Martwiaki

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 27 października 2010, 20:16

przyjmijmy, że na kimś (czymś) BG muszą się doświadczać - natomiast jakby nie patrzeć trafienie nawet z łapek zombiak ma potężne - obrażenia również.
Może napsuć krwi w większej ilości.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 27 października 2010, 21:18

Z jednym takim martwiakiem to nawet wieśniak sobie poradzi , jasna sprawa (o ile wyjdzie mu rzut na strach) , gorzej jeśli miałby stawić czoła np. takim dwudziestu lub kilkudziesięciu zombi - ile można mieć ataków w rundzie ;) ? a każdy ma prawo do przynajmniej jednej czynności - no i tak wychodzi np 4 ataki BG na 20 ataków zombi.
To nie są takie słabiaki jakby się wydawało - w grupie siła :D
Jeszcze jedna istotna rzecz to wyssanie EŻ , może mała żywotność ale wciąż rosnąca liczba przeciwników hehe.

[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 października 2010, 07:29

No i dochodzi jeszcze zmęczenie. Rzadko który BG da radę sam załatwić 20 zombiaków, bo nie da rady wytrzymać tyle rund.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 28 października 2010, 08:16

Powiedzcie teraz szczerze - liczycie zmęczenie? Ja nigdy tego nie robiłem, strata czasu.

W kupie siła zawsze. Ale skąd wziąć w standardowych podziemiach hordę zombich? Zwykle atakuje 4-10 sztuk, a w tej liczbie są po prostu mięsem. Jakie duże trafienie? Siła 2N ale biegłość tylko 1/2.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 października 2010, 08:25

Ale w łapach jest wystarczająca:


POZ.0-0; ŻW.115; SF.320; ZR.38; SZ.33; IQ.9; MD.55; UM.5; CH.7; PR.5;
Bp.32; Bf.64; 3.47; 4.47; 5.42; 6.74; 7.74; 8.74; 9.89; 10.74;
ŁAPY; 75/111; op.3; 105ob; OB.5(*2); at.1(*2);
brak; OGR.-,-; OB.10; WYP.-; WT.-;


zombie z wojownika 0 POZ

Przypominam - naturalna oburęczność, plus ewentualnie duszenie (jak oba trafione) i jakiś potężny cios na odlew.

Można się zdziwić

Aha - tak liczę zmęczenie :)
Ostatnio zmieniony 28 października 2010, 08:25 przez Denver, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 28 października 2010, 08:30

A skąd wziąłeś tak wysoką biegłość w łapach? To niemożliwe, startowa biegłość zombiaka to 1/2 N.
Biegłość na 0 POZ nie powinna być większa niż 40-50, co daje TR 76-86
Ostatnio zmieniony 28 października 2010, 08:33 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 października 2010, 10:29

Rozstrzał biegłości człowieka wojownika to 60-110 co daje martwiakowi 30-55.

Plus 10 w łapach - czyli 40-65

Może rzutuje naturalna oburęczność albo walka w trudnych warunkach i tłoku z automatu?

Ciężko znaleźć w necie słabszych zombiaków.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 28 października 2010, 10:30

Zombie rzucać należy w dużych ilościach. I wtedy ich cechy negowane są ilością. Zresztą mało który zespół graczy (nie posiadający silnego maga lub jakiegoś środka zabijającego kilku-kilkunastu przeciwników jednocześnie) jak ujrzy szarżę np 30 zombie będzie czekał na starcie. Wg mnie zombie nie muszą przecież w takiej grupie 'rzucać' na trafienie, po prostu pierwszych 10 padnie pod ciosami a kolejni po prostu przygniotą BG swoimi ciałami (ile trzeba miejsca przecież żeby machnąć mieczem do rąk dwóch), przewrócą - bez testów. Raczej trudno ustać na nogach gdy wiesza się na tobie 2 - 3 gości.
I pozamiatane.



Off top
Współczynnik zmęczenia ma się nijak do rzeczywistości. Jak się ma wytrzymanie przez wojownika z KC circa 15 rund (3-4 minut) w grze do tego, że w rzeczywistości walczyli przez cały boży dzień (jeszcze musieli dojść przeciwnika na polu, lać się z jednym, drugim, piątym itd). Współczynnik fajnie że jest, ale jest nieprzydatny. Niegy go nie stosowałem, ponieważ np. przy oblężeniach gracze powinni paść w jakiejś 5 minucie walki. Bezsensu.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 13 listopada 2010, 00:43

Widzę, że niektórzy tu tęsknią za mną...
ghasta napisał/a:
Haurine jest, był i będzie hiperkonserwatywnym człowiekiem, który czyta w myślach Szyndlera oraz osiągnął jedność z system KC.
A może ma swoje zdanie, które potrafi uzasadnić? Może potrafi przeczytać opis, zanim zada pytanie "jak myślicie, czy reptilioni są stałocieplni" itd...
ghasta napisał/a:
Jakiekolwiek dodawanie czegokolwiek do KC uważał za błąd
Zmyślasz.
ghasta napisał/a:
wszędzie szukał dziur nie proponując nic w zamian.
Bardzo zmyślasz.
ghasta napisał/a:
Tak więc jako osoba nie jest dla mnie żadnym autorytetem
Trudno. Zabiłem ci chomika wykałaczką czy skrytykowałem Twój superfajny dodatek do KC, że takie bzdety wypisujesz?
ghasta napisał/a:
Jeśli gracze dobrze by się bawili zwalczając nietypowe martwiaki (czy to ze zwierząt czy np. gadów - smoki są raczej inteligentnymi gadami, reptilioni tez) to tylko się cieszyć. Dobra zabawa ponad wszystko.
No i spoko, każdy może sobie grac w KC wg. ghasta, ale nie każdy musi się zgadzać, ze w KC występują np. "martwiaki z chomika".
Martwiaki z reptilinów czy smoków to istoty opisane przez Szyndlera w starych dobrych KC-kach, nie rozumiem dlaczego traktujesz je jako "nietypowe".
ghasta napisał/a:[/b
Zombie z warga jest w przygodzie Szyndlera. Ale np. wspomniany Heureine wymyślił do tego odpowiednią powiastkę dlaczego to akurat wargi mogą być martwiakami

To nie ja napisałem opis wargów, tylko Szyndler. Przeczytaj sobie. Wargi NIE są zaliczane do zwierząt. Powoływanie się na przykład warga-zombie jest chybiony.

leobardis napisał/a:
Moim zdaniem martwiaka można uczynić z każdego niegdyś żyjącego stworzenia ale musi to być martwiak niskiego typu - beż pamięci i świadomości. Wampir który był kiedyś wilkiem - (po zostaniu wampirem chyba nie dostanie zdolności zamiany w "człowieka")? albo bawół opas wampirem? no nie widzi mi się taka opcja.

"Niskiego typu" tak, a wyższego typu nie...? Gdyż poniewąż? Nie widzi mi się taka opcja, wyjaśnienie, dlaczego nie ma martwiaków ze zwierząt uważam za sensowne, a jednocześnie to rozwiązuje problem "przemiany wilka-wampira w wilka".

Denver napisał/a:
to tez jest możliwość.

Natomiast dalej mnie nurtuje - bron srebrna/ posrebrzana na niskiego typu martwiaki.

Skoro nie wyższe typy są "niewrażliwe" na zwykłą bron i tylko bron srebrna lub magiczna może ich zranić, to czy taka bron działa również na niższe typy z normalna skutecznością (mimo odporności na dany typ obrażeń) ?

Taka broń "nie działa" ponieważ (w pewnym uproszczeniu) dość trudno jest uszkodzić sam szkielet poprzez pchnięcie np. rapierem. Ostrze przejdzie sobie na wylot, przez powietrze, nie czyniąc szkód. Magiczna, srebrna itp. to bez różnicy. To oczywiście uproszczenie, wdawanie się w szczegóły medyczne prowadziłoby do absurdu.

venar napisał/a:
I jeszcze jedno, martwiaki można tworzyć z każdej istoty poza roślinami i grzybami
Pozwolisz, że jednak w mojej wersji nie będzie wampirycznych chomików?
ghasta napisał/a:
Off top
Współczynnik zmęczenia ma się nijak do rzeczywistości. Jak się ma wytrzymanie przez wojownika z KC circa 15 rund (3-4 minut) w grze do tego, że w rzeczywistości walczyli przez cały boży dzień (jeszcze musieli dojść przeciwnika na polu, lać się z jednym, drugim, piątym itd). Współczynnik fajnie że jest, ale jest nieprzydatny. Niegy go nie stosowałem, ponieważ np. przy oblężeniach gracze powinni paść w jakiejś 5 minucie walki. Bezsensu.

Spróbuj kiedyś intensywnie powalczyć przez 5 minut. Bez przerw. Bo jakoś takoś brak expa przez Ciebie przemawia.

Mrufon napisał/a:
Powiedzcie teraz szczerze - liczycie zmęczenie? Ja nigdy tego nie robiłem, strata czasu.

Przy takim podejściu to faktycznie martwiaki tracą jeden z głównych atutów (szczególnie jak bierzemy pod uwagę te niskotypowe). Ale spróbuj kiedyś jednak brać pod uwagę, że żywe istoty się meczą. Zwykłe zdechlaki robią się wtedy naprawdę zabójcze.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 13 listopada 2010, 10:53

dostałem swoje "5 minut" :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1546
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Polajkował: 6 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: mastug » 13 listopada 2010, 11:25

:)

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 13 listopada 2010, 13:19

ONI ZNOWU KALAJĄ SYSTEM KC!!
NIE WYTRZYMAM ! WYPOWIEM SIĘ !

:D:D:D

:/cyk

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 14 listopada 2010, 00:16

Trzy wpisy nie na temat... cóż, czego więcej mógłbym się spodziewać?

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 14 listopada 2010, 00:25

Co myślicie o martwiakach z pamięcią i świadomością ,mogą mówić w językach znanych za życia czy nie ?
Mówi się, że martwiaki rozmawiają tylko w dawnej mowie (ostatnio ten temat poruszyliśmy na sesji , którą prowadził Venar).
Moim zdaniem jeśli martwiaki mają pamięć i świadomość to mogą , mało tego są martwiaki używające magii/czarów a tu nie znam opisu rzucania czarów w dawnej mowie.
Ktoś ma swoje zdanie w tej kwestii?

[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Strykk
Reactions:
Posty: 23
Rejestracja: 18 lipca 2010, 15:42

Post autor: Strykk » 14 listopada 2010, 17:30

Najpierw do Hauerine - tak próbowałem walczyc dluzej niż 5 minut. Do godziny czasu daje rade, a są wieksi twardziele odemnie (jak nie wierzysz patrz Grunwald 2010 impreza trwała ponad godzine w temperaturze 32 stopnie i dawali rade). Teraz do leobardis 10 nr magi i miecza w przygodzie wystepuje wampir gadający we wspólnym.
Ostatnio zmieniony 14 listopada 2010, 17:31 przez Strykk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ