PBF - Pacifica Bank

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 08 kwietnia 2011, 22:16

Zwracam się do Angel'a
- Thomas mam wrażenie że nic nie da nam zabieranie tego samochodu do laboratormium a tylko narazimy ludzi.
- Kur....a ! Nie mamy szans ich odnaleźć w tych slamsach. Może spróbujmy chociaż zrobić rozeznanie z powietrza? Moglibyśmy zrobić AVką kilka kręgów w promieniu kilkuset metrów od tego miejsca. Może gdzieś zostawili kombinezony, albo wdali się w strzelaninę i natkniemy się na jakieś ciało .. wiem .. nadzieja matką głupich ale co możemy tu jeszcze zrobić? Co ty na to?

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 09 kwietnia 2011, 13:09

- Latanie po Strefie jakoś mi się nie uśmiecha. Nie chce żeby jakiś narwaniec nas zestrzelił bo zagłuszamy jego wątpliwy spokój. Samochód zabrać trzeba i będę się przy tym upierał, chyba że szef każe odpuścić.
I zgadzam się że raczej nie mamy czego tu na chwile obecną szukać. Niestety obawiam się, że jeszcze się spotkamy z tymi kolesiami ale wtedy ich łupem nie padnie marne 100 tysi.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 kwietnia 2011, 16:53

Wątek techniczny

Dobrze, można akcję ponownie posunąć do przodu. Napiszę zatem fabularkę dla Mastuga zawierającą sugestię nawiązania kontaktu z Krwawym Brzytwami, a potem wszyscy zabierzecie się z powrotem do miasta. Pytanie, czy z powrotem do domu (będziecie na miejscu około 5.00 rano) czy od razu do komendy (normalną zmianę zaczynacie o 7.00)?

W wydziale są już gotowe do przejrzenia wyniki sekcji Stevena White'a i Gorana Hully'ego, a także zapisy monitoringu z Pacifica Bank i galerii sztuki japońskiej z ostatnich siedemdziesięciu dwóch godzin.

Żeby sprawdzić, na ile łatwo lub trudno przyjdzie Wam załatwić przyholowanie Chargera ze Strefy, wykorzystam kostki i charakterystyki BG wykonując TRUDNY test Autorytetu - wyniki upublicznię niebawem :)

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 09 kwietnia 2011, 21:57

- Ok Thomas - nie upieram się ani przy jednym ani przy drugim.

Interesowała by mnie jeszcze rozmowa z Rolf'em Coopmansem- gdzie go znajdziemy?

- Póki jeszcze jest wracajmy AV'ką i wracajmy na komendę i tak już dziś nie zasnę. Muszę się napić "służbowej" kawy.

Wracając do AV zwracam pożyczony ekwipunek

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 kwietnia 2011, 23:26

Strefa Walki NC (31 lipca 2021, godz. 04.19)

Mike zmarszczył czoło słysząc szacunki sierżanta Harpera, przeniósł spojrzenie na stojącego z zawziętą miną Thomasa. Detektyw zrozumiał w lot, że jego partner nie odpuści kwestii odholowania zniszczonego Chargera do komendy, toteż wyczuwając zaostrzoną atmosferę postanowił zmienić czym prędzej temat rozmowy.

- Sierżancie, ten teren należy gangu Krwawych Brzytew czy też jakiegoś innego? - zapytał pojednawczym tonem policjant - Wiem, że przez czas służby na tym terenie zdołał sie pan zapoznać z niktórymi mieszkańcami Strefy. Dlatego mam do pana prośbę: jeśli ma Pan jakiegoś informatora w szeregach tego gangu, to jeśli jest to możliwe proszę o to, aby się Pan z nim skontaktował. Interesuje mnie, czy chłopaki z gangu nie wkurzyli się, że ktoś strzela i podpala samochód na ich terenie? Czy wczoraj może wdali się w strzelaninę z tymi gośćmi od samochodu? Czy nikt nie został ranny, a szczególnie czy udało im się kogoś zranić? To będzie dla nas bardzo cenna informacja. Liczę na pana pomoc.

Sierżant Harper nie odezwał się ani słowem, dopóki Mike nie skończył, potem zaś zareagował w dość dla Kaminskiego dziwny sposób, wybuchnął bowiem szczerym śmiechem.

- Proszę wybaczyć, detektywie, ale wychodzi z pana ewidentny brak doświadczenia - oznajmił mundurowy, kiedy już przestał się śmiać - Od dawna w Night City?

- Od dwóch tygodni - wycedził przez zęby nieco zjeżony Mike - Co nie upoważnia pana, sierżancie...

- Informatorzy w gangach Strefy to ewenement, który praktycznie nie istnieje, detektywie - przerwał Kaminskiemu Harper - W dodatku Krwawe Brzytwy są tutaj przykładem bezwzględnej lojalności wobec gangu. Wie to każy metropolitalny policjant z co najmniej półrocznym stażem. Jest pan w NC mlekopijem i nie ma się tutaj o co obrażać, trzeba się w zamian uczyć. Popytam wśród bezdomnych, ale nie oczekuję zbyt spektakularnych wyników. Zwykli nędzarze omijają boosterów szerokim łupem, to element ustawicznej walki między drapieżnikami i zwierzyną.

- W takim razie tym bardziej musimy zabrać stąd samochód - odezwał się Aniolkowsky - Może stanowić dodatkowy trop...

- Jestem temu zdecydowanie przeciwny - przerwał oficerowi Harper - Za duże ryzyko, za mała opłacalność operacji. Technik przecież sam stwierdził, że ogień zniszczył wszystkie ewentualne ślady DNA.

- Tak sądzę - wzruszył ramionami przysłuchujący się rozmowie laborant - Oczywiście nie daję całkowitej gwarancji.

- Bardzo mnie cieszy pańska troska o bezpieczeństwo funkcjonariuszy - odpowiedział lodowatym tonem Angel - Niemniej jednak ten wóz jest nam niezbędny, dlatego domagam się przysłania tutaj holownika, tak szybko jak to możliwe.

- Zgłoszę sprzeciw w komendanturze prewencji Strefy - sierżant Harper wyprostował się bezwolnie, a z jego głosu zniknęły wszelkie ślady wcześniejszej życzliwości.

- Nie omieszkam przekazać pańskiej opinii szefowi mojego wydziału - w głosie Thomasa również dawał się wyczuć wyłącznie lód.


Wątek techniczny

Odpowiedziałem na pytanie Mastuga odnośnie informatora w strefowym gangu oraz rozliczyłem wniosek Venara o odholowanie Chargera na poziomie oddziału prewencji. Poziom TRUDNY testu to 20, testowałem Autorytet. Opanowanie 7 + Autorytet 2 + 1k10 (7) i zabrakło 4 pkt. do wymuszenia na Harperze przewiezienia wraku. Angel będzie mógł spróbować raz jeszcze w rozmowie z komendantem de Soto, poziom trudności tego testu będzie zależał od wcześniejszej z nim rozmowy.

Mastugu, podaj proszę listę pytań do Rolfa.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 10 kwietnia 2011, 23:41

Pytania do Rolfa
- Byłeś cały czas dość blisko samochodu - czy słyszałeś o czym rozmawiali?
- Czy widziałeś twarz któregoś z nich? Jak wyglądał/wyglądali?
- Czy zabrali coś z samochodu zanim go podpalili?
- W kórą stronę się skierowali?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 kwietnia 2011, 18:59

Strefa Walki NC (31 lipca 2021, godz. 04.21)

Mike postąpił o krok do przodu, stanął pomiędzy swym partnerem i sierżantem prewencji dając do zrozumienia, że nie życzy sobie dalszej sprzeczki pomiędzy stróżami prawa. Posępny Harper potrząsnął głową odstępując o krok i demonstracyjnie uruchamiając ponownie swój nawigacyjny mikrokomputerek.

- Gdzie jest ten drugi narkoman, ten żywy? - zapytał Oakladczyk poprawiając pasek ciężkiego SMG-21 - Chciałbym z nim pogadać, jak najszybciej.

- W drugiej furgonetce - burknął sierżant nie odrywając spojrzenia od ekraniku komputerka, pokazując ramieniem w stronę wzmiankowanego pojazdu. Mike minął mundurowego, otworzył tylne drzwiczki furgonu i westchnął ciężko widząc skulonego w kłębek obdartusa roztaczającego wokół siebie odstręczający odór niemytego ciała i uryny.

Rolf Coopmans jęknął cicho potrząśnięty za ramię, otworzył przekrwione oczy tocząc nimi wokół siebie. Nadal potrząsany, z wyraźnym trudem skoncentrował wzrok na twarzy pochylonego nad nim detektywa.

- Pić mi się chce - wychrypiał bezdomny - Dajcie pić.

Mike obrzucił zniesmaczonym wzrokiem wnętrze furgonetki, wyjął z zasobnika na ścianie puszkę elektrolitu, otworzył ją i wcisnął pojemnik w czarną od wżartego w skórę brudu dłoń mężczyzny. Nie podnosząc się z podłogi furgonu Coopmans przytknął puszkę do ust i wypił jej zawartość łapczywymi łykami, krztusząc się przy tym i kaszląc spazmatycznie.

- Jestem Mike Kaminski z Komendy Głównej - powiedział policjant łapiąc informatora za podbródek i odwracając jego twarz w swoją stronę - Jak się nazywasz?

- Rolf... Rolf Coopmans - wymamrotał obdartus drapiąc się po zarośniętej szczęce.

- Zgłosiłeś policji zastrzelenie twojego zioma. Jak on się nazywał?

- Freddy... Freddy Caiman - odpowiedział nieco trzeźwiej Coopmans, najwyraźniej pobudzony do życia potężną dawką tauryny. Mówiąc spróbował się jednocześnie podnieść na kolana, ale wyniszczony syntokoką organizm odmówił mu posłuszeństwa.

- Leż spokojnie i odpowiadaj na pytania - polecił mu Mike - Byłeś blisko tamtych przez cały czas. Słyszałeś, o czym mówili?

- Słyszałem głosy, ale nic nie zrozumiałem - jęknął płaczliwie bezdomny - Jakby gadali spod wody. Często słyszę głosy, paplają mi pod czaszką, oszaleć od tego można, potrzebuję działki.

- Uspokój się, bo cię wyślę na detoks - warknął Kaminski przytrzymując podnoszącego się ponownie z miejsca Coopmansa - A jak będziesz miał pecha, z detoksu trafisz od razu do programu dostosowania osobowości.

- Jezu, panie, coś pan?! - Rolf otrzeźwiał jeszcze bardziej, tym razem nie od nadmiaru tauryny, tylko sączonej w żyły adrenaliny. Strach zdawał się wypływać na wierzch wszystkimi porami jego ciała - Jaki detoks? Ja tak sobie czasami strzelę w żyłę, rekreacyjnie, mnie na prochy nie stać, słowo daję!

- Więc nie zrozumiałeś ani słowa z tego, co mówili?

- Nie, proszę pana. Ale jakby pan chciał, to możemy się dogadać, zeznam w sądzie, co tam będziecie chcieli, żebym słyszał, nie ma sprawy, ja policji bardzo chętnie pomogę...

- Nie klep tyle paszczą, odpowiadaj konkretnie - napomniał informatora Mike, nie potrafiąc się powstrzymać od przewrócenia oczami - A widziałeś ich przynajmniej? Jak wyglądali?

- Oj, w głowie mi się kręciło - bąknął Coopmans - Nawet teraz mi się kręci jak sobie próbuję przypomnieć. Ale nosili się na czarno, nawet się z Freddim śmialiśmy, że to pewnie jakieś czarnuchy na maksa, łapie pan?

- Łapię, łapię - pokiwał głową dla świętego spokoju Mike - Twarze pamiętasz?

- Nie - odparł informator - Oni się szybko kręcili naokoło tego auta, a wtedy Freddy wylazł zza płotu, bo chciał wysępić od nich fajkę. Nawet nie widziałem dokładnie jak go rąbnęli, huk był tylko, a Freddy wrzeszczał jak dziki, żeby go zostawili, ale nie zostawili.

- Ciebie nie zauważyli? - spytał z powątpiewaniem w głosie Mike.

- Nie, bo się nie ruszałem, a jak zabili Freddiego, to wpełzłem między takie stare opony, za takim starym wrakiem, co tam w uliczce stał - Coopmans złożył dłonie niczym do modlitwy spoglądając na policjanta szeroko otwartymi oczami - I tam siedziałem, póki sobie nie poszli, a potem dałem nogę.

- Nie zauważyłeś, czy coś zabierali z wozu przed podpaleniem? - w głosie Kaminskiego dźwięczała coraz silniej nuta zniechęcenia - I dokąd się zmyli?

- Panie, mnie moje życie miłe, gdzie bym tam łeb wystawiał po tym jak Freddiego załatwili? - jęknął rozdzierająco Coopmans - Ani nie widziałem jak podpalali ani jak spierdzielili, słowo daję. Ale wam wszystko zgłosiłem, zgadza się? Znaczy się, wzorowa postawa czy jak to się tam nazywa. Zarobiłem na nagrodę? Żeby chociaż jakąś stówkę?


Wątek techniczny

Czy bezcenne informacje Coopmansa warte są tego, aby nagrodzić je stówką? To po części żart, ale ciekaw jestem, czy Mastugowi zmiękło serce! Tak serio, macie jeszcze jakieś pytania do Coopmansa czy zawijacie się z powrotem do NC? I decyzja odnośnie samego bezdomnego - każecie go aresztować, wysłać na detoks czy puścić wolno czy w ogóle go ignorujecie?

Zapodajcie szybciutko jakieś deklaracje, bo czas ucieka!

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 11 kwietnia 2011, 20:20

Nachylam się nad Coopmans'em i szepczę mu do ucha
- Załatwię cię skurw..lu jeśli nie powiesz co słyszałeś i co widziałeś. Zabiorę cię teraz na przesłuchanie , potem zamiast tu odwieźć zabiorę do siebie do domu. Zamknę w piwnicy i nie dam jeść ani pić .. ale przedewszystkim nie będziesz mógł ćpać. Taki mój domowy detoks.. a jak już będę widział że tracisz przytomność z bulu i drgawek odstrzeję ci jaja i zrobię to oczywiście w samoobronie. Więc zastanów się dobrze co mi teraz odpowiesz.

Wyprostowuję się i mówię już normalnym głosem
- Jeśli chesz zarobić stówkę to powiedz dokładnie co słyszłeś i co widziałeś tylko dokładnie...bardzo dokładnie. Przupomnij sobie każdy szczegół wyciągam 100 z portwela i patrzę na niegą z uśmiechem

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 kwietnia 2011, 20:55

Strefa Walki NC (31 lipca 2021, godz. 04.22)

Rolf Coopmans był z natury chorobliwie blady, ale słysząc groźbę Kaminskiego dosłownie zszarzał na twarzy, a na czole skroplił mu się perlisty pot.

- Panie oficerze... błagam... przepraszam... nic nie widziałem ani nie słyszałem, byłem całkiem naćpany... przysięgnę na Boga, na każdego jakiego pan tylko zechce, może być nawet Budda! Ale zeznam za darmo, co pan tylko zechce! Centa za to nie wezmę! Co mam powiedzieć w sądzie? Że gdzie poszli? Zeznam jak pan tylko każe, ale proszę mnie puścić wolno...

W szeroko otwartych oczach bezdomnego gorzał zwierzęcy bez mała strach, a jego wzrok nie odrywał się od tkwiącego złowieszczo w kaburze detektywa Avengera.
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2011, 21:09 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 11 kwietnia 2011, 21:27

- Szkoda ... a mogłeś dostać 100 ... ale wierzę ci .. i za to że wykazałeś obywatelską postawę masz u mnie plusa i nie będziemy już zajmować twojego cennego czasu. Policja NC jest ci niezwykle wdzięczna uścisk dłoni i poklepanie po plecach.
- Jeśli naprawdę chcesz zarobić np. 200 dowiedz się gdzie poszli i co robili ci goście od ciężarówki , wypytaj też jak wyglądali i co kombinują. Jeśli będziesz miał jakieś informacje zgłoś się do sierżanta Harpera a jeśli okażą się prawdziwe dostaniesz kasę.

podchodzę do Sierżanta Harpera
- Sierżańcie gdyby Rolf Coopmans przyszedł do pana z jakimiś informacjami na temat tych gości od ciężarówki bardzo proszę dać mi znać.

Zwijamy się do AV i na komendę

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 kwietnia 2011, 22:22

W drodze do KG (31 lipca 2021, godz. 04.23)

Obaj mężczyźni odłożyli pożyczony z pokładowej zbrojowni sprzęt z powrotem na odpowiednie miejsca, zatrzaskując strzelbę i pistolet maszynowy w magnetycznych uchwytach, hełmy i kamizelki chowając zaś pod swoje siedzenia. Piloci odczekali, aż pasażerowie uprzątną ekwipunek i zapną pasy. Turbiny avki ryknęły donośnie zmieniając skalę obrotów i maszyna poderwała się w powietrze pośród kłębów ciskanego na wszystkie strony kurzu. Opuszczona rudera i zaparkowane przy niej policyjne wozy zniknęły detektywom w mgnieniu oka z pola widzenia, przeciążenie wcisnęło ich w fotele, kiedy aerodyna przyśpieszyła jeszcze bardziej zmierzając ponad dzielnicami nędzy w stronę granicy Strefy i rozciągających się za nią drapaczy chmur Night City.

- Dokąd teraz, z powrotem do komisariatu więziennego?! - krzyknął poprzez kabinę jeden z pilotów wychylając się z fotela. Mike potrząsnął w odpowiedzi przecząco głową.

- Nie, do komendy w Chinatown!

Pod kanciastym brzuchem AV-4 przesuwały się plamy czerni przedzielone niewielkimi punktami światła tam, gdzie w pogranicznych rejonach Strefy wciąż dostarczany był prąd elektryczny. Kaminski poczuł zimny dreszcz na myśl o ludziach, którzy z powodu zbyt niskich dochodów zmuszeni byli do mieszkania w tym odstręczającym miejscu, pełnym zcyborgizowanych psychopatów gotowych zabić przechodnia za garść centów lub tylko dla zabawy. Chociaż w samym Night City roiło się od bezdomnych, a Sam Tucker nie żartował na temat liczby nędzarzy przypadającej statystycznie na jeden kontener na śmieci, nie było tam miejsca dla wszystkich chętnych do koczowania pod odkrytym niebem i żerowania na odpadkach bogaczy. Mike czytał o zorganizowanych grupach bezdomnych dzierżących nieformalną władzę na metropolitalnych wysypiskach śmieci, liczących setki społecznych wyrzutków przetrząsających hałdy odpadów i walczących o każdy kawałek jedzenia z równie głodnymi mewami. Tony złomu były wywożone zdezelowanymi, ledwie trzymającymi się kupy pikapami do punktów utylizacji, utrzymując gromady bezdomnych przy życiu dzięki wymianie towaru na pasty odżywcze i tanie lekarstwa.

Napływ bezdomnych i nielegalnych imigrantów zwalczany był na dwa sposoby: poprzez deportację i przymusowe wysiedlenia z dziko zajętych nieruchomości w przypadku władz miejskich i policji stanowej oraz za pomocą broni palnej i pałek przez korporacyjne siły porządkowe. Liberalne przepisy dotyczące uprawnień policji korporacyjnych dawały ich funkcjonariuszom kompetencje wykraczające nader często ponad uprawnienia normalnych policjantów, budząc świadomością owego faktu niegasnącą frustrację i złość funkcjonariuszy NCPD. Przypadek strzelaniny przed salonem samochodowym Walkera w Northside był tego doskonałym przypadkiem i Mike wiedział, że podobne incydenty z ofiarami śmiertelnymi szły w skali miesiąca w setki.

- Lądowanie za pięć minut! - uprzedził drugi pilot wyświetlając na przedniej szybie kokpitu schematyczną mapę Chinatown i planowaną trasę przelotu. Mike przechylił się w bok, wyjrzał przez okno po swojej stronie na zewnątrz dostrzegając pierwsze normalnie oświetlone kwartały i uliczne blokady policyjne obstawione bateriami reflektorów, wyznaczające bieżącą linię graniczną Strefy. Przenosząc spojrzenie na bliskie już dzielnice wieżowców detektyw uświadomił sobie z pewnym zaskoczeniem jak faktycznie blisko metropolii położona była północna granica Strefy i jak niedaleką drogę mieli do pokonania każdej nocy obłąkani od narkotyków boosterzy szukający w Night City łatwych ofiar.

Avka przemknęła nad czystymi, równo zabudowanymi kwartałami dzielnicy japońskiej, jaskrawo oświetlonymi i patrolowanymi przez wozy służb ochroniarskich. Mike przymknął na chwilę piekące oczy dając im moment wytchnienia od migotliwej poświaty miejskiego centrum. Wszędzie wokół strzelały w nocne niebo bryły kilkudziesięciopiętrowych wieżowców, błyskające światłami ostrzegawczymi dla lotników, pyszniące się ogromnymi neonami i holograficznymi obrazami czerpiącymi co noc energię wystarczającą do zapewnienia przez miesiąc dostaw prądu do jednej dzielnicy w Strefie Walki. Kontrast między światem bogaczy i nędzarzy nigdy jeszcze nie był dla Kaminskiego tak wyrazisty jak tej właśnie nocy, podczas powrotu z otchłani Strefy.

- Lądowanie za półtorej minuty! - uaktualnił prognozę pilot. Mike otworzył ponownie oczy, spojrzał w dół wyczuwając spadającą szybkość maszyny. W oddali wyłaniał się już spomiędzy innych budowli masywny gmach Komendy Głównej, pulsujący światłami wyznaczającymi strefy lądowisk dachowych i lśniący blaskiem elektrycznych lamp bijącym zza rzędów przyciemnianych okien. Kaminski dostrzegł kilka startujących właśnie lub podchodzących do lądowania policyjnych avek, migających niebieskoczerwonymi kogutami.



Wątek techniczny

Przyjmijmy, że bez przeszkód dotarliście do celu. Podróży z dachu na piętro wydziału opisywał nie będę, szkoda czasu, bo tropy stygną. W wydziale jeszcze nikogo nie ma, zbyt wczesna pora, jesteście pierwszymi, którzy włączyli tu dzisiaj światło (nieliczna obsada nocnej zmiany śledczej jest w terenie). Ekspresy do kawy działają całą dobę, za parę euro możecie też kupić z automatu średniej jakości prepak, podgrzany i gotowy do spożycia, więc śniadanie nie będzie problemem. Oczywiście policyjna SI nie sypia, więc mimo piątej rano możecie się spokojnie brać do roboty.

Komendant de Soto przychodzi na 8.00. Zakładam, że chcecie z nim pogadać: złożyć wniosek o przydział auta, poskarżyć się na Harpera, może pochwalić dotychczasowymi wynikami. Jeśli planujecie spotkanie z szefem, zapodajcie już teraz info, o czym konkretnie będziecie chcieli pogadać i jakie informacje w jaki sposób przekazać.

Inna kwestia to analiza zgromadzonych dotąd materiałów. Macie w swoich stacjach roboczych i na biurkach: dossier dyrektora Augusta Zelmera, Gorana Hully'ego oraz Stevena White'a i pozostałych pracowników SSI. Do tego wyniki sekcji zwłok White'a i Hully'ego, nagrania monitoringu z Pacifica Bank i galerii Donovana. Bezdomny zastrzelony przy Chargerze jest w drodze do komendy, na wyniki sekcji jego zwłok trzeba będzie poczekać około trzech godzin.

Macie zatem około trzech godzin, zanim przyjdzie de Soto. Co robicie?

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 11 kwietnia 2011, 23:07

doprowadzam się do pożądku, myję ręce (ten ćpun mógł mieć jakiegoś parcha), czyszczę buty, poprawiam koszulę i krawat .....i .....K A W A

Wyciągam na biurko i rozprostowuję wniosek o przyznanie auta

Czytam raport z sekcji zwłok White'a i jego akta z SSI
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2011, 23:13 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 kwietnia 2011, 23:17

Mastugu, w kwestii technicznej pytanie, czy zamierzasz poprzeć wniosek Angela o bezwzględne odholowanie Chargera ze Strefy Walki? Test najpewniej będzie TRUDNY, czyli na progu 20, ale masz Opanowanie 6 i Autorytet 4, więc przy wyniku 10 na 1k10 przekonasz komendanta do Waszego pomysłu! :P Chyba, że wykorzystasz wszystkie punkty Szczęścia, wtedy argumentacja uda się już z wynikiem 7+.

Venarze, takie samo pytanie do Ciebie. Próg 20, Opanowanie 7, Autorytet 2. Musisz wyrzucić 10 na k10 albo 8+, jeśli podpakujesz test swoimi punktami Szczęścia. Co robisz?

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 11 kwietnia 2011, 23:24

Oczywiście że poprę Thomasa i to tak jakby najbardziej w życiu zależało na odcholowaniu tego wraku. Wydam nawet 1 pkt szczęścia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 kwietnia 2011, 23:37

Wątek techniczny

Nie mam już o tej porze ochoty na pisanie fabularki, ale zrobię Ci przyjemność i już teraz sprawdzę, czy Mike dostanie pozytywną odpowiedź na swój wniosek o przydział samochodu. Test PRZECIĘTNY (15), OP+Autorytet+1k10 (7) dało 17, więc zaraz po rozmowie z de Soto będziecie mogli zejść do garażu, żeby pokwitować odbiór wozu.

Rozumiem, że Mike bierze pojazd na własne nazwisko. Obowiązkowa ewidencja kilometrów i rozliczanie się ze służbowego paliwa (dziesięć minut dziennie ślęczenia nad papierkami po zmianie). Po służbie wóz pozostaje w garażu KG, więc do domu i tak dalej po staremu autobusem...

ODPOWIEDZ