FUN
Siedzą dwa szczury i jedzą taśmę filmową
-dobry ten film mówi jeden
-Noo,ale książka była by lepsza
-dobry ten film mówi jeden
-Noo,ale książka była by lepsza
Gdy spojrzysz w moje oczy to b?d? ostatnie oczy jakie w ?yciu widzia?e?
http://r3.bloodwars.interia.pl
/r.php?r=57107
http://r3.bloodwars.interia.pl
/r.php?r=57107
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Dobra, wracając do "przedstawek"
Jezus Chrystus [człowiek, półbóg 15 POZ; chaotyczny(bo podjudzał Żydów przeciwko Rzymowi, wyrzucił kupców ze świątyni i wskrzesił Łazarza - a to było niezgodne z prawem izraelskim)-dobry]
zawód: stolarz, rybak, organizator imprez plenerowych i klubowych
zdolności nadprzyrodzone: ulubieniec bogów, fanatyk, elokwentny, piękniś, poliglota, odporny na głód, znachor, wieszcz, mówca, szczęściarz
ułomności: masochista (kazał nadstawiać drugi policzek, dał się ukrzyżować)
Wiara: twierdzi że jest synem Asteriusza ale to chyba ściema, z jakiegoś powodu posiada dar Piana zamieniania wody w wino
Jezus nie ma obowiązku posiadania jakiejkolwiek biegłości w każdej broni
Lucyfer [archon, paladyn(upadły)-zabójca-czarnoksiężnik 20/20/20 POZ, prw-zły]
zawody: kolekcjoner (dusz), akwizytor cyrografów, smolarz, kucharz
nadnaturalki: twardziel, geniusz, mędrzec, magik, długowieczny, odporność na... (wszystko), odporność na przemiany, telepata, telekinetyk
ułomności: sadysta, kłamca, zgrywus, alergik (na wodę święconą)
Wiara: egocentryczny ateista
Podwójnie oburęczny wielki mistrz w widłach i trójzębach
Jimi Hendrix [czarny (malauk), bard 12 POZ, ntr-dobry]
grajek, śpiewak, akrobata
nadnaturalki: bożyszcze tłumów, odporność na zmęczenie i sen (potrafi chlać, grać i nie trzeźwieć przez cały miesiąc bez snu)
ułomności: narkoman, pijak, rozrzutnik, podrywacz, lizus, ryzykant
Wiara: Pian
Biegłości: Oburęczny Wielki Mistrz w grze na elektrycznym banjo
Janusz Palikot [półork, kupiec-alchemik 5/11 POZ, cht-ntr ]
zawody: bimbrownik, handlarz bimbrem, przemytnik bimbru, kolekcjoner (jaboli)
nadnaturalki: nadzwyczajna odporność na trucizny (alkohol), poliglota, mówca
ułomności: zgrywus, złośliwiec, zarozumialec, bezlitosny, pijak, platfus
Podwójnie biegły w broni improwizowanej (ciętej ripoście i tulipanach z butelek po żołądkowej gorzkiej)
Wiara: Oriak
Jezus Chrystus [człowiek, półbóg 15 POZ; chaotyczny(bo podjudzał Żydów przeciwko Rzymowi, wyrzucił kupców ze świątyni i wskrzesił Łazarza - a to było niezgodne z prawem izraelskim)-dobry]
zawód: stolarz, rybak, organizator imprez plenerowych i klubowych
zdolności nadprzyrodzone: ulubieniec bogów, fanatyk, elokwentny, piękniś, poliglota, odporny na głód, znachor, wieszcz, mówca, szczęściarz
ułomności: masochista (kazał nadstawiać drugi policzek, dał się ukrzyżować)
Wiara: twierdzi że jest synem Asteriusza ale to chyba ściema, z jakiegoś powodu posiada dar Piana zamieniania wody w wino
Jezus nie ma obowiązku posiadania jakiejkolwiek biegłości w każdej broni
Lucyfer [archon, paladyn(upadły)-zabójca-czarnoksiężnik 20/20/20 POZ, prw-zły]
zawody: kolekcjoner (dusz), akwizytor cyrografów, smolarz, kucharz
nadnaturalki: twardziel, geniusz, mędrzec, magik, długowieczny, odporność na... (wszystko), odporność na przemiany, telepata, telekinetyk
ułomności: sadysta, kłamca, zgrywus, alergik (na wodę święconą)
Wiara: egocentryczny ateista
Podwójnie oburęczny wielki mistrz w widłach i trójzębach
Jimi Hendrix [czarny (malauk), bard 12 POZ, ntr-dobry]
grajek, śpiewak, akrobata
nadnaturalki: bożyszcze tłumów, odporność na zmęczenie i sen (potrafi chlać, grać i nie trzeźwieć przez cały miesiąc bez snu)
ułomności: narkoman, pijak, rozrzutnik, podrywacz, lizus, ryzykant
Wiara: Pian
Biegłości: Oburęczny Wielki Mistrz w grze na elektrycznym banjo
Janusz Palikot [półork, kupiec-alchemik 5/11 POZ, cht-ntr ]
zawody: bimbrownik, handlarz bimbrem, przemytnik bimbru, kolekcjoner (jaboli)
nadnaturalki: nadzwyczajna odporność na trucizny (alkohol), poliglota, mówca
ułomności: zgrywus, złośliwiec, zarozumialec, bezlitosny, pijak, platfus
Podwójnie biegły w broni improwizowanej (ciętej ripoście i tulipanach z butelek po żołądkowej gorzkiej)
Wiara: Oriak
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Z powodu czego? Palikota? No sorry, bardzo cenię i lubię tego gościa ale satyra rządzi się swoimi prawami w oderwaniu od rzeczywistości materialnej i duchowej

"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
Gasipies - jak mawia o nim Klara Veritas abolutnie mnie nie razi 
Zwyczajnie uważam że z pewnych żeczy się nie żartuje a taką jest w moim odczuciu religia. Nie jestem w tym kontekście "ostanim skautem" i nikogo tu umoralniać nie mam zamiaru, zwyczajnie w moim odczuciu z tego nie należy sobie żartować.
Zwyczajnie uważam że z pewnych żeczy się nie żartuje a taką jest w moim odczuciu religia. Nie jestem w tym kontekście "ostanim skautem" i nikogo tu umoralniać nie mam zamiaru, zwyczajnie w moim odczuciu z tego nie należy sobie żartować.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Eeee, tam - przesadzasz. Jak pisał wielki wajdelotas polski Ignac K. - "Cnota prawdziwa kpin się nie boi" 
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Masz rację, ale nie to nie o to chodzi że się Bóg na Ciebie obrazi, tylko że dla wielu ludzi wiara jest dość drażliwym tematem. Moim zdaniem strona ta nie jest odpowiednim miejscem do prorokowania takiej dyskusji, ponieważ łączy nas wspólne hobby a dzielić nas może wiele innych rzeczy. Dlatego stanę po stronie venara i poproszę Cię żebyś poprawił posta, jeśli oczywiście mógłbyś to zrobić dla świętego spokoju i porozumienia Braci W KC:). Mam po prostu taką nadzieję że to powinno zakończyć jakieś możliwe konflikty "religijne" a pozwoli nam się skupić na czym innym.Eeee, tam - przesadzasz. Jak pisał wielki wajdelotas polski Ignac K. - "Cnota prawdziwa kpin się nie boi" Wink
akie jest najstraszniejsze słowo wśród fizyków jądrowych
-opss
-opss
Gdy spojrzysz w moje oczy to b?d? ostatnie oczy jakie w ?yciu widzia?e?
http://r3.bloodwars.interia.pl
/r.php?r=57107
http://r3.bloodwars.interia.pl
/r.php?r=57107
-
Nanatar
- Reactions:
- Posty: 641
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 155 times
- Been thanked: 116 times
no dobrze
Putin; zabójca/mag 21/6; wyznawca Katana, praworządny/zły Uruk-Hai
zawody: poborca podatków, kat mistrz, gazownik, potentat gazowy
nadnaturalne: odporny na iluzje, sugestie i strach, orator
ułomności(?): bezlitosny, ryzykant
biegłości: sztylety i noże mistrz, chętnie używa różdżki śmierci
z drugiej beczki: Zgadzam się z Avnarem i Venarem że to delikatny nietakt względem uczuć niektórych wiernych.
z trzeciej beczki: Nie wiem czy pisząc o Lucyferze miał Shadowranner na myśli wielkiego złego, bo jeśli tak to trochę błędnie. Lucyfer nie jest cherubem, więc nie może być szatanem. należy do serafinów i nie odszedł z niebios sam. Ten który nosi miano szatana, księcia nieba i rycerza Boga to Samael.
Lucyfer bardziej podobny do prometeusza, strącony z nieba na pomoc i oświecenie ludzi. sorrki za ten moralitet, ale nie mogłem się powstrzymać. dla mnie raczej Paladyn/Mag
Putin; zabójca/mag 21/6; wyznawca Katana, praworządny/zły Uruk-Hai
zawody: poborca podatków, kat mistrz, gazownik, potentat gazowy
nadnaturalne: odporny na iluzje, sugestie i strach, orator
ułomności(?): bezlitosny, ryzykant
biegłości: sztylety i noże mistrz, chętnie używa różdżki śmierci
z drugiej beczki: Zgadzam się z Avnarem i Venarem że to delikatny nietakt względem uczuć niektórych wiernych.
z trzeciej beczki: Nie wiem czy pisząc o Lucyferze miał Shadowranner na myśli wielkiego złego, bo jeśli tak to trochę błędnie. Lucyfer nie jest cherubem, więc nie może być szatanem. należy do serafinów i nie odszedł z niebios sam. Ten który nosi miano szatana, księcia nieba i rycerza Boga to Samael.
Lucyfer bardziej podobny do prometeusza, strącony z nieba na pomoc i oświecenie ludzi. sorrki za ten moralitet, ale nie mogłem się powstrzymać. dla mnie raczej Paladyn/Mag
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2009, 18:20 przez Nanatar, łącznie zmieniany 1 raz.
I Bóg rzekł "Kobieto, ty będziesz miała wielkie bóle podczas porodu. Mężczyzno, ty będziesz ciężko pracował, o ile znajdziesz pracę. I ziemia będzie miejscem wielkich cierpień. I Adam rzekł:
- Ale Boże, wszystko to za jedno jabłko? Jutro mogę Ci przynieść całą skrzynkę...
do drugiej beczki - nie czuję się obrażona
do trzeciej - szatan jako tako tłumaczony jest jako "przeciwnik" jako tako. Rozprawianie o rangach aniołów jest dość zabawne - opiera się przede wszystkim z jednej strony na judaistycznych kabałach, z drugiej na chrześcijańskiej tradycji. A w tejże Lucyfer jest źródłem wszelkiego zła. Może ma to jakiś związek z tym, żeby pognębić kulturę antyczną (lucyfer był kolejnym z określeń Wenus) jak to zwykle się miało w przypadku tego typu symboliki ot choćby faun czy trójząb. A tak na marginesie to z tego co pamiętam to ani Samael ani Lucyfer za ludźmi za bardzo nie przepradał ;]
tytuły Pana ciemności... tylko odwracanie uwagi od zła jakie jest tam gdzie nikt go za bardzo nie szukał - w samych ludziach.
- Ale Boże, wszystko to za jedno jabłko? Jutro mogę Ci przynieść całą skrzynkę...
do drugiej beczki - nie czuję się obrażona
do trzeciej - szatan jako tako tłumaczony jest jako "przeciwnik" jako tako. Rozprawianie o rangach aniołów jest dość zabawne - opiera się przede wszystkim z jednej strony na judaistycznych kabałach, z drugiej na chrześcijańskiej tradycji. A w tejże Lucyfer jest źródłem wszelkiego zła. Może ma to jakiś związek z tym, żeby pognębić kulturę antyczną (lucyfer był kolejnym z określeń Wenus) jak to zwykle się miało w przypadku tego typu symboliki ot choćby faun czy trójząb. A tak na marginesie to z tego co pamiętam to ani Samael ani Lucyfer za ludźmi za bardzo nie przepradał ;]
tytuły Pana ciemności... tylko odwracanie uwagi od zła jakie jest tam gdzie nikt go za bardzo nie szukał - w samych ludziach.
-
Nanatar
- Reactions:
- Posty: 641
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 155 times
- Been thanked: 116 times
z drugiej, Ty nie, ja nie, a ktoś może tak, zamykam temat.
z trzeciej, po prawdzie niepotrzebnie czepiłem się Lucyferowego paszkwila, to zabawa, wybacz Shadowranner.
chyle czola i dziękuję za wskazówkę gdzie ZŁA szukać. Proponuje przenieśc dyskusje gdzie indziej.
z trzeciej, po prawdzie niepotrzebnie czepiłem się Lucyferowego paszkwila, to zabawa, wybacz Shadowranner.
chyle czola i dziękuję za wskazówkę gdzie ZŁA szukać. Proponuje przenieśc dyskusje gdzie indziej.
Ostatnio zmieniony 25 sierpnia 2009, 13:28 przez Nanatar, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Dokładnie z tego powodu o którym pisze karigan nie wnikałem w interpretację kim tak naprawdę jest Luis tylko odwołałem się do takiego powszechnego wyobrażenia o nim, popularnego wśród szarych zjadaczy chleba.
Gdybyśmy założyli jednak którąś z tych interpretacji - to tak - nic nie stoi na przeszkodzie aby wujek Lui był paladynem-magiem 
"Czy chcesz dusić jak Wąż, gromić jak Mag Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa" jak to śpiewał poeta
"Czy chcesz dusić jak Wąż, gromić jak Mag Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa" jak to śpiewał poeta
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
DZIEŃ Z ŻYCIA ADMINA
PONIEDZIAŁEK, godz. 8:03 - Dzwoni telefon.......
8:09 - Zaczynam dochodzić do siebie. Gdzie jest kawa?
8:20 - Rano chyba ktoś dzwonił..... Nieeee, zdawało mi się.
8:32 - Dzwoni telefon.... No dobra. Idę. Człowiek z księgowosci skarży się, że nie może sciągnac informacji o wydatkach z bazy danych. Udzielam mu Standardowej_Odpowiedzi_Administratora_Nr_112: "Dziwne. U mnie działa" Czekam chwilę aż się wykrzyczy i wyłączam ekspres do kawy z UPS-a, podłączajac jego serwer. Mowie, żeby spróbował teraz. Dobrze jest. Jeszcze jeden zadowolony użytkownik.
8:45 - Dzwoni kolejny klient. Pyta, jak zmienić czcionkę w AmiPro. Udzielam grzecznej odpowiedzi, żeby sprawdził w instrukcji obsługi procesora. Kiedy znajdzie ma zadzwonić. Chwila spokoju.....
9:20 - Sekretarka z zespolu prawnego twierdzi, ze zgubiła hasło. Radze jej, żeby poszukała w torebce, na podłodze samochodu i w koszu na śmieci. Spodziewając się, że rezultat poszukiwań będzie mizerny, tworzę w międzyczasie nowe hasło.
9:25 - Znowu telefon. Nie chce mi się odbierać. Przekierunkowuję rozmowę na portiernię.
10:00 - Wsciekły użytkownik dzwoni z informacją, że procesor ma sie nijak do czcionek w Amipro. Zaskoczony przyznaję mu rację, zarzekając się, że nigdy nie mowiłem o procesorze. Gość jest uparty. Przekierunkowuję rozmowę na portiernię.
10:30 - Lunch.
14:00 - Powrót z lunchu.
14:15 - Przyszedł ten nowy, jak mu tam, Staszek. Oprowadzam go po serwerowni i sadzam przy IBM PC-XT. Pokazuję mu jak go odpalić.
14:47 - Pecet Staszka zakonczył fazę odpalania. Z uśmiechem na ustach informuję nowego, że przy starcie powinien wybrać 'Network Station' a nie 'Local Station' i robię reset. W miedzyczasie przygotowuję dla nowego login i z dziką pasją ustawiam minimalną liczbę znaków w haśle na 64. Przerwa na fajkę.
15:14 - Dzwoni gość z pytaniem jak sie dołącza pliki do maila. Nie mowiąc nic naciskam jeden guzik na telefonie i odkładam sluchawkę. Ci na portierni mają dziś masę roboty
15:33 - Podłączam do koncentratora ekspres do kawy, aby zobaczyć co się stanie. Eeeeeeeeeee tam, Panie, nuda.
16:00 - Przychodzi druga zmiana. Życzę im dobrej nocy i nadmieniam, ze koncentrator się dzisiaj zabawnie zachowuje.
PONIEDZIAŁEK, godz. 8:03 - Dzwoni telefon.......
8:09 - Zaczynam dochodzić do siebie. Gdzie jest kawa?
8:20 - Rano chyba ktoś dzwonił..... Nieeee, zdawało mi się.
8:32 - Dzwoni telefon.... No dobra. Idę. Człowiek z księgowosci skarży się, że nie może sciągnac informacji o wydatkach z bazy danych. Udzielam mu Standardowej_Odpowiedzi_Administratora_Nr_112: "Dziwne. U mnie działa" Czekam chwilę aż się wykrzyczy i wyłączam ekspres do kawy z UPS-a, podłączajac jego serwer. Mowie, żeby spróbował teraz. Dobrze jest. Jeszcze jeden zadowolony użytkownik.
8:45 - Dzwoni kolejny klient. Pyta, jak zmienić czcionkę w AmiPro. Udzielam grzecznej odpowiedzi, żeby sprawdził w instrukcji obsługi procesora. Kiedy znajdzie ma zadzwonić. Chwila spokoju.....
9:20 - Sekretarka z zespolu prawnego twierdzi, ze zgubiła hasło. Radze jej, żeby poszukała w torebce, na podłodze samochodu i w koszu na śmieci. Spodziewając się, że rezultat poszukiwań będzie mizerny, tworzę w międzyczasie nowe hasło.
9:25 - Znowu telefon. Nie chce mi się odbierać. Przekierunkowuję rozmowę na portiernię.
10:00 - Wsciekły użytkownik dzwoni z informacją, że procesor ma sie nijak do czcionek w Amipro. Zaskoczony przyznaję mu rację, zarzekając się, że nigdy nie mowiłem o procesorze. Gość jest uparty. Przekierunkowuję rozmowę na portiernię.
10:30 - Lunch.
14:00 - Powrót z lunchu.
14:15 - Przyszedł ten nowy, jak mu tam, Staszek. Oprowadzam go po serwerowni i sadzam przy IBM PC-XT. Pokazuję mu jak go odpalić.
14:47 - Pecet Staszka zakonczył fazę odpalania. Z uśmiechem na ustach informuję nowego, że przy starcie powinien wybrać 'Network Station' a nie 'Local Station' i robię reset. W miedzyczasie przygotowuję dla nowego login i z dziką pasją ustawiam minimalną liczbę znaków w haśle na 64. Przerwa na fajkę.
15:14 - Dzwoni gość z pytaniem jak sie dołącza pliki do maila. Nie mowiąc nic naciskam jeden guzik na telefonie i odkładam sluchawkę. Ci na portierni mają dziś masę roboty
15:33 - Podłączam do koncentratora ekspres do kawy, aby zobaczyć co się stanie. Eeeeeeeeeee tam, Panie, nuda.
16:00 - Przychodzi druga zmiana. Życzę im dobrej nocy i nadmieniam, ze koncentrator się dzisiaj zabawnie zachowuje.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]PRAWDZIWA ROZMOWA NAGRANA NA CZESTOTLIWOSCI MORSKIEJ ALARMOWEJ
CANAL 106 POMIĘDZY HISZPANAMI A AMERYKANAMI 16 X 1997 ROKU
Hiszpanie:
(w tel słychać trzaski)...Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.
Amerykanie:
(trzaski w tle)...Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ aby uniknąć kolizji
Hiszpanie:
Negatywnie...Powtarzamy : zmienicie swój kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć zderzenia....
Amerykanie
(słychać inny głos) Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, zmieńcie swój kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
Hiszpanie:
Nie możemy podjąć takiej decyzji, gdyż nie uważamy jej za słuszną, ani możliwa w tym momencie!!! Zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe inaczej dojdzie do kolizji...!!!!
Amerykanie:
TU MÓWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTÓRY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN, MARYNARKI WOJENNEJ STANÓW ZJEDNOCZONYCH...!!!! DRUGIEGO CO DO WIELKOŚCI OKRĘTU FLOTY AMERYKAŃSKIEJ, JEDNOCZEŚNIE INFORMUJE, ZE JESTEŚMY ESKORTOWANI PRZEZ 4 OKRĘTY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRĄŻOWNIKI, UDAJEMY SIĘ W KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA MANEWRÓW! NIE SUGERUJE, A ZADAM, ABYŚCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI!!!! W PRZECIWNYM RAZIE BĘDZIEMY MUSIELI PODJĄĆ DZIAŁANIA KONIECZNE ABY ZAGWARANTOWAĆ BEZPIECZEŃSTWO TAK OKRĘTU, JAK ZJEDNOCZONEJ SIŁY TEJ KOALICJI. WY NALEŻYCIE DO PAŃSTWA SPRZYMIERZONEGO, JESTEŚCIE CZŁONKIEM NATO I TEJ KOALICJI...ZADAM STANOWCZO PODPORZĄDKOWANIA I ZMIANY KURSU...!!!!
Hiszpanie:
Tu mówi Juan Manuel Salas Alcantara, Jesteśmy we dwóch, eskortuje nas nasz pies, mamy ze sobą nasze jedzenie, dwa piwa i kanarka, który teraz śpi...Mamy za sobą poparcie Radia La Coruna i kanału 106 alarmów morskich...NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS Z LĄDU STAŁEGO, Z LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ INFORMACJI KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI MORSKICH...MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA, ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILE ROZBIJE SIĘ O SKAŁY, DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK?????? :klask
CANAL 106 POMIĘDZY HISZPANAMI A AMERYKANAMI 16 X 1997 ROKU
Hiszpanie:
(w tel słychać trzaski)...Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.
Amerykanie:
(trzaski w tle)...Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ aby uniknąć kolizji
Hiszpanie:
Negatywnie...Powtarzamy : zmienicie swój kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć zderzenia....
Amerykanie
(słychać inny głos) Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, zmieńcie swój kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
Hiszpanie:
Nie możemy podjąć takiej decyzji, gdyż nie uważamy jej za słuszną, ani możliwa w tym momencie!!! Zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe inaczej dojdzie do kolizji...!!!!
Amerykanie:
TU MÓWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTÓRY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN, MARYNARKI WOJENNEJ STANÓW ZJEDNOCZONYCH...!!!! DRUGIEGO CO DO WIELKOŚCI OKRĘTU FLOTY AMERYKAŃSKIEJ, JEDNOCZEŚNIE INFORMUJE, ZE JESTEŚMY ESKORTOWANI PRZEZ 4 OKRĘTY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRĄŻOWNIKI, UDAJEMY SIĘ W KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA MANEWRÓW! NIE SUGERUJE, A ZADAM, ABYŚCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI!!!! W PRZECIWNYM RAZIE BĘDZIEMY MUSIELI PODJĄĆ DZIAŁANIA KONIECZNE ABY ZAGWARANTOWAĆ BEZPIECZEŃSTWO TAK OKRĘTU, JAK ZJEDNOCZONEJ SIŁY TEJ KOALICJI. WY NALEŻYCIE DO PAŃSTWA SPRZYMIERZONEGO, JESTEŚCIE CZŁONKIEM NATO I TEJ KOALICJI...ZADAM STANOWCZO PODPORZĄDKOWANIA I ZMIANY KURSU...!!!!
Hiszpanie:
Tu mówi Juan Manuel Salas Alcantara, Jesteśmy we dwóch, eskortuje nas nasz pies, mamy ze sobą nasze jedzenie, dwa piwa i kanarka, który teraz śpi...Mamy za sobą poparcie Radia La Coruna i kanału 106 alarmów morskich...NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS Z LĄDU STAŁEGO, Z LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ INFORMACJI KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI MORSKICH...MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA, ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILE ROZBIJE SIĘ O SKAŁY, DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK?????? :klask
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]