Oceny forumowiczów_konkurs I edycja

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 759
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Polajkował: 24 times
Polajkowany: 6 times

Post autor: Oggy » 27 grudnia 2010, 11:35

1. Lustro Melerusa
Mimo że przygoda jest prosta i bardzo krótka pod kątem warsztatu jest bardzo dobra. Gracze mają całkiem sporo swobody i mogą samodzielnie podejmować decyzje. Uroczy ukłon do starych przygód MiMowych przy rekrutacji.
2. Hillcrest
Dobra, rzemieślnicza robota z przygotowaniem lokacji. Jednak w przygodzie brakuje chronologicznego spisu wydarzeń a zrzucenie tego na barki MG to trochę za wiele. Zazwyczaj kończy się to tym, że prowadzący rozwija fabułę w miarę postępów drużyny (lub ich braku) co nie jest zupełnie w porządku. Najbardziej brakuje elementów które "zagęszczają" atmosferę w miarę upływu czasu, wywierając presję na graczy. Cytat dnia: "(...)siedzą trzy szkielety i grają w kości"
3. Dobrą rade ci dam...
Mimo że scenariusz jest rażąco niedopracowany w odróżnieniu od dwóch pozostałych może zaskoczyć fabułą. Gracze mają dużą swobodę i muszą poradzić sobie z konsekwencjami swoich czynów samemu coś wymyślając. Dlatego mimo oczywistych wad i błędów jest tak wysoko.
4. Konfrontacja
Bardzo "dyskietkowa" przygoda. Niedobrze że jedyny naprawdę ciekawy watek, czyli historia i motywacja CzRyca nie ma rozwinięcia w tekście samej przygody, ten epizod miał w sobie ogromny potencjał.
5. Uwolnienie
Bardzo, bardzo "dyskietkowa" przygoda. W mojej subiektywnej ocenie nudna.

Ogólna uwaga do moderatorów: edytujcie posty lub wstawcie info że w ocenach pojawiają się spoilery.
nie ma języka hobbickiego! hobbici porozumiewają się we wspólnym
Ale wstyd...
Z drugiej strony pewnie dlatego go nie znał.
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2010, 11:58 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 230
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Polajkował: 19 times
Polajkowany: 35 times
Kontakt:

Post autor: BAZYL » 27 grudnia 2010, 11:49

To ja się może troszkę usprawiedliwię (przy czym z pokorą przyjmuję uwagi jurorów ;))
Treant napisał/a:
- jest wspomniany rytuał pozyskania chowańca, ale dopracowanie go zrzucono na barki MG
- drobny błąd w statystykach utopców (OB )
Ad1: Rytuał jest, pyrtlesowy (dlatego też nie za bardzo chciałem go dodawać, żeby nie być ocenianym za czyjąś pacę), nie zamieszczałem go z kilku powodów: m.in. dlatego żeby ograniczyć liczbę wprowadzanych nowości i wyjaśnień, bo do jego przeprowadzenia niezbędne są komponenty, których zdobycie może być źródłem kolejnej przygody, jeśli nie kampanii. Mój gracz otrzymał ten rytuał, jako coś co nada jego postaci celu w życiu i będzie mi mogło trochę pomóc nim sterować za pomocą obietnicy pozyskania odpowiednich składników. Drugim powodem jest fakt, że każda klasa czarodziejska ma swój rytuał, nieco się różniący - a to by wymagało załączenia minimum 4 opisów, z czego jeden - z wyjaśnieniami - mógłby zająć kilka stron. Właściwie posiadam chyba opracowany kompletnie tylko czarnoksięski, musiałbym sprawdzić dokładniej jak z innymi.

Ad2: Błędu nie ma, po prostu to zero OB (myślę że o to chodzi) wynika z trochę innego rozpisania statystyk przeze mnie. Z grubsza wgląda ono tak, że dzielę pochodzenie punktów z obrony, dla lepszej czytelności w razie potrzeby użycia zdolności i tak w ostatniej linijce liczy się obronę ze zręczności i zbroi (czyli w tym przypadku 0) po znaku + ew. za tarczę (czyli też 0), a MG musi do tego dodać jeszcze obronę z używanej broni (wybieraną z linijki w której jest opisana używana aktualnie broń - w tym przypadku opisana była jedna, łapy, +14 do obrony).
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2010, 11:49 przez BAZYL, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 27 grudnia 2010, 11:55

BAZYL napisał/a:
Ad2: Błędu nie ma, po prostu to zero OB (myślę że o to chodzi) wynika z trochę innego rozpisania statystyk przeze mnie.
Chodzi o to, że aura odpowiadająca za istnienie martwiaka zwiększa jego OB o 10.

Pewnie gdybyś opisał rytuał ze szczegółami, to A.Sz. mógłby znaleźć w nim jakiegoś haka :D
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 230
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Polajkował: 19 times
Polajkowany: 35 times
Kontakt:

Post autor: BAZYL » 27 grudnia 2010, 11:59

Treant napisał/a:
Chodzi o to, że aura odpowiadająca za istnienie martwiaka zwiększa jego OB o 10.

Pewnie gdybyś opisał rytuał ze szczegółami, to A.Sz. mógłby znaleźć w nim jakiegoś haka :D
A faktycznie, zapomniałem o nekroaurze. Mój błąd, kajam się. I tak, także dlatego że Artur był w komisji zrezygnowałem z opisu rytuału ;)

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3835
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 27 grudnia 2010, 12:01

Oki, mam kilka pytań uzupełniających do jurorów, oczywiście odnośnie mojego scenariusza:
czegoj:
Linniowość (takie przygody powodują sporą gimnastykę dla MG, wszyscy wiedzą jacy bywają gracze)
Dlaczego liniowość to wada?
Dla mnie to olbrzymia wada. Prowadzenie z punktu a do punktu b tylko jedną drogą przez cały scenariusz, to może się sprawdzić w grach komputerowych (chociaż też co raz rzadziej stosowane). Dodatkowo gracze nie mogą sprawdzić lokacji c przed b bo nie będą mieli czego tam szukać (nie zrobili wszystkiego w punkcie b ). Nie lubię takich przygód w RPG. Gracze są nieobliczalni i taka przygoda może na prawdę sporo problemów sprawić MG. W taką przygodę mogę grać jak będzie ze strony MG przewodnik (NPC), on prowadzi a gracze rozwiązują tylko poszczególne problemy w danych lokacjach.
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2010, 12:06 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 27 grudnia 2010, 12:35

Liniowość ma jednak tę zaletę, że są łatwe do prowadzenia. Nie trzeba się szczególnie mocno przygotowywać. Wskakujesz w scenar parę godzin przed sesją, czytasz i jazda! Scenary wielowątkowe, pajęczynki to ciężki kawałek chleba, sam lubię je pisać ale prowadzić... już nie :D

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3835
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 27 grudnia 2010, 12:42

Stąd pewnie taka rozbieżność w ocenach A.S. on ocenił najwyżej przygody w Jego stylu. Inni członkowie jury mieli odmienne zdanie.

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 27 grudnia 2010, 12:53

Trzeba pisać coś pomiędzy ;)
Najpierw przeanalizuję wszystkie oceny, potem zacznę skrobać jak prawdziwy ohydny koniunkturalista i oportunista obmierzły. :/uklon

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 27 grudnia 2010, 13:14

O to, że GBM zrzesza tylko postacie o DOBRYCH charakterach.
\
fakt, powinno być "z dobrym" - musiałem myśleć o czymś innym w danym momencie bo pierwsza litera się zgadza :)
Nie mam pod ręką MiM 5, ale nie sądzę, żeby był tam taki bug.
parametry przypisałem dobrze, niestety zamieniłem uzbrojenie :(
Martwiaki są całkowicie odporne na sugestię - nie posiadają w ogóle odporności nr 1, 2 oraz 6.
Faktycznie, jest taki zapis. Co nie znaczy, że nie może być od niego żadnych wyjątków. Zauważ, że w takiej sytuacji martwiaki musiałyby być całkowicie odporne na czary iluzjonisty - masakra.
Dla mnie to olbrzymia wada...[...]
Dziwi mnie takie stanowisko, zwłaszcza że większość scenariuszy jakie znamy a nawet te biorące udział w konkursie to właśnie liniowe. I nie ma tu znaczenia do jakiego systemu one powstają. Liniowością wyróżniają się zwłaszcza kampanie i mini-kampanie. czy to znaczy, że to jest wada? Nie, po prostu jest to pewna formła scenariusza. Wszystko jest kwestią tego jak zostanie to "podane" przez MG i później odebrane przez graczy. Nie zapominaj, że to oni są najistotniejszymi jurorami czy scenariusz jest dobry czy też nie.

P.S. W "Konfrontacji" można najpierw zrobić C a potem dopiero B :) A punkt A na trzy sposoby :)
Nie lubię takich przygód w RPG.
Dziwne bo sam takie prowadzisz :)
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2010, 13:23 przez venar, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 27 grudnia 2010, 17:23

venar napisał/a:
Zauważ, że w takiej sytuacji martwiaki musiałyby być całkowicie odporne na czary iluzjonisty - masakra.
Bo tak właśnie jest! To skrócony opis zawarty w edycji dyskietkowej:
ILUZJONISTA - jego magia jest w stanie zapanować nad każdym umysłem. Z czasem uwielbia otaczać się uzależnionymi od siebie, jednakże jest bezbronny w przypadku starcia z martwiakami.

Ma jednak pewne asy w rękawie:
- Oślepiający błysk to egzekutor martwiaków, które stronią od światła
- Cios psychiczny i psioniczny nie rani tylko 3 typów martwiaków
- Zaklęcie iluzji pozwala obrócić ją w zaklęcie, a na te martwiaki nie mają już niewrażliwości

Moja rada co tego naszyjnika/wisiora: wystarczy, że będzie działał na odporność nr 3. Większość zdolności związanych z przejmowaniem/odpędzaniem martwiaków opiera się właśnie na zaklęciach.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 27 grudnia 2010, 18:44

W obu przypadkach się zgadzam, ale... ;)
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 27 grudnia 2010, 21:46

czegoj napisał/a:
...Gracze są nieobliczalni i taka przygoda może na prawdę sporo problemów sprawić MG. ...
improwizacja MG , która pojawia się w 100% prowadzonych sesji :) (nie możesz się nie zgodzić)
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 30 grudnia 2010, 13:04

Przejrzałem zgrubnie scenariusze - niestety nie mam tyle czasu żeby czytać po niemal 30 stron tekstu o co ocierają się przysłane teksty.

Kraj w wojnie
Miażdżące prowadzenie mistrza gry za rączkę - po co te opisy wszystkich testów, procentów, elementów, które ustalić sobie może MG? Także dosłowne sugerowanie rozwiązań jakie gracze mogą zrobić w niektórych sytuacjach (np. przy części Ziemia niczyja) jest błędem. Jeśli nie masz graczy z podstawowym instynktem zachowawczym to niech giną. Nie prowadzi się ich za łapkę! Poza tym nie jesteś w stanie opisać wszystkich możliwych opcji jakie wymyślą. Te testy i opisy po prostu dyskwalifikują przygodę do czegokolwiek. Sposób formatowania uniemożliwia szybie czytanie.
Poza tym fajny pomysł na zawiązanie akcji i w właściwie cała przygoda jest niezła, ale nie do poprowadzenia na jednej sesji, a dla mnie to b.duży minus z powodu notorycznego braku czasu. Dodatkowo, jeśli gracze mają naturę zbieraczy staną się absolutnie, absurdalnie bogaci.

Uwolnienie
Ciężka do poprowadzenia bez tekstu w łapie . Dodatkowo lejące się strumieniami magiczne przedmioty. Rozpoczęcie przygody jest dramatycznie słabe, a pomoc w postaci rzucenie graczom wiadra przedmiotów magicznych jest no ... bezsensowne. Czasami piszącemu włącza się budowniczy podziemi - lepiej zrobić prostą mapkę z podziałką zamiast pisać co i gdzie, ile metrów, z lewej drzwi, a z prawej przepaść
W drodze na Zielona Puszcza losowe spotkanie! :) aż się łza kręci w oku. I także morze przedmiotów które można opylić za grubą kasę. Formatowanie - zabrakło wyjustowania :D
Też trudno by było poprowadzić przygodę za jednym razem. Generalnie mi nie opowiada.

Luustro Melerusa
Leciutka przygoda do poprowadzenia za jednym razem. DUUUŻY plus. Uważam że gracze powinni się przy niej dobrze bawić, nie wylewa się na nich stosów pieniędzy ani przedmiotów magicznych. Podoba mi się i da się szybko czytać. Biorę w ciemno :)


Na razie analizuje Konfrontacja
DUŻO tekstu. Oj nie wiem kiedy się przez to przebiję.

Gdzieś w Hillcrest
Angielszczyzna w Orchii jest niemile widziana :) Przygoda jest nie do poprowadzenia z pamięci! Chyba że masz tydzień czasu na wkucie wszystkiego. Nie lubiłem u siebie (i innych) jeśli w czasie przygody szukają gorączkowo w tekście scenariusza jakiejś pierdoły bo chyba w tym domu to było. Nie doczytałem jeszcze do końca, generalnie zapowiada się ciekawie ale mojej byłej drużynie z zapędami do nadmiernego wnikania w niektóre elementy (co udało się wyplenić po latach) rozegranie scenariusza zajęłoby jakieś 2 lata z powodu nikłej szansy na posiadanie wolnego czasu w tym samym momencie.

Dobra radę ci dam
Krótki scenariusz i prosty....eeee to moje. :D Wstrzymuje konie :).

Moja sugestia
Uważam że należy ustalić MAKSYMALNY rozmiar przygody/tekstu (z możliwą niewielką odchyłką). Niektóre są niemal mini-kampaniami na kilka sesji, a chyba nie o to chodzi żeby napisać mega-długi-scenariusz na konkurs. Jestem za tym, żeby przygody rozegrać za jednym razem, a w przypadku Kraju w wojnie, Konfrontacji czy Gdzieś w Hillcrest jest to właściwie niemożliwe.


p.s.
poprawiłem błąd tytułu przygody ;p
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2010, 14:33 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 30 grudnia 2010, 14:03

Ucieczka
Ciężka do poprowadzenia bez tekstu w łapie
"Uwolnienie" - miałeś na myśli ;P ?
Na razie analizuje Konfrontacja
DUŻO tekstu. Oj nie wiem kiedy się przez to przebiję.
to chyba nie najdłuższy scenar??
Jestem za tym, żeby przygody rozegrać za jednym razem, a w przypadku Kraju w wojnie, Konfrontacji czy Gdzieś w Hillcrest jest to właściwie niemożliwe.
skąd wiesz że Konfrontacja nadaję się na mini kampanie skoro jej jeszcze nie przeanalizowałeś??

P.S.
Nie ma tu złośliwości tylko czysta ciekawość :)
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 30 grudnia 2010, 14:20

MAKSYMALNY rozmiar przygody/tekstu (z możliwą niewielką odchyłką
Świetny pomysł! Proponuję 15 stron. To zmusi do zagęszczenia treści i da szansę szybko przebrnąć przez przygodę oceniającym.

ODPOWIEDZ