Moc Kryształu Czasu

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 20 lipca 2019, 21:32

Nie wiem skąd bierzesz czary, ale moje dyskietkowe przedruki i lista na stronie, oraz Księga Magii Bazyla obejmuje dziesięć kręgów i po jednym specjalnym.

Zdolność nr jeden każdego czarodzieja i kleryka.
Umiejętność rzucania czarów maga – Z pergaminów (jeśli UM są większe od 30%) lub z księgi czy jako autorytatywny (jeśli UM są większe od 50%): udane po rzucie na UM (ew. -10% na krąg magii czaru w przypadku pergaminów).
Umiejętność używania czarów tylko jednej profesji.

Nie jest usprawiedliwieniem dozwalanie używania czarów innej profesji fakt, że w drużynie nie ma kto leczyć. Gracze chcą zabijać to niech zabijają, trudno, mogą leczyć się magicznymi miksturami, lub używać magicznych pergaminów. Życzenie jest potrzebne do przywoływania czarów niższych kręgów, w wypadku kiedy nie można wszystkich tych zaklęć zapamiętać autorytatywnie, a takie jest właśnie potrzebne. Kwestia prestiżu.

Każdy czarujący ma swoją wersję Życzenia.

Nie pisałem o analizie magii, tylko o "Analizie Czaru". To jest czar z kręgu specjalnego alchemika, a nie zdolność funkcyjna powyżej 10p.
ANALIZA CZARU (Zaklęcie)
KRĄG: I Specjalny (czar nr 5)
ZUŻYCIE PM: 110
CZAS RZUCANIA: 1 runda + spec. (k10 godzin)
ZASIĘG RZUCANIA: bliski
CZAS DZIAŁANIA: (spec.)
OBSZAR DZIAŁANIA: 1 formuła czaru w księdze magicznej (spec.)
OPIS: Analizę czaru można rzucić tylko na formułę czaru zapisaną w magicznej księdze. Nie zadziała ona na przygotowaną do rzucenia formułę zapisaną na umagicznionym pergaminie. Nie obejmuje także czarów przedstawicieli kasty klerycznej oraz czarów z kręgów specjalnych. Zaklęcie sprawia, że alchemik zyskuje szansę zrozumienia danego czaru po trwających przez k10 (premiowane) godzin studiach. Wymagany jest udany rzut na połowę INT zmniejszoną o 10 pkt na krąg magii, z którego pochodzi czar. Sukces oznacza nauczenie się rzucania tego czaru tak, jakby był on czarem alchemicznym oraz premię w wysokości 100 PD na każdy jego krąg. Alchemik może przepisać jego formułę do własnej księgi lub wyuczyć się go autorytatywnie. Nieudany rzut podczas studiów nad nieznanym czarem oznacza mały zamęt w głowie, który sprawia, że alchemik na stałe traci 10 pkt INT oraz możliwość rzucenia jakiegokolwiek innego czaru przez najbliższe k100 dni. Na danym POZ można podjąć tylko jedną próbę analizy wybranego czaru. Jeśli się nie powiedzie, powtórzyć będzie można ją dopiero po awansie na kolejny POZ.
Uwaga: Każde nieudane rzucenie pozyskanego tym sposobem czaru (np. wynik 96-100 przy normalnych UM) traktuje się jako pechowe jego rzucenie, którego rezultat sprawdza się w odpowiedniej tabeli


Więc prezentuje jeszcze raz, choć umieściłem ten opis kilka postów wyżej.

Nie wpływam na twoje uczucia, ale staram się wyprostować działanie czaru życzenie.
Nie taka mała szansa jest na udany test analizy magii (tj. zdolności profesjonalnej) - Yagoda, którego animuję (alchemik 13), posiada tę szansę na poziomie 44%.
Nie każdy nieudany rzut manipulacji PM kończy się śmiercią czarownika. Można sobie na tą chwile czarami, lub miksturami podnieść nadnaturalnie Żywotność, lub (tu wyższość alchemika nad magiem) użyć Strefy Izolacji koszt PM 50. (wpisanej w figurę przy dłuższych operacjach). Cóż kwestia przygotowania, a nie robienia na łapu capu. W porównaniu z tym stały ubytek Inteligencji wygląda nieciekawie. Nie pisząc już o tym, że aby nauczyć się magicznej zbroi, alchemik musi wykonać test 1/2 INT - 40. Czyli przydałoby się 300 INT, oczywiście alchemik ma sprytne czary dające solidnego kopa do ww. cechy, ale ich zrealizowanie też nie jest łatwe. Zwracam jeszcze uwagę na fakt, że każde nieudane wykonanie wyuczonego tym czarem zaklęcia jest pechowe, a to dużo gorsze niż wybuch PM, bo może się skończyć karą boską jak w przypadku półboga.

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Polajkował: 31 times
Polajkowany: 3 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Rikandur » 21 lipca 2019, 21:15

"Życzenie w każdej profesji czarującej" - Osobiście uważałem, zgodnie z tym co pisało w opisie czaru że "dowolne zaklęcie do 500 PM" oznacza dokładnie to, dowolne zaklęcie, a nie "dowolne zaklęcie z profesji X do 500 PM". Ale jestem w stanie uszanować twoją odmienną interpretację. Nawet jeśli uważam ją za nie-kanoniczną.

Skąd biorę kanoniczne rzeczy? Jak wzmiankowałem poprzednio z starych numerów MiMa. Bo poszczęściło mi się i zdobyłem digitalne kopie starych MiMów. Przynajmniej tych numerów z Kryształkami. Potem MiM to na pieski zszedł. :P
Najwyższy krąg zaklęć dostępny w 15 numerze MiM? Ósmy, za wyjątkiem opisu Życzenia w numerze nr 5. To jest, kanonicznie, jedyne zaklęcie powyżej ósmego kręgu dostępne. I wyłącznie dla tych magusów smrodliwych. :D

"Rzucanie zaklęć przez nie-magów" - Ja nie rozumiem dlaczego nalegasz by Złodzieje, Kupcy i Zabójcy nagle stracili umiejętność używania pergaminów czarodziejskich. Bo do tego sprowadza się twój argument z "tylko demonolog może użyć zaklęć demonologicznych i basta!" gdy, choć nie-kanoniczna, jest to profesja czarodziejska więc rzucanie tego zaklęcia z pergaminu powinno być w teoretycznych granicach profesyjnej umiejętności Złodziejskiej Kasty. Jak mają odpowiednio wysokie UM, znaczy się.

"Analiza Czaru vs Analiza Magii" - Tak ale popatrz na różnice pomiedzy tymi dwoma: Pierwsza pozwala skopiować na chybcika zaklęcie z księgi magii. Drugie pozwala na "wymyślenie" zaklęcia które totalnie "nie" jest kopią tego z innej profesji. :P
Pierwsze zabiera kilka godzin, a drugie 2k10 lat, na pojedynczą próbę. A by nie była to robota na pół gwizdka musisz rzucić na połowę twojej szansy sukcesu.

Dlatego uważam że spanikowałeś odrobinę ... oraz dlatego zmodyfikowałem moją wersję Kryształu Czasu. Tak byś nie miał najmniejszych problemów z integracją tego pomysłu do twoich zasad domowych.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 30 lipca 2019, 22:20

Nie zapomniałem, odpoczywałem
Używanie magii: Po zakończeniu szkolenia mag nabiera mocy posługiwania się magią i czarami magowskimi, używania i identyfikowania przedmiotów magicznych, czytania magicznych (czarodziejskich) pergaminów itp., która rośnie wraz z poziomami doświadczenia i zdobywanymi czarami z uwzględnieniem ograniczeń z IQ, M, UM i PM. Uwaga: Od swych nauczycieli mag na drogę dostaje 1-5 czarów, jednak do ich zapisania sam musi zakupić magiczną księgę (w ostateczności pożyczyć).
Używanie magii: W trakcie wstępnego szkolenia (przed rozpoczęciem gry) półbóg zyskuje moc posługiwania się czarami półboskimi. Część z nich może dostać (k5 czarów) od swych nauczycieli albo zdobyć w inny sposób. Oczywiście obowiązują go wszelkie ograniczenia, wynikające z INT, MD, UM i PM. Później, wyuczony przez czarodziei, jest w stanie uaktywniać działanie przedmiotów magicznych oraz czytać kleryczne pergaminy magiczne itp. Jego zdolności rosną wraz z poziomami doświadczenia i zdobywanymi czarami. Półbóg niechętnie posługuję się magią, tylko w ostateczności używając przemian półboskich (możliwe od 1 POZ).
Jak widać w opisie profesji jasno napisane jest, że mag używa czarów magoskich, lub czyta czarodziejskie pergaminy, zaś np półbóg używa czarów półboskich, lub czyta kleryczne pergaminy. Stąd wnioskuję zasadę, że każdy może używać tylko i wyłącznie czarów swej szkoły magi. Podobne wyjaśnienia znajdziemy przy opisie innych profesji. Ta informacja, jak i opis karkołomnego czaru "Analiza Czaru", z kręgu wyższego niż nadmieniony czar "życzenie/kaprys/wola/nakaz/przemiana/postęp/cud,dar natury/dar gwiazd" dowodzi jakoby ten był ograniczony do określonej profesji.

Jeśli nie wierzysz w istnienie tych czarów dla wszystkich profesji zajrzyj proszę na KC-pedie, zakładka wersja dyskietkowa, tam opis czarów podstawowych profesji. Możesz też złapać mnie w Krakó to udostępnię pożółkłe pergaminy pierwszych kopii.

Analiza czaru i Analiza Magi to dwie zupełnie inne rzeczy. Jak to jest z wieloma umiejętnościami profesyjnymi czarodziei jak sam zauważyłeś Analiza magi jest niemalże niemożliwa do wykonania i trwa niezmiernie długo. Ma bardzo szerokie zastosowanie i nie widzę powodu, by ktoś przy jej pomocy nie mógł opracować nowej dla danej profesji formuły czaru, lub skopiować czar innej, którą naturalnie analizował i której doświadczył, najlepiej robić to z pomocą osoby, która taki czar opanowała, lub dużą ilością pergaminów.


Nie napisałem, że łotrzykowie nie mogą używać magicznych pergaminów do czego innego niż podcieranie, mogą posiadając odpowiednią umiejętność próbować wyzwalać zaklęte w nich formuły czarów. Jak najbardziej kupiec może próbować się uleczyć, osłonić magiczną tarczą, lub rzucić na siebie niewidzialność. Nie mogą jednak doświadczyć efektu czaru, który ma oddziaływać tylko na specyficzne postaci. Takimi przykładami są w mym mniemaniu czary takie jak Totem - obszar działania: Druid, oraz Dar Nieśmiertelności, obszar działania: Demonolog.
Obszar działania: informuje na kogo, na co lub/i na jaką przestrzeń oddziałuje magia danego czaru. W niektórych przypadkach znajdują się tu odnośniki, informujące, że dodatkowe informacje znajdują się w tekście opisu czaru. Jeżeli w obszarze działania powiedziane jest, że czar działa w jakimś promieniu (lub wokół), to oznacza to, że jego magia tworzy pewną sferę. W wypadku użycia słowa "pole" należy rozumieć powierzchnię kwadratu o boku 2 metrów (4 metry kwadratowe).
Jest sferę, powinno być strefę - kolejny lapsus. Sfera to figura ograniczona do powierzchni [właśnie sferycznej, ograniczonej w przestrzeni 3D do punktów oddalonych o R- promień, od środka] i środka, strefa jest dużo bardziej elastyczna.
Co do kanoniczności to uważam, że możemy sobie darować podobne odniesienia. Nawet jeśli jakiś heros ustali co jest kanonem, ja wolę kierować się zdrowym rozsądkiem. Podstawowe i poprawiane przez lata zasady zawierają wciąż tyle dziur i niejasności, że jest nad czym się spierać, dyskutować i rozpisywać.
Artur dzięki niedoskonałości swego tworu, nadał mu życie na lata. Mogę śmiało powiedzieć, że obserwując rozwój systemu widzę potwierdzenie Teorii Darwina o doborze naturalnym, pojawiają się pewne zmiany, które pozostają, oraz martwe gałęzie ewolucji. Czekam zatem, kiedy system sam przemówi do nas i spyta -Czym jestem? - Czy wtedy powiemy gdzie jest stwórca? Czy może powiemy, że wszyscy śpiewaliśmy w tym chórze, a ON tylko nadał temat. Mglisty, toporny, a my rzeźbiliśmy go muzyką harf i głosów. Z miłością, by był spójny, logiczny i piękny.

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Polajkował: 31 times
Polajkowany: 3 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Rikandur » 02 sierpnia 2019, 13:05

Zgoda, ja interpretuje detale czarów inaczej, a Ty inaczej. A co do twej ostatniej metafory, extrapolując poprzez zasłyszaną opinię jak Szanowny Autor Systemu reaguje na ingerencje twórcze innych ludziów.

Czy ty nas wszystkich do Melkora porównałeś? :lol:

Wracając do Kryształu Czasu. Mam nadzieję że udało mi się przekonać Cię że Kryształ Czasu poprowadzony minimalnie, ze strony mechaniki, powinien co najmniej być taki jak przedstawiłem. Ale, zaznaczam ponownie, wcale nie musi mieć jakichś super-mocy ponad to minimum zapisane przeze mnie by i gracz poczuł się "wszechmocny" I MG miał dużą jasność co i jak postać gracza może zmalować na ten temat.

A propo tematu "Zabić Boga" ... wyobraźmy sobie jak by poszło utłuczenie najpopularniejszego bóstwa Orchii. Wszechwładnego Kartana!
-Zakładam że bóstwo potrzebuje wyznawców, z zasadą że każdy wyznawca daje bóstwu 1 PD na profesję "Cały Bóg" która to jest pierdylion razy lepsza od Półboga (ale zbudowana na podobnych zasadach). Dodatkowo te całe PD-ki z wyznawców służą za Żyw I PM dla potrzeb bóstwa. Z każdym nowym pokoleniem wyznawców "pole mocy" się odnawia. A ofiary, niekoniecznie krwawe, służą bóstwu za jedzonko i piciu (co pozwala regenerować zdrowie/magię).
-Kartan nie może Avatara na Orchię posłać ... to cena za obdarzenie Uruk-Hai zdolnością Pomniejszej Regeneracji.

Plan w kilku punktach, by ułatwić ewentualną krytykę, coś jak model kampanii.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 02 sierpnia 2019, 22:33

Eeee tam Melkora, do samego Samaela, cheruba o dwunastu parach ognistych skrzydeł, który nosił zaszczytne miano Szatana, czyli rycerza stwórcy, który pokonał bestię nicości przed początkiem czasu. Później zaś śpiewał najpiękniej, kiedy w końcu oznajmił, że istota z ognia nie będzie kłaniała się istocie z gliny, gniewny stworzyciel strącił go właśnie w brudną glinę i choć cherub stracił wiele ze swego olśniewającego piękna jego głos kruszył serca i wole istot wszystkich żywiołów. Wtedy tworzyciel okrył go niesławą, a lojalny rycerz choć upokorzony nie śmiał podnieść oręża na swego suzerena.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Polajkował: 87 times
Polajkowany: 150 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Suriel » 24 sierpnia 2019, 10:59

Kiedy niebo się zapcha.

Tak sobie czytam wasze rozmowy i się zastanawiam nad inną kwestią. Po pierwsze są czary, które powodują wskrzeszenia a także takie sytuacje w których "dusza istoty pęka i nie można jej wskrzesić". Mając te dwie kwestie na uwadze, a także fakt że gram akurat półbogiem i niejako prowadzę ten sam boski biznes jak konkurencja, mam takie spostrzeżenia.
Załóżmy że jesteś bogiem i wiernych masz mniej więcej stałą liczbę co po pokolenie. Ale, co pokolenie przybywa ci całkiem spora grupa wiernych które idą do twojego nieba, które ty stworzyłeś i które musisz podtrzymywać swoją mocą. Efekt jest taki, że wiernych może ci nie przybywać, a że się tak brzydko wyrażę gęb do wykarmienia w raju coraz więcej. A to wszystko przecież kosztuje moc. Wniosek jest taki, że w końcu będzie taka sytuacja że mocy z żyjących będzie ledwo starczać na przepełniony raj, a co dopiero na cuda boskie.

No chyba, że jesteś władcą od nieumarłych i od czasu do czasu poślesz na wycieczkę armię martwiaków wprost ze swego królestwa "na górę", czyli wśród żywych. Żeby odciążyć nieco biznes.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 24 sierpnia 2019, 19:00

Bo przyjąłeś założenie jak z dwudziestowiecznymi systemami emerytalnymi, a one jak widać już nie wyrabiają po około stu latach od narodzin, a w szczególności w związku z wydłużeniem życia (przede wszystkim wieku starczego, kiedy osoba jest już często wyeksploatowana przez system i nie bardzo produktywna, za to przeciwbólowce i wspomagacze jeszcze ją podtrzymują).

Dlaczego bóstwo miałoby łożyć na utrzymanie zbawionych duszyczek, mocą pochodzącą od ich następców? Czy zbawienie nie powinno czynić danego osobnika częścią owego bóstwa, przez co go wzmacniać? W przeciwnym wypadku bogom nie powinno zależeć na zbawieniu śmiertelników, ale na oszukiwaniu żyjących samą obietnicą raju. Póki żyje niech wierzy, niech czci, ale później znajdziemy paragraf i się delikwenta z raju wygoni. Co wtedy z taką duszą? Błąka się, czy idzie do konkurencji, ale kto zechce takiego darmozjada?

Bóstwu powinno się opłacać wzmacnianie własnej strefy egzystencji duszami co najgorliwszych wyznawców? Czym bardziej zasłużony tym lepiej, czym lepiej służył na padole łez, tym większy splendor czyni bóstwu po śmierci. A może te raje pełne zbawionych dusz też prowadzą swego rodzaju wojny, rywalizacje, szpiegują się, może nawet sabotują.

Ja to więc widzę tak: Dusza oddana bóstwu i zbawiona wzmacnia potencjał boski, dusza grzeszna pobłądzona, na czas pewien (ale jak go liczyć po śmierci?) "zamraża" część boskich mocy, zdrajca, heretyk, dusza splamiona ciężkim grzechem osłabia bóstwo.

Co się zaś tyczy pana umarłych, to wiele występuje sprzeczności. Bo istoty zamienione w nieumarłych duszę tracą, więc nie wpływają na potęgę bóstwa, gdyż nie posiadają do końca własnej woli, a nawet jeśli mają jej substytut, to nie mają wiary we własnego pana, który staje się Master of puppets. Mimo więc tworzenia mas martwiaczych powinno mu zależeć na pozyskiwaniu śmiertelników duszę posiadających. Bo w swym habitacie posiada on już legiony bezdusznych martwiaków, nie posiadających wiary.
Przy okazji nasuwa mi się pytanie czy liczba martwiaków jest ograniczona? Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy w jednej chwili wszyscy magowie, czarnoksiężnicy i inni czarodzieje wzywają możliwie wielu nieumarłych jednego rodzaju, co się stanie jak wezwą wszystkich? Czary nie pozwolą wezwać więcej, czy Morghlit zakasa rękawy i będzie na szybkości produkował brakujące bestie? Jak dla mnie lipne jest to, że jest panem śmierci i nieumarłych cuzamen.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Polajkował: 87 times
Polajkowany: 150 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Suriel » 24 sierpnia 2019, 20:21

Tak mi się wydaje że w przypadku przepełnionych rajów mógłby funkcjonować jakiś recykling. Np reinkarnacja. No bo wyobraźmy sobie sytuację, kiedy ktoś w danego boga wierzył, ale nie bardzo przestrzegał zasad. Do raju nie weźmiesz bo szkoda miejsca na taką łajzę, a jak wyrzucisz to też źle bo konkurencja (np. Ś.P. Morghlith) go przygarnie.

Co do Morghlita to nie ma samych bezwolnych sług. Wyższe typu martwiaków mają przecież świadomość i wolę, to dlaczego nie miały by mieć również możliwości czcić kogoś. Na przykład wampir czyniący bluźniercze rytuały dla swego mrocznego pana wcale nie burzy mi wizji Kacetów. Tak samo cała reszta wyższego menedżmentu z tego biznesu czyli Czarnotrup. Powiem więcej, taka fucha jak Cmentar jest przeznaczona wyłacznie dla kogoś kto ma profesję kapłana, więc...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 24 sierpnia 2019, 20:46

Dobry pomysł z reinkarnacją. Popieram w 100%. Czasem może zdarzyć się, że bóstwo ześle duszę z raju, wtedy rodzi się takie cudowne, natchnione dziecko. Bo regułą może być właśnie odsyłanie dusz nie do końca spełnionych.

Faktycznie cmentary mają Wiarę i Zw. Ale to niewielki promil ogólnej martwiaczej masy. Ile cmentarów można przywołać w jednej rundzie na Orchii, żeby nie zabrakło? (przepraszam nie mogłem się powstrzymać).

Przyszło mi jeszcze na myśl, że dusza duszy nierówna. Szczególnie dla konkretnych bóstw o różnych aspektach. Dagonin ma niewielki odsetek wyznawców, słowem 1%, ale jakże cenna jest dla niego dojrzała dusza ludzkiego maga, który przeżył 200lat i wierząc, że wyszkolił dość uczniów, stworzył dość artefaktów, godnie zestarzał się i umarł oddając się bogu, ala nata-kranty kluczowe będzie szaleństwo duszy, dla arianny pokorne przez wiernego uprawianie gleby i chowanie piątki potomstwa.

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Polajkował: 31 times
Polajkowany: 3 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Rikandur » 25 sierpnia 2019, 12:31

Ha! Widzę że to nawet pasuje do "wyznawcy to kombinacja Żyw/PM i PD dla bóstw" bo wtedy nie ma problemów z przepełnieniem Boskiej Domeny. Bezużyteczni wierni zużywani są na bieżąco by zapewniać cuda dla wciąż żywych wiernych.

Z Charyzmą jaką posiada nawet dobre Bóstwo? Milion powodów się znajdzie by dany, już totalnie fanatyk, poświęcił się z uśmiechem na ustach.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 25 sierpnia 2019, 21:35

Ten cyniczny obraz bogów nie pasuje do praworządnych , a w szczególności dobrych aspektów. Istotą bóstwa nie jest zbieranie coraz szerszych mas wiernych dla próżnego wzmacniania, czy też przedłużania własnego istnienia, a ziszczenie idei, którą reprezentują.
Przelicznik Zyw/PM jest nieistotna, bo jak pisałem wcześniej istoty o Umiejętnościach magicznych rangi boskiej nie potrzebują PM dla tkania zaklęć. Ogranicza je etos, idea właśnie. Z pewnością na boskim poziomie i oni zawierają sojusze i wzajem ograniczają własny arsenał bojowy. Szachują się.

I jak pisałem uważam Dusza duszy nierówna. Większym blaskiem napełni Dagonina dusza spełnionego arcymaga, czy Gorlama "Joanna d,Arc", niż dusza zwykłego, ale spełnionego rybaka trafiając do zaświatów Gotmeda.

Z pewnością każdy zdobyty wyznawca zwiększa Doświadczenie bóstwa.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Polajkował: 87 times
Polajkowany: 150 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Suriel » 27 sierpnia 2019, 18:10

Ten cyniczny obraz bogów nie pasuje do praworządnych , a w szczególności dobrych aspektów. Istotą bóstwa nie jest zbieranie coraz szerszych mas wiernych dla próżnego wzmacniania, czy też przedłużania własnego istnienia, a ziszczenie idei, którą reprezentują.
Po pierwsze to by znaczyło, że są tak naprawdę jedynie bezwolnymi istotami popychanymi przez jakieś siły wyższe, idee np. prawa i sprawiedliwości etc. Co nie jest prawdą bo w okresie przedkatańskim niektórzy mieli nieco inne trony, np. dopiero po Katanie Borgon objął tron jaki znamy a wcześniej zajmował się czymś z goła innym.
Po drugie, a jak inaczej ziścić siły jakie reprezentują? Przecież tylko właśnie przez zwiększanie swojej mocy. Nikt inny im tego nie da, a konkurencja w biznesie jest spora i nikt się nie patyczkuje. Zwłaszcza bogowie nie zważający na prawa, którzy idą po trupach do celu.

Ja bym jednak traktował ich bardziej jak bogów olimpijskich, czyli wcale tak nie wyidealizowanych i posiadających swoje wady i przyzwyczajenia, nawyki. Nie ubierał bym ich w taki odległy boski ideał. Bo po co?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 27 sierpnia 2019, 19:58

Na litość to brzmi jak sytuacja w polskiej polityce. Wymienianie się stołkami i populizm. Nawet starożytni bogowie reprezentowali jakieś określone aspekty, prawda, że te w ciągu wieków były zmieniane, wypaczane i unifikowane przez twory państwowe osiągające supremacje.
Ale weźmy Olimp, role dokładnie podzielone: niebiosa, woda, podziemia, wróżby i sztuka, łowy, wagabunctwo. Tam takie czasy ciężkie były, że żaden z tych bogów nie miał krystalicznego charakteru, bo odbijali ułomności rodzaju ludzkiego. No i najważniejsze (mam nadzieję, że nikogo nie urażę), na tym łez padole to ludzie kreują bogów, a na Orchii jest zgoła odwrotnie.
Jak daleko posunie się Asteriusz, by osiągnąć zwycięstwo? Czy może zdradzać, kłamać i oszukiwać własnych wyznawców? Czy ktoś mu po takiej wtopie zaufa?

Nie znam zdaje się historii uniwersum Kryształów Czasu. Czy wcześniej zajmował się Borgon, bo to jeden z tych bogów z "krwi i kości", a nie właśnie toporny morghlit, czy wyidealizowany asteriusz?

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Polajkował: 31 times
Polajkowany: 3 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Rikandur » 28 sierpnia 2019, 13:22

Cyniczny? Oj, Nantar. Oj, Nantar.

Po pierwsze porównanie z bogami Greckimi jest akuratne a z Naszym Chrześcijańskim błędne. Bogowie Orchii, a tak naprawdę ci wyznawani w Archipelagu Centralnym jak się na poważnie zastanowimy poza być może Kartanem w innych koloniach Uruk-Hai.

Więc podobnie jak ludzie, bogowie mają wady i zalety oraz różne źródła pochodzenia. Jedni są mechaniczni, zmaterializowani bo wszechświat ich potrzebował i akurat się punkty wiary uzbierały na takie spontaniczne niepokalane narodziny. Inni, jak Kartan lub Morglight, to śmiertelnicy którzy sięgneli po boskość.
Lub drzewko w Archipelagu Wschodnim do którego Cysorz się kłaniał od 5000 lat że aż całą mitologia powstała.

Po drugie, postacie na 20 poziomie mają tyle Charyzmy by swoich podwładnych sfanatyzować na swój obraz i podobieństwo. Nawet pasywnie, gdy arcymag powie mądrą sentencję proroka Lebiody ... a uczniowie cztery herezje z tego wysnują. I dwie wojny religijne.
Krucjata nie wyszła bo się arcymag wściekł i pozamieniał wszystkich w żaby na wytrzeźwienie.

To co dopiero bogowie?! W opisie smoków ... poszczególnych gatunków co szczegóły mamy tylko na temat czerwonych i srebrnych, istnieją tak-zwani smoczy bogowie. Przybliżenie ichnich statystyk to boska Inteligencja, bo żadnych konkretów, jak zwykle nie ma.
Ciągnąc te przypuszczenie dalej oznacza to podobieństwo do innej statystki co ma boska w opisie. Umiejętności Magiczne, co są boskie na 500+. W Kanonie.
Więc ile poziomów potrzebuje smok by mieć 500+ Inteligencji albo Umiejętności Magicznych? Zależnie od gatunku ale na średnio to jest 50+ poziomów smoka. A smoczyca na 32 poziomie to jest prastara matka zwana także lotniskowcem. :P

To tyle na temat sugerowania poziomu charyzmy bóstw Archipelagu Centralnego.

Mowa o promowaniu ideałów, no właśnie jak duchy wyznawców sfanatyzowane są na temat tych ideałów? To, jak trzeba, ochotników nie zabraknie nawet pomiędzy tymi co sami z siebie są byłymi orkami z gromady koczowniczej lub hodowcami agawy.

A te gadanie o kłamaniu. To zależy czy te kłamstwa itd służą promocji ideałów, czy beszczeszczą dane ideały? To jest pytanie jakie musisz sobie zadać. Zakładając że dane bóstwo idjotą nie jest i hypokryzji nie uprawia jak śmiertelni z wadą nadnaturalną Idiota.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 627
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 142 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 28 sierpnia 2019, 21:56

Wygląda, że jestem ostatnim żywym idealistą. Ale może oni wszyscy tacy zepsuci jak piszecie.

Int i UM na boskim poziomie można osiągnąć dość szybko pod warunkiem dostępu do czaru Życzenie z zapasem PM, ale ten można kupić i pewnych smoczych ziół.
Ile to jest ta wielkość charyzmy, by sfanatyzować? 300, 400, czy więcej, przecież w pałacu katańskim tyle ma mieszkająca właśnie arystokracja. Oni mogą być już nawet zbyt charyzmatyczni dla prostego ludu, by ich zrozumiał. Nad to wysublimowani. Mogą porwać na chwilę przemową, ale nie utrzymają konwersacji.

Tylko odbiegliśmy od tematu co z duszami w raju. Uważam, że nie trzeba tych dusz utrzymywać, one właśnie nadają zaświatom siły by trwały. Nie ci żywi, ci odpowiadają za siłę bóstwa na tym świecie, zaś wniebowzięci/pochłonięci na tamtym.

ODPOWIEDZ