PBF - Travarskie pogranicze
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Ot, plan genialny. Alerowie nie mają nic naprzeciwko temu cobyscie w dwóch piramidę zwiedzili znaczy Goldhart i Fauvaul, bo Darion odpoczywa (czytaj, przygotowuje sie do misji szpiegowskiej). No tak sobie chodzicie, oglądacie różne malunki i w jednym z nizszych korytarze widzicie księgę, okładaka taka jak wasza, za jakis czas widać kolejny obraz. 3 medrców lub kapłanów trzyma przed sobą księgi, (dwie jakbyście mieli Wy). Odprawiają jakby rytual jakiś co widać z kolejnych obrazów. Ceremonia budzi jakąś Istotę z sarkofagu, w aureoli Mocy. Ta Istota następnie staje się obiektem kultu, leczy, uzdrawia, nawet zmienia wygląd zewnętrzny swoich wyznawców, oswaja bestie. Jeden z obrazów ukazuje jak owa Istota (Półbóg lub Awatar jakiegoś Boga), obdarza rozumem psiogłowych, gdyż zmieniają oni wygląd na kolejnych freskach z bestii, stają się bardziej ludzcy a z ich oczu bije inteligencja...
Właśnie - gdzie macie te 2 ksiegi ? Tu, czy w stanicy? Tylko mi nie łgać...
Darion - Ty w czasie, nieobecności towarzyszy spotkałeś jednego z Elfów Yeshandi, powiedział, ze też załatwia z Alerami jakieś sprawy (szepnął, byś uważał na kapłana Alerów, bo on cosik knuje i wymyka się nocą do podziemi piramidy, ale Elfy straciły swojego zwiadowcę, uzyskaleś te informacje bo po ocaleniu dwójki dzieci przed mutantami macie u Elfów Yeshandi wielkie poważanie).
Ot, plan genialny. Alerowie nie mają nic naprzeciwko temu cobyscie w dwóch piramidę zwiedzili znaczy Goldhart i Fauvaul, bo Darion odpoczywa (czytaj, przygotowuje sie do misji szpiegowskiej). No tak sobie chodzicie, oglądacie różne malunki i w jednym z nizszych korytarze widzicie księgę, okładaka taka jak wasza, za jakis czas widać kolejny obraz. 3 medrców lub kapłanów trzyma przed sobą księgi, (dwie jakbyście mieli Wy). Odprawiają jakby rytual jakiś co widać z kolejnych obrazów. Ceremonia budzi jakąś Istotę z sarkofagu, w aureoli Mocy. Ta Istota następnie staje się obiektem kultu, leczy, uzdrawia, nawet zmienia wygląd zewnętrzny swoich wyznawców, oswaja bestie. Jeden z obrazów ukazuje jak owa Istota (Półbóg lub Awatar jakiegoś Boga), obdarza rozumem psiogłowych, gdyż zmieniają oni wygląd na kolejnych freskach z bestii, stają się bardziej ludzcy a z ich oczu bije inteligencja...
Właśnie - gdzie macie te 2 ksiegi ? Tu, czy w stanicy? Tylko mi nie łgać...
Darion - Ty w czasie, nieobecności towarzyszy spotkałeś jednego z Elfów Yeshandi, powiedział, ze też załatwia z Alerami jakieś sprawy (szepnął, byś uważał na kapłana Alerów, bo on cosik knuje i wymyka się nocą do podziemi piramidy, ale Elfy straciły swojego zwiadowcę, uzyskaleś te informacje bo po ocaleniu dwójki dzieci przed mutantami macie u Elfów Yeshandi wielkie poważanie).
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2012, 08:51 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Wydaje mi się, że przynajmniej 1 księgę powinniśmy mieć ze sobą na statku powietrznym... druga byłaby bezpieczniejsza w stanicy. Poza tym podejrzewam, że więcej możnaby od Alerów wytargować za 2 księgi osobno niż w jednym podejściu.
Ciekawy jestem jak brzmi dalsza część tej freskowej opowieści...
Ciekawy jestem jak brzmi dalsza część tej freskowej opowieści...
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2012, 09:45 przez tzeentch, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Jak reszta wróci z przechadzki wypytuje ich czy nie było miejsc do których nie chciano ich wprowadzić oraz czy nie widzieli wejścia do podziemi. Planuję śledzić kapłanów, podpatrzeć jak otwierają przejścia czy nie omijają pułapek. Jak się uda podsłuchuje o czym mówią. Sprawdzam dokąd idą i co tam robią.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Dalej na freskach widać jak psiogłowi, ulegają rozwojowi i zaczynają wyglądać jak ludzie z głowami szakala, zaczęli budować nawet piramidy. Dalej freski się kończą bo korytarz jest zasypany, dopiero go odkopują. Po powrocie do komnaty jaką Wam przydzielono, pogadaliście z Darionem. Potem Darion ruszył z misją. Elf doprecyzował, że chodzi o głównego kapłana. Darion jako adept złodziej zdołał za nim pójść i nie został zauważony. Kapłan zszedł do podziemi piramidy i otworzył ukryte przejście. Tam czekał na niego zamaskowany osobnik (Mag Boga Krwi), witaj Magu rzekł kapłan Alerów. Mag rzekł kapłanowi Alerów, że jeśli ten odprawi rytuał z fresków zyska wladzę nad hordą psiogłowych. Przebudzony w wyniku rytuału Półbóg zaś obdarzy kapłana mocami o jakich nie śnił. Czarny Książe ze Złoziemia stanie się Twoim sprzymierzencem kapłanie i uzyskasz władzę nad ludem Alerów. Na tym rozmowa się skończyła. Kapłan wrócił i nadal Cię nie zauważył Darionie.
Co robicie?
Dalej na freskach widać jak psiogłowi, ulegają rozwojowi i zaczynają wyglądać jak ludzie z głowami szakala, zaczęli budować nawet piramidy. Dalej freski się kończą bo korytarz jest zasypany, dopiero go odkopują. Po powrocie do komnaty jaką Wam przydzielono, pogadaliście z Darionem. Potem Darion ruszył z misją. Elf doprecyzował, że chodzi o głównego kapłana. Darion jako adept złodziej zdołał za nim pójść i nie został zauważony. Kapłan zszedł do podziemi piramidy i otworzył ukryte przejście. Tam czekał na niego zamaskowany osobnik (Mag Boga Krwi), witaj Magu rzekł kapłan Alerów. Mag rzekł kapłanowi Alerów, że jeśli ten odprawi rytuał z fresków zyska wladzę nad hordą psiogłowych. Przebudzony w wyniku rytuału Półbóg zaś obdarzy kapłana mocami o jakich nie śnił. Czarny Książe ze Złoziemia stanie się Twoim sprzymierzencem kapłanie i uzyskasz władzę nad ludem Alerów. Na tym rozmowa się skończyła. Kapłan wrócił i nadal Cię nie zauważył Darionie.
Co robicie?
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2012, 13:10 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja poproszę o tłumaczenie TomaszuAraven napisał(a):
Techniczny:
Tam czekał na niego zamaskowany osobnik, witaj Magu rzekł kapłan Alerów. Mag rzekła magowi, że jeśli odprawi rytuał zyska wladze nad hordą psiogłowych. Przebudzony zaś obdarzy Cię mocami o jakich nie śniłeś, przeciągniemy go na stronę Boga Krwi. Książe stanie się Twoim sprzymierzencem i uzyskasz władzę nad ludem Alerów.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
No fakt nieźle byków narobiłem. W skrócie kapłan Alerów najwyższy kuma się z tymi złymi. Ze strony złych przybył Mag Boga krwi. Kusi kapłana wizją potęgi i sojuszu, namawiając go do odprawienia rytuału z fresków jaki ma obudzić Nadistotę (Półboga). Mag boga krwi z jakichś powodów chce by psiogłowi uzyskali inną formę (bardziej rozwiniętą i inteligentną). Mag oferuje tez kapłanowi sojusz z księciem ze złoziemia tym uzurpatorem. Starczy?
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2012, 13:24 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Czy o tej "innej" formie psowatych z fresków ktoś może coś wiedzieć? Może warto popytać elfów jak są w pobliżu, jakiś kapłan?
Pytanie czy Alerowie mają za zwierzchnika jedynie Kapłana czy również zbrojnych? Przydałoby się wybadać ewentualne relacje między nimi, może coś wiedzą.
Księgi pilnujemy i nie spuszczamy z oka. To co usłyszał i zobaczył Darion nie napawa otuchą. Trzeba grać na zwłokę. Może dzięki temu że mamy dwie nie będą w stanie przywołać Praistoty. Albo poczekać aż przywołają i jakoś usunąć kapłana. Zakładam że nadal nie wiemy co w księdze jest zawarte a już wspominanie o kimś kto mógłby sam ewentualnie poprowadzić/przerwać rytuał z naszej strony jest nierealne?
Są jakieś możliwości komunikacji z psowatymi? Warto wiedzieć skąd ich aż tylu... Może trzeba by tym razem ich poprzeć.
Pytanie czy Alerowie mają za zwierzchnika jedynie Kapłana czy również zbrojnych? Przydałoby się wybadać ewentualne relacje między nimi, może coś wiedzą.
Księgi pilnujemy i nie spuszczamy z oka. To co usłyszał i zobaczył Darion nie napawa otuchą. Trzeba grać na zwłokę. Może dzięki temu że mamy dwie nie będą w stanie przywołać Praistoty. Albo poczekać aż przywołają i jakoś usunąć kapłana. Zakładam że nadal nie wiemy co w księdze jest zawarte a już wspominanie o kimś kto mógłby sam ewentualnie poprowadzić/przerwać rytuał z naszej strony jest nierealne?
Są jakieś możliwości komunikacji z psowatymi? Warto wiedzieć skąd ich aż tylu... Może trzeba by tym razem ich poprzeć.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:goldwin napisał(a):
Czy o tej "innej" formie psowatych z fresków ktoś może coś wiedzieć? Może warto popytać elfów jak są w pobliżu, jakiś kapłan?
Pytanie czy Alerowie mają za zwierzchnika jedynie Kapłana czy również zbrojnych? Przydałoby się wybadać ewentualne relacje między nimi, może coś wiedzą.
Księgi pilnujemy i nie spuszczamy z oka. To co usłyszał i zobaczył Darion nie napawa otuchą. Trzeba grać na zwłokę. Może dzięki temu że mamy dwie nie będą w stanie przywołać Praistoty. Albo poczekać aż przywołają i jakoś usunąć kapłana. Zakładam że nadal nie wiemy co w księdze jest zawarte a już wspominanie o kimś kto mógłby sam ewentualnie poprowadzić/przerwać rytuał z naszej strony jest nierealne?
Są jakieś możliwości komunikacji z psowatymi? Warto wiedzieć skąd ich aż tylu... Może trzeba by tym razem ich poprzeć.
O formie psowatych z fresków wie coś Fauvaul z racji na swoją wiedzę historyczną, jest taka rasa inteligentnych humanoidów, żyje na Kreanie jednym z kontynentów wchodzących w skład tego świata, bardzo daleko od Barsawii. Nie są liczni ale budują piramidy, mają głowy jak egipski Anubis Bóg o głowie Szakala. Być może psowaci są jakimś wynaturzeniem - zdegradowanymi potomkami tych istot z Kreany. To wojowniczy i zaborczy lud (znaczy szakaloludzie z Kreany, o wysokiej inteligencji i rozwiniętej cywilizacji).
Co do rytuału to bez 3 ksiąg raczej nie ma szans na jego wykonanie. Na freskach widac moc emanującą z 3 ksiąg, która uwalnia Praistotę - pytanie czy ona podda się czyjejkolwiek kontroli pozostaje otwarte.
Żeby poprowadzić rytuał trzeba by go rozszyfrowac i poczytać 3 księgi a macie dwie. Ktoś Kto rytuał przeprowadzi ma szansę przejąć władzę nad psiogłowymi, którzy z bestii stana się inteligentnymi szkaloludźmi o ile freski mówią prawdę. Co wabi, tu psiogłowych. Może przebudzona Praistota to czyni.
Władzę nad tutejszymi Alerami sprawuje wódz Wojenny Alerów, przybędzie jutro - jest na wyprawie zwiadowczej albo wojennej.
Księgi zawierają magię i opisy runów jakie można nanieść np. na budowle na Złoziemiu. Głównie ochronne. Jest to o wiele słabsza wersja rytuałów ochrony i przetrwania jakimi ludzkosć zabezpieczała swe siedziby w czasie Pogromu czyli Inwazji Horrorów na ten świat. Teraz jest dużo nizszy poziom magii, więc te runy z ksiąg na normalnym terenie się nikomu nie pzrydadzą ale na Złoziemiu i owszem, bo tam wpływ Horrorów i poziom splugawienia jest wyższy. Dlatego dla Alerów te księgi są cenne. Teraz jest kwestia jak sie pozbyć stąd i mutantów i Alerów, jako posłowie musicie cos wymyślić.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Wątek techniczny:
Ciężki orzech do zgryzienia. Moja propozycja jest następująca. Należ pertraktować tak aby:
- szybko i skrycie wykończyć kapłanów boga krwi
- aby skłócić samozwańca z Alerami i psiogłowymi
- rozpętać wojnę między Alerami psiogłowymi a samozwańcem
- w zamian za to przekazać Alerom księgi
- stworzyć sojusz między naszymi a Alerami i pomagać im w działaniach wojennych
Może by tak podszyć się pod kapłanów boga krwi i za symulować atak na wodza Alerów?
Co wy na to?
Ciężki orzech do zgryzienia. Moja propozycja jest następująca. Należ pertraktować tak aby:
- szybko i skrycie wykończyć kapłanów boga krwi
- aby skłócić samozwańca z Alerami i psiogłowymi
- rozpętać wojnę między Alerami psiogłowymi a samozwańcem
- w zamian za to przekazać Alerom księgi
- stworzyć sojusz między naszymi a Alerami i pomagać im w działaniach wojennych
Może by tak podszyć się pod kapłanów boga krwi i za symulować atak na wodza Alerów?
Co wy na to?
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2012, 22:31 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzył powoli na zdającego relację, podrapał się w zamyśleniu po policzku wsłuchując się we wnioski Dariona i przeniósł wzrok na Fauvala.
- Nie lada zagwostkę nam tu los sprawia... - westchnął - Jakże ten orzech rozgryźć zębów nie łamiąc.
Podniósł się i powoli kroczył z założonymi rękami za plecami.
- Dobrze by było doprowadzić do obrzędu i przemiany psiogłowych w zmyślniejsze istoty, ziemi dookoła pełno, a i do walki ze złoziemiem w armię zaciągnąć można. Jeno jak prawi Fauval, mogą się okazać zaborczy i wojowniczy jak ich pobratymcy z... - spojrzał na wspomnianego czekając na podpowiedź - ...a tak, z Kreany. A wtedy stać mogą się zagrożeniem dla nas, ludzi, Alerów czy okolic. Nie wspominając o nawiązaniu współpracy ze Złoziemiem.
Przystanął na chwilę wpatrując się w płonący kaganek, po chwili odwrócił się do towarzyszy.
- Może faktycznie dobrze by było poszczuć Alerów na mutantów. Tylko zdałoby się im jakieś wsparcie, marne siły mają. Albo poczekać na efekty. Wytłuc tałatajstwo coby się nie pałętało po rubieży...
- I ten kapłan, zdałoby się go wyeliminować w imię wyższej sprawy. Coby nie bruździł i kombinował z wypaczonymi... Szkoda, że nie wiemy kto jest owym magiem i gdzie się kryje. Zdałoby się go wyśledzić... - zerknął uważnie na Dariona - Jak myślisz?
- Koniec końców trza nam się z ichnim wodzem rozmówić, wybadać czy też skłania się ku planom kapłana, czy przeciwny. Może jakoś dałoby się napuścić ich na siebie... Albo wesprzeć słowem, radą, zoczonymi sprawami...
- Nie lada zagwostkę nam tu los sprawia... - westchnął - Jakże ten orzech rozgryźć zębów nie łamiąc.
Podniósł się i powoli kroczył z założonymi rękami za plecami.
- Dobrze by było doprowadzić do obrzędu i przemiany psiogłowych w zmyślniejsze istoty, ziemi dookoła pełno, a i do walki ze złoziemiem w armię zaciągnąć można. Jeno jak prawi Fauval, mogą się okazać zaborczy i wojowniczy jak ich pobratymcy z... - spojrzał na wspomnianego czekając na podpowiedź - ...a tak, z Kreany. A wtedy stać mogą się zagrożeniem dla nas, ludzi, Alerów czy okolic. Nie wspominając o nawiązaniu współpracy ze Złoziemiem.
Przystanął na chwilę wpatrując się w płonący kaganek, po chwili odwrócił się do towarzyszy.
- Może faktycznie dobrze by było poszczuć Alerów na mutantów. Tylko zdałoby się im jakieś wsparcie, marne siły mają. Albo poczekać na efekty. Wytłuc tałatajstwo coby się nie pałętało po rubieży...
- I ten kapłan, zdałoby się go wyeliminować w imię wyższej sprawy. Coby nie bruździł i kombinował z wypaczonymi... Szkoda, że nie wiemy kto jest owym magiem i gdzie się kryje. Zdałoby się go wyśledzić... - zerknął uważnie na Dariona - Jak myślisz?
- Koniec końców trza nam się z ichnim wodzem rozmówić, wybadać czy też skłania się ku planom kapłana, czy przeciwny. Może jakoś dałoby się napuścić ich na siebie... Albo wesprzeć słowem, radą, zoczonymi sprawami...
Ostatnio zmieniony 13 kwietnia 2012, 16:03 przez Goldwin, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Małe wyjaśnienie - Mag boga krwi, sługa Księcia ze Złoziemia, rozmawiał z Kapłanem Alerów, poza piramidą. Mag z obozu mutantów przybył, nie ma go na terenie piramidy. po rozmowie jaką podsłuchał Darion - Mag wrócił do obozu mutantów. Rano przybędzie wojenny wódz Alerów. Macie ciekawe koncepcje... Sytuacja się nieco skomplikowała. Rozmowa z wodzem może co nieco wyjasnić. Alerowie mają obecnie jakieś 1800 zbrojnych w tym 800 konnych. Mutantów jest ponad 5000 i ciągle rosną w siłę. Jakieś kolejne deklaracje czy idziecie na spoczynek ?
Małe wyjaśnienie - Mag boga krwi, sługa Księcia ze Złoziemia, rozmawiał z Kapłanem Alerów, poza piramidą. Mag z obozu mutantów przybył, nie ma go na terenie piramidy. po rozmowie jaką podsłuchał Darion - Mag wrócił do obozu mutantów. Rano przybędzie wojenny wódz Alerów. Macie ciekawe koncepcje... Sytuacja się nieco skomplikowała. Rozmowa z wodzem może co nieco wyjasnić. Alerowie mają obecnie jakieś 1800 zbrojnych w tym 800 konnych. Mutantów jest ponad 5000 i ciągle rosną w siłę. Jakieś kolejne deklaracje czy idziecie na spoczynek ?
Ostatnio zmieniony 13 kwietnia 2012, 15:46 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- Ten mag boga krwi ciekawi mnie - rzekł Darion - czy on jest mózgiem całego psiego tałatajstwa, czy tylko zausznikiem.
- Myślę, że on tu jeszcze przyjdzie, być może będzie pertraktować z wodzem Alarów. Będziemy musieli go... "przejąć" i wziąć na spytki.
Wybiorę się dzisiaj poszukać jakiegoś przytulnego pomieszczeni do takiej rozmowy.
Darion zakrył czarną maską twarz i ruszył w stronę drzwi ale w połowie drogi zatrzymał się i spojrzał na towarzyszy.
-Pozostawię was z pewną kwestią do rozważenia. Być może mamy dwie z trzech niezbędnych ksiąg do przeprowadzenia rytuału. Być może szukamy sprzymierzeńców po złej stronie. Być może powinniśmy dogadać się z psiogłowymi.
Wyobraźcie sobie, złoziemie to trudne miejsce do życia, sama dzicz. Alerowie są dzicy i nieprzewidywalni. A gdyby tak ucywilizować psiogłowych i zrobić z nich Travarskich wasali. Nadać im część wschodnich złoziemi, a w zamian dbali by o bezpieczeństwo tych rejonów. Pomyślcie nad tym.
Darion przekroczył drzwi i rozpłynął się w ciemności.
Techniczny:
Krążę po piramidzie i szukam w miarę cichego, ustronnego i spokojnego zakątka. Takiego w którym byśmy mogli przeprowadzić rozmowy z magiem boga krwi.
- Myślę, że on tu jeszcze przyjdzie, być może będzie pertraktować z wodzem Alarów. Będziemy musieli go... "przejąć" i wziąć na spytki.
Wybiorę się dzisiaj poszukać jakiegoś przytulnego pomieszczeni do takiej rozmowy.
Darion zakrył czarną maską twarz i ruszył w stronę drzwi ale w połowie drogi zatrzymał się i spojrzał na towarzyszy.
-Pozostawię was z pewną kwestią do rozważenia. Być może mamy dwie z trzech niezbędnych ksiąg do przeprowadzenia rytuału. Być może szukamy sprzymierzeńców po złej stronie. Być może powinniśmy dogadać się z psiogłowymi.
Wyobraźcie sobie, złoziemie to trudne miejsce do życia, sama dzicz. Alerowie są dzicy i nieprzewidywalni. A gdyby tak ucywilizować psiogłowych i zrobić z nich Travarskich wasali. Nadać im część wschodnich złoziemi, a w zamian dbali by o bezpieczeństwo tych rejonów. Pomyślcie nad tym.
Darion przekroczył drzwi i rozpłynął się w ciemności.
Techniczny:
Krążę po piramidzie i szukam w miarę cichego, ustronnego i spokojnego zakątka. Takiego w którym byśmy mogli przeprowadzić rozmowy z magiem boga krwi.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Darion Adept Złodziej V go Kręgu, zakrywszy zasłoną twarz, zniknął za drzwiami komnaty w jakiej zostali Fauvaul i Goldhart, którzy nim zmorzył ich sen, zaczęli rozważać słowa złodziej, by uczynić sojusznikami psiogłowych po dokonaniu ich przemiany.
Techniczny:
Darion zaczynasz nabierać wprawy w poruszaniu się po piramidzie. Znalazłeś na poziomie jej podziemi odpowiednie połozone w bocznym korytarzu ukryte pomieszczenie, w jakim ew. mozna by pzreprowadzić rozmowę z jakąs osobą, np z magiem boga krwi. Potem postanawiasz wrócić do komnaty by nieco odpocząć? Czy masz jakieś inne plany na resztę nocy?
Techniczny:
Darion zaczynasz nabierać wprawy w poruszaniu się po piramidzie. Znalazłeś na poziomie jej podziemi odpowiednie połozone w bocznym korytarzu ukryte pomieszczenie, w jakim ew. mozna by pzreprowadzić rozmowę z jakąs osobą, np z magiem boga krwi. Potem postanawiasz wrócić do komnaty by nieco odpocząć? Czy masz jakieś inne plany na resztę nocy?