PBF - Droga do... nikąd

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 grudnia 2011, 00:34

Wątek techniczny

- Handch the hoch tho bastardo!! (poddaj się skurwysynu!) - krzyknął intuicyjnie w orklashu rycerz do dzierżącego medalion maga.

Nie czekając na reakcję czym prędzej rzucam się na maga aby go obezwładnić. Jeśli się nam teleportuje to będziemy w dupie.

A co do zażaleń: tylko 327tn?? niezła lipa;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 grudnia 2011, 10:59

Winne Grono, 17 kosar-ran 9455 KI

Zalany krwią, chwiejący się na nogach Deliad upuścił swój topór, wyciągnął z pochwy przy pasie myśliwski nóż i cisnął nim resztką sił w plecy dzierżącego medalion czarodzieja w tej samej chwili, w której Barth zażądał jego poddania się.

Ostrze świsnęło w powietrzu sięgając ofiary, ale ciężko ranny sharamita nie wycelował dość dobrze, nie trafił pomiędzy łopatki. Zamiast tego klinga noża ugodziła hasarytę w bark przebijając ubranie i skórę. Mężczyzna krzyknął głucho sięgając jedną dłonią w stronę noża.

Araven i Barth rzucili się na maga równocześnie, chcąc go czym prędzej obalić na podłogę i obezwładnić. Hasaryta pojął to w ułamku chwili, krzywiąc się z grymasem cierpienia wyszarpnął nóż z rany, a potem zrobił coś, co wprawiło jego przeciwników w nie lada zdumienie: przycisnął do krwawiącej rany w barku trzymany drugą dłonią medalion.


Wątek techniczny

Araven, Barth, zaraz go ucapicie! Jakieś dodatkowe deklaracje?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 grudnia 2011, 11:25

Próbuję go podciąć ale tak by nie przeszkadzać Barthowi, po zranieniu mamy szansę go unieszkodliwić tak by żywy pozostał. Jak sie go uda powalić wykręcamy mu ręce i wiążemy odbierając naszą własność, znaczy tą relikwię. Inne pomysły?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 grudnia 2011, 11:44

Watek techniczny

Jeszcze go kneblujemy bo gotów czar rzucić używając ŻW. Nie dotykam medalionu gołymi rękoma,obcieram go z krwi i trzymam z dala od krwi zabitych itp. Dokładnie przeszukuję maga, zrywam wszelakie amulety itp. Krzyczę do Haamala aby te drzwi w koncu rozwarli i co by puścił w te pędy umyślnego do najbliższej Świątyni Katana z wieścią ode mnie (oczywiście mówię wyraźnie od kogo), żeby czym prędzej jakiegoś kapłana znaczniejszego przysłali, bo mamy tu hasaryckich wywrotowców, którzy najprawdopodobniej uruchomili chaotyczny artefakt. Drugiego parobka po nasze konie. Teraz myślę jak zabezpieczyć medalion.

[czy jak włożę relikwię w szkatułkę, zamknę, wpompuję w pudełko PM a potem założę Blokadę PM to czy zabezpieczy to medalion w środku przed próbami użycia nań magii z zewnątrz? I odwrotnie: przy założeniu, że np w środku relikwi kryje się demon, to czy tak zabezpieczona szkatułka stanie się więzieniem dla czegokolwiek w środku? Ewentualnie jak sprawdziłaby się w takim celu mitrylowa szkatułka - jako, że wykonana z surowca antymagicznego]

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 grudnia 2011, 12:05

Winne Grono, 17 kosar-ran 9455 KI

Barth obalił czarodzieja wpadając na niego z ogromnym impetem, rzucił się na hasarytę przyciskając go z pomocą Aravena do desek podłogi. Kuchenni posługacze Hamaala oraz przypadkowi goście poczęli rozbrajać czym prędzej pozostałych zamachowców, na wszelki wypadek odbierając oręż również tym, którzy sprawiali już wrażenie martwych.

- Hamaal! - wrzasnął uruk siłując się jednocześnie ze stawiającym mu niemrawo opór czarodziejem i próbując wepchnąć przeciwnikowi w usta swój rękaw - Rozewrzyj te drzwi!

Medalion wypadł z dłoni maga, wyślizgnął się w ostatniej chwili spomiędzy palców Bartha. Uruk przekręcił głowę w bok widząc jak krążek metalu toczy się po drewnianej podłodze z metalicznym brzękiem. Araven przeskoczył krwawiącego czarodzieja, rzucił się szczupakiem za talizmanem, ale nie zdążył go złapać.

Odlany z czarnego żelaza przedmiot wystrzelił znienacka w powietrze i uderzył w kamienną ścianę izby nad paleniskiem, przywierając do niej szczelnie i nieruchomiejąc niczym przyklejony.

W tej samej chwili leżący już z wykręconymi rękami czarodziej wyprężył się pomimo klęczącego mu na plecach uruka, wyciągnął w bok głowę tak daleko jak tylko zdołał i opierając podbródek na ostrzu opartej klingą o podłogę szabli Bartha targnął głową z całej siły w dół.

Podrzynając sobie własnoręcznie gardło.


Wątek techniczny

Ten amulet zachowuje się dość dziwacznie, bo wyraźnie Wam ucieka. Tkwi teraz na jednej ze ścian niczym przyklejony lub przymocowany magnesem.

Hamaal szarpie się z ryglami drzwi, ale te tkwią w miejscu jak... jak zaczarowane! :)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 grudnia 2011, 12:21

Wątek techniczny

Choroba, i jak tu złapać gadzinę? Obrysować sufit pentagramem i zamknąć w środku? Tyle że to będzie trwało k10 godzin. Czy amulet jest na łancuchu? Jeśli tak to tym magicznym szlaparem może za ten łańcuch ściągnąć. Potem do szkatułki. Zamknąć na cztery spusty i zabić hufnalami na wszelki wypadek.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 grudnia 2011, 12:33

Co do drzwi to można by je ławą rozwalić od środka, ale jak amulet wtedy sobie odleci, to lipa. Nienawidzę hasaryckich relkwii/artefaktów czy co to tam jest. To jak wyważamy drzwi?
Ostatnio zmieniony 29 grudnia 2011, 13:01 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 grudnia 2011, 12:44

Słuszna uwaga. Ale cóż nawet uruki inteligencją nie grzeszą.VVV Najpierw trza zabezpieczyć medalion i to jak najszybciej, zanim czar pryśnie. Jest tu jakaś szkatuła, kufer? coś ciężkiego, dużego i szczelnie zamykanego? Odpowiedź - BECZKA - najlepiej solidnie okuta. Haamala po beczkę, a my musimy ten medalion czym prędzej z powały zdjąć i zamknąć.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 grudnia 2011, 13:22

Winne Grono, 17 kosar-ran 9455 KI

Mamrocząc pod nosem plugawe przekleństwa Barth pozbierał się z podłogi odskakując od zwłok samobójcy i odwracając się w stronę tkwiącego na ścianie amuletu. Czarny medalion był wcześniej umazany krwią hasaryckiego czarodzieja, Vader widział to na własne oczy, a mimo to jego gładkiej powierzchni nie plamiła nawet jedna kropla wilgoci. Spoglądający ostrożnie na talizman uruk odniósł niejasne, ale niezwykle niepokojące wrażenie, że krążek czarnego metalu wchłonął krew hasaryty do swego wnętrza.

Talizman wciąż przywiązany był do kawałka łańcuszka, wiszącego niczym ogon na ścianie izby. Nie namyślając się długo Barth pochwycił leżący na podłodze szlapar szarookiego i postąpił krok do przodu zamierzając zerwać krążek metalu ze ściany poprzez pociągnięcie za łańcuszek właśnie.

- Boski Asteriuszu, cóż to? - wrzasnął jeden z mieszczan uwikłanych ku swemu przerażeniu w bijatykę w Winnym Gronie. W normalnych okolicznościach Barth smagnąłby człowieka natychmiast skórzaną rękawicą reprymendując go za świętokradztwo wygłoszone w obecności katanickiego kapłana, teraz jednak puścił te słowa koło uszu wpatrzony w medalion.

Ściana izby zaczęła falować wbrew wszelakim prawom natury, jakby stając się półprzeźroczystą i plastycznie miękką jednocześnie, pulsując w dziwnym nieregularnym rytmie. Jej barwa ściemniała, spod zwykłej przybrudzonej bieli tynku zaczęła przezierać irracjonalnie lodowata czerń, rozpełzająca się po tynku wokół medalionu, coraz większym okręgiem.

Objęta we władanie tej czerni ściana zdawała się zanikać zastępowana czymś mogącym z braku innych porównań przywodzić na myśl falujące zwierciadło smoliście czarnej wody.


Wątek techniczny

Ktoś ma jakąś koncepcję co do natury tego zjawiska?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 grudnia 2011, 13:27

Ja mam koncepcję, ale nikomu się nie spodoba... To jakiś portal? Brama między wymiarami i coś paskudnego stamtąd wyjdzie albo nas wciągnie...? O wielka Sharami chroń swego sługę i jego towarzyszy.
Ostatnio zmieniony 29 grudnia 2011, 14:22 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 grudnia 2011, 13:40

- Portal... Kurwha muthra... - jęknął cicho Barth. W głowie uruka wykluł się nowy pomysł, który miał nadzieję przerwie działanie hasaryckiej magii.


Wątek techniczny

Z tego co wiem aby rozproszyć magię należy ją potraktować PM (proszę mnie poprawić jeśli się mylę). Jeśli mam rację to sprawdzam ile PM ma amulet hasaryty. Można by strumień PM puścić w portal, co teoretycznie powinno go wyłączyć. Ew można użyć wiadra wody - magia jak wiadomo nie przepada za czystą wodą.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 29 grudnia 2011, 14:24

Szybko się rozglądam jeśli w zasięgu moich rąk stoją jakieś dzbany, kufle czy inne naczynia z jakąkolwiek cieczą to łapie je i wylewam na ten przyklejony do ściany amulet, a jeśli nie ma to lecę szybko za ladę i nalewam piwa do pierwszego lepszego dzbanka, miski kufla i też oblewam amulet.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 grudnia 2011, 14:35

Winne Grono, 17 kosar-ran 9455 KI

Zdjęty zimnym dreszczem Amras rzucił się w stronę najbliższego stołu, porwał z niego gliniany dzban pełen piwa upuszczając jednocześnie pod nogi swe miecze. Nim jeszcze klingi zaśpiewały dźwięcznie zderzając się ze sobą na podłodze, elf już chlusnął pienistą zawartością dzbana na czerniejącą ścianę i przyklejony do niej medalion.

Wbrew oczekiwaniom Amrasa i Bartha trunek nie spłynął po tynku wsiąkając weń lub tworząc pełną piany kałużę u podstawy ścian. To, co się stało zaskoczyło obu mężczyzn kompletnie.

Zawartość dzbana po prostu zniknęła w smolistym zwierciadle, przeleciała przez uginającą się półmaterię budzącego grozę zjawiska gdzieś na drugą jego stronę... o ile w przypadku tego ewidentnego portalu można było o drugiej stronie mówić. Odrobina piwa obmyła czarny medalion i natychmiast wyparowała z donośnym sykiem w kontakcie z metalem, który wyglądał najzupełniej normalnie, ale który musiał być niebywale rozgrzany.

- Co, do kurwości?! - wrzasnął melodyjnym głosem Amras, ściskając w dłoniach pusty gliniany dzban.


Wątek techniczny

Najwidoczniej było mało...

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 29 grudnia 2011, 15:40

Łapę kolejny dzban i jeśli tym razem nie poskutkuje to, podnoszę miecze i cofam się od ściany, nie podoba mi się to bardzo, a najlepiej jakbyśmy wszyscy stąd zwiewali póki jest czas.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 grudnia 2011, 16:18

Wątek techniczny

Tu trzeba będzie pewnie jeziora Dan-Ugar najprawdopodobniej żeby tą magię wyłączyć. Z PM też chyba nie ma co próbować, chyba że samobójca miał setki PM to wtedy może by się dało portal rozproszyć.

Teraz albo coś z tego portalu wyskoczy ku naszej wielkiej radości albo medalion przez zeń ucieknie. Zwiać to by można było, ale póki co tylko tylko zaplecze nam się zostało.

Miał ten mag jakieś amulety z PM albo może jakieś pergamina, które mogły by nam dać choć jakieś pobieżne światło na to co się dzieje? Sprawdzając maga cały czas jestem gotowy do walki, nie wypuszczam szabli z ręki. Aha, czy bariera postawiona w karczmie jest także dźwiękoszczelna? Jeżeli słychać nas na zewnątrz to posyłam jednego z żołdaków do świątyni z misją jaką chciałem zlecić jednemu z chłopaków Haamala. Może nadciągnie jakaś katańska pomoc dla wiernych Imperium sług.

ODPOWIEDZ