Martwiaki

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 27 września 2010, 13:44

Umrzyki, żywe trupy, nieumarli... Jak zwał tak zwał - fakt jest taki, że w KC według założeń mechanicznych nie mają agonii.
Istoty żywe wchodzą w ten stan po przekroczeniu ŻYW, są osłabione, mają obniżone cechy,podwójna ŻYW oznacza zgon. Martwiaki, które jej nie mają giną definitywnie (lub raczej przestają być dłużej animowane) po przekroczeniu 2xŻYW. Z tytułu przekroczenia ŻYW i wejścia w charakterystyczną dla istot żywych agonię, martwce nie ponoszą żadnych kar. Czyli de facto mają ŻYW startową większą z marszu 2-krotnie.

To na prośbę Ketha :)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 27 września 2010, 13:57

właśnie :)

tego szukałem uznając szkielet z przygody "Pazur Aznara" za ciężki.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 138 times
Polajkowany: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 września 2010, 16:51

Cóż, dziękuję za klaryfikację tych reguł, chociaż konsekwencje dla BG z "Pazura Azgara" robią się jakieś takie... grobowe, hihi? A nie ma tam aby gdzieś w zasadach adnotacji, że po przekroczeniu bazowego ŻYW odpadają martwiakom jakieś uszkodzone części ciała/szkieletu? Jakieś wytrącone ze stawów piszczele? Jakieś strącone z kręgosłupów czaszki? Cokolwiek, co obniżyłoby takiemu szkieletowi dla przykładu współczynniki? Nie, żebym nalegał, ale muszę teraz pomyśleć jak podnieść szanse na przeżycie chociaż jednego BG w "Pazurze"! :D

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 27 września 2010, 17:45

Hehe, nie ma takich reguł. Niech gracze wezmą sie porządnie do gry - to dla nich jedyna nadzieja na przeżycie ;)

avnar
Reactions:
Posty: 1131
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Polajkował: 2 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: avnar » 28 września 2010, 08:51

Z tym brakiem agonii to chyba trochę inaczej.
Nie podwaja on ŻYW martwiakom, oznacza tylko że po przekroczeniu 0 martwiak ginie.

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 28 września 2010, 09:37

Ja z tego opisu w 10 MiM zrozumiałem inaczej. Według Twojej wykładni Avnarze martwiak z człowieka miałby mniejszą wytrzymałość na rany niż człowiek, z którego pochodzi. To bez sensu. ŻYW człowieka przedłuża agonia, martwiak jej nie ma. Tu zgoda, ale wydaje mi się, iż to wydłuża mu ŻYW o tę pulę. Jeśli jednak nie jest literalnie tak, to ma to niewiele sensu.

I znów pytanie do Szyndlera. Venar?
Ostatnio zmieniony 28 września 2010, 09:38 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 września 2010, 10:23

tez mi się wydaje, ze nie bez powodu są to "nieumarli".

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 28 września 2010, 10:28

Ja i tak zmodyfikowałem parametry truposzczy, bo wydawały mi się za słabe, zwłaszcza ŻYW. Człowiek ma ŻYW 120, trup z niego... 120. Czy to nie dziwne? Trup nie ma układu nerwowego, krążenia, homeostazy zdeterminowanej bardzo złożonymi procesami, współgraniem układów i narządów, krążenia. Jak taki kawał mięcha, animowany, może mieć tak niską ŻYW?
U mnie zombie mają 4N, bez agonii (ale już nie doliczam tych kolejnych 4N jak to jest w MiMach). Po 4N pada i leży na łopatkach.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 września 2010, 10:34

Może ta ŻYW to tylko podstawa do wyliczania innych rzeczy, wtedy "druga" ŻYW z agonii nie musiałaby zostać ujęta w tabeli, tylko "na minus".

avnar
Reactions:
Posty: 1131
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Polajkował: 2 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: avnar » 28 września 2010, 11:31

Gdyby myślał tak jak Wy to nie byłoby sensu tego komplikować tylko od razu dawać zwiększone mnożniki.
Co do słabej ŻYW niektórych martwiaków, to wspomnę że i takie są potrzebne, bo ich siła w ilości.
Choć osobiście zgadzam się z Tobą Mrufonie że taki zombie powinien być żywotniejszy.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 138 times
Polajkowany: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 września 2010, 12:49

No to mała zagwozdka! Przytoczone w wątku "Kuźnia scenariuszy" fragmenty opisów czarów faktycznie mogą sugerować, że cała pula ŻYW martwiaków to właśnie ich bazowa ŻYW. Wydaje mi się, że mamy za mało materiałów pomocniczych, żeby to rozstrzygnąć bez pomocy AS-a, więc się podczepiam pod prośbę Mrufona.

Zapominając zaś na chwilę o kwestiach mechaniki chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że czysto fluffowo żywotność martwiaków (chodzi mi o niższe typy) można postrzegać na dwa zupełnie odmienne sposoby. Pierwszy zakłada, że jest to mrowie ledwie powłóczących kościami animacji polegających wyłącznie na przewadze liczebnej i sypiących się w drzazgi przy każdym ciosie BG - ot, taki bardziej warhammerowy model, gdzie kapłan Sigmara rozwala młotem w proch pięćdziesiąt szkieletów, a ten pięćdziesiąty pierwszy wsadza mu z zaskoczenia nóż pod łopatkę. Druga wizja to martwiaki jako istoty nieumarłe w sensie "prawie nieśmiertelne", z racji swego nadnaturalnego statusu niebywale odporne na obrażenia i doskonale zintegrowane organicznie dzięki mrocznej magii.

Założenie, że martwiaki dysponują jedynie bazową ŻYW podpada pod pierwszą szkołę, podwojenie im faktycznej ŻYW pod drugą - tak więc potrzebna nam odpowiedź, co pan autor miał na myśli?

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 29 września 2010, 12:54

Zdrowy rozsądek (poza innymi przesłankami) nakazuje hołdować tej drugiej teorii. Ja nie zaakceptuję nigdy zombie o ŻYW=120.
Ostatnio zmieniony 29 września 2010, 12:54 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Polajkował: 138 times
Polajkowany: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 września 2010, 13:22

Hi hi, a można w ogóle rozmawiać o istotach nieumarłych występujących w urojonych światach fantasy powołując się przy tym na zdrowy rozsądek?! Ja jestem w zasadzie otwarty na obie teorie, ponieważ wydaje mi się, że tutaj wszystko sprowadza się do odpowiedzi na pytanie jak silna jest jednostka mocy nekromantycznej magii w świecie Orchii? KC-towy ożywieniec niskiego typu to dla mnie martwa materia animowana tylko i wyłącznie magią. Słabowitość takiego zombie (choćby i przerażająco rosłego) można bez trudu uzasadnić wrażliwością chociażby na... hmm... wilgoć w powietrzu? Czy czarnoksiężnicy zakładają na martwiaki blokady PM?

Uwaga, niech Wam się przypadkiem nie włączy teraz tryb agresji, bo to tylko luźne humorystyczne dywagacje, ale nie mogłem się przed nimi powstrzymać sprowokowany powołaniem się Mrufona na zdrowy rozsądek (nic osobistego, Mrufon, respect).

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 29 września 2010, 13:26

Hi hi, a można w ogóle rozmawiać o istotach nieumarłych występujących w urojonych światach fantasy powołując się przy tym na zdrowy rozsądek?
Oczywiście, w ramach konwencji. Konwencja, literatura, filmy świetnie opisują zombiaki, więc łatwo to przełożyć na cyferki. Zombie to istota martwa, bez delikatnego krążenia i układu nerwowego - ergo: bardziej żywotna od człowieka, z którego powstała. Wychodząc z tego założenia mówienie o zdrowym rozsądku ma sens.
Uwaga, niech Wam się przypadkiem nie włączy teraz tryb agresji
Nie ma obawy, tu nikt agresją nie kipi i nie zamierza.

avnar
Reactions:
Posty: 1131
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Polajkował: 2 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: avnar » 29 września 2010, 17:44

Martwiaki słabe w KCetacha nie są, Keth. Te niskopoziomowe może i są chłopcami do bicia ale zauważ ile problemu stwarzało dobranie odpowiedniego do Twojego scenariusza.
Jeśliby się kierować myśleniem zaproponowanym przez Mrufona i Denvera, to czarnotrup ma mnożnik 20, to chyba trochę za dużo, biorąc pod uwagę jeszcze czary jakimi włada.
Miałem kiedyś sadystycznego MG który przy pomocy czarnotrupa bawił się z nami przez dwie sesje dopóki się nie poddaliśmy, a postacie pieściliśmy przez 3 lata grania.
Oczywiście to wszystko i tak zależy od MG, więc tak naprawdę nie przeszkadza aby zombie miał 5 razy większą żywotność jeśli ma to pasować do scenariusza. Takie kanoniczne podejście do mechaniki tylko ogranicza i tak trudną rolę MG. Warto się więc zastanowić czy jest to naprawdę potrzebne.
Wtrąciłem się w tę dyskusję bo mam inny pogląd na sprawę, ale tak naprawdę każdy może do tego podchodzić jak chce.

ODPOWIEDZ