PBF - Droga do... nikąd
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Run Habas Ne
- Reactions:
- Posty: 401
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53
Wybiegacie na ulicę w biegu dopinając sprzęt. Jedynie gnom siedzi nadal przy stole zamroczony widać trunkami.
Waszym oczom ukazuje się widok potężnej trąby powierznej, która kręci się w miejcu nie dalej niż kilkaset metrów od was. Czarna niczym piekielne otchłanie przecinana jedynie nitkami błyskawic, a wszystko przysłania coraz bardziej porywany wiatrem kurz. Ludzie w panice uciekają co sił w nogach, byle dalej od ryczącego wiru.
Waszym oczom ukazuje się widok potężnej trąby powierznej, która kręci się w miejcu nie dalej niż kilkaset metrów od was. Czarna niczym piekielne otchłanie przecinana jedynie nitkami błyskawic, a wszystko przysłania coraz bardziej porywany wiatrem kurz. Ludzie w panice uciekają co sił w nogach, byle dalej od ryczącego wiru.
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
Przy mroczony trunkiem gnom wytaszczył się przed budynek zostawiając na stole należność za trunki, gdy wyszedł zobaczył swymi oczami cóż się dzieje, po czym prędko ruszył w ślady swego towarzysza.
- Osz na Katana! W reście doszło do niego cóż się dzieje.
- Dotrzymując kroku towarzyszowi znalazł nawet chwile na żarty by rozładować napięcie.
- Niezłe gazy musi mieć jakiś olbrzym że aż powietrze wiruje,
Po czym zwrócił się ponownie do towarzysza,
- trzeba by było do jakiejś piwnicy zleźć żeby niczym po łbie nie dostać, bądź co gorsza być porwanym w odbyt cyklonu.
- Osz na Katana! W reście doszło do niego cóż się dzieje.
- Dotrzymując kroku towarzyszowi znalazł nawet chwile na żarty by rozładować napięcie.
- Niezłe gazy musi mieć jakiś olbrzym że aż powietrze wiruje,
Po czym zwrócił się ponownie do towarzysza,
- trzeba by było do jakiejś piwnicy zleźć żeby niczym po łbie nie dostać, bądź co gorsza być porwanym w odbyt cyklonu.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Wynajmuję pokój na noc (być może Araven zgodzi się na dwuosobowy i zanocujemy razem). Słysząc i czując niepokojące wibracje, podchodzę do okna. Przyglądam się dokładnie dziwnemu zjawisku.
- Jam może w miastach nie bywały, ale takie zjawiska w żargonie druidów zwiemy anomaliami. Na naturalne mi to nie wygląda. Podzielam opinię żeby zawieruchę w jakimś loszku przeczekać.Na moje oko nie potrwa to zbyt długo. Na ulicę lepiej nie wychodzić bo nas tłum stratuje, a tutaj nam na głowy sufit się zwalić może.
Kieruję kroki w stronę kuchni gdzie licze znaleść wejście do piwnicy.
- Jam może w miastach nie bywały, ale takie zjawiska w żargonie druidów zwiemy anomaliami. Na naturalne mi to nie wygląda. Podzielam opinię żeby zawieruchę w jakimś loszku przeczekać.Na moje oko nie potrwa to zbyt długo. Na ulicę lepiej nie wychodzić bo nas tłum stratuje, a tutaj nam na głowy sufit się zwalić może.
Kieruję kroki w stronę kuchni gdzie licze znaleść wejście do piwnicy.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Przystaję na propozycję Deliada, mamy do omówienia sprawę nekromanty, który wybił mi rodzinę i spalił dom oraz zniszczył krąg druidzki z jakiego wywodzi sie Deliad. Jestem w Ostrogarze by znaleźć jakis jego ślad...Tym samym bierzemy pokój dwuosobowy.
Ostatnio zmieniony 17 sierpnia 2011, 18:34 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Run Habas Ne
- Reactions:
- Posty: 401
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
- Och to chyba najlepszy pomysł!
czym prędzej idę w ślady towarzysza, łapiąc kelnerki pytam o piwnice i pcham je za pupę w wskazaną stronę do wejścia do piwnicy - by uratować życie i oczywiście umilić wspólne chwilę w ciemnej piwnicy pewnie pełnej kartofli, wina i innego rumu;)
czym prędzej idę w ślady towarzysza, łapiąc kelnerki pytam o piwnice i pcham je za pupę w wskazaną stronę do wejścia do piwnicy - by uratować życie i oczywiście umilić wspólne chwilę w ciemnej piwnicy pewnie pełnej kartofli, wina i innego rumu;)
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Tez zawijam moją broń i jakąś co ładniejszą kelnerkę (może dwie) i śmigam do piwniczki z towarzystwem. Choroba, co z wierzchowcem? Przecież mu nie dam odfrunąć gdzieś, w końcu pewnie mi życie ratował nie raz i dwa. Odwiązuje kobyłkę i puszczam na ulicę, no chyba, że do piwniczki się zmieści:) Wolę towarzystwo młodej kelnerki niźli konia. Koń znakowany to się znajdzie, o kelnerkę - dziewice trudniej;)
Na ulicy chaos, w karczmie chaos, wszedzie chaos. Wir stoi w miescu, porywa jednak nawet stojace w poblizu stragany. W powietrzu wiruja juz kawalki dachow, a nawet kilku nieszczesnikow, ktorzy mieli pecha znalezc sie w poblizu cenrum wydarzen...
W karczmie goscie tlocza sie przy wyjsciu, kilku jednak co rozsadniejszych szuka zejscia do piwnicy. Reptilion z oblesnym pijackim usmiechem zlapal za tylek przebiegajaca w panice kelnerke. Ta zas odwinela sie... trzask policzka, ktory oberwal pijak zagluszyl niemal na chwile ryk tornada. Instynktowan reakcja kelnerki przestraszyla ja chyba tak samo jak cale zamieszanie, w koncu policzkowanie szlachty nie jest tu mile wiedziane. Majacy jednak podobne zamiary gnom pomiarkowal sie w pore i cofnal rece, ktore juz zmierzaly ku posladkom innej kelnereczki. Nawet uruk wybral chyba inne wyjscie albowiem ruszyl w kierunku przjscia na podworzec i do stajni.
W tym momencie w mgnieniu oka powitrzna traba znika. Nie ma juz wszechobecnego ryku powietrza, dominuja wrzaski spanikowanego tlumu... Na okolice zaczynaja spadac rzeczy, ktore tornado porwalo ze soba...
W karczmie goscie tlocza sie przy wyjsciu, kilku jednak co rozsadniejszych szuka zejscia do piwnicy. Reptilion z oblesnym pijackim usmiechem zlapal za tylek przebiegajaca w panice kelnerke. Ta zas odwinela sie... trzask policzka, ktory oberwal pijak zagluszyl niemal na chwile ryk tornada. Instynktowan reakcja kelnerki przestraszyla ja chyba tak samo jak cale zamieszanie, w koncu policzkowanie szlachty nie jest tu mile wiedziane. Majacy jednak podobne zamiary gnom pomiarkowal sie w pore i cofnal rece, ktore juz zmierzaly ku posladkom innej kelnereczki. Nawet uruk wybral chyba inne wyjscie albowiem ruszyl w kierunku przjscia na podworzec i do stajni.
W tym momencie w mgnieniu oka powitrzna traba znika. Nie ma juz wszechobecnego ryku powietrza, dominuja wrzaski spanikowanego tlumu... Na okolice zaczynaja spadac rzeczy, ktore tornado porwalo ze soba...
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Gdy wszystko ucicha podchodzę do okna i ogląda zniszczenia dokonane przez nienaturalne tornado.
- Czy u was w Ostrogarze często zdarzają trąby powietrzne, pojawiające się znikąd i znikające tak szybko jak się pojawiły?
Pytanie kieruje do Bartha Vader gdy tylko wróci ze stajni.
- Ponadto Tanie Vaderze czy mógłbym liczyć na rozmowę w sprawie sprowadzającej mnie do stolicy. Jako mieszkaniec Ostrogaru byłbyś dla nas nieocenioną pomocą.
- Czy u was w Ostrogarze często zdarzają trąby powietrzne, pojawiające się znikąd i znikające tak szybko jak się pojawiły?
Pytanie kieruje do Bartha Vader gdy tylko wróci ze stajni.
- Ponadto Tanie Vaderze czy mógłbym liczyć na rozmowę w sprawie sprowadzającej mnie do stolicy. Jako mieszkaniec Ostrogaru byłbyś dla nas nieocenioną pomocą.
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
- O żesz, mocną rękę am ta barmanka - mruknął pod nosem.
A co do trąb, słysząc pytanie, trudno mi powiedzieć, nigdy wcześniej żadnej nie widziałem.
A co do trąb, słysząc pytanie, trudno mi powiedzieć, nigdy wcześniej żadnej nie widziałem.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.