Martwiaki

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 16 listopada 2010, 18:33

Sztuczne szukanie problemów ;) jak dla mnie - martwiaki nie muszą 'statecznie zbliżać się do wroga' - to tyko narzut starych horrorów. W nowych odsłonach w większości przypadków zap... do celu :)

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 16 listopada 2010, 18:49

Denver napisał/a:
A teraz z innej beczki. Czy martwiaki biegają? Już nie mówię o sprincie, ale takim zwykłym biegu.
Uważam, że biegają :)
Strykk napisał/a:
Do Hauerine widze że uważasz ze wszyscy nie maja racji i tylko ty "o wielki" się nie mylisz
Nie masz racji.
Strykk napisał/a:
więc co sie tyczy mozliwosci walczenia - prawdziwa bitwa pod Grunwaldem trwała 6 godzin i jakos dawali rade.
Czas trawania bitwy nie jest równoznaczny z tym, ze przez okrągłe 6 godzin wszyscy jej uczestniczy walczyli na pełnych obrotach. Część wojsk stała w odwodach, kolejne jednostki włączały się do bitwy, rycerze zawracali z pola by brać nowe kopie itd. To był czas na "wzięcie oddechu". Jeżeli mylisz czas bitwy z udziałem w bezpośredniej walce, to trudno, jestem bezradny wobec twojej ignorancji.
Strykk napisał/a:
Druga sprawa kolega sie pytał czy martwiaki mogą się posługiwac wspólną mową - wiec podałem mu pierwszy lepszy przykład ze tak - a nie wywlekałem ze przygoda słaba i inne pierdy. Zresztą na samym początku przygody znajduje sie uwaga że ze względu na aure zamku niektóre zdolności martwiacze działają inaczej.
Właśnie! Zatem jest to BARDZO ZŁY przykład na to jak działają zdolności profesjonalne, czary czy zdolności martwiacze, bo z założenia w tym scenariuszu działały INACZEJ!
venar napisał/a:
To pokazuje, ze czytasz tylko to co, chcesz czytać. Odsyłam do postu nr 73 skoro go pominąłeś.
venar, chłopie gdzie z postu nr 73 wynika, że to o roślinach i grzybach to wypowiedź Szyndlera ?!
Inna sprawa, że na podstawie Twoich wpisów wcale nie jestem przekonany, ze go dobrze zrozumiałeś. Ugryź się w palec zanim zarzucisz mi znowu "łamanie zasad", o których tylko kilka osób słyszało w jakiejś rozmowie. Ty mogłeś coś opatrzenie zrozumieć, albo AS mógł czegoś nie dopowiedzieć. Sam wiem jak to wygląda w rozmowach z moimi graczami o moim systemie - dla pewności muszę nieraz sięgać po notatki.

Opis martwiaków wyraźnie mówi o tym, ze tworzone sa poprzez związanie duszy z martwiaczym planem egzystencji, a opis czaru "tworzenie martwiaka" wyraźnie stwierdza, że tworzy martwiaki jeno z humanoidów. Stąd może w swej łaskawości pozwolisz, że w mojej interpretacji nie ma wampirów z antarów, ani czarnotrupów z wiwiórek.

avnar
Reactions:
Posty: 1131
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Polajkował: 2 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: avnar » 16 listopada 2010, 19:07

Co do martwiaków to chyba zgodziłbym się z Hauerine, nie dlatego że jest tak w zasadach :), bo tych już na tyle nie pamiętam, ale dlatego że to zbytnio ułatwiło by grę nekromantami. Obecnie jeśli nie masz trupa istoty myślącej to nie masz martwiaka. Jeśli natomiast byłoby możliwe stworzenie martwiaka z każdego stworzenia to wystarczyłaby hodowla psów do stworzenia armii szkieletów. Osobiście dopuściłbym ich istnienie gdyby był jakiś inny sposób ograniczenia ich ilości np. możliwość kontroli 1 martwiaka na 1 punkt UM ??? czy coś w tym stylu. Jeśli natomiast takiego ograniczenia nie ma (przynajmniej ja sobie nie przypominam, choć może wy znajdziecie) to lepiej aby zostawić jak jest. Ogranicza to koloryt świata, bo wampirze wiewiórki albo mordercze zombie króliki mogą być całkiem całkiem, w przypadku makabryczno-komediowego klimatu, jednak nie widzę na razie innych rozwiązań.
Możliwe że mój obecny post kłóci się z tym co pisałem wcześniej, jednak takie przemyślenia nasunęły mi się teraz. :)

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1546
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Polajkował: 6 times
Polajkowany: 5 times

Post autor: mastug » 16 listopada 2010, 21:58

Hauerine napisał/a:
Ugryź się w palec zanim zarzucisz mi znowu "łamanie zasad", o których tylko kilka osób słyszało w jakiejś rozmowie. Ty mogłeś coś opatrzenie zrozumieć, albo AS mógł czegoś nie dopowiedzieć.
Hauerine trochę pokory i więcej wiary w ludzi i ich zdolności intelektualne :) venar napewno dobrze zrozumiał jako że jest doświadczonym MG i wie o co pytał - pozatym to że można robić martwiaki ze zwierząt jest zapisane w mimach co poniżej prezentuję:

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 16 listopada 2010, 22:10

venar, chłopie gdzie z postu nr 73 wynika, że to o roślinach i grzybach to wypowiedź Szyndlera ?!
To może jeszcze raz zaciągnięte ze wspomnianego postu
Cytuje ASa - "to zależy z kogo ten zombi". I jeszcze jedno, martwiaki można tworzyć z każdej istoty poza roślinami i grzybami

Chciałbym dodać, że część poza cudzysłowem, to również słowa Artura Szyndlera - dodam, że seniora. Zawahał się tylko gdy czegoj spytał o drzewce, wszak to roślina jednak rozumna. Początkowo AS stwierdził, że nie można jednak po chwili sam zaczął się nad tym zastanawiać, głownie z powodu mozliwości jakie daje taki połączenie. Jednak w 100% co do drzewca i jego przeistoczenia w martwiaka nie wypowiedział się jednoznacznie.
Sam wiem jak to wygląda w rozmowach z moimi graczami o moim systemie - dla pewności muszę nieraz sięgać po notatki.
Pozostawię bez komentarza w nawiązaniu do znajomości zasad KC...
wystarczyłaby hodowla psów do stworzenia armii szkieletów
Jasne, i bardzo dużo PM...
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 16 listopada 2010, 22:15

Szukanie dziury w całym. Mnożenie bezsensownych problemów. Martwiacze chomiki? Wiewiórki? Teoretycznie możliwe, ale czy to oznacza, że codziennie będzie się spotykać? Potencjalnie nie równa się permanentnie.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 16 listopada 2010, 23:06

venar napisał/a:
Chciałbym dodać, że część poza cudzysłowem, to również słowa Artura Szyndlera - dodam, że seniora.
Po tym co dodałeś to zmienia postać rzeczy.
venar napisał/a:
Zawahał się tylko gdy czegoj spytał o drzewce, wszak to roślina jednak rozumna. Początkowo AS stwierdził, że nie można jednak po chwili sam zaczął się nad tym zastanawiać, głownie z powodu mozliwości jakie daje taki połączenie. Jednak w 100% co do drzewca i jego przeistoczenia w martwiaka nie wypowiedział się jednoznacznie.
Problemem jest raczej robienie martwiaków z łownej zwierzyny takiej jak bawół opas...
venar napisał/a:
Sam wiem jak to wygląda w rozmowach z moimi graczami o moim systemie - dla pewności muszę nieraz sięgać po notatki.
Pozostawię bez komentarza w nawiązaniu do znajomości zasad KC...
Czasem wolę się upewnić co gdzie napisałem, zanim zacznę odpowiadać na pytania porównywalne do pytanie o martwiaki z drzewców.
venar napisał/a:
wystarczyłaby hodowla psów do stworzenia armii szkieletów
Jasne, i bardzo dużo PM...
Niekoniecznie. Są stosunkowo łatwo dostępne sposoby tworzenia martwiaków, które nie wymagają wiele PM. Jeżeli martwiaki mogą być zwierzęce to rozwiązuje większość problemów w pozyskiwaniu zwłok. W efekcie znakomita większość napotkanych żywych trupów w KC powinna być pochodzenia zwierzęcego. Właściwie u mnie interpretacja zasad, że ze zwierząt nie powstają martwiaki powstała kilka lat temu, po tym jak MG miał problem z moi czarnoksiężnikiem i martwiakami z rożnych zwierząt.
Uważam, że autor powinien to sobie przemyśleć... albo ja powinienem zagrać u AS-a nekromantą hiehiehie :)
Mrufon napisał/a:
Szukanie dziury w całym. Mnożenie bezsensownych problemów. Martwiacze chomiki? Wiewiórki? Teoretycznie możliwe, ale czy to oznacza, że codziennie będzie się spotykać? Potencjalnie nie równa się permanentnie.
Wręcz przeciwnie. O zwłoki zwierzęcia jest o wiele łatwiej niż o ciało rozumnej istoty. O zaginione zwierzę (szczególnie dzikie) nikt nie będzie tak dopytywał jak o człowieka. W efekcie to zmieniałoby całkowicie wygląd martwiczych armii.
Niech sobie pisze co che w tym MiM, nekromanci i tak są niesamowicie potężni, nawet jeżeli muszą pokonywać trudności związane z pozyskiwaniem ludzkich zwłok. Sytuacja w której wystarczy zakupić kilka koni, aby stworzyć niesamowicie potężne martwiaki nie mieści się w mojej wizji KC, niezależnie od zacytowanego zdania z MiM, które widocznie przegapiłem.
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2010, 23:07 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3727
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Polajkował: 77 times
Polajkowany: 138 times

Post autor: Suriel » 12 grudnia 2010, 22:53

Jeśli o mnie chodzi to moja ulubiona postać była właśnie czarnoksiężnikiem i czuję przez to pewien, hmm sentyment do tych uroczych, nieumarłych stworzeń. Jeśli atak trupami niskiego typu to tylko w ciemnościach, po zmroku itp.

Nie mniej jednak chomik-wampir mi się nie widzi tak jak smok błotny-topielec ani też nie współgra mi np. to, że Kostuchem może zostać zwierzę:
"Premie do biegłości: naturalne dla rasy i profesji plus: +20 łapy (150tn/30OB/5sg.) w wypadku form zwierzęcych może atakowac pyskiem (zależnie od MG)" a wcześniej w opisie "Wygląd: Wygląda dokładnie tak, jak zwykle jest przedstawiona śmierć – szkielet w białym prześcieradle i z kosą"
No i iak miałby wyglądać kostuch-pies? w pelerynce czy bez? i do czego mu przymocowąć kosę?

Oczywiście wiele rzeczy da się zrobić ale łątwo jest "zarżnąć" mroczny klimat.
No chyba, że dla kogoś frajdą jest tukan-czarnotrup.

Ps. Zapomniałem o apelu: uważajacie chłopaki na cmentarnicę - ta dziewczynka ma robaki... :)
Ostatnio zmieniony 12 grudnia 2010, 23:16 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 12 grudnia 2010, 23:19

Z czarnotrupem jest taka historia, że może powstać jedynie z czarnoksiężnika (tak jak cmentar z kapłana), więc zwierzęta raczej nie będą w stanie tego warunku spełnić.
Opis wyglądu martwiaka opisem, ale jeśli nie ma on przy sobie kosy i prześcieradła, to nie będzie tak wyglądać.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 13 grudnia 2010, 00:30

Po prostu potrzeba trochę zdrowego rozsądku, można np. założyć że ze zwierząt nie powstają martwiaki powyżej typ VIII.

Lub wprowadzenie zasady, że aby powstał martwiak ze zwierzaka testuje się 1/10 odp. na szok. Utrudniło to by znacznie generowanie ich na masę i koszt byłby zbyt duży (chociaż nawet wtedy taka armia martwiaków z antarów byłaby stosunkowo łatwa do stworzenia ... a jeśli jeszcze ktoś uparł by się robić np. strzygi z antarrów czy podobne szybkie i twarde martwiaki to klękajcie narody, katanie GIŃ)

A co do opisów martwiaków tym właściwe nie powinniśmy się sugerować w większym stopniu taka mumia różni się od struchlca dokładnością owinięcia bandażami - tak jakby każda mumia była owijana bandażami (jest wiele metod mumifikacji np. dzięki suchemu powietrzu czy niskiej temperaturze). Podobnie ma się sprawa z wamipr kontra półwampir - różnią się czystością ubrania . To już w ogóle śmieszna metoda rozróżnienia tych potworów.

Co jest złego w smoku błotnym topielcu? Fajny pomysł :D

Poza tym zawsze mnie intrygowało - w opisie martwiaków tego nie ma, co to znaczy że jest miękkoglowa czy tępogłowa. Ktoś ma jakieś sugestie?
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2010, 00:44 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 13 grudnia 2010, 08:42

Pozostaje jeszcze jedna kwestia, martwiaków-zwierząt czy też innych istot, które nie pochodzą od ras "rozumnych". Chodzi mi tu o porozumiewanie się z nimi. Przecież tworząc takiego martwiaka, trzeba go kontrolować, wydawać polecenia itd. Czarnoksiężnik miałby pewne problemy porozumiewać się z chociażby z psem, bo niby jak miałby merdać ogonem żeby z nim "pogadać"? ;)
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 13 grudnia 2010, 10:20

Skoro martwiaki nie mają narządu słuchu, to może towarzyszący poleceniom przekaz myślowy (do nekrojaźni) pełni tu rolę "głosu".

ja mam psa i nie merdam mu ogonem a się skubany słucha :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 13 grudnia 2010, 13:09

No tak, ale popraw mnie jeśli się mylę ale z martwiakami można się porozumiewać głównie za pomocą Dawnej Mowy, ale również w ich języku, który znali za życia. Mówi o tym zdaje się czar "Rozmowa z duszą".

W przypadku zwierząt byłoby to cokolwiek trudne, chyba że czarnoksiężnik jest jednocześnie druidem
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 13 grudnia 2010, 13:26

Odnoszę wrażenie, że Dawna Mowa ma wąski zakres użytkowników.


Wydawało mi się raczej że Dawna Mowa to komunikacja w dwie strony. A tak wydawanie poleceń powinno być prostsze moim zdaniem. tym bardziej, że są martwiaki, z którymi choćbyś bardzo chciał to nie pogadasz bo idioci :)

Gdzieś w opisie jest napisane, że potrafią wykonywać proste polecenia.

Może to też warto przedyskutować, co potrafi zrozumieć Martwiak, który jest Liczem czy innym DAWNYM i Dawna Mowa, go nie dotyczy (co też należałoby wyjasnić, czy sie jej uczą czy co?)
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2010, 13:27 przez Denver, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ghasta
Reactions:
Posty: 2334
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Polajkowany: 1 time
Kontakt:

Post autor: ghasta » 13 grudnia 2010, 23:25

Denver napisał/a:
Może to też warto przedyskutować, co potrafi zrozumieć Martwiak, który jest Liczem czy innym DAWNYM i Dawna Mowa, go nie dotyczy (co też należałoby wyjasnić, czy sie jej uczą czy co?)
Chyba dostają od razu jako jakiś łącznik umysłowy. Żeby powstał dźwięk potrzebny jest odpowiedni aparat go wydający a u takiego szkieletu to raczej o jakikolwiek aparat trudno :). Jednak tu pojawia się inna nieścisłość - jak zapisać Dawną Mowę :D

ODPOWIEDZ