PBF - Pacifica Bank

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 marca 2011, 17:40

Filia Pacifica Bank (30 lipca 2021, godz. 15.33)

August Zelmer - kierownik filii - wciąż pozostawał zdenerwowany, chociaż z każdą sekundą wydawał się odzyskiwać pewność siebie. Angel podejrzewał, że główną tego zasługą był środek uspokajający aplikowany automatycznie z aerostrzykawki podpiętej do przedramienia tuż powyżej chromowanego sztucznego nadgarstka mężczyzny. Chcąc zachować dyskrecję detektywi poprosili bankowca do jego niewielkiego gabinetu na zapleczu placówki, pozostawiając pozostałych świadków w towarzystwie policjantów w sali przyjęć.

- Bardzo brutalni i głośni bandyci - oznajmił kierownik, gładko ogolony czterdziestolatek o wypielęgnowanej skórze nastolatki, spoglądający na gości nienaturalnie zielonymi oczami marki Zaibatsu - Byłem na zapleczu, kiedy wpadli do środka. Wywabiły mnie krzyki, ale nie wiedziałem, co się dzieje, bo nie słychać było alarmu. Kiedy wszedłem do głównego pomieszczenia, właśnie zastrzelili Stevena. Straszna sprawa. Pan White pracował u nas ponad roku, był bardzo sumiennym i odpowiedzialnym ochroniarzem. Jego szefowie już o tym wiedzą?

- Kim są jego szefowie? - zapytał Angel przypominając sobie, że ofiara nie była pracownikiem Pacifica Bank, tylko zewnętrznej agencji ochrony.

- Goście z Security Specialists Inc, bezpośrednim kierownikiem był Danny Simmons - odpowiedział August Zelmer naciskając klawisz sprzęgu bezprzewodowego na obudowie swego firmowego laptopa i drukując za pośrednictwem komendy myślowej wizytówkę Security Specialists Inc. W czasie tej czynności nie przestawał świdrować wzrokiem obu detektywów, splatając razem palcami mechaniczną i organiczną dłoń.

- Zostaną niezwłocznie poinformowani - zapewnił kierownika Mike Kaminski - Proszę opowiedzieć o reszcie napadu.

- W środku było ich czterech, wszyscy w ciemnych ubraniach i kominiarkach z otworami na oczy. Dwóch miało Minami 10, dwóch pistolety, chyba Beretty i to z tłumikami, ale nie jestem pewien, wszystko działo się tak szybko. Ten, który przeskoczył nad kontuarem miał wszczepione w prawą rękę cyberszpony, pistolet trzymał w lewej dłoni. Trzej inni wrzeszczeli i celowali do nas ze spluw każąc się kłaść twarzami do podłogi. Nie płacą mi za łapanie złodziei, więc posłuchałem. Kasjerki otworzyły kasety z gotówką, dranie zabrali worki i uciekli. Zaraz po ich wyjściu zadzwoniłem na numer alarmowy.

- Mówi pan, że mieli Minami 10 i Beretty - zauważył od niechcenia Angel - Zna się pan na broni, panie Zelmer?

- A kto się w dzisiejszych czasach nie zna? - odparował kierownik otwierając szufladę swego biurka i wyciągając z niej matowoczarnego automatycznego Colta AMT - Przy tym, co dzieje się na ulicach to przecież konieczność. Każdego dnia może mnie napaść w drodze do domu jakiś ćpun albo gość z cyberpsychozą. Dużo ćwiczę na strzelnicy w Northside, przy północnej komendzie policji. Z jednej strony trochę żałuję, że zostawiłem pistolet w szufladzie, ale z drugiej, tamtych było czterech. Jestem dobry w te klocki, bo mam markowe chipy, z autoryzacją wojskową, tyle że czterech gości i Minami to trochę ryzykowna sprawa.

- Słuszna decyzja, panie Zelmer - kiwnął głową Mike, klepiąc kierownika uspokajająco po ramieniu. Odkładający broń do szuflady bankowiec spojrzał na detektywa i skrzywił się ledwie zauważalnie dostrzegając tak blisko siebie jego odstręczającą swą brzydotą twarz - Próba obrony tylko by ich sprowokowała do dalszych zabójstw. Nie mógł pan uratować ochroniarza, ale zapobiegł pan śmierci reszty świadków.

- A co z zabezpieczeniami placówki? - zapytał Thomas - Podobno nie zadziałał żaden z alarmów.

- Totalna porażka, ktoś za to odpowie - kierownik zmarszczył gniewnie czoło i odsłonił z grymasie złości zęby demonstrując komplet protez ze spieków ceramicznych o dożywotniej gwarancji - Ta placówka to regionalna dyrekcja filii Pacifica Bank w Night City, coś takiego nie miało się tutaj prawa wydarzyć. Mamy tu detektory broni i większości nielegalnych wszczepów zamontowane w drzwi wejściowe, a do tego kamery w środku i na zewnątrz, z inteligentnym oprogramowaniem rozpoznającym kształty broni. Nic nie zadziałało. Do tego przyciski alarmowe pod ladami! Kasjerki ich użyły, ale policja nie odebrała żadnego sygnału.

- Ile straciliście gotówki? - zapytał Mike.

- Jakieś sto tysięcy - potrząsnął głową wciąż wzburzony kierownik - Zaraz będziemy liczyć dokładnie. Ubezpieczenie naturalnie wszystko pokryje, ale najpierw trzeba będzie wynająć prawników, którzy się zajmą odpowiednimi procedurami. Co za dzień! Prawdziwy koszmar!

- Bardzo panu współczujemy - oświadczył z wyczuwalną ironią w głosie Angel - Wróćmy do samego napadu. Kwestia kamer monitoringu. Chcemy przejrzeć ostatnie zapisy, jak najszybciej.

- Ostatnich zapisów nie ma - Zelmer rozłożył ręce - Jeden z posterunkowych zabrał mnie tutaj zaraz po przyjeździe patrolu, żeby sprawdzić typ i tablice samochodu bandytów, ale wtedy okazało się, że kamery zostały wyłączone na czas napadu! Proszę spojrzeć samemu!

Dioda modułu łączności bezprzewodowej wpiętego w gniazdo za lewym uchem bankowca zaczęła migać w zawrotnym tempie, sygnalizując intensywną wymianę danych pomiędzy systemem nerwowym mężczyzny i laptopem. Zawieszony na pobliskiej ścianie rząd monitorów włączył się ukazując oczom oficerów śledczych obraz wysokiej rozdzielczości przekazywany z czterech kamer placówki. Jedna z nich wycelowana była w parking oraz przestrzeń przed bankiem, dwie monitorowały salę przyjęć, ostatnia zaś zaplecze. Bieżący przekaz zniknął nagle, zaczął się cofać w przyśpieszonym tempie odtwarzając ostatnie minuty, po czym zniknął zastąpiony śnieżącą się pustką.

- O to mi chodziło - oznajmił Zelmer - Proszę spojrzeć na zegar na wyświetlaczu. Ktoś wyłączył nagrywanie oraz inne systemy ochrony parę sekund przed przyjazdem bandytów, a po ich odjeździe znowu włączył. Nie znam się za bardzo na netrunningu, ale to mi wygląda na sieciowy atak z zewnątrz.

- Sprawdzimy to - kiwnął głową Mike - Kto ma możliwość dezaktywacji tych systemów z poziomu banku?

- Tylko ja - odpowiedział August Zelmer - Mam wszczepiony chip autoryzacyjny Pacifica Bank, wyłączenie następuje za pośrednictwem sprzęgu neuralnego. Nikt inny nie ma fizycznej możliwości dezaktywacji systemu. Mamy też naturalnie oprogramowanie antyszpiegowskie i antywirusowe, oryginalne i wysokiej klasy.

- Zginęło coś jeszcze prócz pieniędzy? - spytał Kaminski opierając się plecami o futrynę drzwi gabinetu - Jakieś depozyty, dokumenty?

- Nic, tamci nawet nie zapytali o skrytki depozytowe - zaprzeczył bankowiec - Wyczyścili tylko kasety przy kasach i uciekli.

- Przyjmowaliście ostatnio kogoś nowego na etat? - dodał Kaminski pocierając dłonią podbródek - Jakieś zmiany personalne?

- Nie, oficerze, stanowimy zgrany zespół - odparł Zelmer - Od trzech lat ta sama ekipa, ja i cztery dziewczyny z obsługi klientów. Ostatni przyjęty został Steven White, jakieś czternaście miesięcy temu. Chciałbym podkreślić, że cieszył się moim zaufaniem, kilkakrotnie przekazywałem to jego szefom. Jego śmierć bardzo nami wstrząsnęła, była zupełnie niepotrzebna.



Wątek techniczny

Facet sprawia wrażenie szczerego i dość przejętego całą sprawą - w końcu i w Night City człowiek może się poczuć wstrząśnięty, kiedy na jego oczach (nawet sztucznych) ktoś rozwala kulą głowę znajomego. Od początku rozmowy Angel ekranował Zelmera detektorem kłamstw i nie odniósł żadnego wrażenia fałszu, chociaż naturalnie cyberwszczepy tego rodzaju nie dają stuprocentowej gwarancji poprawności skanu. Skonstruowałem rozmowę w taki sposób, aby w jej trakcie odpowiedzieć na wszystkie pytania Mastuga oraz wyjaśnić kwestię monitoringu.

Jeśli o wyłączone kamery idzie, generalnie istnieją dwie opcje: albo ktoś jednak wyłączył monitoring w pomieszczeniach banku (to wskazywałoby jednoznacznie na Zelmera, motyw?) albo system padł ofiarą ataku sieciarza (pamiętajmy, że to cyberpunk z naciskiem na cyber, takie rzeczy się zdarzają). W pierwszym przypadku musicie dalej męczyć kierownika filii, w drugim wystarczy wykręcić ze smartfona do Grace i poprosić o sprawdzenie, czy filia PB została zaatakowana przez sieciarzy. Sztuczna Inteligencja komendy przekaże zawiadomienie do dyżurnych policyjnych netrunnerów, a oni zapuszczą się w sieć, żeby to skontrolować od strony cyberprzestrzeni.

Jeśli chcecie kontynuować rozmowę z kierownikiem, poproszę o następny pakiet pytań. Jeśli dajecie mu spokój, zdecydujcie, co robicie z resztą świadków. Klienci i kasjerki zostali już przesłuchani przez mundurowych, ale nic naturalnie nie stoi na przeszkodzie, byście przepytali ich raz jeszcze. W takim przypadku pojawia się pytanie, czy zrobić to w banku czy lepiej ściągnąć policyjną furgonetkę i zawieźć wszystkich na komendę główną? Dwaj technicy odjadą tam swoim wozem z ciałem denata, trzeci zostanie jeszcze w środku szukając śladów takich jak odciski palców czy próbki DNA. Venar, zwłoki będą zawiezione do laboratorium w gmachu Komendy Głównej, tam się nimi zajmie policyjny patolog - nie ma żadnego ryzyka mataczenia.

Brak potwierdzenia ze strony drogowych patroli o zauważeniu podejrzanego pojazdu.

Mija pierwsze pół godziny od momentu napadu.

I jeszcze mała uwaga techniczna - wszystkie wstawki fabularne (a zwłaszcza konwersacje) opieram rzecz jasna na Waszych deklaracjach i pytaniach, ALE niezależnie od nich testuję też każdorazowo Spostrzegawczość, Przesłuchanie lub inne istotne umiejętności. Na ile obszerne będą zatem odpowiedzi na Wasze pytania, na ile chętnie będą współpracowali świadkowie, jak wiele rzeczy zauważycie w ramach deklarowanych obserwacji - wszystko to jest naturalnie uzależnione od wyników rzutów kostką (jak na razie nie było źle, ale wszystko się może zdarzyć).

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 09 marca 2011, 19:44

Dalsze pytania do kierownika:

- Co dokładnie robił na zapleczu w chwili napadu?
- Jak dokładnie wyglądała śmierć ochroniarza, DOKŁADNE okoliczności tego zdarzenia
- Czy zauważył jakiekolwiek znaki szczególne bandytów, które mogłyby wskazywać na ich pochodzenie etniczne, zwłaszcza tez z cyberszponami, w trakcie przeskakiwania przez ladę mogły podwinąć mu się spodnie, czy rękaw kurty - cokolwiek
- Jaką broń ma kierownik, chętnie obejrzymy
- Czy bank nie posiada dodatkowego, niezaleznego systemu kamer (kto wie?) lub czy kierownik, lub ktoś z pracowników nie ma przypadkiem wmontowanego nagrywania video w cyberoczy.

Na razie tyle, choć mam jeszcze kilka kwestii do poruszenia już poza kierownikiem
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 09 marca 2011, 22:35

słuchając pytań i odpowiedzi Zelmera podchodzę powoli do okna jego gabinetu, przyglądam się ulicy, budynkom na przeciwko , czy są tam jakieś kamery które mogły coś nagrać? kamery na skrzyżowaniu?
rozglądam się po gabinecie , oglądam zdjęcia, nagrody, pamiątki szukam jakiegoś nietypowego elemętu


następnie starając się nie przeszkadzać Angel'owi wyciągam znienawidzony smartfon i przykładając kciuk do czytnika:
- halo, halo Grace .. jesteś tam ..
- chiałem cię zapytać złotko czy odnotowano atak cybernetyczny na sieć banku Pacifica Bank na Szóstej Alei, jeśli tak to załatw proszę raport od jakiegoś naszego analityka jakich programów użyto
- aaa i proszę o nagrania z kamer ruchu ulicznego w pobliżu banku z godziny 15:10 do 15:20. Jeśli są nagrania z fotoradarów to wszystkie przekroczenia prędkości w tych godzinach z w promieniu 5 kilometrów od rogu Szustej Alei i Sheridana
- iiii jeszcze prześlij mi raport o rozbitej AV'ce kóra rozbiła się w pobliżu tego samego skrzyżowania w tym czasie
- i jeszcze .. kawę late bardzo zimną - ale gryzę się w język żeby tego nie powiedzieć .. nie to wszystko
Ostatnio zmieniony 10 marca 2011, 14:27 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 marca 2011, 21:17

Filia Pacifica Bank (30 lipca 2021, godz. 15.34)

Thomas Aniolkowsky przyjrzał się uważnie zapisom kamer przedstawiającym minuty poprzedzające napad, ku swemu starannie ukrytemu niezadowoleniu nie zauważając na nich niczego mogącego wiązać się z aktem zbrodni.

- Nie macie przypadkiem dodatkowego systemu monitoringu? - zapytał oficer dostrajając jednocześnie impulsem nerwowym moduł stresowego analizatora głosu. W trakcie całej dotychczasowej rozmowy detektor ani razu nie wyemitował impulsu sygnalizującego kłamstwo kierownika filii, ale Angel wiedział, że cybernetyka tego rodzaju nie była aż tak skuteczna jak stacjonarne wykrywacze kłamstw uzupełnione o skanery chemiczne i testery aktywności mózgu - Pojedynczych zapasowych kamer o niezależnym trybie pracy?

- Nie, detektywie - pokręcił przecząco głową August Zelmer - Tylko te cztery kamery przemysłowe.

- A co z cyberoptyką osobistą? - nie ustępował Angel, uparcie szukając jakiegokolwiek śladu mogącego go naprowadzić na trop przestępców - Posiada pan może opcję nagrywania obrazu? Lub jeśli nie pan sam, to któraś z pracownic?

- Mogę nagrywać obraz, ale w trakcie napadu nie uaktywniłem niestety tej opcji - odparł kierownik marszcząc nieznacznie czoło - Bardzo mi przykro. Nawet o tym nie pomyślałem, zbyt byłem zaskoczony całą tą sprawą.

- A pracownice? - przypomniał pytanie partnera Mike, wodzący spojrzeniem po lśniących nieskazitelnie czystym szkłem metalowych regałach i ułożonych na nich w równych rzędach pudełkach pełnych wymiennych twardych dysków - Co z ich cyberoptyką albo cyberaudio?

- Proszę mi wybaczyć uwagę, ale to raczej pytanie do pańskich kolegów w sali przyjęć - odparł Zelmer - To oni zajmują się od chwili przyjazdu przesłuchaniami, nie ja. Do panów przybycia w ogóle zabroniono nam ze sobą rozmawiać.

- A co dokładnie robił pan w momencie napadu w gabinecie? - zapytał znienacka Thomas, nagłą zmianą tematu wyraźnie zbijając bankowca z tropu - Wyszedł pan do holu dopiero zwabiony krzykami, prawda? Nie zauważył pan niczego podejrzanego na kamerach?

- Czy pan mi coś imputuje? - zmarszczki na czole kierownika filii pogłębiły się zauważalnie - Nie byłem w tym momencie podpięty do laptopa. Chociaż staramy się operować w jak największym stopniu danymi elektronicznymi, część dokumentacji wciąż jeszcze znajduje się na papierze.

Mężczyzna obrócił się w fotelu i wskazał mechaniczną dłonią na jedną z półek, gdzie w przeciwieństwie do cyfrowych nośników danych ustawione były klasyczne segregatory.

- W chwili napadu przeglądałem wykazy operacji bankowych mniej zamożnych klientów. Usłyszałem krzyki, więc odłożyłem teczkę na miejsce i wyszedłem do holu. Byłem przekonany, że kasjerki mają kłopot z natrętnym żebrakiem, narkomani zapuszczają się czasami nawet w pobliże Corporate Plaza, byle tylko wyciągnąć od kogoś na dragi.

- W porządku, proszę w takim razie opisać dokładnie śmierć pana White - polecił Aniolkowsky zakładając ręce za plecy - W każdym szczególe, który będzie można później zweryfikować w konfrontacji z kasjerkami.

August Zelmer zdradzał wrażenie coraz bardziej poruszonego przesłuchaniem, chociaż obserwującym go uważnie detektywom trudno było rozstrzygnąć, czy źródłem tego poruszenia były obawy o kłopotliwe pytania czy też raczej wzburzenie niektórymi sugestiami Angela.

- Steven stał pod ścianą niedaleko wejścia, tam, gdzie upadł. Jeden z tamtych miał go na celowniku, trzymał pistolet w wyciągniętej do przodu ręce. Pan White trzymał obie ręce w górze, takiego gestu nie sposób zinterpretować inaczej jak tylko zaniechanie oporu. A tamten człowiek po prostu pociągnął za spust i strzelił mu w głowę. Steven upadł, a bandzior obrócił się w miejscu i kazał mi paść na podłogę. Kucnąłem i zaraz potem drugi z nich przeskoczył przez kontuar. Oparł się dłonią o blat i przez rękawiczkę przebiły mu się szpony, długie na dobre dwadzieścia centymetrów.

- Zauważył pan jakiekolwiek znaki szczególne tych ludzi? - zapytał Angel obserwując jednocześnie z ukosa dzwoniącego na smartfona Kaminskiego - Cokolwiek mogącego zidentyfikować ich tożsamość? Przynależność etniczną?

- W dobie reaktywnych chemoskór ma to jeszcze jakieś znaczenie? - August Zelmer uniósł brwi w ironicznym wyrazie twarzy.

- Proszę nie zapominać, że w dobie obciętych świadczeń socjalnych i przywilejów dla wąskiej kasty korporacyjnej chemoskóry są luksusem, na który nie stać każdego - odpowiedział chłodno Thomas. Bankowiec milczał przez chwilę, później pokręcił głową.

- Naprawdę chciałbym pomóc, oficerze, ale w całym tym zamieszaniu nie zauważyłem niczego szczególnego - odpowiedział rozkładając szeroko ręce.


Wątek techniczny

Venarze, co dokładnie chcesz zrobić z pistoletem Zelmera? Obejrzeć? To Colt AMT 2000, ciężka ośmiostrzałowa dwunastomilimetrówka. Sprawdzić rejestrację w centrali? Czy zarekwirować? (i tutaj spodziewaj się wjazdu ustawy o ochronie praw korporacyjnych).

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 10 marca 2011, 21:38

Do tej pory, byłem przekonany, że szukanie DNA będzie strzałem w kolano przy takiej ilości ludzi przewijających się przez bank. Ale Zelmer powiedział coś bardzo istotnego. Cytuję "Oparł się dłonią o blat i przez rękawiczkę przebiły mu się szpony, długie na dobre dwadzieścia centymetrów." Natychmiast wybiegam z gabinetu i każę technikom zabezpieczyć miejsce na blacie gdzie to się stało. Wysuwające się szpony musiały rozerwać rękawiczkę pozostawiając drobne włókna a tym samym i DNA właściciela.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 marca 2011, 23:05

Filia Pacifica Bank (30 lipca 2021, godz. 15.36)

Pozostawiając kierownika w gabinecie Mike przeszedł do sali przyjęć w ślad za swoim podekscytowanym partnerem. Angel wdał się z marszu w ożywioną, choć prowadzoną cichym tonem rozmowę z Hotgersem i jego ludźmi. Oczy Kaminskiego rejestrowały wymianę zdań między mężczyznami, chociaż ze swego miejsca w progu zaplecza Oaklandczyk słyszał tylko strzępy rozmowy.

Smartfon Kaminskiego odezwał się z głębi kieszeni spodni, wysokim tonem obwieszczając nadchodzące połączenie. Detektyw wyjął komórkę, nacisnął odpowiedni guzik przykładając jednocześnie do ucha urządzenie.

- Przekierowanie międzywydziałowe, proszę czekać - w głośniku komórki rozległ się melodyjny głos Grace, zastąpiony krótkim dzwonkiem, a następnie chłodnym męskim basem.

- Juan Obrigado z NETSECu - przedstawił się rozmówca - Detektyw Kaminski?

- Tak - potwierdził krótko policjant odchodząc kilka kroków w bok.

- Dzwonię w sprawie zablokowanego systemu ochronnego Pacifica Bank przy Corporate Plaza. Zakończylismy diagnostykę lokalnej sieci. Monitoring został wyłączony wskutek ataku sieciowego. Bardzo profesjonalna robota. Sieciarz w ciągu siedmiu sekund przełamał blokady serwera banku, a potem wyłączył wszystkie kamery oraz sygnalizację alarmową. W ujęciu elektronicznym bank został odcięty od świata zewnętrznego dokładnie na czas napadu.

- Potraficie zidentyfikować netrunnera? - zapytał Mike wodząc wzrokiem po grupce wciąż wstrząśniętych rabunkiem klientów. Jakiś mężczyzna w szarej marynarce siedział na krawędzi wielkiej donicy z modyfikowaną genetycznie paprocią, uspokajając nerwy silnymi dawkami farmaceutyku wstrzykiwanego własnoręcznie w lewe przedramię. Towarzysząca mu kobieta nie odrywała pełnego dziwnej fascynacji wzroku od martwego ciała strażnika, oblizując co chwila bezwiednie pełne czerwone wargi.

- Nie, przynajmniej jeszcze nie teraz, ale zobaczymy, co da się zrobić - odpowiedział Juan Obrigado - Sieciarz jest zawodowcem w każdym calu. Użył autorskiego oprogramowania z wbudowanym kodem autodestrukcyjnym. Dzięki ustawicznym przeskokom z serwera na serwer uniemożliwił nam zlokalizowanie miejsca logowania. To na razie wszystko, co mamy. Możemy zrobić dla was coś więcej, detektywie?


Wątek techniczny

Mastugu, na zapleczu placówki nie było żadnych okien. Biuro chorobliwie czyste i schludne, żadnych osobistych przedmiotów, wyłącznie akcesoria biurowe. Odpowiedź na pierwsze pytanie już masz. Raport na temat rozbitej AV-ki pewnie pojawi się do kilku minut, o tej porze dnia SI Komendy Głównej zaczyna odczuwać przeciążenia łączy. Nagrania z kamer ruchu drogowego są do przejrzenia w centrali, odczyty fotoradarów następują co kilka godzin, naturalnie można to spróbować przyśpieszyć, ale czy wspominałem już o przeciążeniu łączy? Na mieście pracuje właśnie blisko dziesięć tysięcy funkcjonariuszy policji, niemal wszyscy korzystają z tej samej sieci, a w cyberprzestrzeni przepływają chwilami naprawdę gigantyczne pakiety danych.

W każdym bądź razie Angel załatwia zabezpieczenie próbek DNA, a Mike skończył rozmowę z netrunnerem NETSEC-u. Co dalej?

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 10 marca 2011, 23:07

do specjalisty z centrali
- nie to wszystko, proszę mie tylko natychmiast poinformować jeśli uda się ustalić miejsce logowania lub torzsamość hakera

do kerownika banku
-Bardzo panu dziękujemy za pomoc.
ściskając dłoń na porzegnanie:
-Dzięki temu że zachował pan zimną krew i nie stawiał oporu uratował pan życie pracowników i sobie. Gdy tylko złapiemy tych bandytów poprosimy pana na okazanie w celu ich identyfikacj, dlatego proszę nie opuszczać miasta. Jeśli chciał by Pan wyjechać proszę o kontakt.

podchodzę do najładniejszej kasierki
- Mike Kaminski z Komendy Głównej NCPD . Jak się pani czuje? Możemy porozmawiać? jeśli nie siedzi to przysuwam fotel/krzesło i proszę aby usiadła. Jeśli płacze jest rozdygotana podaję chusteczkę ew kubek wody
Muszę Pani zadać kilka pytań.
- Czy zauwałyła Pani kolor skóry napastników?
- Czy udało się może Pani dostrzec jakieś naszywki na kórtkach? ubraniu ? rękawiczkach?
- Czy wszyscy napastnicy byli mężczyznami?
- Mowili coś? Może któryś z napastników miał jakiś dziwny akcent który mógłby wskazywać na pochodzenie? Może jakąś wadę wymowy?
Ostatnio zmieniony 10 marca 2011, 23:26 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 marca 2011, 19:53

Filia Pacifica Bank (30 lipca 2021, godz. 15.38)

Siedząca naprzeciwko Mike'a kasjerka okazała się nader atrakcyjną młodą kobietą, chociaż detektyw nawet nie próbował szacować w myślach jej wieku. Salony upiększające znajdowały się na rogu każdej ulicy, a oferowane przez nie ceny usług nie stanowiły większego problemu dla całkiem nieźle zarabiających pracownic sektora korporacyjnego. Wyglądała na dwadzieścia lat, chociaż Kaminski wiedział, że prawdę pozna dopiero spoglądając na jej kartę identyfikacyjną. Modnie przycięte jasne włosy spadały niesforną grzywką na wysokie czoło, niemal dotykając kunsztownie umalowanych rzęs i wielkich brązowych oczu, w których wciąż malował się przestrach.

- Nie, proszę pana - odpowiedziała kobieta, wedle naszywki na gustownym kostiumie zwąca się Cynthia Gomez - Nie mam pojęcia, jakiego koloru skóry byli. Wszyscy mieli na sobie czarne ubrania, prawie jak kombinezony robocze, rozumie pan, takie zakrywające całe ciało, z długimi rękawami. I nie mieli żadnych naszywek ani plakietek.

- A odniosła pani wrażenie, że to byli wyłącznie mężczyźni? - pytał dalej Mike, walcząc z przemożnym uczuciem tonięcia w przepastnych oczach swej rozmówczyni - Może była wśród nich również kobieta?

- Nie wydaje mi się - Cynthia Gomez ponownie potrząsnęła swą grzywką - Mimo kombinezonów widać było, że to napakowane typy, silnie umięśnione. Oczywiście teraz każdy może przejść operację zmiany płci, a nawet znam dziewczyny, które pompują w siebie sterydy i wyglądają na bardziej muskularne od facetów, ale to chyba jednak byli mężczyźni.

Mike pokiwał w odpowiedzi głową, a potem przesunął nieznacznie krzesło w stronę kasjerki, dyskretnie zmniejszając dzielącą ich odległość. Dziewczyna mogła znajdować się w głębokim szoku, ale mimo to ku skrytemu niezadowoleniu Kaminskiego zareagowała w dokładnie taki sam sposób jak większość znanych detektywowi kobiet: odsunęła się od mężczyzny mimowolnie, reagując w ten sposób na zbyt bliską obecność jego brzydkiej twarzy.

- A w jaki sposób się komunikowali? - Mike przełknął z godnością gorycz porażki i skoncentrował się całkowicie na rozmowie - Może któryś z nich wysławiał się w charakterystyczny sposób albo miał zauważalną wadę wymowy?

Smartfon detektywa odezwał się w tej samej chwili, toteż oficer skinął kasjerce przepraszająco głową i podniosł do ucha włączone urządzenie.

- Detektywie Kaminski, mówi Grace - przedstawił się niepotrzebnie system operacyjny Komendy - Przekazuję skrócony raport odnośnie wypadku powietrznego na rogu Szóstej Alei i Dicka. Komercyjne AV-2 o rejestracji NC-SV14-B2 uderzyło w narożny budynek mieszkalny na wysokości drugiego piętra. Aerodyna uszkodziła strukturę nośną na obszarze trzech mieszkań i spadła na ulicę niszcząc dwa pojazdy kołowe. Trzy ofiary śmiertelne, dwaj kierowcy pojazdów kołowych oraz przechodzień. Kierowca aerodyny znajduje się w stanie krytycznym, został przewieziony do szpitala miejskiego. Uznany za sprawcę wypadku. Ian Watson, lat czterdzieści dwa, zamieszkały w Northside. Badanie przeprowana miejscu wypadku ujawniło obecność w jego krwi kombinacji kilku narkotyków, będących najpewniej przyczyną utraty kontroli nad pojazdem. Aktualizować raport na bieżąco?

- Oddzwonię w tej sprawie - odparł szybko Mike, nie mogąc się z marszu zdecydować, czy wypadek drogowy dwa skrzyżowania dalej mógł mieć cokolwiek wspólnego z napadem na bank. Schowawszy komórkę do kieszeni mężczyzna przeniósł wzrok z powrotem na Cynthię Gomez, nerwowo skubiącą mankiety swej bluzki.

- Więc jak z tymi wadami wymowy? - powtórzył pytanie, zerkając jednocześnie z ukosa na Thomasa, który skończył już pośpieszną rozmowę z technikami Hotgersa i przyglądał się w międzyczasie układanym na noszach zwłokom Stevena White.

- Nie zwróciłam na to uwagi, proszę pana - odpowiedziała kasjerka - Wszystko działo się tak szybko. Tamci zastrzelili strażnika, mogli zrobić to samo z nami. Wrzeszczeli po angielsku, ale teraz przecież każdy może krzyczeć w takim języku, w jakim zechce, chipy lingwistyczne można dostać za grosze w każdym dobrym sklepie z cybernetyką. Chcieli pieniędzy, więc wrzuciłam wszystko ze swojej kasety do ich worków. Zabrali kasę i odjechali, takim białym furgonem, ale nie zauważyłam marki.



Wątek techniczny

Venar, technicy zabezpieczą wskazane przez Ciebie miejsce na ladzie i będą szukali ewentualnych śladów DNA. Ciało strażnika jest już zabierane do wozu laboratorium, wyjeżdżają z nim Hotgers i Meyers, Harper zostaje w banku. Wyniki sekcji za dwie godziny, może z lekkim poślizgiem. Jeśli chcesz wrócić faktycznie do kwestii pistoletu kierownika, zadeklaruj raz jeszcze, co zamierzasz z bronią zrobić? Obejrzeć, ewentualnie odczytać numery rejestracyjne i sprawdzić w bazie danych czy zarekwirować? (w drugim przypadku Zelmer może odmówić oskarżając Was o nękanie, bo pistolet wydaje się nie mieć żadnego powiązania ze sprawą śmierci strażnika i potrzebny Ci będzie wtedy nakaz rekwizyty wydany przez sędziego).

Mastug, deklaruj proszę ewentualne próby podrywu w jednoznaczny sposób, będę wówczas bez skrupułów testował kostkami Twą Atrakcyjność! :-) Jeśli o meritum rozmowy idzie, mam nadzieję, że Mike otrzymał satysfakcjonujące odpowiedzi na swe pytania. Podczas wizyty w gabinecie kierownika zgłaszałeś zainteresowanie innymi kamerami przemysłowymi – aby je poszukać, musisz wyjść na zewnątrz budynku. Prywatne instalacje monitoringu nie są rejestrowane w policyjnych bazach danych, każda firma może sobie sama powiesić kamery i nikt tego nigdzie nie zgłasza, więc Grace Ci tutaj nie pomoże.

W banku pozostaje jeszcze czterech mundurowych (dwaj już odjechali) i świadkowie, z którymi policjanci zakończyli spisywanie zeznań. Macie od wszystkich dane personalne, adresy i numery kontaktowe smartfonów, więc w razie potrzeby zawsze będzie ich można później ściągnąć na komendę.

Możecie ewentualnie poprosić Zelmera o wydanie dysku z zapisami bankowych kamer, może technicy policyjni zdołają coś z tych danych wyciągnąć, chociaż jeśli kamery były faktycznie fizycznie wyłączone, nic nie zdołają w tej kwestii wskórać.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 11 marca 2011, 20:32

Thomas przez chwilę zawiesił wzrok na "romansującej" parze, by po chwili ruszyć w kierunku wyjścia przechodząc obok:

- Chodź Miki, robota czeka. Stać Cię na coś lepszego stary :)

Ruszamy na zewnątrz w poszukiwaniu kamer monitoringu zewnętrznego sąsiadów banku. Być może będziemy mieli szczęście z numerem rejestracyjnym lub nawet twarzy kierowcy.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 marca 2011, 22:06

Filia Pacifica Bank (30 lipca 2021, godz. 15.39)

Komórka ruszającego w ślad za partnerem Kaminskiego odezwała się ponownie. Detektyw wyciągnął ją z kieszeni spodni, odebrał połączenie odnotowując wzrokiem trójwymiarowe logo NETSECu obracające się na ekranie telefonu.

- Przekierowanie międzywydziałowe, proszę czekać - oznajmiła Grace - Z tej strony ponownie Juan Obrigado. Mam dla pana informację, która może się przydać w bieżącej sprawie. Parę minut temu nasz system odebrał zgłoszenie sieciowego ataku na zabezpieczenia domu towarowego Marshalla. Budynek zlokalizowany jest na tej samej ulicy, co placówka banku. Ochrona Marshalla nie zorientowała się od razu, że coś nie gra z monitoringiem, bo sprawca nie zablokował całego systemu, tylko zakłócił selektywnie pewne obwody. Działał bardzo dyskretnie, bez alarmowania oprogramowania strażniczego.

- Jakie obwody zablokował? - zapytał Mike wychodząc przez rozsuwające się automatycznie drzwi na parking przed bankiem. W jego uszy wdarł się ponownie uliczny zgiełk, dotąd dyskretnie ekranowany w cichym wnętrzu placówki. Nie lżejąca nawet na chwilę spiekota zaatakowała natychmiast, czoło mężczyzny zrosiły pierwsze kropelki słonego potu. Ciężkie duszące powietrze przesycone było odrażającym metalicznym odorem, pełnym kwaśnych akcentów zdradzających wysokie stężenie chemicznych zanieczyszczeń.

- Jedną kamerę, na narożnym wysięgniku od strony Szóstej Alei i Sheridana - odpowiedział policyjny netrunner - Została wyłączona na pięć minut, w identycznym przedziale czasowym, co monitoring Pacifica Bank. Ochroniarze zauważyli to dopiero po napadzie, bo zaniepokoił ich widok radiowozów i profilaktycznie zrobili u siebie rutynowe skanowanie systemu. Kierownik zmiany zgłosił sprawę na alarmowy numer NETSECu.

- Dziękuję za informację - powiedział Mike - Dajcie nam cynk, jeśli się czegoś jeszcze dowiecie.

- Zawsze do usług - odparł Obrigado kończąc połączenie. Kaminski schował smartfon do kieszeni spodni i przywoławszy do siebie stojącego na krawężniku parkingu Thomasa spojrzał ponad ulicą Sheridana na usytuowany kilkadziesiąt metrów dalej dom towarowy Marshalla. Z krawędzi bankowego parkingu widział wyraźnie wzmiankowaną przez netrunnera kamerę, umocowaną na obrotowym wysięgniku jakieś dziesięć metrów nad chodnikiem po przeciwnej stronie ulicy. Gdyby w krytycznym momencie pracowała poprawnie, policja pozyskałaby wysokiej jakości zapis wizualny zawierający obraz zaparkowanego przed bankiem pojazdu sprawców oraz ich samych.

Lecz nie zarejestrowała niczego, wyłączona przez anonimowego sieciarza w identyczny sposób, co kamery banku i w tym samym przedziale czasowym. Sprawcy działali bardzo skutecznie, umiejętnie zacierając za sobą ślady.


Wątek techniczny

Oto przykra niespodzianka. Ktoś pomyślał i wykręcił Wam numer. Ale rozejrzyjmy się jeszcze po okolicy... Sięgnąłem po kostki i wyszła zabawna sytuacja. Dla Angela wyrzuciłem 5, dla Mike'a 9. Dodałem INT i Spostrzegawczość obu detektywów i wyszło... 21 dla każdego z osobna! Remis! Tym samym obaj dostrzegliście w tym samym momencie jeszcze jedną kamerę - po przeciwnej stronie Szóstej Alei, zawieszoną przy wejściu do niskiego eleganckiego budynku przypominającego wyglądem galerię sztuki.

Przy okazji podzielcie się proszę pierwszymi wrażeniami i podejrzeniami odnośnie śledztwa.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 12 marca 2011, 08:48

- Miki, widzisz to samo co ja? Choć trzeba by się bliżej zainteresowac galerią, kto wie jaką sztukę nam pokaże :)
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 12 marca 2011, 15:56

keth , venar niestety jestem poza dostępem do swojego kompa - cudem mam dostęp na 5 min do kompa - więc ciągnijcie bezemnie do niedzieli

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 marca 2011, 21:41

Szósta Aleja (30 lipca 2021, godz. 15.42)

Obaj detektywi ruszyli szybkim krokiem w stronę przeciwnego chodnika Szóstej Alei, wpadając wprost na czteropasmową jezdnię. Wypadek drogowo-powietrzny na skrzyżowaniu z ulicą Dicka całkowicie zablokował ruch uliczny na Szóstej, tworząc gigantyczny korek ciągnący się w obu kierunkach, a także szybko przenoszący się na sąsiednie ulice. Angel skrzywił się lekko dostrzegając pośrodku zatoru wozy służb drogowych, skierowane na miejsce wypadku w celu usunięcia z jezdni rozbitych pojazdów. Zablokowani na środku jezdni drogowcy trąbili klaksonami i migali światłami awaryjnymi, ale nikt nie zwracał na nich uwagi, bo brak miejsca i tak uniemożliwiał usunięcie się holownikom z drogi. Przekleństwa uwięzionych na Szóstej kierowców i samochodowe klaksony tonęły w szaleńczym dźwięku telewizyjnych reklam wyświetlanych na wielkich prostokątnych billboardach rozstawionych co kilkadziesiąt metrów.

Oficerowie przebiegli pomiędzy samochodami na drugą stronę ulicy, obrzucając uważnymi spojrzeniami dwupiętrowy budynek galerii dzieł sztuki. Do przeszkolnego wejścia wiodły dwa rzędy wiśniowych drzewek, marniejących pomimo ewidentnych zabiegów pielęgnacyjnych z powodu zbyt dużego stężenia zanieczyszczeń w powietrzu. Mike otarł wierzchem dłoni pot z czoła i krótkim impulsem myślowym zmienił ustawienia edytora bólu, dostosowując stopień reakcji koprocesora do aktualnej temperatury na zewnątrz. Jego gruczoły potowe zmniejszyły natychmiast ilość wydzielanej wilgoci ogłupione płynącymi z mózgu fałszywymi bodźcami, ale Kaminski wiedział, że na dłuższą metę rozwiązanie takie bardziej mu mogło zaszkodzić niż pomóc. Cybernetyka neuralna potrafiła oszukiwać ludzki organizm na różne sposoby, ale nie mogła go na czynniki zewnętrzne uodporniać w nieskończoność - w tym przypadku mężczyzna nie odczuwał już tak dokuczliwie upału, ale świadom był tego, że nadal mógł paść ofiarą udaru cieplnego.

- Ciekaw jestem, czy tutaj też się wdarli - mruknął Mike przystając na chwilę na krawędzi chodnika i wciągając kilka haustów świeżego powietrza z przyłożonej do twarzy maski tlenowej. Angel tylko wzruszył ramionami w odpowiedzi, nie zwalniając kroku i zmierzając pomiędzy drzewkami w stronę wejścia galerii. Jego nosowe filtry pracowały przez cały czas i chociaż nie nadążały z oczyszczaniem z powietrza wszystkich szkodliwych substancji, były dostatecznie wydajne, by policjant nie musiał korzystać co chwila z własnej maski tlenowej.

Hol galerii urządzony był z niekwestionowanym smakiem, a pracująca na najwyższych obrotach klimatyzacja chroniła odwiedzających przed słonecznym skwarem. Chromowane przeszklone regały skrzyły się w dyskretnym świetle skierowanych na nie reflektorków, przyciągając uwagę zwiedzających wystawionymi eksponatami. Mike przesunął wzrokiem po malowanych ręcznie orientalnych wazach i drewnianych rzeźbach, przedzielonych gdzieniegdzie umieszczonymi na przenośnych sztalugach obrazami. Dominowały wśród nich japońskie pejzaże, niemal wszędzie odwołujące się do świętej góry Fuji.

- Czym mogę panom służyć? - niski mężczyzna o skośnych oczach i gładkiej okrągłej twarzy wyrósł niczym duch zza rogu jednej ze ścian, prezentując w przyjaznym uśmiechu nienagannie białe zęby i kłaniając się gościom na azjatycki sposób. Kilka kroków za nim stał inny mężczyzna, białoskóry wysoki osobnik w drogim garniturze Eji, uszytym w taki sposób, aby materiał w jak najmniejszym stopniu zdradzał noszoną pod nim broń.

- Detektyw Aniolkowsky, NCPD - przedstawił się Oaklandczyk błyskając swoją odznaką - Mamy do pana pewną prośbę.

- Zapewne chodzi o ten nieszczęsny napad na bank, prawda? - Japończyk spoważniał natychmiast, przybrał zatroskany wyraz twarzy spoglądając jednocześnie wymownie w kierunku przeszkolnych drzwi wejściowych galerii i widocznego po drugiej stronie ulicy budynku - Współpraca z policją to dla nas zaszczyt, ale obawiam się, że niewiele wniosę do tej sprawy. Nawet nie zauważyłem, że coś się stało, zwróciłem uwagę dopiero na radiowozy.

- Ale macie sprawne kamery przemysłowe, prawda? - zapytał Mike - Przynajmniej tę jedną na zewnątrz?

- Ależ oczywiście - Japończyk ukłonił się ponownie - Zainstalowaliśmy kamery zaledwie dwa dni temu, na życzenie właściciela galerii po kilku nieudanych próbach włamania w zeszłym tygodniu. Jestem staroświeckim człowiekiem, dlatego ciągle o nich zapominam.

- Potrzebny nam zapis wizualny z zewnętrznej kamery z ostatniej godziny - wyjaśnił Thomas - Do natychmiastowego wglądu.

- Oczywiście, zaraz zostanie udostępniony - Japończyk podniósł dłoń do prawego ucha i przycisnął czubkiem palca wskazującego niewielkie wybrzuszenie na skórze, które detektywi wcześniej przeoczyli. Grdyka mężczyzny poruszyła się kilkakrotnie zdradzając subwokalizowane polecenia słane drogą radiową do kogoś w głębi budynku.

- Panie Bohlen, proszę pozostać tutaj - Azjata odwrócił się w stronę towarzyszącego mu mężczyzny, a potem zapraszającym gestem ręki wskazał policjantom drogę do pomieszczeń biurowych budynku - Proszę o wybaczenie, niecodzienne okoliczności tego spotkania sprawiły, że dotąd się nie przedstawiłem. Cyrus Donovan, dyrektor galerii.

- Cyrus Donovan? - Mike zmarszczył nieznacznie czoło skonfundowany zasłyszanym nazwiskiem - Urodził się pan w Kaliforni?

- Nie - uśmiechnął się w odpowiedzi Japończyk - Jestem Irlandczykiem, chociaż urodziłem się w Nowym Jorku. Proszę nie sugerować się moim wyglądem.

- Wymóg pracy? - zainteresował się Thomas, taksując raz jeszcze uważnie klasycznie azjatycką aparycję dyrektora Donovana.

- Tak, właściciele galerii byli w tym względzie wyjątkowo stanowczy. Kwestia przywiązania do tradycji i troska o zachowanie japońskiego klimatu we wszystkich filiach przedsiębiorstwa - odpowiedział Irlandczyk otwierając drzwi wiodące do niewielkiego pomieszczenia ochrony na tyłach budynku - Starając się o tę posadę musiałem spełnić kilka dodatkowych warunków. Przebudowa kośćca, kompleksowa chirurgia plastyczna, profesjonalne chipy lingwistyczne i kulturoznawcze. Efekt generalnie zadowalający, chociaż przyznam panom skrycie, że w przeciwieństwie do sake sushi chyba nigdy nie polubię.

W pomieszczeniu ochrony siedział drugi mężczyzna, młody człowiek o jasnych włosach i kanciastych rysach twarzy. Przywitał swego szefa zdawkowym ruchem głowy, uważnie śledząc obrazy przekazywane z kilku kamer zainstalowanych wewnątrz budynku i obserwujących swymi obiektywami spoglądających na dzieła sztuki gości. Angel zauważył, że na jednym z monitorów widniał obraz położonego po przeciwnej stronie ulicy parkingu i stojącego na nim policyjnego radiowozu.

- Panie Schultz, panowie są z policji - przedstawił gości dyrektor - Proszę udostępnić zapisy z naszej zewnętrznej kamery. To był faktycznie napad na bank, być może zarejestrowaliśmy coś istotnego.

- Nie mieliście żadnych zakłóceń monitoringu w ostatnich dwudziestu minutach? - zapytał Aniolkowsky spoglądając z góry na stukającego w klawiaturę komputera mężczyznę - Żadnych ataków sieciowych?

- Nie, sir - odpowiedział krótko ochroniarz, wypowiadając słowa z wyraźnie rozpoznawalnym niemieckim akcentem - Dopiero co zainstalowaliśmy ten system, jest w fazie testowej. Kiedy pan Donovan przekazał nam, że pod bankiem jest policja, sprawdziłem rutynowo zapis wizualny z zewnątrz. Proszę bardzo, to powinno panów zainteresować.

Mike i Thomas pochylili się jednocześnie nad fotelem ochroniarza, wpatrując się uważnie w duży plazmowy monitor usytuowany pośrodku biurka Niemca. Mężczyzna powiększył rozmiary wyświetlanych sekunda po sekundzie ujęć, dlatego detektywi widzieli wyraźnie wjeżdżający na parking biały furgon i wyskakujących z niego ludzi w ciemnych strojach. Czterech osobników wdarło się do banku znikając z pola widzenia kamery i pojawiając się w nim ponownie cztery i pół minuty później, w drodze powrotnej do samochodu.

- Zatrzymaj! - polecił Aniolkowsky, kiedy widoczny na monitorze furgon zaczął cofać na wstecznym z parkingu. Przez cały czas trwania napadu pojazd stał tyłem do kamery galerii, a twarze wracających z banku napastników były ukryte pod maskami, ale pewien szczegół zwrócił natychmiast uwagę detektywa - Zrób maksymalne zbliżenie na tył wozu!

Schultz uderzył kilka razy w klawiaturę i nieruchomy obraz na monitorze zmienił się ukazując czytelnie zarejestrowaną tablicę furgonu oraz oznakowanie pojazdu na jego tylnych drzwiach.

- Toyo Charger, numer NC FXB7-31S - odczytał na głos Mike Kaminski - Nie zdjęli tablic? Co za tumany!



Wątek techniczny

Wizyta w galerii japońskiej sztuki wydaje się popychać śledztwo do przodu. Zapis z kamery ochrony faktycznie nie pozwala zidentyfikować ani kierowcy ani biegających pomiędzy autem i bankiem pozostałych bandytów, ale tablice rejestracyjne i marka wozu są już doskonale znane.

Czekam na kolejne deklaracje, przy czym zaczekam w takim razie aż do niedzielnego wieczoru, by nie odbierać Mastugowi zbyt wiele zabawy. W międzyczasie interesuje mnie odpowiedź na pewne pytanie - dlaczego Waszym zdaniem napastnicy nie użyli sieciarza do zablokowania również tej kamery? To nie jest pochwytliwe pytanie, ciekawi mnie po prostu, co mówi Wam intuicja. I inna kwestia, związana ze smartfonami. Normalnie to służbowe komputerki osobiste, ale możecie je przełączyć w tryb nasłuchu na paśmie dyspozytorni komendy i na bieżąco odsłuchiwać policyjne komunikaty: skierowania do interwencji, meldunki o wypadkach, takie tam. Oczywiście urządzenia będą wtedy piskać i nadawać w najmniej oczekiwanych momentach, być może również w trakcie ważnych rozmów, ale generalnie chodzi o to, że ustawiając je w trybie głośnomówiącego nasłuchu na bieżąco będziecie wiedzieli o tym, co policja robi akurat na mieście.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 13 marca 2011, 10:31

W dalszej kolejności oczywiście namierzamy furgon, jego aktualne miejsce pobytu, może ma GPS? Również właściciel auta nas interesuje więc tym zajmie się zapewne Grace.

Co do kamery w galerii to powodów może być kilka. Pierwszy to taki, że jeszcze nie jest podłączony systemu, wszak jest on aktualnie w fazie testowej. Drugi to taki, że bandyci kiedy robili rozeznanie jeszcze kamery nie było, nie wiedzieli zwyczajnie o tym że będzie ona zamontowana na dwa dni przed napadem więc nie zdawali sobie sprawy z jej obecności.

Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 marca 2011, 21:51

Galeria Kuramoto przy Szóstej Alei (30 lipca 2021, godz. 15.47)

Angel sięgnął błyskawicznie po swój smartfon, użył klawisza skrótu, by natychmiast połączyć się z policyjnym systemem operacyjnym, przez cały ten czas nie odrywając spojrzenia od widocznej na monitorze monitoringu tablicy rejestracyjnej furgonu.

- Grace, mówi detektyw Thomas Aniolkowsky - powiedział wyraźnie do komórki, świadom tego, że SI każdorazowo prócz skanu linii papilarnych sprawdza też zgodność głosową - Potrzebna mi jak najszybsza identyfikacja właściciela białego Toyo Chargera o numerach NC FXB7-31S. Personalia, adres zamieszkania i wpisy do bazy danych, jeśli jest notowany. Dodatkowo proszę o przekazanie do wszystkich patroli ulicznych, że tego pojazdu używają niebezpieczni i uzbrojeni przestępcy, sprawcy napadu na Pacifica Bank.

- Potwierdzam, detektywie - odpowiedział melodyjnym kobiecym głosem program - Proszę czekać na linii, sprawdzam kartoteki wydziału komunikacji...

Nie odsuwając smartfonu od ucha Oaklandczyk klepnął siedzącego przed komputerem ochroniarza w ramię.

- Proszę nam przekopiować wszystkie zapisy audio z tej kamery od momentu jej instalacji, teraz! - polecił policjant. Schultz spojrzał wpierw pytająco na dyrektora Donovana, ujrzawszy zaś aprobujący ruch głowy rzekomego Japończyka przystąpił do błyskawicznego przegrywania plików na wyciągnięty z jednej z szuflad przenośny dysk twardy.

- Detektywie Aniolkowsky, mówi Grace - w słuchawce smartfonu odezwała się ponownie SI Komendy Głównej - Togo Charger o podanych numerach zarejestrowany jest na nazwisko Gorana Hully'ego, zamieszkałego w Northside, na Welsh 21/5. Data rejestracji 17 października 2016, ważne ubezpieczenie...

- Nie było zgłoszenia kradzieży? - zapytał pośpiesznie detektyw, cofając się o kilka kroków od konsolety pracownika ochrony i pocierając wolną dłonią policzek. Stojący obok Mike Kaminski śledził uważnie pracę Schultza, spoglądając na śmigające po klawiaturze palce mężczyzny z mieszaniną uznania i zazdrości.

- Nie, detektywie. Ubezpieczenie ważne do...

- Poproszę informacje na temat właściciela!

- Goran Hully, urodzony 7 stycznia 1996 w Los Angeles, zameldowany od 4 grudnia 2014 w Night City. Ostatni znany adres to Northside, Welsh 21/5. Czterokrotnie notowany. 21 czerwca 2015, zakłócanie porządku publicznego, skazany na miesiąc prac przymusowych. 13 maja 2017, kradzież samochodu pod wpływem alkoholu, grzywna i sześć miesięcy w bloku karnym o złagodzonym rygorze. 9 sierpnia 2018, podejrzany o ciężkie pobicie pod wpływem narkotyków, prokuratura wycofała zarzuty zawierając ugodę w ramach dochodzenia skierowanego w boostergang Iron Fuckers, do którego Hully należał. 22 listopada 2018, próba zakupu nielegalnej cybernetyki bojowej, grzywna i rok w bloku karnym o średnim rygorze oraz program dostosowania osobowości. Dozór kuratorski po wyjściu na wolność, nie egzekwowany z powodu braków personalnych biura kuratorskiego. Podejrzany o przynależność od roku 2018 do boostergangu Rzeźni. Podejrzany o udział w kilku wojnach gangów i prawdopodobne spowodowanie śmierci lub ciężkich obrażeń ciała co najmniej siedmiu osób. Wszystkie dochodzenia w tej sprawie zostały umorzone z braku dowodów.



Wątek techniczny

Tak oto weszliście w posiadanie personaliów właściciela Chargera. Jak na klimaty Night City facet sprawia wrażenie całkiem spokojnego gościa, prawda? Patrole drogowe wypatrują od tej chwili pojazdu wskazanej marki i rejestracji, więc jeśli się gdzieś na mieście na niego napatoczą, na pewno dojdzie do spektakularnego zatrzymania. Ubiegłem Cię, Venarze, i sam zażądałem od ochroniarza galerii kopii zapisów z kamery, to materiał dowodowy dla prokuratury.

Teraz pojawia się pytanie, co dalej. Możecie dalej prowadzić śledztwo na miejscu, możecie wrócić do komendy, gdzie trwa już sekcja zwłok i gdzie możecie przejrzeć materiały z kamer monitoringu miejskiego oraz fotoradarów. Możecie też rzecz jasna kazać się zawieźć pod adres Gorana Hully'ego, by sprawdzić, czy aby nie zastaniecie gościa w domu. Jeśli nie chcecie tego robić sami, możecie też zażądać od centrali, by wysłała tam radiowóz z grupą prewencyjną, musicie tylko zdecydować, co ci gliniarze mają na miejscu zrobić. Gdybyście chcieli jechać tam sami, raczej nie skorzystacie z policyjnego wozu spod banku, bo ten jest całkowicie uziemiony na parkingu z powodu korku na Szóstej - nawet włączenie kogutów nic nie da, bo pojazdy na ulicy nie mają się gdzie usunąć. Możecie spróbować śmignąć do Northside na bazie kombinacji metro i własne nogi lub ściągnąć inny radiowóz gdzieś kilka ulic dalej albo nawet zażądać dyżurnej AV-ki (ta da radę wylądować na parkingu przed bankiem).

ODPOWIEDZ