a czołowym ekspansjonistą w tej grupie jawi mi się Osmund! Z Karminu w Ciągu Grua do Dart-can w Ciągu Arianom droga równa strzałowi z procy (ok, trochę uprościłem, ale chyba wszyscy łapią , o co chodzi) - więc nowiutka rygynówka dla tego, kto mi teraz spróbuje wyjaśnić, dlaczego jeszcze dotąd nie powiewają tam osmundzkie flagi.

I nawiązując do projektu ŻO - to byłby chyba dobry wątek do kalendarium po 9458 KI. Odbudowa zniszczeń wojennych po odpartym najeździe sharanów zmusiłaby czołowych graczy na politycznej scenie do sięgnięcia po ignorowane dotąd zasoby, dla przykładu po drewno rosnące pod postacią wielkich puszcz na wyspach Arianomu. A jak wyręb, to czemu nie od razu aneksja? (i tutaj można ułożyć nowy wątek w kalendarium dotyczący wojen terytorialnych, bo jeśli Sahra uzyska pozorną niezależność od hyrtanów Walgaru, to może zechcieć przystąpić do poszerzania swego terytorium w kierunku północnym i tym samym zyskamy około roku 9465-9466 okazję do rzucenia przeciwko sobie Osmundczyków i katanickich reptillionów).

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 26 lipca 2011, 20:17

Ciąg Arianom jest opisany jako wyspy pustynne i nie zamieszkałe. Ja przyjąłem założenie, że na wyspach brakuje źródeł wody zdatnej do picia. Może z uwagi na jakiś wypadek magiczny klimat tam jest wyjątkowo suchy, nie padają deszcze, burzowe chmury omijają to miejsce. A może są to młode wyspy pochodzenia wulkanicznego, większość ich powierzchni stanowią drzemiące wulkany i gigantyczne kaldery, w których - z uwagi na zawartość siarki - jeszcze przez wiele tysięcy lat nic nie wyrośnie...

Obrazek

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 lipca 2011, 22:44

Coś mnie tknęło i sprawdziłem na wszelki wypadek materiały opisujące pobieżnie Ciąg Arianom (dostępne w naszym downloadzie). Oto wyniki:

Wyspa Part-can - duża górzysta wyspa poprzecinana wieloma dolinami, na wybrzeżu niziny. Nominalnie należy do Imperium, ale nikt nie panuje nad tutejszymi hordami barbarzyńców.

Wyspa Old-can - porośnięte prastarymi lasami stoki schodzą wprost do morza. Nominalnie należy do Imperium, ale nikt nie jest w stanie zdobyć świętej wyspy drzewców.

In-can - duża nizinna wyspa, na południu porasta ją gęsty las. Nominalnie należy do Imperium, na północy duże wpływy Osmundu, południe niezbadane. Strefę wpływów Osmundu wyznacza graniczna rzeka Iop.

Trinom-can - wyspa wzgórz. Południe pod kontrolą Archagasty, kilka warownych obozów orków.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 sierpnia 2011, 20:00

Kochani, mam pewną propozycję czy raczej wakacyjny konkursik dla ambitnych! Jeśli jest wśród Was ktoś, kto chciałby pobawić się w kreację małego wątku ŻO, ma teraz okazję się wykazać. Chodzi o napisanie kawałka historii nowożytnej Orchii, osadzonego w roku 9457 na Tabadanie, gdzie po odparciu inwazji sharanów jeden z sojuszników Imperium odmawia znienacka powrotu do siebie sprawiając tym samym nielada kłopot gospodarzom. Rzecz idzie o jednego z czarnych rycerzy z Orkusa Świętego, który wraz ze swym martwiaczym pocztem wsparł na żądanie Katana Tabadańczyków broniących rozpaczliwie własnego wybrzeża. Teraz, w ogarniętej powojenną zawieruchą krainie, rycerz ów najwyraźniej zamierza utrzymać zdobyty na wyspie przyczółek miast w ślad za resztą czarnych rycerzy udać się z powrotem na Orkus Święty. Mające dość własnych kłopotów na głowie Imperium wykręca się od interwencji pozostawiając problem martwiaków królowi Tabardowi... i tyle z mojej strony. Czy ktoś czuje chęć rozwinięcia tej historii podług własnego wyobrażenia? Zakończenie jest opcjonalne, w całej tej historii chodzi zaś oto, by ŻO-ficjalnie (czyli według kalendarium ŻO) dać Mistrzom Gry i samym graczom możliwość zmierzenia się z hurtowymi ilościami martwiaków lub porzezać w imię Morglitha tabadańskich rycerzyków.

Ktoś chce spróbować napisać oryginalną, nasyconą kryształowymi wątkami historię lokalnej wojenki śmiertelników z nieumarłymi? Fajne teksty na pewno trafią do projektu ŻO!

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 02 sierpnia 2011, 20:05

Hmmm. Zawsze lubiłem martwiaki. Mogę spróbować - jakie są ramy czasowe projektu? W KC i w RL :p

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 sierpnia 2011, 20:16

W świecie Orchii cztery do pięciu miesięcy - powiedzmy, od gabse-ranu do bakis-ranu 9457. W czasie rzeczywistym wedle możliwości, jednakże naturalnie w granicach mej cierpliwości :P

Jako wstęp do pracy domowej przeczytaj też Wichry Wojny, obowiązujące są przedstawione tam wydarzenia globalne:

http://www.krysztalyczasu.pl/articles.p ... cle_id=314

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 03 sierpnia 2011, 19:00

Spytam grzecznie jako osoba nie udzielająca się w tym dziale: do czego zmierzacie. W jakim momencie historii rozpoczynamy grę w projekcie fanowskim? Co się stanie z Imperium? Na co się rozpadnie? Zacznę chyba śledzić projekt bo sam mam parę pomysłów.
Nie ukrywam, że najchętniej widziałbym po kolapsie Imperium Katanów bogatą i barwną panoramę złożoną z wielu niezależnych dominiów. W kotle kraików gra się najfajniej - zawsze jest niesamowite parcie na intrygi :D

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 sierpnia 2011, 22:29

Teoretycznie rozpisujemy historię Archipelagu Centralnego w przedziale kilku lat od roku startowego podstawki - 9455. Staramy się zachować wszystkie koncepty startowe stworzone przez AS-a, w tym nominalny układ sił politycznych. Wprowadzamy do kalendarium wydarzenia w skali globalnej prowadzące do zachwiania bieżącego układu, ale nie zamierzamy od razu rzucać Imperium na kolana, raczje próbujemy nakreślić pierwsze rysy na tym kolosie.

Ale główna część zabawy to światotworzenie oparte na wydarzeniach z kalendarium ŻO - opisy kultów, ciekawych lokacji, nowych NPC-ów o strategicznym znaczeniu. Dużo tego będzie (a przynajmniej dużo mamy w planach), stąd trudno teraz wymienić wszystko. Generalnie nie planujemy rozwalać od ręki państwa Katanów, od tego jest ekipa projektu KC10k i przedział czasowy usytuowany kilkaset lat dalej.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2012, 13:38

Ponieważ ostatnimi czasy Żyjąca Orchia nieco drgnęła, głównie dzięki zainteresowaniu nowych portalistów, chciałbym przywrócić do życia ten topik, mogący z powodzeniem służyć za miejsce do konsultowania różnych pomysłów przed ich samodzielnych realizacją.

Na początek przypomnę podstawowe założenia ŻO. Punktem wyjścia dla fabuły jest rok 9455 (data startowa dla graczy w settingu Artura Szyndlera). Od tego momentu tworzymy historię mającą wstrząsnąć nieco zastygłym w marazmie światem, dokonując przetasowania układów politycznych i sfer wpływów na bardziej dynamiczną wersję. Kluczowym elementem tego chytrego planu jest inwazja sharanów w pod koniec roku 9456. Pewne ogólnikowe kalendarium znajdziecie poniżej:

http://www.krysztalyczasu.pl/articles.p ... cle_id=314

Wymaga ono naturalnie rozpisania ogromnej ilości dodatkowych tekstów, dlatego wszystkich chętnych serdecznie zapraszam do udziału w projekcie! Nie musimy od razu na starcie przygotowywać ogromnych objętościowo materiałów traktujących chociażby o przebiegu inwazji, wystarczy skupić się na aspektach pobocznych. Może ktoś czuje się na siłach, by napisać artykuł ŻO dotyczący ludzkich szpiegów sharanów? Albo o zamieszkach wszczynanych przez dręczone rajdami łowców niewolników reptilliony? A może opisać bitwę Tysiąca Piór, gdzie Tabadan przegrał w morskim starciu z Osmundem? Pomysłów związanych bliżej lub dalej z ŻO można w w/w linku znaleźć mnóstwo. Stawiam tylko jeden wymóg - starajcie się proszę trzymać ram wyznaczonych w "Wichrach Wojny", bo wcześniejsze teksty starałem się opierać na tym właśnie kalendarium i chciałbym uniknąć kłopotu kompatybilności materiałów pochodzących od różnych autorów (czyt. u jednego Bitwę Tysiąca Piór wygrywa Tabadan, a u drugiego trytony).

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Polajkował: 1 time
Polajkowany: 1 time

Post autor: Araven » 07 czerwca 2012, 15:38

Ja napiszę co nieco o sprzeciwie Reptilionów wobec nękających ich Łowców niewolników i zwiazanych z tym zamieszkami.
Ostatnio zmieniony 12 czerwca 2012, 10:39 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12613
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 134 times
Polajkowany: 79 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 kwietnia 2014, 22:48

Tak sobie pomyślałem, czy nie odświeżyć troszkę tego tematu. Może akuratnie znajdzie się ktoś, kto na podobieństwo 8ARTa i Deliada chciałby popróbować swoich sił w opisaniu jakiegoś kawałka historii związanej z "Wichrami Wojny"?

Pozwolę sobie zacytować poniżej wpis z 2011 (OMG, ile to już czasu):

Chodzi o napisanie kawałka historii nowożytnej Orchii, osadzonego w roku 9457 na Tabadanie, gdzie po odparciu inwazji sharanów jeden z sojuszników Imperium odmawia znienacka powrotu do siebie sprawiając tym samym nielada kłopot gospodarzom. Rzecz idzie o jednego z czarnych rycerzy z Orkusa Świętego, który wraz ze swym martwiaczym pocztem wsparł na żądanie Katana Tabadańczyków broniących rozpaczliwie własnego wybrzeża. Teraz, w ogarniętej powojenną zawieruchą krainie, rycerz ów najwyraźniej zamierza utrzymać zdobyty na wyspie przyczółek miast w ślad za resztą czarnych rycerzy udać się z powrotem na Orkus Święty. Mające dość własnych kłopotów na głowie Imperium wykręca się od interwencji pozostawiając problem martwiaków królowi Tabardowi... i tyle z mojej strony. Czy ktoś czuje chęć rozwinięcia tej historii podług własnego wyobrażenia? Zakończenie jest opcjonalne, w całej tej historii chodzi zaś oto, by ŻO-ficjalnie (czyli według kalendarium ŻO) dać Mistrzom Gry i samym graczom możliwość zmierzenia się z hurtowymi ilościami martwiaków lub porzezać w imię Morglitha tabadańskich rycerzyków.

Ktoś chce spróbować napisać oryginalną, nasyconą kryształowymi wątkami historię lokalnej wojenki śmiertelników z nieumarłymi? Fajne teksty na pewno trafią do projektu ŻO!

ODPOWIEDZ