PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 29 czerwca 2012, 19:44

Ale pewnie myślał, że to maczuga :)
Którędy prowadzą ślady?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 30 czerwca 2012, 10:50

Wątek techniczny:
1)ślady prowadzą na wprost i w lewo,ale zdaje się że od stony cel wracają z powrotem,natomiast w lewo już nie
2)przepraszam za maczuge,spojrzałem w bieglości i bylo cepy i pały,w ekwipunku było wpisane broń.Mój błąd.Dziekuje za korektę

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 czerwca 2012, 11:04

Panowie poczekajcie chwilę nim wszystko zadeptacie, sprawdze dokładniej ślady, i te wiodące do cel i potem te prowadzęce na lewo, Araven chce się upewnić czy to napewno ludzkie ślady i ew. ile osób tędy szlo i jak dawno wg mnie?

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 30 czerwca 2012, 12:34

CYTADELA

Nie będąc zawodowym tropicielem Araven bezskutecznie analizował ślady butów odcisniete w kurzu. Jednego był pewien,ślady były zdecydowanie ludzkie. I na pewno należały do grupy. Badając uważnie podłoże zauważył pojedynczy odcisk skierowany w stronę korytarza w którym znajdowały się niestrzeżone cele,natomiast w miarę wyraźny trop kierujący się w lewy korytarz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 30 czerwca 2012, 13:03

czekam na decyzję Aravena - osobiście uważam, że powinniśmy pójść od razu w lewo za nie wracającymi śladami.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 czerwca 2012, 13:18

Tak robimy, czyli ruszamy w lewo.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 czerwca 2012, 14:48

Grag przerzucił małego "przewodnika" na drugie ramie schylił się i w migoczącym świetle pochodni, ocenił ślady.

- Co prawda nie jestem wytrawnym tropicielem, ale z tego co widzę wychodzi na to, że ktoś tędy przechodził. W dodatku widać, że poszedł do cel - półolbrzym wskazał je ręką - stamtąd wrócił i poszedł w lewo - Grag wykonał palcem wskazującym i serdecznym ruchy imitujące kroki.

- Skoro cele przeszukano to nie ma co tam szukać - barbarzyńca skrzywił się czując niosący się od nich odór - chodźmy w lewo.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 lipca 2012, 20:43

CYTADELA

Za zakrętem w lewo czaiła się mocno zapuszczona komnata,pełna gruzu,kurzu i pajęczyn. Stąpając ostrożnie by nie poskręcać nóg powoli przeszliście długość pomieszczenia by zagłębić się w wąski ciemny korytarz. Tan Dino nagle uniósł dłoń do góry zatrzymujac idacych za jego plecami. Przed nim na odległość ramienia widniały koślawe drewniane drzwi. Przez szpary w deskach dostrzec można było za nimi w sporej odległości słaby poblask ognia.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 03 lipca 2012, 11:56

szeptem - Który Tan ma dobre oczy?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 03 lipca 2012, 12:39

Grag powoli odłożył Meepo na ziemię. W lewą rękę ujął tarczę a w prawą korbacz. Zbliżył się do Agelta.

- Cyruliku zerknij no przez szparę i powiedz co tam widzisz. Tylko cicho.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 03 lipca 2012, 17:50

CYTADELA

Agelt niezwykle cicho podkradł sie do prowizorycznych drzwi.Przytknął oko do największej szpary w deskach jaką znalazł i wyteżył wzrok. Widać było że za drzwiami jest korytarz.Gdzieś na jego końcu za jakimś ciemnym kształtem biła słaba poświata ogniska.Jednak ograniczony ludzki wzrok przy braku światła nie zwojował zbyt wiele.Agelt odwrócił się do rycerza:
-Panie,tam za winklem ktos pali ogień a poza tym gówno widać.
Araven zblizył się ze śmiechem
-Zapomnieliście,panie Gragu że elfy widzą lepiej w ciemnościach niż ludzie?Dajcie spojrzeć-pochylił się nad otworem.
Jego oczom ukazał się długi korytarz na końcu którego widać było wzniesioną barykade lub cos podobnego,za tym widać było czerwoną poświatę niedużego ognia.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 lipca 2012, 10:02

Ta barykada co ją widzę za drzwiami jest wysoka, Ktoś jej broni? Sprawdzam czy drzwi są otwarte, jeśli tak ostroznie podkradam sie do barykady.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 08 lipca 2012, 13:55

CYTADELA

Araven uchylil delikatnie koslawe drzwi po czym powoli przecisnal się przez szparę w drzwiach.Postawił pierwszy krok,oglądajac się za siebie.Jego kompani z nadzieją wpatrywali się w towarzysza który na ochotnika postanowił zbadać źródło swiatła na końcu korytarza.Zanim jednak uczynił drugi krok,poczuł na ramieniu mocny uścisk dłoni
-Patrz gdzie leziesz-Agelt skieował wzrok pod nogi elfa.W miejscu gdzie miał postawić nogę widniał pajączek,rozgałęziona w kilka stron niewielka kolczatka majaca obrzydzić przejscie intruzom.Agelt rozejrzał się chwilę pod nogami elfa.
-Widać że sobie nie żałowali.Sypali chyba wiadrami.Cosik mi się widzi że ja pójdę przodem-spojrzał pytajaco na Aravena.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 lipca 2012, 13:59

Oczywiście, że nie mam nic przeciwko temu, byś ruszył przodem Agelcie.

Agelt
Reactions:
Posty: 15
Rejestracja: 08 maja 2012, 12:54

Post autor: Agelt » 10 lipca 2012, 03:39

Człek ostrożnie ruszył korytarzem rozglądając się po podłodze i wypatrując pułapek. Raz po raz zatrzymał się na dłużej i rozejrzał się po ścianach oraz suficie, w razie gdyby i tu jakieś niebezpieczeństwo się czaiło. Jeżeli coś znajduje to każe pozostałym się zatrzymać i ogląda to dokładnie oraz próbuje jakoś to zepsuć, a jeśli nie ma nic to idzie nadal ostrożnie

ODPOWIEDZ