Zarówno ta parodia jak i Twój tekst obfituje w elementy zupenie nieprzemyslane czy oderwane od realiów KC. Zatem właściwie pasujecie do siebie.A co do trzymania się parodii podręcznika... hmm, czy nie jest to aby kwestia mojego wyboru? Prawo do własnej wizji świata gry?
A co tu ma do rzeczy "delegalizacja"? Ludzie zamówili podręcznik do systemu autorstwa Artura Szyndlera, wpłacili pieniądze, a w zamian dostali radosną twórczość 11 innych autorów.gdy tylko natrafię na jakąkolwiek informację o oficjalnej delegalizacji tego podręcznika, natychmiast z dziką ochotę nawrócę się skruszony na Twoją wersję
To zakrawa na oszustwo i wyłudzenie.
Oczywiście, że nie musi tak owocować.musisz też wiedzieć, że nie każda opinia krytyczna zaowocuje od razu stosowną korektą
Właściwie czemu ma słuzyc takie kalendarium ? Popatrzmy na realia świata i dworu katanów. Zasiadaja tam istoty o takich POZ, dostępie do czarów, PM i magicznych artefaktów, że głowa mała. Ich intrygi i polityka odbywa się na poziomach nie do ogarniecia dla awanturnika włóczącego się po traktach. Ponadto nie ma tam masmediów, ani ustawy o dostepie do informacji publicznej. Jest nawet jeszcze gorzej, intrygi sa zakulisowe, a publiczna informacja nie istnieje. Gdzie bohaterowie mieliby czegoś takiego się dowiedziec? Może po dotarciu do jakiegos dużego miasta usłyszeliby jakieś zniekształcone plotki z ósmej ręki? I to na kilka miesięcy po wydarzeniach, zatem bez szans by na nie wpłynąć. Zresztą jaki w ogóle wpływ miałby mieć takie leszcze, szczególnie jeśli grupa byłaby około 6 - 8 POZ?
Jesli bardzo chcielibyscie ozywić świat to proponowąłbym ruszyć tyłki np. gdzies na Archipelag Zachodni. Tam gdzie są bardzo liczne i rozdrobnione panstwka i ciągłe konflikty między nimi. To tam awanturnicy maja najwieksze szanse na realizacę wymagań odnośnie stronników i posiadłości: jak wpływ na władzę na danym obszarze, własne państewko czy kontrola nad czarodziejami w okolicy, bo przecież nie na Orcusie. Opis i historia takich miejsc z punktu widzenia gry będzie o wiele istotniejsza niż kolejny odcinek ośmieszania się boga prawa.
Opisy takich panstwewk, ich relacji i konfliktów mogłyby byc koplaniami pomysłów dla MG zarówno na scenariusze jak i na tło przygód.
Autorzy parodii zamiast historii Orchii zrobili zapchajdziurę. Próbując przepisywac rózne motywy (np prowadzenia polityki czy wojny)znane z historii ziemi i wciskać je bezmyslnie na Orchię. Ty brniesz jeszcze dalej, dorabiajac do tego masową produkcje artefaktów i "magiczne dekrety", które rozwiazują każdy problem.
Mam zatem pomysł, niech w następnym rozdziale Katan wyda dekret zakazujący piratwa.
Skoro już pierwszy odcinek zaczynasz od elfich fugasów to co bedzie dalej? Na moment pokażą się krasnoludzkie czołgi, archonie odrzutowce, ludzkie okręty podwodne (oczywiście wszystko to zostanie zakazane i zniknie bez jakiegokolwiek wpływu na świat bo wydasz taki dekret) czy masz może inne niespodzianki?