Oceny forumowiczów_konkurs I edycja

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 30 grudnia 2010, 14:34

Świetny pomysł! Proponuję 15 stron. To zmusi do zagęszczenia treści i da szansę szybko przebrnąć przez przygodę oceniającym.
Mam pomysł na scenariusz, krótki i zwięzły (zapożyczony od Leo)

Drużyna trafia do Ostrogaru i w karczmie słyszy od barda Legendę o Kryształach Czasu. Jak nie podejmą tematu to są kiepy, a jak się zainteresują to mają przygodę :)
Wrzućmy ze dwa potwory z bestiariusza, jednego "złego" i mamy scenar jak się patrzy. Bez zbędnych opisów...
A i jurorzy nie będą musieli zbyt się wysilać z nadmiernym czytaniem tych strasznych ilości nadsyłanych scenariuszy...

Nie no bez jaj Panowie. Może jeszcze limit znaków zróbcie, nakaz zrobienia odnośników do istniejącego bestiariusza itd. żeby tylko skrócić treść.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1546
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Polajkował: 6 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: mastug » 30 grudnia 2010, 14:43

MAKSYMALNY rozmiar przygody/tekstu (z możliwą niewielką odchyłką
Prawdę mówiąc nie podoba mi się to ograniczenie - przygody które powstają w tym konkursie mają dwa "zastosowania"

1) piszący ma możliwość wygrać głowną nagrodę :) i zostać docenionym przez sędziów i publikę

2) mistrzowie gry (użytkownicy portalu) będą mogli poprowadzić ją swoim graczom

Ze względu na pkt.2 - konkursowy scenariusz jest "produktem urzytkowym" a więc im jest obszerniejszy i dostarczy rozrywki na więcej godzin tym lepiej - tak przynajmiej ja o tym myślę. Nie mówię że "duży" scenariusz jest lepszy niż "jednostrzałówka" - zwracam tylko uwagę na to że ograniczenie rozmiaru scenariusza odbierze trochę gry użtykownikom :)




Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 30 grudnia 2010, 14:44

Nie no bez jaj Panowie. Może jeszcze limit znaków zróbcie, nakaz zrobienia odnośników do istniejącego bestiariusza itd. żeby tylko skrócić treść.
To akurat ghasta zaproponował rozsądnie. Przekopywać się przez ponad 20 stron to ciężka praca.
Drużyna trafia do Ostrogaru i w karczmie słyszy od barda Legendę o Kryształach Czasu. Jak nie podejmą tematu to są kiepy, a jak się zainteresują to mają przygodę
Ależ Cię gryzie :D Nie możesz przeboleć. Ubaw po pachy.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 30 grudnia 2010, 14:48

leobardis napisał/a:
skąd wiesz że Konfrontacja nadaję się na mini kampanie skoro jej jeszcze nie przeanalizowałeś??

P.S.
Nie ma tu złośliwości tylko czysta ciekawość :)
Takich zapytań nie traktuje jako złośliwość. Moje wpisy o przygodach ktoś może potraktować jako złośliwe najeżdżanie.

Tekst przygody 'Konfrontacja' jest mocno zagęszczony. Podejrzewam, że poprowadzenie na 2 sesje jest osiągalne - chociaż rzeczywiście oceniłem po długości całego tekstu bez czytania. Po dokładnym przyjrzeniu się zauważyłem ból scenariusza. Treść to 17 stron, ale kolejne 12 to opisy NPC! Panowie! Kto by coś takiego gdziekolwiek wydrukował... To słabe, żeby tekst scenariusza, w stosunku do opisu NPC, rozkładał się w ten sposób. Wg. mnie jest to nie do przyjęcia. Umieszczenie w przygodzie charakterystyk na tyle stron sugeruje, że z tymi NPC gracze mogą (lub muszą!) walczyć.
Prosta zasada - ktoś jest ważny dla akcji ALE nie przewidujesz z nim starcia - nie robisz mu cech/umiejek itp a opisujesz wygląd, zachowanie i posiadaną wiedzę. Jeśli piszesz kampanię i kogoś gracze spotkają 10 razy (a dalej z nim nie walczą) - także po co te wszystkie cechy.

Jeśli jednak jakiś gracz (zdarzają się) będzie się chciał prać z każdym napotkanym NPC to ja takich graczy po prostu eliminuję z drużyny. Są niepotrzebnym balastem.
Venar napisał/a:
No bez jaj (..) nakaz zrobienia odnośników do istniejącego bestiariusza itd. żeby tylko skrócić treść.
Oczywiście!
Do bestii 'typowych' jak kobold czy troll (tu akurat takowego nie ma) - MG powinien mieć bestiariusz pod ręką. Bezcelowe jest pakowanie ich charakterystyk do przygody - sztucznie ją wydłużając.

(..)A i jurorzy nie będą musieli zbyt się wysilać z nadmiernym czytaniem tych strasznych ilości nadsyłanych scenariuszy...
Tu mamy takie szczęście że jest mało zgłaszających się. A co byś zrobił gdyby do konkursu przystąpiło 15 osób, każda podesłała 30 stronicowy scenariusz? Zamiast radości z możliwości oceny stałoby się to ciężką harówką z przebijaniem się przez często grafomańskie teksty i wtórne pomysły.


Problem z rozciągłością tekstu to moja OSOBISTA uwaga. Mi przeszkadzało jeśli miałem prowadzić niby jednosesyjną przygodę wiedząc, że mam 1 wieczór (4-5 h) lub nockę (do max 10h) na sesję, a przygoda stanie się nagle wielosesyjna. jeśli nie pociągnę graczy za rączkę lub w jakiś sposób nie ułatwię zabawy.

p.s.
(poprawiłem tytuł w poprzednim poście)
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2010, 14:57 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3834
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Polajkował: 5 times
Polajkowany: 9 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 30 grudnia 2010, 14:59

Hehe, myślałem, że temat konkursowy to już nie dla mnie. Po nim został tylko niesmak, ale jednak się ubawiłem tutaj świetnie.

Dwa wnioski:
1. Ile osób tyle opinii, więc dyskusje o ocenach są zwyczajnie bez sensu. Zwłaszcza, że rozsądne argumenty nie mają tu prawa bytu.
2. Im więcej osób biorących w konkursie, tym większa rola jurorów. Cieszę się, że było tylko 6 scenariuszy.

Na koniec muszę przyznać, że nie spodziewałem się ani takich ambicji, ani takich emocji związanych z konkursem. To cieszy:D

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 758
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Polajkował: 21 times
Polajkowany: 6 times

Post autor: Oggy » 30 grudnia 2010, 15:08

Wewnętrznego Wroga też nie rozegraliście bo było za dużo tekstu?
Proszę nie wprowadzać żadnych sztucznych ograniczeń objętości przygody, po prostu kierujmy się zdrowym rozsądkiem.
Ghasta jestem pod wrażeniem twojej wiedzy o systemie i/lub intuicji jeżeli jesteś w stanie na bieżąco podkładać mechanikę pod dziejące się wydarzenia i wybalastować ją tak, aby testy nie były banalnie proste z jednej strony i zabójcze dla całej drużyny z drugiej. Ja tak nie potrafię i dlatego pisze przygody tak a nie inaczej.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 30 grudnia 2010, 15:29

Wewnętrznego Wroga też nie rozegraliście bo było za dużo tekstu?
Ech, to nie jest dobre porównanie. Generalnie im więcej tekstu tym lepiej.
Konkurs to dość szczególna sytuacja, można nieco skrócić opisy i sam scenariusz. umiejętność streszczenia epizodu w 15 stronach to też sztuka.

No kruszyć o to kopii nie będę, nie zależy mi. Ja mogę wam (jurorom) i 50 stron scenariusza naspamować.

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 30 grudnia 2010, 15:46

Ghasta swoją deklaracją zdyskwalifikował się jako potencjalny kandydat na jurora ;)
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 30 grudnia 2010, 16:03

Garfields będzie wszak uczestnikiem. Chyba nie aspiruje do jurorki.

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 30 grudnia 2010, 16:10

Oggy napisał/a:
Wewnętrznego Wroga też nie rozegraliście bo było za dużo tekstu?
'Wewnętrzy Wróg' to była część kampanii, a nie przygoda konkursowa. Dla takich potrzeb im więcej tekstu tym lepiej więc porównanie, moim zdaniem, nietrafione.
Proszę nie wprowadzać żadnych sztucznych ograniczeń objętości przygody, po prostu kierujmy się zdrowym rozsądkiem.
Generalnie macie racje co do nie ograniczania długości tekstu ALE w przypadku - jak to czegoj zauważył
Cieszę się, że było tylko 6 scenariuszy.
. Jeśli nagle przyszłoby ich naście byłoby to problemem (pisałem zresztą o tym wyżej) .

Ghasta jestem pod wrażeniem twojej wiedzy o systemie i/lub intuicji jeżeli jesteś w stanie na bieżąco podkładać mechanikę pod dziejące się wydarzenia (..) .
Bez przesady :) bo nie zjednoczyłem się jeszcze z systemem :). Po prostu nie trafia do mnie całkowicie podawanie MG praktycznie każdego testu jaki występuje w przygodzie. Prowadzący przygodę MG nie zastosuje 90% proponowanych w przygodzie schematów, a jeśli już będzie chciał to ich nie zapamięta i wrócimy do punktu gdzie MG mozolnie kartkuje przygodę żeby sprawdzić jak ten test wygląda (APAGE!).
Przygoda jest fajna, ale ciągle wybija z rytmu a tu żeby testować zsumuj 1/20 tego i 1/10 tego.
W ramach swojego prowadzenia na bieżąco tworzyłem testy i jakoś to szło. Podstawową zasadą było - jeśli test jest b. trudny komuś musi się udać. I bardzo mało testów, które by powodowały, że ich niepowodzenie kończy definitywnie rozgrywkę. W Twojej przygodzie niestety nieudany test przeszukiwania wozu na moście (kontrabanda nie zostaje znaleziona) oraz brak starcia z orkami (jest na to b.duża szansa) kończy właściwie przygodę na pierwszej stronie ...

Moje zawiązanie przygody nie jest jakoś lepsze, ale nie opieram go na testach. Gracze mogą lub nie pomóc. Koniec. Przy czym nie pomagając zdają sobie sprawę że przygoda się skończy (chyba ze zastosujemy jakiś trik - np inna grupa zostaje wynajęta a gracze napatoczą się w miejsce akcji w złym momencie, ale wtedy staną już po drugiej stronie muru).

Poza tym nie chciałbym być jurorem - wymaga to dużo więcej pracy niż zgrubne przeczytanie scenariusza :).

Mrufon napisał/a:Garfields będzie wszak uczestnikiem. Chyba nie aspiruje do jurorki.
To konto pozostanie martwe. Nie chce mi się go odblokowywać. Poza tym niepotrzebne zamieszanie by powstało. Więc zostańmy przy nicku Ghasta ;p
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2010, 16:13 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 30 grudnia 2010, 18:28

czegoj napisał/a:
2. Im więcej osób biorących w konkursie, tym większa rola jurorów. Cieszę się, że było tylko 6 scenariuszy.
Gdyby scenariuszy było więcej, to ocenialibyśmy je dłużej. Szkoda tylko, że nie wszyscy potrafili dotrzymać terminu.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 30 grudnia 2010, 21:34

Wg. mnie jest to nie do przyjęcia. Umieszczenie w przygodzie charakterystyk na tyle stron sugeruje, że z tymi NPC gracze mogą (lub muszą!) walczyć.
Prosta zasada - ktoś jest ważny dla akcji ALE nie przewidujesz z nim starcia - nie robisz mu cech/umiejek itp a opisujesz wygląd, zachowanie i posiadaną wiedzę. Jeśli piszesz kampanię i kogoś gracze spotkają 10 razy (a dalej z nim nie walczą) - także po co te wszystkie cechy.
Błędny wniosek. Nie muszą z nimi walczyć. Umieszczenie tych charakterystyk wraz z opisem daje MG możliwość wykorzystania tych lokacji i BN-ów w przyszłości. To są tak zwane wątki poboczne, które można śmiało wykorzystać w przyszłości. I akurat ja uważam to za zaletę. A po co parametry? A bo trafi ci się jeden gracz barbarzyńca, któremu test na reakcję do takiego BNa wyjdzie skrajnie negatywny i nawet krzywe spojrzenie uzna za pretekst żeby tamtemu dołożyć. A ty nie mając tych statystyk będziesz udawał za parawanem przed graczami, że wykonujesz testy do nieistniejących parametrów.
Do bestii 'typowych' jak kobold czy troll (tu akurat takowego nie ma) - MG powinien mieć bestiariusz pod ręką. Bezcelowe jest pakowanie ich charakterystyk do przygody - sztucznie ją wydłużając.
I kobold i troll występują w scenariuszu. MG powinien mieć pod ręką wiele rzeczy, choć najważniejsze z nich to pewnie kości.
Idąc tym tropem powinniśmy pójść dalej. Mam apel do uczestników kolejnego konkursu. Panowie, kiedy będziecie pisać kolejny scenariusz nie opisujcie w nim miasta ani lokacji a już na pewno nie wpisujcie statystyk potworów czy BN. Takie rzeczy MG powinien mieć "pod ręką" w każdej chwili a Wasz trud jest tu zbędny. W takiej sytuacji scenariusz zmieścicie na trzech stronach i jurorzy będą mogli nawet 50 scenariuszy ocenić :)
A co byś zrobił gdyby do konkursu przystąpiło 15 osób, każda podesłała 30 stronicowy scenariusz?
Przeczytałbym i ocenił każdy z osobna. Być może umieściłbym informację na portalu, iż jury potrzebuje dodatkowego czasu na rzetelną ocenę ale zrobiłbym tak. Bo skoro ktoś poświęcił może nawet kilkadziesiąt godzin na swój scenariusz, choćby najgorszej jakości to moim zasranym obowiązkiem jest docenić to i chociaż przeczytać od deski do deski.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 30 grudnia 2010, 22:56

ghasta napisał/a:
Prosta zasada - ktoś jest ważny dla akcji ALE nie przewidujesz z nim starcia - nie robisz mu cech/umiejek itp a opisujesz wygląd, zachowanie i posiadaną wiedzę. Jeśli piszesz kampanię i kogoś gracze spotkają 10 razy (a dalej z nim nie walczą) - także po co te wszystkie cechy.
Nie przewidujesz to ważne słowo w tym zdaniu. A jeśli gracze doprowadzą do okoliczności, w których ten NPC jednak będzie musiał skorzystać z posiadanych umiejętności w celu udzielenia pomocy, bronienia się (niekoniecznie chodzi o walkę) przed wrogami drużyny? Stworzenie współczynników tej postaci nie jest jakąś wielką filozofią.

Kolejna sprawa to korzystanie z bestiariusza - on zawiera gotowe statystyki przeciętnych reprezentantów danego rodzaju istoty, a nie zawsze musi być to pożądane przez MG.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 31 grudnia 2010, 10:45

Będę bronił oczywiście mojego zdania :D

A wątek powinien trafić chyba do rozważań o RPG :p
venar napisał/a:
Błędny wniosek. Nie muszą z nimi walczyć. Umieszczenie tych charakterystyk wraz z opisem daje MG możliwość wykorzystania tych lokacji i BN-ów w przyszłości. To są tak zwane wątki poboczne, które można śmiało wykorzystać w przyszłości.
W przypadku przygód dookoła których stworzysz linię (kampanię) w ostateczności tak. Ale jeśli jako MG nie przewidujesz nigdy tak zrobić, co jest typowe w przypadku przygód konkursowych jest to zbędne. Jeśli ew. MG czytający przygodę bardzo polubi jakiegoś NPC to charakterystyki sam mu zrobi.
Do opisu lokacji nie mam uwag - zawsze się przydadzą. Jeśli będziesz te opisy pamiętał...
A bo trafi ci się jeden gracz barbarzyńca, któremu test na reakcję do takiego BNa wyjdzie skrajnie negatywny i nawet krzywe spojrzenie uzna za pretekst żeby tamtemu dołożyć. A ty nie mając tych statystyk będziesz udawał za parawanem przed graczami, że wykonujesz testy do nieistniejących parametrów.
Test na reakcje jest jakimś przedpotopowym wymysłem KC i nigdy go nie użyłem. Przez losowość tego rozwiązania można sobie rozpi... każdą, nawet najlepszą, przygodę.
Poza tym - i co z tego że do nieistniejących parametrów? Nic nie stoi na przeszkodzie. Sam często tworzyłem cechy NPC-ów uznaniowo. Aktualnie możesz także odpalić sobie jakiś programik go generowania bohaterów i takiego NPc-a masz w 20 sek. gotowego. Zero niemal pracy.
I kobold i troll występują w scenariuszu. MG powinien mieć pod ręką wiele rzeczy, choć najważniejsze z nich to pewnie kości.
Ups, trolla nie zauważyłem :), a to taka duża bestia.
Idąc tym tropem powinniśmy pójść dalej. Mam apel do uczestników kolejnego konkursu. Panowie, kiedy będziecie pisać kolejny scenariusz nie opisujcie w nim miasta ani lokacji a już na pewno nie wpisujcie statystyk potworów czy BN. Takie rzeczy MG powinien mieć "pod ręką" w każdej chwili a Wasz trud jest tu zbędny. W takiej sytuacji scenariusz zmieścicie na trzech stronach i jurorzy będą mogli nawet 50 scenariuszy ocenić :)
Niepotrzebny sarkazm idący w złą stronę, szczególnie dot. lokacji.
Pisałem o tym, że umieszczanie charakterystyk każdego spotkanego BN-a oraz bestii dostępnej w scenariuszu jest po prostu zbędnym balastem przygody. Szczególnie przygody takiej, która ma zostać gdzieś oceniona/wydrukowana. Jeśli byłaby przygoda gdzie jest bal na 100 osób to także stworzyłbyś charakterystyki 100 osób czy też tyko 2 z którymi gracze mają np. stoczyć pojedynek? Jeśli jednak bestia jest nietypowa (i to naprawdę więcej się różni od typowego przedstawiciela gatunku niż zmienioną bronią oraz posiadaniem np. tarczy) to charakterystyka jest jak najbardziej mile widziana.
A co byś zrobił gdyby do konkursu przystąpiło 15 osób, każda podesłała 30 stronicowy scenariusz?
Przeczytałbym i ocenił każdy z osobna. Być może umieściłbym informację na portalu, iż jury potrzebuje dodatkowego czasu na rzetelną ocenę ale zrobiłbym tak. Bo skoro ktoś poświęcił może nawet kilkadziesiąt godzin na swój scenariusz, choćby najgorszej jakości to moim zasranym obowiązkiem jest docenić to i chociaż przeczytać od deski do deski.
Pięknie to ująłeś :) - przy takiej ilości tak dużych scenariuszy ciekawa praca staje się 'zasranym obowiązkiem' co powoduje, że wystawione oceny od pewnego momentu staną się co najmniej tendencyjne. Dlatego przygody powinny być krótsze.
Treant
Nie przewidujesz to ważne słowo w tym zdaniu. A jeśli gracze doprowadzą do okoliczności, w których ten NPC jednak będzie musiał skorzystać z posiadanych umiejętności(..)
Może 1 - 2 razy zdarzyło się coś takiego. Sam pewnie też przyznasz, że nie po to pchasz graczy na sesję, żeby wspierać ich swoimi npc-ami. I też pewnie byś na to nie pozwolił. Poza tym jeśli potrzebne mi pewne rozwiązanie ew. konfliktu (społecznego, walki itp) gdzie bierze udział taki NPC bez charakterystyki będę miał to jednak ujęte w założeniach przygody.
on zawiera gotowe statystyki przeciętnych reprezentantów danego rodzaju istoty,
Jak pisałem wyżej - duże zmiany tego typowego przedstawiciela z bestiariusza - robimy charakterystyki, małe lub właściwie niezauważalne dla graczy (nawet między profesjami, za co mnie pewnie zlinczujecie: np. kobold woj - kobold łowca) dajemy sobie luz. Na czas walki gdy różnica we współczynniku wyniesie 10 punktów jest to właściwie bez znaczenia dla rozgrywki. A nie prowadzimy po to żeby zarzynać graczy, ale żeby dobrze się bawić.

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 01 stycznia 2011, 06:19

Ja zgadzam się z opiniami że zbyt długie scenariusze mogą być nie do przebrnięcia, jest to czasami poważna wada - sam przyznaję że nie skończyłem jeszcze lektury 2 scenarów bo mi się nie chce do nich siadać z powodu ich ilości stron...

... ale pomimo tego jestem przeciwny temu by wprowadzać ograniczenie ilości stron (ciekaw jestem jak wtedy mielibyśmy traktować ilustracje i grafiki - przecież czasami mapy mogą być duże, wręcz muszą być aby były czytelne - na pół, całą stronę czami) czy też znaków. To jest bez sensu - nie organizujemy Quentina tylko fanowski konkurs dla fun'u na zasadzie users-for-users, po to by mieć najbogatszą na świecie ;) bibliotekę scenariuszy do KC - stąd też wszelkie wymagania poza podstawowymi kryteriami elementarnej jakości działać będę zniechęcająco dla uczestników. Jak będziemy mieli 100 uczestników konkursu to wtedy będziemy mogli mówić o wprowadzeniu ograniczenia do 100k100 znaków - robienie tego jak uczestników jest kilku-kilkunastu to strzał w stopę dla strony i społeczności z nią związanej :D Nie bądźmy samobójcami...

Nie wiem czy wiecie ale nawet tak poważny (ze względu na wartość $ nagród) konkurs jak polterowy na scenary do WFRP nie ma ograniczenia strono-znakowego. Baaaqa - oni tam nawet pozwalają przysyłać autorom po więcej niż jeden scenariusz jeśli ktoś ma taką ochotę - tak że sami widzicie że uczestników nalezy zachęcać a nie rzucać im kłody pod nogi. Nie bądźmy jak PiS :)

Taka mała uwaga na marginesie:

przeczytałem powyższą dyskusję na temat statsów NPCów i naszła mnie taka refleksja że to idealne argumenty do tematu "Czym mogą odrzucić KCty" w podpunkcie że system jest nastawiony głównie na walkę - bo widzę że niektórzy traktują fakt istnienia statystyk jako sugestię że to musi być przeciwnik od razu, albo że trzeba być przygotowanym aby go w walce wykorzystać. I być może nawet mają rację bo system w ten sposób kieruje myśleniem MG. Ale to moim zdaniem straszna wada KCtów, jeśli tak jest naprawdę - i dawaniem dobrych przykładów że można inaczej (choćby w scenariuszach przez nas pisanych) powinniśmy podwyższać standardy jakości systemu.
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

ODPOWIEDZ