Orchiańskie wynalazki

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 lipca 2011, 20:50

Co chwila mi przychodzą do głowy różne dziwaczne przedmioty, konstrukcje i wynalazki, które może by mogły pasować do ogólnej wizji KC, a może się z nią kłócą, ale wydają się ciekawe na tyle, by się nimi podzielić z innymi.

Żarna obrotowe - żarna napędzane za pomocą wielkiego bębna, w którego wnętrzu zawieszony jest na osi głodny drapieżnik. Siłę napędową stanowią wsadzone do środka wbrew swej woli gobliny lub inne małe stwory, które wprawiają mechanizm w ruch uciekając przed ustawicznie dyszącym im na karki stworem i obracając go tym samym swym ciężarem na podobieństwo chomika i jego obrotowej zabawki.

Gogle jeźdźców pegazów - metalowy hełm z dwiema nachodzącymi na siebie przyłbicami. Pierwsza z nich, wewnętrzna, posiada wizjery wykonane z cieniutkiego, ciętego przez krasnoludzkich mistrzów kryształu pełniącego rolę szybek (chroniących oczy jeźdźca przed pędem wiatru w trakcie podniebnych akrobacji). Druga, nasuwana w razie potrzeby na pierwszą, wyposażona jest w znacznie grubsze kryształowe szkła, które w połączeniu z wewnętrznymi wizjerami tworzą soczewkę lunety (wyborny instrument do obserwacji tego, co dzieje się daleko w dole przy jednoczesnym uwolnieniu rąk potrzebnych przecież do kierowania pegazem).

Będę tu wpisywał sukcesywnie różne inne dziwadła mojego autorstwa, a w międzyczasie chętnie poznam Wasze wynalazki.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 13 lipca 2011, 21:14

Żarna obrotowe - nie wiem jak ów osobnik poradziłby sobie z wizją zmęczenia, potknięcia i przewrócenia co w konsekwencji mogłoby skutkować dostaniem się w paszczę drapieżnika. Chyba można by pozostać przy niewolnictwie i bacie (jak obracanie kołowrotem) czy też zamiana bębna na stalowa powierzchnię i podgrzewanie. Żeby się nie poparzyć i tak musiałby przebierać nóżkami/łapkami :) Pomysł ciekawy do zastosowań jako napęd.

Gogle jeźdźców pegazów - przyłbica nr. 1 i owszem, ale chyba wykonana z jakiegoś lekkiego materiału z wbudowanym mniejszym kryształem. Powód: wykonanie takich dwóch przyłbic chyba było by piekielnie kosztowne, co pociągałoby za sobą efekt, iż nie wszyscy jeźdźcy mogliby chyba z nich korzystać... I trochę ciężko dzwigać coś takiego "pilotowi". Zatem do przyłbicy nr. 2 po prostu zastosować niewielką lunetę/soczewkę w oprawie na odpowiednim wysięgniku umocowanym na szczycie/boku hełmu.

Ze swej strony wcisnąłbym takie ustrojstwo:

Gnomi Hełm Górnika: na metalowym hełmie (chroniącym przed odłamkami podczas wydobywania rudy/pracy w kopalni) umieszczona w odpowiednim uchwycie mała lampka zasilana olejem czy też innym produktem łatwopalnym. Przed nią umieszczone dwie ruchome soczewki, z tyłu małe lusterko odbijające światło płomienia. Pierwsza soczewka miałaby za zadanie skupianie światła w jednym punkcie, druga zaś rozproszenia aby rozświetlać większą powierzchnię.
Może przydałaby się również wersja dla wędrowców, odpowiedni uchwyt mocujący do hełmu lub obręcz na głowę. Rozwiązałby się odrobinę kłopot z pochodniami w jaskiniach.

Zygi
Reactions:
Posty: 164
Rejestracja: 31 grudnia 2008, 15:41

Post autor: Zygi » 13 lipca 2011, 21:57

Keth napisał(a):
Żarna obrotowe - żarna napędzane za pomocą wielkiego bębna, w którego wnętrzu zawieszony jest na osi głodny drapieżnik. Siłę napędową stanowią wsadzone do środka wbrew swej woli gobliny lub inne małe stwory, które wprawiają mechanizm w ruch uciekając przed ustawicznie dyszącym im na karki stworem i obracając go tym samym swym ciężarem na podobieństwo chomika i jego obrotowej zabawki.
Przez moment załóżmy, że ani Hariquiel ani moje dwa króliki tego nie widzą ;p
Czy nie efektywniejszym sposobem byłoby skorzystanie zamiast z siły goblinów wykorzystać siłę drapieżnika?
Taki warg wydaje się być silniejszym/wytrzymalszym źródłem energii, a na zachętę zamiast goblinów można byłoby mu jakieś tańsze, futrzane stworzonko wrzucić.. i nie byłoby problemu z ew. potknięciami
Nemo Me Impune Lacessit..

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 lipca 2011, 22:02

To takie koncepcje robocze, bez dogłębnej analizy z rzutem technicznym w 3D :)

Jak ktoś zechce przerobić je w swojej Orchii na coś użytecznego, niechaj mu wyjdzie na zdrowie! Nie zamierzam wcielać ich do ŻO, to po prostu taka burza mózgów heretyckich wynalazców, którym w świecie Orchii odmówiono prawa istnienia (ach, te religijne wojny ze świętokradczymi ideami postępu cywilizacyjnego.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3837
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 14 lipca 2011, 01:21

Ja bym w żarnach zamiast goblinów, czy drapieżników dał jednego martwiaka i kazał mu biec. Na jakiś czas starczyłoby energii :P

Zygi
Reactions:
Posty: 164
Rejestracja: 31 grudnia 2008, 15:41

Post autor: Zygi » 14 lipca 2011, 09:29

czegoju, ale o ile wyobrażam sobie przeciętną wioskę, gdzie udaje się jakimś sposobem pochwycić warga, niedźwiedzia czy inszego drapieżnika, o 'ofiarach' już nie wspominając, to ciężko by w każdej wiosce ktoś mógł kontrolować martwiaka.. poza tym strach prostych ludzi, co się stanie jeśli ucieknie, wyssa ich EŻ i w ogóle..
Nemo Me Impune Lacessit..

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3837
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 14 lipca 2011, 09:34

To był raczej żart ....
ale jakiś czarnoksiężnik, któremu będzie brakować kasy może się zdecyduje:P

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 14 lipca 2011, 16:38

Goblińska Żywa Bomba - zakładamy szkołę koraniczną dla goblinów. Przyśpieszonym kursem szkolimy ich w jakiejś profesji magicznej - obowiązkowo też pierzemy goblinom mózgi - coś o tym jakie to ich życie w la-la-landiach wszelkiej maści jest niesprawiedliwe, jak to zawsze robią za mięso armatnie (nawet u dobrego wuja Katana), jak się ich prześladuje, pomiata nimi, lży, nie szanuje, nie pisze eposów z nimi w roli głównej itd. Wmawiamy im iż jest szansa aby się zemścili za te podłości - nie tylko dla siebie, ale też i za współbraci ze wszystkich systemów i światów fantasy. Goblinków którzy będą niepokorni lub zadawać za dużo pytań w najszej szkole utylizujemy przy użyciu czarnoksiężnika na PM. PM wlewamy w medaliony. Szyjemy goblinom pasy szahida i w kieszonki władamy amulety (uwaga: kieszonki muszą mieć przestrzeń przylegającą do ciała). Zakładamy na gobasa także specjalną skórznię, impregnowaną alchemicznie lub przy użyciu czaru, tak by nie przypuszczała wody. Następnie wysyłamy gobasa na upatrzony cel - gdzie gobas ma za zadanie nieudanie manipulować przy amuletach, wyowłując ich...

i tu dwie wersje - w zależności kto czego się trzyma:

Eksplozję - cały potencjał wylatuje w powietrze niszcząc wszystko wokoło, pozostawiając spaloną ziemię i anomalie w polu magicznym

Implozję - kawałki goblina rykoszetują o siebie wewnątrz goblina z powodu próżni, wywołanej samodestrukcją PM... i tak dalej - tą wersję znacie :-)

Tą drugą wersję można niekoniecznie używać jako broń - istnieje spory potencjał wykorzystania tego na jarmarkach jako atrakcji rozrywkowej - można wręcz zrobić z tego niezły przemysł turystyczny - "Słuchajcie, słuchajcie!!! Tylko u nas - implodujące gobliny!!!"
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6261
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 120 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 lipca 2011, 17:33

Tak apropos martwiaków. W rękach średnio wprawnego operatora;) są darmową siłą roboczą, NIE WYMAGAJĄCĄ NICZEGO: jedzenia, wody, powietrza itp. I robią 24/7 bez przerwy na lunch, śniedanie, kolację, spanie czy wódeczkę.

Wstawienie takiego zombiaka w kierat i np pomachanie mu jakąś żywą istotą zaraz poza zasięgiem ramion. Zombie rusza do przodu i będzie tak chodził dopóki nóg do pachwin nie pozdziera, a i potem się będzie czołgał. Innym sposobem jest rozkazanie martwiakowi by po prosztu szedł. Zombiaki będą idealne: wolne i głupie. Do napędzania żaren czy np zombiakowego koła młyńskiego w sam raz. Trzeba się tylko do zapachu przyzwyczaić :)

Fakt faktem domu martwiaki nie postawią, bo z murarką będą raczej na bakier ale przy prostych pracach np kopaniu fosy czy kręceniu kieratem idealne. Nawet jak się taki pracownik zdenrewuje, podejmie strajk i zamiast współpracy zdecyduje wysysać innym mózgi;) to byle wojownik albo chłopina z kosą raz dwa wyśle go w plan martwiaczy;P

ODPOWIEDZ