Małżeństwo i seks na Orchii

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 13 listopada 2018, 13:26

Chce ostatecznie zebrać i spisać rozważania dotyczące krasnoludów i ich małżeństw oraz płci. Temat był omawiany na forum przy okazji pomysłów na kastratów krasnoludzkich.
Z kolei prace nad scenariuszem do gry bySkype (teraz byDiscord) zwróciły moją uwagę na zwyczaje weselne. Właściwie byłoby dobrze napisać coś podobnego o wszystkich rasach.
Otwieram więc temat pod dyskusje i będę wdzięczny za Wasze punkty widzenia - jak w poszczególnych społecznościach wygląda stosunek do małżeństwa, seksu przedmałżeńskiego oraz pozamałżeńskiego, prostytucji i dzietności.

Połączony z 13.11.2018 23:31:59:
Pierwsza uwaga - podział obyczajów związanych z miłością i seksualnością nie zawsze będzie przebiegał według rasy, częściej bardziej istotne będą wiara lub tło kulturowe. Będzie to dotyczyło na przykład ludzi, gnomów, półelfów lub półorków. Zawsze będzie to jakieś uogólnienie, dopuszczające istnienie wyjątków.
Na początek coś prostego: reptilliony.

Sądzę, że możemy spokojnie przyjąć, że większość reptillionów wyznaje Reptilliona Wielkiego lub przynajmniej uznaje jego kult za religię państwową. Ewentualni innowiercy nie będą reprezentowali skrajnie odmiennych etosów i nadal będą mogli posiadać reptilliońskie tło kulturowe. Rept. W jest bogiem historii i strażnikiem ciągłości dziejów, każdy jego wyznawca będzie więc dązył do stania się częścią tej historii. Najpotężniejsi zapiszą się w niej pod swoim imieniem, zwyczajni zjadacze agawy mogą tylko liczyć że ich nazwisko, ród w przyszłości zasłynie czymś istotnym. Dlatego rodzina jest dla reptillionów dobrem nadrzednym i dlatego sądze, że jaszczury tworzą całkiem konserwtywne społeczeństwo. Seks pozamałżeński jest niedopuszczalny, bowiem posiadanie nieprawego potomstwa stwarza problemy dziedziczenia. Osobnik nie mogący określić swego pochodzenia a więc historii narażony jest na ostracyzm. Podobnie stosunki przedmałżeńskie - przypadkowa ciąża może doprowadzić do zmarnowania szansy na zaplanowany przez rodzinę małżeństwo, które ma być korzystne dla rodu. Szczególnie, że nie uważam by reptilliony stosowany antykoncepcje lub przerwanie ciąży z następujących powodów:
Po pierwsze niepłodność musi być bardzo poważną wadą w ich społeczeństwie, więc ryzyko problemów po ewentualnych zabiegach/kuracjach na pewno ich zniechęca.
Po drugie mężczyźni muszą być pewni wierności swych małżonek - to podstawa uznawania potomstwa (tu nie ma testów DNA) i kwestii dziedziczenia i struktury rodu. Narządziem staje się tutaj strach: zdradę małżeńską można ukryć, ale ciąży gdy mąż "był od roku na misji pokojowej" już nie bardzo. Odebranie reptilliońskim kobietom praw do antykoncepcji ogranicza im tu pole manewru.
Po trzecie Rept. W obdarza potomstwo wiernych wyznawców zdolnościami nadnaturalnymi. Ariadna również obdarza błogosławieństwem jeszcze przed narodzeniem. Uzasadnione jest twierdzenie że Reptilion Wielki też nie czeka z tym do ostatniej chwili. W tym świetle kontrola płodności a już szczególnie urodzeń staje się atakiem na sam zamysł boży i nie może zyskać przychylności reptillionów.
Oczywiście wszystkie te zastrzeżenia są bardzo pragmatyczne i nie muszą być wycelowane w seksualność w ogóle. Zasadniczo nie byłoby problemem gdyby reptilliony uprawiały seks poza małżeństwem z innymi rasami. Pozostaje otwartą kwestią czy byłaby to swoboda którą cieszyłyby się w równym stopni kobiety i mężczyźni. Mam jednak wrażenie, że cywilizacja która przez tysiąclecia absolutnie dominowała Ochrię będąc jednocześnie tak dumną ze swej rasy (czy może rasistowską?) nie byłaby skłonna realizować się seksualnie w kontaktach z innymi (poślednimi? prymitywnymi? brzydkimi?) rasami. Stąd pomysł na rasę purytańską, która niemożność swobody seksualnej uzasadniła niechęcią do seksu w ogóle (z jakiegokolwiek powodu). W tej sytuacji prostytucja byłaby zakazana (jeżeli jest to możliwe na bazie Kodeksu Katańskiego), co nie znaczy że byłaby nieobecna. Z pewnością jednak parające się tym reptillionki byłby społecznie wykluczone.
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2018, 20:42 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3837
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 14 listopada 2018, 11:21

[offtopic]Bardzo bym chciał, żeby temat ruszył, ale osobiście mam obawy, czy jest aktualnie zainteresowanie KC-tami, oprócz oczywiście grania. Temat równie ciekawy - Kartografa, też ledwie pełznie, a inwencji użytkowników portalu raczej nie widać. Mam osobiście wrażenie, że od kiedy Keth wycofał się z tworzenia tekstów na stronę to raczej twórczości portalowej spodziewam się w znikomej ilości. Także proponuję Oggy stworzenie własnego tworu i zaprezentowanie w formie arta pod krytykę, bo inaczej chyba to nie ruszy. Kastraci krasnoludcy wyszli deliadowi świetnie. Wczoraj nawet czytałem jeszcze raz dla przypomnienia, więc jest jakaś podstawa. Także proszę Oggy zrób własną próbę, a obiecuję solennie odnieść się do niej.[/offtopic]

Sam pomysł reptilionów zaprezentowany powyżej bardzo mi się podoba, jednak już na wstępie sugeruję, żeby jaszczury dopuszczały mieszanie się z ludzkimi kobietami (w sumie są podobni do ludzi). Dodatkowo dopuściłbym kobiety jaszczurze, które w rzeczywistości np. składają jaja a nie rodzą dzieci w sposób podobny do ludzi. Osobniki wyklute z jaj mogłyby np. troszkę inaczej wyglądać lub troszkę inaczej być postrzegane. Dodatkową opcją mogłoby być posiadanie kilku żon, albo kilku mężów, ważne żeby były to kulturowo zawarte małżeństwo (wtedy nie jest to zdrada). Oczywiście śluby są dzielone na te z tradycji (dużo ważniejsze), takie deklaracje mogą być już zawierane przy urodzeniu potomków lub te z miłości (mniej ważne ale dopuszczalne - choćby druga, trzecia, czy czwarta żona).

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 14 listopada 2018, 11:28

Jesli "tylko po ślubie"i nie ma najstarszego zawodu swiata to jak młodzi nie ogarnieci reptilioni, tryskajacy energią (i nie tylko) radzą sobie z napięciem. Moze śluby sa bardzo szybko aranzowane zaraz po pełnoletności? Z tymi twardymi zasadami ogolnie się zgadam, ale zobacz na jeden fakt że przykladowo walka na naturalne pazury to sprawa poniżej honoru reptiliona a jednak w najniższej warstwie społeczeństwa się zdarza. Wiesz do czego zmierzam.
Ostatecznie zawsze można powiedzieć ze inne rasy mają po prostu inne libido. Wcale może nie muszą tak często i chętnie jak ludzie, prawda?
Co z wdowami? I generalnie z pozycją kobiety w rodzinie/małżeństwie przed i po ślubie a także po śmierci małżonka.Jak rozumiem pewnie w ich społeczeństwie funkcjonują skomplikowane kontrakty małżeńskie, intercyzy, wiana i posagi.

Retilioni są jajo czy żywo rodne?

Połączony z 14.11.2018 11:34:30:
Jeszcze jedna sprawa tak mi się przypomniało. W starożytnej japoni też społeczeństwo bylo mocno zmanierowane i pelne zasad etykiety. To trudno wytłumaczyć bo jest to dość skomplikowane. Ale zmierzam do tego że funkcjonowała w kulturze i pozycji społecznej rola geiszy.
Ostatnio zmieniony 14 listopada 2018, 11:34 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3837
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 14 listopada 2018, 11:37

Surielu własnie ja bym sugerował oba rodzaje rodności, w zależności od partnerki (hehe).

Jeśli chodzi o rozładowywanie napięcia to już sugerowałem. Możesz mieć wiele, żon i wielu mężów. Reptiliońscy swingersi to norma. Śluby mogą być aranżowane już po urodzeniu potomków, jako całe traktaty. Nie ma zdrady, chyba że uprawiasz seks bez ślubu (ale wtedy uważane jest to jak największa zniewaga - zupełnie wbrew ich tradycji). Badań genetycznych nie robią, bo to co powie kobieta jest święte. Ona wie z kim ma potomka.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 14 listopada 2018, 14:13

Suriel nie napisałem że prostytucji nie ma, jedynie że nie jest społecznie akceptowana i nie ma na nią przyzwolenia.
Oczywiście że młodzi będą myśleć o seksie i różne wypadki będą się zdarzały. Ale będzie też wstyd, gniew rodziny i problemy.
czegoj reptillioni sa żyworodni (ew jajożyworodni?) i nie ma półreptillionów.

Zgodnie z Twoją czegoj sugestia po prostu wyprodukuję wiec tekst lub teksty. Zasadniczo na krasnoludy i częściowo reptilliony mam już spójny pomysł. Na elfy mam pomysł ale do przemyślenia/przeczytania. Jedyne co chciałem od Was usłyszeć to czy tworzymy społeczeństwo pragmatyczne, swobodnie uprawiające seks z innymi rasami ( o ile nie będzie z tego potomstwa), czy purytańskie, wręcz aseksualne. No i jaka jest pozycja kobiet - równorzędna czy w pełni podporządkowana. Liczyłem na jakąś burzę mózgów a faktycznie ruch znikomy. Tym bardziej Waszej dwójce dziękuje za uwagi.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 660
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 14 listopada 2018, 14:51

Bardzo cieżki temat, w przypadku Reptilionów zwróiłbym uwage na warany z komodo lub inne większe jaszczurki. Jak tam wygląda lęg? Dodałbym do tego aspekt ludzi i połączył dwa w jedno. Pomysł dotyczący jajo rodności jako bardziej poważanej w śród rasy możliwości przyjścia na świat jest ciekawy i kreatywny. Wyższa podklasa klasy społecznej mogłaby przychodzic na świat w taki sposób, byłoby to logiczne. Pytanie czy Reptilioni po połączeniu z ludzką kobietą, bądż meżczyzna połączony z reptilionką spłodzi - reptiliona czy półreptiliona?
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 638
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 154 times
Been thanked: 115 times

Post autor: Nanatar » 14 listopada 2018, 15:12

Reptilioni to gady, trudno będzie o potomstwo ze ssakami bez udziału zdolnego alchemika, lub półboga. Pomysł z specjalnym lęgiem jajowym jest nośny przyznaję.

Akurat w tym świecie łatwo sprawdzić skąd potomek, wystarczy odpowiedni czar, nie trzeba badań genetycznych, oczywiście, że stać będzie na to najbogatszych. Nieliczna populacja reptilionów powinna cieszyć się z narodzin każdego dziecka i nie wykluczać ze społeczeństwa tylko ze względu na nieprawe pochodzenie.

Mam nadzieję, że purytańskie zasady nie obejmą mej ulubionej rasy mianowicie ludzi, żyjących krótko, szybko i przepełnionych żądzami. Mi osobiście przeszkadza, że w drużynie w której gram na żywo tylko mój bohater daje ujście swym seksualnym potrzebom, zaś dwaj inni bohaterowie przez pół roku nie tknęli kobiety. Strasznie muszą być już nabuzowani i sfrustrowani.

Zasady moralności społecznej w sprawach rozwiązłości seksualnej były w przeszłości naszej cywilizacji z reguły modom i ulegały zmianom sinusoidalnym w okresach kilkudziesięcioletnich, mimo, że otaczający świat i system społeczny ewoluowały wolniej. Za przykład wziąłbym moje ukochane IMPERIUM ROMANUM. Oktawian podczas swego panowania wydał dekret na temat wierności małżonków i kary za zdrady, ale społeczeństwo nobili nie przyjęło go przychylnie i śmiały projekt upadł, z resztą sam cesarz nie dawał idealnego przykładu.

Dobry pomysł by stworzyć tekst podstawowy do którego moglibyśmy się odnieść i dopracować inne rasy.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 14 listopada 2018, 15:38

Są i jaszczurki żyworodne (polecam zajrzeć do opisu W chwili składania jaj młode jaszczurki rozrywają ich osłonki. ), więc możliwy byłby taki lub taki sposób porodu. I generalnie to świat fantasy więc może być i bez jaj :P.

Nie ma jednak fizycznej możliwości na poród i taki i taki jednocześnie u tego samego osobnika ponieważ potrzebne są do tego oddzielne narządy płciowe (i tylko malauki mają pindole do szczania i do r..., jpd. ależ to głupi pomysł). Kolejna sprawa to karmienie młodych - przy ssakach wiadomo po co kobietom są piersi, przy gadach młode dostosowane są do jedzenia od urodzenia tego co samodzielnie znajdą lub co zostanie im dostarczone w przypadku gadów które opiekują się swoimi młodymi (np. krokodyle).

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 14 listopada 2018, 17:11

Uznajmy jakiś jednolity kanon a potem można by podarabiac aberracje. Hak dla mnie hajo boto jrdnak gady; możemy pójść na uklad ze skorupka jest bardzo cienka jak napisal Ghasta w większości przypadków. Natomiast wyzsza klasa, noble, stara się o zony dające jak najbardziej twarde jajo, przez co uważają się za istoty bardziej zbliżone do ideału - swego boga gada.
Moim zdaniem ma to sens. Czy możemy uznac take rozwiązanie za wspolny konsensuns a nie znowu każdy w swoją stronę kołderkę ciągnie?

Jak dla mnie kompatybilności seksualnej pomiędzy ssajami a krytymi łuska gadami nie ma i być nie może. Takie platanie kolejnego pół cos tam jest nieco męczące. Ale jak kto woli. To tak jak z ssakami kimo ze ssaki sa oba to kota z krową vez magii nijak nie skrzyzujesz.

Dalej. Pozycje seksualne reptilionow podczas aktu. Niby prosta sprawa ale nie tak bardzo jak się jednak ma ogon i łuski bez czucia na ciele. Nie wiem jak wy ale... Gry wstępnej to tu nie widzę.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 660
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 14 listopada 2018, 18:12

Pytanie jak Pan Musiał widział i rysował Reptilionów. W głowie mam rycinę w której pokazana była płeć damska i męska tego gatunku. Jeżeli były tam piersi to można wnioskować, że małe reptiliony żywią się mlekiem matki wtedy byłby żyworodne. Skorupka mogłaby tworzyć się wewnątrz żeńskiej osobniczki, miękka na początku a z czasem ciąży coraz twardsza, przy porodzie ceremoniał rozkruszenia jajka i już;) dwie pieczenie na jednym ogniu.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 34 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 15 listopada 2018, 10:53

W porząsiu, więc najpierw proszę ścierp moje wywody na temat różnic w seksualności pomiędzy rasami Orchii oraz ludźmi bo inaczej się nie da:
-Elfy, one żyją osiem razy dłużej więc ich seksualność może spokojnie być zmieniona by po "skondensowaniu" osiągnąć ludzki median. Elfki mają "czas księżyca" u ludzi nazywany miesiączką raz w roku, oraz pewnie jakieś święto religijne z pijaństwem kawalerów oraz zawieraniem małżeństw zawczasu by wykorzystać okazję w najlepszy sposób. Panuje niepochlebna opinia na temat elfek będących oziębłymi a elfami "uzbrojonymi" jak dziesięcioletni chłopczyk oraz równie namiętnymi.
Ale to wroga propaganda ludzi i orków dla których kilka lat oczekiwania aż panna się zdecyduje na romans, gdy im w portkach ciśnienie rośnie niemożebnie, to tortura fizyczna na którą tylko nieuleczalnie zakochani się decydują.
Elfy są równie namiętne co ludzie, czy chutliwe co orki, jeśli weźmiesz pod rozwagę że żyją w innym rytmie biologicznym. Zakonotujcie że elfy są równie skłonne do obsesyj jak ludzie I kulturalnie uważają "umrze bez drugiego" za romantyczny ideał miłości. Emocjonalne więzi to jest to co znamionuje prawdziwe małżeństwo u nich, nie formułki wyklepane przez kapłana. Również jak chcesz zobaczyć modelowych nadopiekuńczych rodziców, popatrz na elfa tatę marszczącego brew I deklarującego delikatnie że jego ukochana mała księżniczka ma dopiero osiemdziesiąt lat I jest czterdzieści lat za młoda na kontakty z *tu krasnolud by splunął* chłopcami. Szlaban na dekadę!

Orki i ludzie różnią się tutaj głównie kulturowo z orkami zorientowanymi bardziej klanowo, dzieci najpierw należą do klanu a dopiero potem do matki lub osieroconego, na krótko zazwyczaj, ojca. Ludzie są tutaj bardziej średniowieczni. I mniej haremów bo życzliwi sąsiedzi będą szeptać o zorczeniu. Tak ludzie to skryci rasiści, powiedzcie mi że się mylę.

Hobbity to mali ludzie. Z skrytą pretensją do świata "olbrzymów".

Krasnoludy mają mniej problemów niż ludzie by mieli w podobnej sytuacji. Nadmiar chłopców powoduje że to co niewyobrażalne dla mężczyzny, jak zdrada lub *tu krasnolud by miał mdłości* niemal otwarte lenistwo, są znacznie bardziej tolerowane u płci mniej brodatej. Według ludzkich standardów, krasnoludy są bandą szaleńców jeśli chodzi o sprawy seksu. Długowieczność tutaj bardzo pomaga, łagodząc objawy podobnie jak u innych długowiecznych ras poprzez rozciąganie ich w czasie.
Tradycja podaje że alkohol łagodzi psychologiczne objawy braku baby.
Biologicznie? Jedyna różnica z ludźmi jest intensywność emocjonalna oraz upór, z jakim 90% krasnoludów się rodzi. Oraz fakt że krasnoludkę "krew zalewa" dwa razy w roku. Co często kończy się pobiciem ukochanego męża jak babie nerwy puszczą.
Dla krasnoludów to "nic wielkiego" jak małżonka ukochanego potraktuje twardo, a niezamężni krasnoludowie zazdroszczą tak bliskich kontaktów z przeciwną płcią. Co tam siniaczek malutki jeden albo dziesięć. Ale jak krasnoludka się popłacze? Męska część klanu zaczyna się szykować na wojnę a nawet przestają chłopaki pić alkohol by okazać solidarność. Zakonotujcie że krasnoludzkie kobiety nie ryczą o byle co. Otwarte okazywanie bezradności emocjonalnej to wstyd dla uwielbianej matki, najukochańszej babuni lub starszej siostry uczącej się zarządzania przyszłym małżonkiem na braciszkach. Łagodny stoicyzm to ideał, bo ktoś w tym domu musi mieć głowę na karku. I dbać o delikatne serduszka męskiej części rodziny, jak babcia naucza.
Osobiście uważam że to pomysł bardzo zabawny aby wszelaka miękka siła w społeczeństwie krasnoludzkim należała do kobiet. Oraz by tak zwany seksizm dotykał głównie krasnoludów, bo chłopaków na pęczki jest, co w powiązaniu z krasnoludzką skłonnością do skrytości oraz obsesyjnego perfekcjonizmu daje ciekawe spojrzenie na biologiczne podstawy krasnoludzkiej kultury.

Reptilioni, wbrew temu co twierdzą złośliwi, nie są oziębłymi gadami. Po prostu w ich biologicznym uwarunkowaniu akcje takie jak przytulanie lub nieuzasadniony kontakt fizyczny nie mają sensu. To nie tak jak u ludzi że wiaterek zawieje a ten zaraz zmarznie lub coś takiego. Reptilioński bobas, w przeciwieństwie do ludzkiego, bardzo szybko bo w przeciągu paru dni uczy się raczkować a w kilka tygodni umie już biegać, skakać i być utrapieniem jak ludzkie dziecko dwa lata starsze. Jeśli chodzi o sprawy seksu, to jako gady reptilioni są wrażliwi na kolory i zapachy w stopniu większym niż ludzie. Gesty, niemal taneczne ruchy ogona oraz dobór kolorystyki ubioru przykuwają uwagę reptiliona niemal tak bardzo jak pół-elfka z wydekoltowaną suknią zwróci uwagę ludzkich samców. Dotykające się ogony to odpowiednik kochanków trzymających się za ręce w kulturze reptilionów, więc patrzą oni krzywo na ludzi dotykających ich w spoufalony sposób bez przebycia wszystkich wcześniejszych kroków w konkurach które elfia pieśń miłosna nazywa "tańcem godowym".
Libido reptilionów jest głównie regulowane poprzez zapachy, gdy reptilionka jest gotowa na zapłodnienie jej ciało wydziela właściwe feromony a łuski oraz oczy nabierają uwodzicielskich barw, a reptilioni gdy poczują gotową babę nagle odzyskują męską sprawność. Co normalnie zdarza się raz w roku, ale reptilioni nigdy się nie przyznają dlaczego sztuka makijażu oraz perfumeria jest tak popularna wśród Najstarszej Rasy.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 638
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 154 times
Been thanked: 115 times

Post autor: Nanatar » 15 listopada 2018, 12:14

Małe ale! Ludzie nie są rasistami, przynajmniej nie wszyscy! Świetnie asymilują obyczaje, wierzenia i kulturę innych "ras" (cholera, że muszę używać tego słowa), jak i sami doskonale asymilują się w nowych nawet obcych społecznościach. Krótko pisząc są elastyczni i tej wizji będę bronił.

Co do elfów równie krótko: Jeśli ktoś jest tak inteligentny to z pewnością pojął, że seks jest jedną z największych przyjemności i mając przed sobą długie życie będzie go używał jak najwięcej. Widzę elfy jako rozwiązłe, ale trudno i opornie budujące relacje głębsze. A na marginesie nie wierzę w monogamie mogącą przetrwać pięćset lat.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 15 listopada 2018, 12:36

Rikandur świetny pomysł z kwestią zapachu u reptillionów, koniecznie to uwzględnię. Bomba!
Nanatar, zgadzam się w prawie wszystkimi Twoimi spostrzeżeniami za wyjątkeim nieślubnych reptillionów - Rept W nie udziela zdolności nadnaturalnych potomkom z nieprawego łoża. Reptilliony nie będą dyskutowały ze swoim bogiem jak sądzę.
Reptilliony sa żyworodne. Ewentualna jajożyworodność jest tylko kosmetyczną różnicą. Bez jaj proszę.
Rikandur (a również ghasta) nie ma szansy aby reptilliońskie dziecko rozwijało się tak szybko - czynnikiem ograniczającym dzieci przez pierwsze 1,5 roku jest nie rozwiniety wystarczająco mózg. To zaś jest efektem małych rozmiarów czaszki w momencie urodzenia. Większej mieć nie mogą bo nie przeszłaby przez drogi rodne. Te zaś sa wąskie ze względu na budowę miednicy konieczną do wyprostowanej postawy.
Co w tym czasie je jeżeli nie może mleka zostaje sprawa otwartą.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 34 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 15 listopada 2018, 20:52

Oggy, te rzeczy nie są przeciwstawne. Mini-reptilioni mogą być, po prostu, prawie-zwierzętami a myśląca część mózgu rośnie im później pozwalając na różnice pomiędzy gadzim podejściem do wychowania potomstwa a ssaczym.
Fizycznie reptilioni tylko rosną wzwyż, bez gigantycznych zmian jakie przechodzą ludzie gdy z bachora w małego łajdaka, znaczy się nastolatka, wyrastają podczas gdy reptilionom wyrośnięcie na odpowiedzialnego i dojrzałego psychologicznie osobnika zajmuje 30 lat. Rosną wolniej niż ludzie, bez gwałtownych okresów wzrostu, a dojrzałość określa się rozwojem mentalnym a nie wzrostem.
Mały reptilion, taki co się przeciśnie przez kanały rodne bez krzywdzenia mamusi, spokojnie i powoli rośnie sobie z pół-zwierzęcia do statusu osoby inteligentnej oraz dojżałej w wieku lat 30 gdy jest cztery razy większy ...

Ważniejsze pytania! Czy reptilioni odczuwają przyjemność z aktu płciowego, jak ludzie i inne ssaki, czy niekoniecznie?
Czy penis reptiliona schowany w ciele, chroniony łuskami, czy sobie dynda jak u człowieka?
Nanatar napisał(a):
Małe ale! Ludzie nie są rasistami, przynajmniej nie wszyscy! Świetnie asymilują obyczaje, wierzenia i kulturę innych "ras" (cholera, że muszę używać tego słowa), jak i sami doskonale asymilują się w nowych nawet obcych społecznościach. Krótko pisząc są elastyczni i tej wizji będę bronił.
A jak jedno drugiemu przeczy? Pół-orki, Pół-olbrzymy, Pół-trolle, Pół-smoki.
Jak to się mówi, człowiek potrafi ... uprawiać sex ze wszystkim co się rusza i da się ruchać. Moja opinia na temat KC-towych ludzi jest taka że tradycyjne metody rywalizacji z orkami prowadzą do pogromów oraz rzezi. Więc jak ilościowo się nie da, bo orki rządzą od 10,000 lat a ludzie nie mają boskiego patrona oraz pewnie są bardziej podzieleni politycznie, więc rywalizują z elfami oraz "wywyższają" się nad orkami kulturalnie.
Najlepsi rycerze? Najbardziej błyszczące zbroje? Geniusze architektury, mody czy rzemiosła rywalizujący z obecnym szczytem mody czy techniki? Ciągle nienasyceni i próbujący pchać wszystko do przodu w polu magii?

Snobizm pośród feudalnie kulturowych ludzi wydaje mi się naturalny (nawet jak jest równie głupi co w Rzeczywistości). Zwłaszcza jak mają się czym pochwalić. Dobrym przykładem jest Książe Cedryk z MiMa, który jest najbardziej obrzydliwie bogatym startowym bohaterkiem Gracza. Na zerowym poziomie on ma roczny dochód 2000 sz. Dwa, tysiace, sztuk złota! Normalnie elita władzy może wylosować sobie maksimum połowę tego. Drugi Książe, ten co jest pół-elfem czarnoksiężnikiem z Tagary Czarnej, to druga najzamożniejsza startowa postać o rocznym dochodzie 200 sz.

A ja, by mieć porównywalny dochód, to trzy bardzo bogate wsie warowne zbudować musiałem ... przez 200 lat kupiecki klan co mi kasę pod zastaw porzyczył spłacałem potem!
Nanatar napisał(a):
Co do elfów równie krótko: Jeśli ktoś jest tak inteligentny to z pewnością pojął, że seks jest jedną z największych przyjemności i mając przed sobą długie życie będzie go używał jak najwięcej. Widzę elfy jako rozwiązłe, ale trudno i opornie budujące relacje głębsze. A na marginesie nie wierzę w monogamie mogącą przetrwać pięćset lat.
Pozwól że się nie zgodzę drogi misiu.
Seks jest najlepszy gdy jesteś napalonym nastolatkiem. Będę używał wieku z KC by było porównywalne, ok?
Człowiekowi, nawet wyzudanemu erotomanowi, po jakichś 20 latach się znudzi.
Elfowi ... jak jest kompletnym hedonistą to znudzenie seksem zajmie 160 lat. Mnożę liczby przez odpowiedni x8 licznik.
Jak się zakochasz to normalnie pierwsza faza trwa do lat 3-4. Dla elfa to będzie 20-30 lat, czyli tyle co przeciętnie trwa ludzki wierny-do-grobowej-deski związek. Bo po tylu latach przywykli do siebie I nie bardzo chcą ryzykować.

Wydaje mi się że elfi swaci to profesjonaliści, zwłaszcza u elfiej szlachty, co dbają o to by przez te kilkaset lat potencjalna para się nie pomordowała z powodu niekompatybilnych osobowości. Elfia kultura promuje "więź małżeńską" i idealizuje miłość do grobowej deski, nie? Wydaje mi się jak, z przyczyn biologii, elfi mężuś kocha elfią żonkę przez dekady ze wzajemnością ... to kurde przywykną do tego i sobie nawyk medodą Pawłowa wyrobią I będą pozytywnie wzmacniać przez powtarzanie.

Jak oboje elfich partnerów pracuje nad tym by ich związek kwitł? Monogamia przez stulecia, jak mężu przywykł myśleć swoją małą włócznią tylko o żonce, wydaje się całkiem możliwa I nie taka dziwna. Z naszego punktu widzenia?
Oboje elfów ma obsesję na punkcie swojej drugiej połowy, lekką lub poważną, oraz oboje pracują nad tym by uczucie się tliło.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 638
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 154 times
Been thanked: 115 times

Post autor: Nanatar » 15 listopada 2018, 21:49

Właśnie ową mnogość pół ludzkich ras uważam za dowód ich elastyczności kulturowej, łatwości asymilacji i wszędobylskości. Nie widzi mi się owa rasa jako rasistowska, czy zasadnicza w kwestiach związków partnerskich. Są im dostępne wszystkie funkcje, są więc pożądani na wszystkich dworach i darzeni estymą. Często zatem dochodzi do par mieszanych. Jako inteligentni i zdający sobie sprawę z szybkiego przemijania własnego żywota są twórczy i odważni. Muszą działać by zaistnieć w świecie, gdzie większość istnień inteligentnych żyje dwa razy dłużej. Jako wywyższeni nie muszą się wywyższać. Mogą być dumni i aroganccy, ale nie rasistowscy.
Tą niemiłą cechę możemy przypisać Uruk-Hai i naśladującym ich dobrze urodzonym Orkom.

Cóż, moja wizja elfów po prostu wygląda nieco inaczej od Twojej. Nie mam wrażenia, żeby po czterdziestce poważnie odechciało mi się seksu, prawda czasu mniej i w krzyżach łupie, ale libido zachowuję.

taka jeszcze dygresja do wykorzystania:
Starożytni historycy opisywali jakoby nietypowe zwyczaje Słowian. Panny przed ślubem były przystępne, ale te zamężne chroniono jak twierdzy. Czy więcej silnych, wojowniczych, zaradnych, urodziwych, zamożnych kochanków miała panna tym musiała być piękniejsza, mądrzejsza, zaradniejsza, taka nadawała się na żonę.
Co ciekawe kary za niewierność były raczej w Słowian kulturze wymierzane mężczyznom. Za uwiedzenie czyjejś zony można było być przybitym za mosznę do mostu. Jedynym ratunkiem było rozerwanie moszny w celu uwolnienia. :)

ODPOWIEDZ