Silnik pikapa wciąż pracował na jałowym biegu, chociaż z logicznego punktu widzenia było to czystym marnotrawstwem bezcennego paliwa. Zamiast przekręcić kluczyk w stacyjce Wilson tkwił w bezruchu za kierownicą, pogrążony w głębokiej zadumie nad sobie tylko znanymi sprawami. Bladoskóry czarnowłosy mężczyzna o pociągłej twarzy nie słynął z gadatliwości, nawet wówczas, gdy była ona jak najbardziej wskazana, często też zdawał się odpływać myślami gdzieś daleko nie zwracając większej uwagi na swe otoczenie.
Wodząc zamyślonym spojrzeniem po dziurawej siatce ogrodzenia nawet nie spostrzegł nieznacznego poruszenia po lewej stronie wozu. Rosnący po tamtej stronie bukowy zagajnik tonął w półmroku rzucanym przez gęste zarośla, jednakże w cieniu tym przez krótką chwilę rysował się jakiś niski kształt, mogący przypominać jakieś leżące na brzuchu zwierzę.
Albo rozciągniętego w wysokiej trawie, pod rozłożystymi gałązkami krzaków człowieka.
Silnik pikapa wciąż pracował, zagłuszając swym nierównym rytmem cichutkie trzaski łamanych co jakiś czas kruchych gałązek, które zaścielały ziemię w zagajniku.
Wątek techniczny
Teraz Vampire1308 powinien sobie puścić charakterystyczną ścieżkę dźwiękową ze "Szczęk"? Łapiecie, o co mi chodzi?