To wam nie przeszkadza?

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 14 września 2009, 20:10

Że paladyni zasiadają w radzie Ostrogaru obok czarnych rycerzy? Świątynia Graama jest tuż obok świątyni Morglita?
Ostatnio zmieniony 14 września 2009, 20:20 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

venar
Reactions:
Posty: 1590
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 14 września 2009, 20:17

Nam może i przeszkadza, ale jest to zgodne z polityką Katana.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 września 2009, 20:29

Dobra odpowiedź, Venar :) Fakt, że trudno sobie wyobrazic Rzeźnika z Aghabaru, Wielkiego Ulubieńa Morglitha i Postrachu Południowego Wybrzeża (czarny rycerz) zasiadającego na radzie obok Krzewiciela Wiary, Kryształowej Opoki i Najczcigodniejszego Syna Asteriusza (paladyn) i uprzejmie debatującego z nim nad wysokością podatku od posiadania czworonoga :)

Domyślam się, że w sali obrad aż lśni od fałszywych uśmiechów, a w cieniu zakulisowych rozgrywek lśnią w zamian sztylety.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 14 września 2009, 20:34

Wnioskuje z tego, że polityka Katana dla Ostrogaru to absolutny zastój i brak decyzji. Jeżeli do stołu zasiadają ludzie którzy najchętniej rzucili by się sobie do gardła to jak oni mogą podejmować jakieś decyzje? Ustalać cokolwiek? Widzieliście jak wyglądają obrady sejmu gdy nie ma większości? Więc jak to jest? Tak bardzo boją się Katana, że udają, że się lubią? To po co taka rada? Po co cała ta farsa z dobrymi i złymi?
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 14 września 2009, 20:40

ustroje politeistyczne absolutnie nie bazują na zasadach w jakich są wychowywanie ludzie ustrojów monoteistycznych. Tam jest dowolność koegzystencja i nie zaglądanie w obce buty - nie jest też wolne oz spięć, ale jednak to nie jest monoteizm znający tylko dobro i zło. W starożytnej Grecji, Rzymie, Egipcie czy Sumerze dla przykładu starcia na tle religijnym były znikomym odsetkiem konfliktów.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 14 września 2009, 21:15

Wybacz wasut ale żaden politeizm nie oddaje sytuacji w KCtach. Musimy zdać sobie sprawę, że tutaj palec boży czyha za każdym rogiem a istnienie bogów to oczywistość potwierdzona naukowo. Oni tam są - absolutne byty będące czystą, nieskalaną ideą - dobrem, złem, okrucieństwem, chaosem i tak dalej.

Czy idealne dobro może dopuszczać istnienie zła? Może się godzić na coś co jest antytezą niego samego? Gdybyś wiedział, że wszystko w tradycji chrześcijańskiej jest prawdą nie wyrzekłbyś się diabła i nie poświęciłbyś życia na czynienie dobra? WIEDZĄC że czeka Cię raj? Co kierowałoby Tobą jeżeli byś odmówił? Co możesz stracić? Tylko życie, zaś zyskać możesz wieczność. W obliczu tak potężnej motywacji co niby powstrzymuje konflikty?

Rozumiem, że Katan ma pewien interes w tym, aby w radzie zasiadały również dobre osoby - ten tam kogoś zna i ma te kilka złotych smoków które by się na przydały do ochrony stolicy więc niech będzie. Po czym osoba taka, praworządnie dobra krynica cnót słyszy, że w tym miesiącu kapłani Seta czy innego HasarGruna urządzają hekatombę w wioskach na zachód od Dan Ugar bo potrzebują ofiar. Jak każdy z was ocenia politykę Nevillea Chamberlaina? Na pewno?
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 14 września 2009, 21:27

...bez zła nie ma dobra, przeciwieństwa się definiują. W światach fantastycznych, jakim jest Orchia, takie zabiegi są jak najbardziej na miejscu. Skrajne siły się równoważą, w tym wypadku jest to w miarę logiczne biorąc pod uwagę założenia polityki Katana, jak wspomniał venar. Utrzymując wszystkich potencjalnych wrogów w stanie względnego równoważnego konfliktu pozostawia sobie wolne ręce.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 14 września 2009, 21:49

W światach fantastycznych, jakim jest Orchia, takie zabiegi są jak najbardziej na miejscu. Skrajne siły się równoważą,
Jak rozumiem tak należy czytać Twojego posta. Dużo znasz takich światów?

Jak wygląda prawo Katana? Przecież musi to być najgenialniejszy kodeks jaki widziała historia. Można dyskutować o wielkiej polityce ale wszystko sprowadza się ostatecznie do litery prawa w codziennym życiu. Kogo mogę poświęcić w ofierze wyrywając mu serce? No kogoś muszę, więc kogo mogę? Pamiętacie taką sędziwą, krótką przygodę w jedynce MiMa dla rycerza? Co działo się w głowie AS gdy ją pisał? Siepacze jakiegoś ledwie pasowanego czarnego rycerza wycinają w pień orszak jakiejś panny. I to nie byle jakiej bo jest ona księżniczką! Taką prawdziwą - jej tata jest pewnie władcą (chyba którejś Tagary). Oddział orków który ma pilnować przestrzegania prawa nie jest zainteresowany. Czyli w państwie Katana rządzi silniejszy i krwawe łaźnie to norma, przy czym nie chroni Cie nawet wysoki status społeczny, majątek ani fakt, że tak naprawdę to Ty jesteś silniejszy - ot zagapiłeś się i zgraja łachmaniarzy zgwałciła Ci i zamordowała córkę. Tak wygląda kraj pogrążony w bardzo głębokim chaosie.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3837
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 15 września 2009, 00:21

No to żeś pojechał oggy po całości. A od czego masz wyobraźnię. Przecież to tak naprawdę Ty kierujesz losami tych "bobków", którzy siedzą na górze. To Ty definiujesz co jest dobre, a co złe. To, że koleś zły siedzi obok dobrego, to nie znaczy że go lubi lub przeciwnie że go nie lubi. Twoim zadaniem jako MG jest wytłumaczyć jakoś ten fakt innym graczom. I nie musisz tego odnosić do naszych czasów. Mogą tam siedzieć, bo się boja Katana, mogą tam siedzieć, bo jeśli nie będą tam siedzieć to wypadną po za nawias decydentów. Mogą tam siedzieć, bo służą swoim bogom, a oni chcą żeby tam siedzieli itd. To od ciebie zależy dlaczego tak jest a nie inaczej. Dostajesz do ręki pewien schemat, ale w jaki sposób go wykorzystasz zależy od Ciebie. Dlaczego starasz się zastosować logiczne myślenie do czegoś co nie istnieje?
Przechodząc do przywoływanej przez Ciebie przygody. No przecież, przysłowiowy czarny rycerz musi się podnosić jakoś na poziomy. A co ma robić, chodzić i mówić, że jest zły i niedobry. Przeszedł od kodeksu moralnego (własnego) do czynów i zamordował oraz zgwałcił księżniczkę. Skoro chciał to zrobić i z niczym mu się to nie kłóciło to to zrobił. Przechodząc do litery prawa, która dyktuje Katan. On jest bogiem złych praw, a co oznacza słowo złe prawa, zależy tylko od Twojej wyobraźni. Wynika z tego, że prawo działa wtedy kiedy Ty tego chcesz. Twórca przygody tego nie chciał. Nie staraj się zrozumieć jak to się dzieje, a zastanów się jak to co się dzieje wytłumaczyć innym. Nie wszystko musi być logiczne. RPG to nie nauka ścisła.
Ostatnio zmieniony 15 września 2009, 00:32 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 15 września 2009, 10:06

To Ty definiujesz co jest dobre, a co złe.
Przykro mi ale to zostało już zdefiniowane przez twórcę systemu. Dziewięć kombinacji zwiera w sobie wszystkie możliwe postawy moralno-etyczne. Próbowaliście kiedyś określić w ten sposób swój charakter? Na pewno jesteście praworządni? A zawsze kasujecie bilet w autobusie? Dostrzegacie absurdalność takiej kategoryzacji? Prawdziwy człowiek jest zawsze szary a nie czarno-biały. Cała nasza moralność to wytwór naszej kultury - nie mamy wiedzy na temat absolutnego dobra i zła. Natomiast na Orchii taka wiedza istnieje: Asteriusz jest dobry, Set jest zły. Więc ludzie też mogą podjąć decyzję. W takiej sytuacji nie masz racji mówiąc że;
To, że koleś zły siedzi obok dobrego, to nie znaczy że go lubi lub przeciwnie że go nie lubi.
Właśnie to to oznacza. Co więcej mogę (to jest dopiero klęska!) magicznie sprawdzić jego charakter i nie mieć żadnych wątpliwości co do tego, że jest wszystkim, czym ja nie jestem. Skoro idea świata narzuca mi czarnych i białych to bądźmy konsekwentni i spróbujmy "ożywić" te osoby. Stworzyłem ten temat bo interesuje mnie jak wy to zrobiliście (moja wyobraźnia pracuje bez ustanku)
Nie staraj się zrozumieć jak to się dzieje, a zastanów się jak to co się dzieje wytłumaczyć innym. Nie wszystko musi być logiczne.
Nie chcę być bezczelny czegoj ale to bzdura. Ta gra toczy się tylko w naszym umysłach i nie ma ścisłych reguł regulujących każdą nasza akcje. Zdajemy się na osąd MG a naszym jedynym narzędziem jest nasza logika, która musi być dla nas wspólna. Inaczej z tych samych informacji będziemy wyciągali rożne wnioski co będzie nas, graczy skazywało na niezasłużone porażki.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 15 września 2009, 10:16

Każdy świat jest budowany na zasadzie równowagi, inaczej jest lipa - to są podstawowe zasady kreacji światów czy balansowaniu wpływów. Ty się uczepiłeś jedynie faktu że w KC ten balans jest usankcjonowany, że siedzą sobie tłuści, dobrotliwi dziadkowie naprzeciwko gości, którzy 10 minut wcześniej jedli serce dziewicy itd. Otóż takie są realia Orchii stworzone przez jej autora. Katan oprócz tego, że jest władcą, jest też bogiem, w dodatku bogiem złym. Co do genialności jego prawa to chyba nie oczekujesz że ktoś ci wyłuszczy jakieś specjalne paragrafy prawa boskiego, co? Na tym polega zakładanie jednych faktów, iż nie trzeba ich znać, do gry nie jest mi potrzebne tomiszcze z 1000 stron prawa Katana. aye?
Dalej, właśnie ta równowaga - siłą wymuszona przez Katana, pozwala na to aby nawet najgorsza(w etycznym względzie) religia miała swoje miejsce. Co taki Katan na tym zyskuje - ano fakt że większość dobrych religii ma tak naprawdę większego wroga niż złego Katana - ma tych wszystkich "Krwawych Hegemonów", którzy dużo bardziej im spędzają sen z powiek. Katan im nie zabrania walczyć między sobą, z czego w mojej wizji KC skwapliwie korzystają. Choć nie tak oscentacyjnie jak to przedstawiłeś przykładem z ASa, u mnie więcej się dzieje za sprawą rozgrywek zakulisowych. Ww oczach świata, czy jakby to dziś ująć "opinii publicznej" zdarzają się tylko wielkie działania jak wojny rozgrywane z rzadka pomiędzy rożnymi sojuszami wewnątrz państwa Katana. Mówisz że to jest chaos - w mojej opinii to jest pieczołowicie kontrolowana cicha wojna domowa - gdzie frakcje nie mają siły i czasu na spiskowanie przeciwko ciemiężycielowi gdyż każda chwila nieuwagi może zaowocować straceniem pozycji, wybiciem z obiegu czy czasowym usunięciem z pozycji do sprawowania swoich wpływów przez równie pomniejszych adwersarzy. To że jest coś takiego jak Rada Ostrogaru ja poczytuje jako miejsce do zawierania konsensusów, sojuszy, wzajemnego obrażanie się, wyzywania, upokarzania, biznesu czy wszczynania wojen. Ja sobie nie wyobrażam raczej że wszyscy wspólnie obradują nad faktem z którego cmentarza świątynia Morglitha weźmie zwłoki na nowy legion martwiaczy, ani nie radzą nad tym w jaki sposów kapłani Grama będą leczyć trędowatych na ulicach. Ta rada to dyplomacja wysokiego szczebla stronnictw w stanie ciągłego konfliktu. Świat odbiera to imo całkiem inaczej, ludzie w religiach politeistycznych rzadko sobie obierali jedno bóstwo do wiary, bardziej to było jak u wspominanych przeze mnie wyżej Greków czy Sumerów albo w ogóle jak u pogan - każdy bóg/duch/demon reprezentował jakąś część życia i w zależności od tego co kto potrzebował w danej chwili zanosił modły do odpowiedniego bóstwa. Kapłani to już stricte podejście bardziej monoteistyczne jednak nie do końca. Kapłani politeistyczni poświęcają się służbie jednemu bóstwu nie negując istnienia innych, ot uprawianie swojego ogródka, potem dopiero zaczyna walka o wyznawców i wpływy. Świat musi żyć, AS dał temu jakiś szkic natomiast jak kto ten szkic wykorzysta to już insza inszość.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 15 września 2009, 21:21

Otóż takie są realia Orchii stworzone przez jej autora
I są to złe realia.
Po raz kolejny zaznaczam, że odwoływanie się do Sumeru czy Grecji jest chybione. Sam zaznaczyłeś, że
każdy bóg/duch/demon reprezentował jakąś część życia i w zależności od tego co kto potrzebował w danej chwili zanosił modły do odpowiedniego bóstwa.

W KCtach tylko kilka bóstw skonstruowanych jest w ten sposób, bez jakiegoś moralno - etycznego przyporządkowania, po prostu patroni konkretnych zajęć, sił i tym podobnych. Są jednak bogowie reprezentujący idee i przyjęcie ich wiary oznacza narzucenie sobie pewnej filozofii życia a nie tylko konieczności składania ofiar i odprawiania modlitw aby mieć dobre plony i aby Ci kuźnia nie spłonęła. Właśnie to jest zarzewiem nieuchronnego konfliktu. I moje pytanie (zadane po raz kolejny) brzmi: jak wpasować ten konflikt w ów szkic autora. Pytam ponieważ jesteśmy zdani tylko na siebie. Nigdzie nie napotkałem żadnej wzmianki o tym, jak ten właśnie problem wpływa na codzienne życie naszych bohaterów. A wpływ może mieć niebagatelny:
Katan im nie zabrania walczyć między sobą, z czego w mojej wizji KC skwapliwie korzystają.
Zupełnie słusznie ale nie bardzo zgadzam się tym, jak u Ciebie ta wojna wygląda:
w mojej opinii to jest pieczołowicie kontrolowana cicha wojna domowa
Opuszczam gardę wasut i czekam na nokaut: wskaż mi przykład z historii o chociaż podobnej skali.
Jeżeli chodzi o moją opinię, może to przybrać dwie odmienne postacie.

Opartą ta tej nieszczęsnej jedynkoMiMowej przygodzie wersja państwa chylącego się ku upadkowi. Krwawa, brutalna i groteskowa. Jeżeli źli mają prawo porywać i zabijać księżniczki to dobrzy mają prawo napadać na ich patrole, sądzić w trybie polowych i przeprowadzać egzekucje na miejscu. W miastach na ulicach trupy padają podczas pojedynków, wybuchają pogromy, porwania, masakry. Mieszczanie ryglują nocami drzwi, parobkowie trzymają całonocne straże a na targ idzie się silną grupą. Chłopi mają jeszcze gorzej. Zbrojni zarówno jednej jaki i drugiej strony, wiedzeni ambicjami jakiegoś władyki zdolnego ogarnąć swe ziemie z dachu rodowego kasztelu (w myśl Katańskiej zasady dziel i rządź!) kradną co im potrzebne, organizują egzekucje na sołtysach i tratują zbiory ciągnąc zbrojną kupą. A kiedy sytuacja owego napuszczanie na siebie wrogich obozów przekroczy pewien punkt krytyczny... (stąd moje pytanie o prawa Kataów wasut. Nie jest mi potrzebny kodeks ale ogólny pomysł jak rozsądzane są takie spory)... do akcji wkraczają orcze garnizony, pałując kogo się da, wywieszając pierwszą setkę aresztowanych bez sądu i w trybie polowym ferując wyroki na pozostałych. To paskudna koncepcja zakładająca, że Katan naprawdę nie jest aż tak silny. Musi boleśnie pozwalać się wykrwawiać opozycjonistom, dawać im swobodę w wyżynaniu się nawzajem. Bo to jest zła koncepcja dla państwa. Zaszczucie mieszczanie nie rozwijają rzemiosła, chłopi ledwie produkują by wyżywić się sami i do tego konieczność utrzymywania wiecznie gotowych sił interwencyjnych i tak dalej.

Druga koncepcja, w której Katan trzyma wszystkich za pysk i robi to bardzo konkretnie a nie tylko groźbą swego majestatu. Koncepcja w której istnieje orcze NKWD i na każdego, KAŻDEGO coś mają. W której nie można stworzyć żadnej tajnej organizacji liczącej więcej niż trzy osoby, aby ta trzecia nie była zaprzedana Katanowi. Gdzie za zdradę stanu każe się rodzinę do trzech pokoleń wstecz a kasztele orczej bezpieki budzą większą grozę niż świątynie Seta. Straszliwy aparat państwowy który zmusił dobrych i złych do zawarcia obustronnie upokarzających porozumień a teraz zawsze może pokazać, że ktoś te postanowienia łamie. I rzucić go na pożarcie reszcie. I wtedy wysłannik Katana siedzi sobie spokojnie na posiedzeniach Rady i podejmuje decyzje jednym ruchem brwi.

Tylko żadnego z tych, zgodzicie się ze mną że "wyrazistych" pomysłów nie czuje się w opisie AS.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 września 2009, 23:13

Przychylałbym się ku połączeniu obu koncepcji. Władze przymykają oko na wszelkie zatargi i niecne uczynki, które nie godzą bezpośrednio w interesy Katanów, a pozwalają wykrwawiać się wzajemnie nie do końca godnym zaufania poddanym, interweniują zaś w sytuacjach, kiedy traci na tym imperialny skarbiec i egzekwują wówczas literę prawa z pełną brutalnością. Czujną kontrolę sprawują wszędobylscy szpiedzy i donosiciele, złoto krąży z rąk do rąk, a zwykłe pomówienie wystarczy czasem do wyrżnięcia w pień szlacheckiego rodu o wielowiekowej historii po to tylko, by groza uświadamiała nie-orkom jaki los czeka tych, którzy ośmielają się występować bezpośrednio przeciwko Katanom. A jeśli ci poddani mają chęć puszczać nawzajem z dymem swe wioski, czemu im na to nie pozwolić? (co innego, jeśli wskutek takich rozrywek nie nazbierają dość złota na cesarskie podatki, wówczas trafiają do takiego na przykład kasztelu katanickiego NKWD i w okolicy powraca spokój).

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 16 września 2009, 09:40

Opuszczam gardę wasut i czekam na nokaut: wskaż mi przykład z historii o chociaż podobnej skali.
Ale niby dlaczego ma to być przykład z historii skoro rozmawiamy o światach fantastycznych, w historii taki przykład jest nie do uchwycenia gdyż rozgrywki zakulisowe nie zwykły wychodzić, zgodnie z nazwą, poza kulisy. Ty gwarantujesz że tego nie ma? Ja nie.
Wracając do meritum.
Wydaje mi się że bardzo obstajesz zarazem przy skrajnych wariantach jak i opcjach bardzo powiązanych historycznie - vide tajne policje itd. Nie mówię że to źle, ot inny rzut oka. Tylko w moim odczuciu zamykanie tego li tylko na rozgrywki religijno-etyczne nie jest najtrafniejsze. Orchia to skomplikowany twór w którym relacje historyczne (orchijskie) przez co i zatargi rasowe w połączeniu z etyką, polityką, religią tworzą mieszankę dość bogatą do gotowania przeróżnych wizji. A kiedy weźmiemy pod uwagę, że to świat wciąż dziki z dziewiczymi terenami, niebezpiecznymi bestiami, martwiakami, ciągłą groźbą totalnej inwazji z archipelagów pajęczych, wędrującymi samopas półbogami nad którymi nie bardzo ma kto zapanować oprócz ew przedstawicieli panteonu, labiryntami śmierci, itd itp. Dopiero łącząc to wszystko powyższe, przynajmniej ja, zdaję sobie sprawę, że to wcale nie musi być takie proste do wyjaśnienia. Z tego własnie też powodu ja obstaje przy założeniu, że wszystko co się tam dzieje jest właśnie w stanie wymuszonej równowagi - rozgrywki sojuszy, chwilowe przewagi, potęga Katana (wraz z jego genialnym kodeksem!), koordynacja działań które wbrew wojenkom muszą być w stanie względnej gotowości na wypadek jeszcze gorszych zdarzeń niż chędożenie książęcych córek po gościńcach (sarkazm)...
Te wszystkie animozje wcale nie muszą prowadzić do jakichś globalnych strat pogłowia wśród ras rozumnych czy głodu. Wszyscy muszą przestrzegać prawa Katańskiego, i jeśli robią coś w jego granicach to ze strony orczych hord nie mają się czego obawiać, o ile jak było wspomniane wyżej nie godzą w interes imperium, a interesem imperium jest własnie zapewnianie pożywienia i nie wyżynanie podatników/poddanych. Własnie te pomniejsze zatargi się rozgrywają między radnymi ostrogarskim w moim mniemaniu. Choć to i tak jest na tyle płodna tkanka, że można z niej stworzyć cokolwiek.
Poza tym Orchia to na tyle rozległe miejsce i pełne dziwów, że naprawdę można długie kampanie rozegrać nie zahaczając o politykę. Mity i dawne historie, tajemnice itd.
Tylko żadnego z tych, zgodzicie się ze mną że "wyrazistych" pomysłów nie czuje się w opisie AS.
Zgadza się, pytanie czy to aby na pewno źle, bo właśnie dzięki temu sobie możesz wykreować tak różne i relatywnie ciekawe koncepcje świata, opierając się na dokładnie takich samych przesłankach jakie dostarczył AS.

avnar
Reactions:
Posty: 1131
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 5 times

Post autor: avnar » 16 września 2009, 09:57

Swojego czasu wymodziłem artykuł "Realia Orkusa Wielkiego". To była taka próba ogarnięcia i ulogicznienia pewnych rzeczy. Może Cię to Oggy zainteresuje, znajdziesz tam coś co chciałbyś wykorzystać w swojej wizji Kryształów. Ponieważ artykuł ciężko znaleźć:), jakoś nie jest widoczny w menu które jest po prawej stronie, pewnie przez przeoczenie się zapodział, to podsyłam linka. Bardzo fajnie byłoby gdybyście skomentowali tę przedstawioną przeze mnie wizje i może udałoby się w oparciu o tę tutaj dyskusję, wprowadzić do niego zmiany albo go o dodatkowe fragmenty uzupełnić.

Realia Orkusa Wielkiego:
http://www.krysztalyczasu.pl/articles.p ... cle_id=177

ODPOWIEDZ