PBF - Bezsłoneczna Cytadela
CYTADELA
Stworek przechylił głowę w bok po czym piskliwym głosikiem przypominającym szczekanie małego psa odpowiedział:
-Meepo jest nieszczęśliwy. Utracił smoka.-pokazał pazurzastym paluchem w stronę klatki-Klanowy smok...straciliśmy naszego smoka. Paskudne gobliny ukradły Calcryxa,naszego smoka!-Zaczął bić głową w opancerzoną nogę rycerza,po czym wysmarkał się w nogawkę spodni,usiadł i zapłakał.
Techniczny: poza drzwiami którymi weszliscie są jeszcze 4 inne w tym pomieszczeniu i jedno otwarte przejscie prowadzące w cuchnący korytarz.Zapach przypomina ten którym pachnie stworek.
Przyjmując że wejscie którym weszliscie i ktorego pilnuje Grag jest na wschodniej scianie to wyglada tak ze na wschodzie są jedne drzwi,poza wejsciowymi,na zachodzie 3 i otwarty korytarz.
Stworek ma około metra wzrostu,przypomina pokraczną i zdeformowaną wersję reptilliońskiego dziecka
Stworek przechylił głowę w bok po czym piskliwym głosikiem przypominającym szczekanie małego psa odpowiedział:
-Meepo jest nieszczęśliwy. Utracił smoka.-pokazał pazurzastym paluchem w stronę klatki-Klanowy smok...straciliśmy naszego smoka. Paskudne gobliny ukradły Calcryxa,naszego smoka!-Zaczął bić głową w opancerzoną nogę rycerza,po czym wysmarkał się w nogawkę spodni,usiadł i zapłakał.
Techniczny: poza drzwiami którymi weszliscie są jeszcze 4 inne w tym pomieszczeniu i jedno otwarte przejscie prowadzące w cuchnący korytarz.Zapach przypomina ten którym pachnie stworek.
Przyjmując że wejscie którym weszliscie i ktorego pilnuje Grag jest na wschodniej scianie to wyglada tak ze na wschodzie są jedne drzwi,poza wejsciowymi,na zachodzie 3 i otwarty korytarz.
Stworek ma około metra wzrostu,przypomina pokraczną i zdeformowaną wersję reptilliońskiego dziecka
Ostatnio zmieniony 31 maja 2012, 09:03 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- No - mruknął niezadowolony Grag i ruszył w śmierdzący korytarz.
Ostatnio zmieniony 01 czerwca 2012, 20:24 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
CYTADELA
Przesłaniając usta i nosy czym się dało,tanowie: Dino i Grag oraz idący z tyłu elfowie Araven i Leobardis zagłębili się w ciemny cuchnący korytarz podążając śladami Meepo,dziwnego jaszczurowatego karzełka spotkanego w podziemiach Bezsłonecznej Cytadeli.
W migoczącym świetle pochodni w bocznych przejściach zauważacie czające się zewsząd małe sylwetki jaszcuroludzi uzbrojonych po zęby,przygotowanych do mogącej w każdej chwili wybuchnąć walki.

Ustępują Wam jednak z drogi widząc na przedzie Meepo który posykując jakieś niezrozumiałe słowa prowadzi Was ku nieznanemu. Po drodze mijacie ciężkie wzmacniane drzwi,wsparte stalowym drągiem od zewnątrz. W końcu przed Wami ukazuje się potężna sala.
Zgnilizna i zepsucie prosperują tutaj podobnie jak wszędzie w tunelach ''zagospodarowanych'' przez jaszczuropodobne stworzenia,choć wzdłuż długości sali stoi podwójny rząd pokrytych płaskorzeźbą marmurowych kolumn. Starte rzeźby przedstawiają splecione smoki. Rozległą przestrzeń patrolują trzy nieco roślejsi przedstawiciele mieszkańców. Na grzbiety narzucone mają jaskrawopomarańczowe tuniki.
Prowadzący Was Meepo ukłonił się nisko i zaczął gestami oraz posykiwaniem uspokajać widocznie poddenerwowanych strażników którzy dopiero po kilkuminutowej gwałtownej gestykulacji zdecydowali się opuścić zębate włócznie. Jeden z nich wskazał łapą drugi koniec sali. Meepo orzekł- Yusdrayl czeka. Szybko,szybko.
Na końcu sali pod ścianą stoi niski tron,zbudowany z kawałków murów spiętrzonych o stary ołtarz. Na tronie siedzi mała rogata sylwetka o ufarbowanych na czerwono szatach,strzeże jej sześć podobnych istot. Szczyt ołtarza zawiera mnóstwo małych przedmiotów,a na tej części ołtarza,która służy za tył tronu,znajduje się rzeźba opartego na tylnych łapach smoka. W jego otartej paszczy tkwi wielki metalowy klucz.
Siedząca na tronie rogata sylwetka w podnieceniu na Wasz widok zerwała się z siedziska. Meepo skarlał sam w sobie pod potokiem wysyczanych przez ubraną na czerwono samicę. Padł plackiem na ziemię i jedyne co był w stanie z siebie wykrztusić to:
-Meepo przeprasza. Duzi pomogą.-skierował duże smutne oczy na rycerza i jego kompanów

Przesłaniając usta i nosy czym się dało,tanowie: Dino i Grag oraz idący z tyłu elfowie Araven i Leobardis zagłębili się w ciemny cuchnący korytarz podążając śladami Meepo,dziwnego jaszczurowatego karzełka spotkanego w podziemiach Bezsłonecznej Cytadeli.
W migoczącym świetle pochodni w bocznych przejściach zauważacie czające się zewsząd małe sylwetki jaszcuroludzi uzbrojonych po zęby,przygotowanych do mogącej w każdej chwili wybuchnąć walki.
Ustępują Wam jednak z drogi widząc na przedzie Meepo który posykując jakieś niezrozumiałe słowa prowadzi Was ku nieznanemu. Po drodze mijacie ciężkie wzmacniane drzwi,wsparte stalowym drągiem od zewnątrz. W końcu przed Wami ukazuje się potężna sala.
Zgnilizna i zepsucie prosperują tutaj podobnie jak wszędzie w tunelach ''zagospodarowanych'' przez jaszczuropodobne stworzenia,choć wzdłuż długości sali stoi podwójny rząd pokrytych płaskorzeźbą marmurowych kolumn. Starte rzeźby przedstawiają splecione smoki. Rozległą przestrzeń patrolują trzy nieco roślejsi przedstawiciele mieszkańców. Na grzbiety narzucone mają jaskrawopomarańczowe tuniki.
Prowadzący Was Meepo ukłonił się nisko i zaczął gestami oraz posykiwaniem uspokajać widocznie poddenerwowanych strażników którzy dopiero po kilkuminutowej gwałtownej gestykulacji zdecydowali się opuścić zębate włócznie. Jeden z nich wskazał łapą drugi koniec sali. Meepo orzekł- Yusdrayl czeka. Szybko,szybko.
Na końcu sali pod ścianą stoi niski tron,zbudowany z kawałków murów spiętrzonych o stary ołtarz. Na tronie siedzi mała rogata sylwetka o ufarbowanych na czerwono szatach,strzeże jej sześć podobnych istot. Szczyt ołtarza zawiera mnóstwo małych przedmiotów,a na tej części ołtarza,która służy za tył tronu,znajduje się rzeźba opartego na tylnych łapach smoka. W jego otartej paszczy tkwi wielki metalowy klucz.
Siedząca na tronie rogata sylwetka w podnieceniu na Wasz widok zerwała się z siedziska. Meepo skarlał sam w sobie pod potokiem wysyczanych przez ubraną na czerwono samicę. Padł plackiem na ziemię i jedyne co był w stanie z siebie wykrztusić to:
-Meepo przeprasza. Duzi pomogą.-skierował duże smutne oczy na rycerza i jego kompanów
