Czy rzeczywiście Polak potrafi?

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3837
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 18 sierpnia 2014, 23:06

Panowie jak się nie wyniesiecie do innego wątku to zacznę kasować. Tutaj jest miejsce dla konkretnego projektu. Nikt nie broni tworzenia nowego, ale znajdźcie sobie u nas inny kawałek piaskownicy - dam nawet specjalne miejsce jeśli będzie potrzeba, ale nie tu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 sierpnia 2014, 23:28

Cóż te kilka postów było miłą odmianą od hejtu na "powieść".
Ale fakt mam nadzieję, że Enc założy nowy temat, na swoją słuszną inicjatywę.
A wracając do akcji, coraz więcej wpisów na PP i "internecie", za grą KC RPG, i ogólna zgoda, że powieść jest do bani. Stan zbiórki, jakieś 9,5%.

Salam
Reactions:
Posty: 239
Rejestracja: 28 sierpnia 2009, 23:16

Post autor: Salam » 19 sierpnia 2014, 12:25

Cześć, dotąd nie wypowiadałem się w temacie, trochę zajęło mi przeczytanie tego co naskrobaliście a jest co czytać.

Pobawię się w testera AS'ów, przynajmniej przez dwie strony powieści.

Słowa brzemiennej orczycy - "Rozumiem, że spałaszowałeś rodzeństwo" zatem orkowie w łonie matki jedzą innych orków? ;)

Orczyca jak pajęczyca zjada męża "Wyraźnie brakowało wyjedzonych fragmentów ud i krocza .. muszę Cię dokończyć mój mężu..."
Proszę i błagam, można skanibalić orków (orkonów) ale do takiego stopnia? Chyba, że mówimy o tych sławetnych orkonach.

Dalej.
Orczyca An znalazła już nowego partnera samobójce i wraz z kilkunastoma innymi parami opuściła rodowe jaskinie. (już nie męża ale partnera)

Czytam dalej.
Orkowie zakradając się atakują z rykiem i gołymi rękoma zabijają antylopy. Ciekawe jak to się przekłada na mechanikę KC, wszak wszystko opisane w powieści o KC powinno mieć odzwierciedlenie w RPG KC.

Dalej..
Już po dwóch tygodniach wszystkie samice były brzemienne. Autor już nam sprzedał ciekawą informacje. Orkowe samice są płodne właściwie przez cały czas cyklu.

Dalej.. (bo cały czas skaczemy, był poród, nagle opuścili jaskinie, nagle znaleźli nową jaskinie i są uwięzieni) Kilkanaście par swoim "mrowiem łap i paszczy" zabiło sześciometrowego bazyliszka (ktoś miał krytyka najwyraźniej)

Dalej.. okazało się, że jest tam jakiś labirynt w który weszła grupa zostawiając An oraz jej męża (czyli po zjedzeniu poprzedniego weszła w nowy związek małżeński -co jest dość dziwne na tym poziomie cywilizacyjnym, już partner brzmi lepiej) na czatach. "Po tygodniu wiedzieli jednak, że ich towarzysze giną"
Giną czy zginęli bo to różnica i to dość kolosalna.

Dalej.
Motyw z więzią urruków jest ciekawy i fajny. Takie wspólne rausze.

Dalej.
Nie mieli jedzenia, wszak truchło bazyliszka było zjedzone, wytrzymali jeszcze dwa tygodnie dowiadujemy się, że nowym mężem An jest Gron.
An nie chce ryzykować utraty Grona w walce z potworem (o którym przecież nie miała pojęcia gdyż nie poszła z grupą orków) z uwagi na wartość żywieniową "kanapka" jaką przedstawia górą swoich mięśni. W KC półolbrzymki były płcią silniejszą, nie wiedziałem, że u urruków również - kolejna informacja od autora.
Tutaj dopiero mamy wzmiankę o potomstwu. Hola, nie ma potomstwa, tylko głodujący od dwóch tygodni jeden potomek imieniem Kat.

Dalej..
Ok, ona jeszcze nie urodziła a cały czas sądziłem, że tak.
Nie mniej jednak zabija Grona (z początku sądziłem, że już bije potwora). Gron był zaskoczony, że umiera tak szybko, ja również. Nagle jednak orczyca rodzi... zaraz... ona nie rodzi, Kat zamiast wyjść jak każde dziecko drogami rodnymi wychodzi brzuchem niczym obcy (bo chyba nie każde orczątko tak wychodzi, inaczej skąd ta liczba?
Urruki są zielone, co mnie zaskoczyło.
Niemowlak już zna odruchy, uśmiecha się, rozdziera brzuch matki umie mówić, dobrze widzi.
Z jego noska spłynęły dwa dziwne farfocle co jest zapewne bardzo istotne dla opowieści.
I ciekawi mnie tylko co zrobi jak wyjdzie z ciepłego przytulnego brzuszka.

Co jednak z tym potworem o którym An wiedziała ale nie widziała? Co z małym Kat An'em? Dlaczego zabiła Grona skoro chciała go oszczędzić?

OCENA:
Jeden wielki misz-masz, brak konsekwencji i logiki.
Parę dających się wykorzystać informacji i tyle (więź orków, cykl płodności, zielona skóra, silniejsze samice, różnica w budowie itd).
Zastanawia mnie jednak, czy 700 ras o których pisze AS są tak samo dobrze opisane jak ów bazyliszek (poza nazwą wiemy, że miał sześć metrów i przegrał z kilkunastoma nieuzbrojonymi urrukami)?

Mam nadzieję Panie Arturze, że miał Pan równie dociekliwych krytyków oraz że słuchał Pan tej krytyki.
A stron do przeczytania zostało jeszcze 1398?

OPINIA i RADA:
Moim zdaniem, za późno na cokolwiek, słowo się rzekło i wylądowało w sieci. Ma Pan do opłacenia sztab ludzi (80?) którzy skuszeniu możliwościami czekają na jakąś rekompensatę za swoją prace, do tego zaangażowanie rodziny oraz wiele lat oderwania od rzeczywistości i snucia wizji KC (rzecz jasna spekuluje). Sukces jest Panu bardzo potrzeby bo drugiej szansy nie będzie.
Proponuje zmienić jednak odrobinę akcje. Zaprzestać na tych dwóch napisanych tomach ale po przekroczeniu progu 55k wydać system RPG. Czegoj pisał, że jest już wiele zrobione. Never zaś, że to zbiórka na całość tomów zatem będzie i coś dla graczy i coś dla czytelników. Powieść zaś uzupełni smaczkami właśnie podręcznik RPG.

Tyle z mojej strony.
Salam out.
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2014, 15:28 przez Salam, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6264
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 120 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 19 sierpnia 2014, 13:09

Przyznaj się Salam, ile wziąłeś od konkurencji za to wiadro pomyj?;)

Salam
Reactions:
Posty: 239
Rejestracja: 28 sierpnia 2009, 23:16

Post autor: Salam » 19 sierpnia 2014, 14:17

54K a Ty? ;)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 sierpnia 2014, 19:34

Cóż Pan Szyndler, bawi się nieudolnie w "pisarza", a FajneRPG niemal na 100% wypuszczą polską edycję Earthdawna 4 edycji, i wiele Osób jakie by kupiło KC RPG, kupi właśnie Earthdawna, w tym na pewno ja tak zrobię.
Earthdawn 4 edycja zebrał dużą kasę na Kickstarterze. Prawie 110.000 dolarów, a zakładany próg wynosił 10.000 $. Kasę mam odłożoną na Earthdawna, czekam na info o akcji.

W październiku powinien być komplet podręczników po angielsku, nie wiem ile potrwa tłumaczenie, ale się w stosownym czasie dowiem, jak akcja crowdfundingowa ruszy. Inni się jakoś piractwem nie zasłaniają. :P
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2014, 19:41 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Mrufon
Reactions:
Posty: 2576
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 19 sierpnia 2014, 19:40

4 ma (według Setha a jest szpecem od ED) odchudzoną mechanikę, a po zwycięstwie nad Theranami wojuje się z Denairastami. Ostrzę pazury na maksa. To będzie hit!!!!!!!!!!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 sierpnia 2014, 19:45

Zabawa w pisarza będzie drogo kosztować Autora KC, jak i sam system RPG niestety.
Cóż jego wola, to zagramy w Barsawii, nie na Orchii. A Sethariel jest obecnie, jednym z najaktywniejszych fanów i doskonałym znawcą dotychczasowych edycji Earthdawna. Na ich forum, sporo się ostatnio dzieje.
Tak, to będzie hit. Wojna z Denairastami z Iopos bodajże, no,no, będzie ciekawie.
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2014, 21:44 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Enc
Reactions:
Posty: 75
Rejestracja: 17 sierpnia 2014, 09:03

Post autor: Enc » 19 sierpnia 2014, 21:54

Eee, nie będzie nic kosztować (chyba, że cały ten tabun zatrudnił z własnej kieszeni), ale nic nie zarobi.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 sierpnia 2014, 22:08

Enc, mnie chodziło o to, że Autor KC, nie zarobi ani na książce, ani na RPG. I to "utracony zysk", będzie tym "kosztem" jaki zapłaci za próbę zostania "pisarzem".
Nie twierdzę, że straci coś na książce. Ale nic nie zarobi, a mógłby i to raczej sporo, na systemie KC RPG, gdyby go wydał, po porządnym przygotowaniu takiej akcji.
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2014, 22:14 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Enc
Reactions:
Posty: 75
Rejestracja: 17 sierpnia 2014, 09:03

Post autor: Enc » 19 sierpnia 2014, 22:21

Skojarzyło mi się właśnie z takim Kazikiem, który stracił już miliony na spiraconych płytach ;)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 20 sierpnia 2014, 00:49

Siedzę prawię do pierwszej w nocy starając się przeczytać wasze wypociny, a tu tyle dygresji i ciągłe odbieganie od tematu. Niszczycie mój wolny czas. Machnąłem cały wątek w jeden dzień więc podsumuję go na gorąco w prostych słowach.

Jest źle. Powieść jest mierna. Właśnie skończyłem czytać książkę Grzędowicza i trudno mi zniżyć wymagania do poziomu zaprezentowanego przez Asa. Nie dziwota, bo oczekiwania były ogromne. Sentyment jednak zwyciężył i przeczytałem całość. Nawet niektóre fragmenty mi się podobały. Tak trochę na siłę, po samodzielnym stworzeniu dopowiedzeń i przyprawieniu logiką. Gdybym miał tą powieść kupić, to tylko i wyłącznie z sentymentu, a później pewnie czytałbym długimi miesiącami, dawkując jak słabo działającą truciznę. W końcu bym się uodpornił/przyzwyczaił.

Obowiązek każe mi wspomnieć, że ja również chcę reedycji KC, a powieści niekoniecznie.

Salam
Reactions:
Posty: 239
Rejestracja: 28 sierpnia 2009, 23:16

Post autor: Salam » 20 sierpnia 2014, 07:34

Nie wiem dlaczego się dziwicie. Rozumiem autora bo sam przez to kiedyś przechodziłem, chociaż bardziej w kontekście pisania gry niż powieści. AS napisał powieściowego heartbreakera. Sam byłem kiedyś zaślepiony wizją Enklawy, mojej autorki i nie chciałem przyjąć do wiadomości, że nikt w to nie zagra. Ale dlaczego? Przecież poświęciłem temu tyle czasu! Znam wszystko niemal na pamięć! Kawałki tekstu są naprawdę dobre.

Dobrze, że dałem podręcznik do oceny kilku oczytanym i ogranym ludziom, którzy zjedli zęby na erpegach. Uświadomili mi oni ogrom przepaści między dobrym systemem a moim łamaczem serca. Wiem jednak, że w tamtym czasie, gdyby powiedzieli, że jest to super i dorównuje najlepszym to zrobiłbym to samo co AS. Powstała jednak książka a właściwie dwie. Nikt zaś nie lubi wyrzucać lat pracy do kosza, zatem może już tylko iść dalej. Pytanie brzmi, jaki powinien być najlepszy kierunek?

Treant
Reactions:
Posty: 1865
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 20 sierpnia 2014, 13:34

Jest nadzieja dla powieści - a właściwe dla powodzenia zbiórki, ale autor musiałby uderzyć do posłów partii, z której list niegdyś startował w wyborach. Taki poseł 'Melex' na pewno rzuciłby groszem w celu unieśmiertelnienia na stronach powieści, ponieważ po całym incydencie nie doszło do reelekcji i wkrótce wszyscy o polityku zapomną, a ponadto 'Melex' jest świetnym kandydatem na krasnoluda ze względu na brodę, zaś wątek jego wyczynu można bardzo humorystycznie rozwinąć, zwłaszcza w realiach KC. To już 20 tysięcy dla projektu. Jeszcze dwóch takich kandydatów i zapala się zielone światło dla wydania podręcznika. Kogo proponujecie jako kolejnego do nieśmiertelności?
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 sierpnia 2014, 13:43

Ostatni wpis Autora na PP ( z dzisiaj), podtrzymuje wcześniejsze stanowisko, czyli najpierw powieść potem Złota Edycja. To jak dla mnie krzyż na drogę i jak nie znajdzie się paru takich co zapłacą po 20.000 to ani powieści, ani reedycji nie będzie.

ODPOWIEDZ