Kochani, chcąc dowieść, iż jestem człowiekiem otwartym na sugestie innych, gotowym do szukania kompromisu i pozbawionym klapek na oczach, przerobiłem ten nieszczęsny wątek z fugasami na wersję przynajmniej po części kompatybilną z "historią szyndlerowską"
[center]Informacje dla graczy[/center]
Początek roku 9445 wydawał się w oczach imperialnego dworu dowodem łask boskiego Katana, albowiem uroczyście odnowione w miesiącu świątecznym roku 9444 pakty sojusznicze z Tabadanem, Królestwem Złotych Twierdz Osmundu oraz Gutum-guru umocniły bliskie otoczenie boskiego By-Rygyna Szóstego w przekonaniu o stabilności rządów Uruk-hai na Archipelagu Centralnym. Słane w geście szacunku dary władców Elmanalu i hołdy lenne przywiezione do Ostrogaru przez reptillionów oraz zapewnienia o trwałym zawieszeniu broni ze strony malauków tylko wzmocniły pozycję panującego katana oraz jego otoczenia, osłabiając przeciwników politycznych i intrygantów próbujących dokonać pewnych przetasowań na ostrogarskim dworze.
Doskonałe samopoczucie dworu psuł jedynie dyplomatyczny zatarg z księciem Tarpalu, Gwineldem Harfiarzem, dotyczący niezwykłego eksperymentu elfickich mistrzów magii. Opierając się na odkrytych pięć lat wcześniej starożytnych formułach zdołali oni zbudować prototyp magicznej broni dystansowej, przeznaczonej do wykorzystania w walkach morskich. Była to fugasa, rodzaj artefaktycznego działa emitującego niszczycielski promień energii, a przy tym dostatecznie małego, by można go było umieszczać na pokładach okrętów. Elficka flota, dzięki sojuszniczym traktatom dorównująca swą potęgą flocie katanickiej, mogła dzięki temu niebywale drogiemu w produkcji, ale wyjątkowo skutecznemu wynalazkowi zyskać niekwestionowaną przewagę na orchijskich wodach. Prace nad budową fugasy prowadzono z zachowaniem całkowitej dyskrecji, ale po kilku latach sekretnych badań obecni w Tarpalu szpiedzy Katana zdołali odkryć istnienie dwóch egzemplarzy artefaktycznej broni. Zaalarmowany odkryciem Ostrogar wykazał wobec swych elfickich sojuszników daleko posuniętą podejrzliwość, nakazując 15.09.44 w imieniu boskiego Katana przekazanie obu fugas ambasadorowi Imperium w Tarpalu, wraz z całą dokumentacją. Nakaz ów spotkał się z protestami książąt Elmanalu, jednakże tylko Gwineld Harfiarz z Tarpalu odważył się wystąpić otwarcie przeciwko żądaniom ambasadora Ghormeta, ukrywając amunicję do fugasów do czasu rozpatrzenia przez Ostrogar jego odwołania od decyzji Katana. Gwineld wystosował na ręce samego boskiego By-Rygyna oficjalny protest przeciwko ingerencji w gwarantowaną traktatami suwerenność Elfich Królestw i odmówił ujawnienia sekretu fugasów. Zajęte przez księcia stanowisko wzbudziło liczne kontrowersje wśród elmanalskiej szlachty, ponieważ w oczach wielu jawiło się śmiertelnie niebezpiecznym aktem świętokradztwa i prowokacją wymierzoną w teokratyczny ustrój orków i obawy owe szybko zyskały potwierdzenie. Reakcja Ostrogaru była natychmiastowa i wyjątkowo brutalna, uświadamiając elfom, że nawet bliscy i wierni sojusznicy Uruk-hai muszą się liczyć za konsekwencjami działań sprzecznych z interesem Katana. Tarpalscy posłowie zostali odesłani do ojczystego kraju z piętnem banitów; wypalonym na czołach znakiem zezwalającym na bezkarne ich zabicie, jeśli kiedykolwiek jeszcze postawiliby stopę na ziemiach Uruk-hai. Oprócz tego dowodu upokorzenia i hańby poselstwo przywiozło Gwineldowi list skreślony ręką samego Ghoroma Wielebnego, młodszego brata By-Rygyna i jego wysłannika do spraw specjalnych poruczeń. Gwineld wycofał się ze swych zastrzeżeń tego samego dnia, w którym zhańbieni posłowie dostarczyli mu list Ghoroma oraz niewielką szkatułę ze złota, nabijaną drogocennymi kamieniami. W przeciągu następnych kilku dni ambasador Ghormet otrzymał obydwie fugasy oraz katalizatory, a także bogaty zbiór kosztowności stanowiący osobisty dar księcia Gwinelda, mający zrekompensować przedstawicielowi Imperium niezadowolenie spowodowane wystąpieniem Harfiarza. Część tarpalskiej szlachty źle nastawiona do żądań Ostrogaru przez długi czas nie ukrywała swego niesmaku z owego aktu służalczości wobec orkowych sojuszników, lecz wrzawa ta szybko ucichła po tym jak Gwineld zaprezentował kilku wzburzonym krytykom zawartość otrzymanej od czcigodnego Ghoroma szkatuły.
Lecz poirytowany brakiem lojalności elmanalskich władców Ghorom nie zamierzał poprzestać na udzieleniu lekcji niepokornemu tarpalskiemu szlachetce. Przesłana do Elfich Królestw 23.02.45 nota ostrzegawcza Ostrogaru dała mecenasom eksperymentu jasno do zrozumienia, że Uruk-hai nie tylko domagają się przekazania im wynalazków, ale też absolutnie nie życzą sobie dalszych prac nad ich udoskonalaniem.
Władcy Elmanalu przyjęli imperialne rozporządzenie z demonstrowanym oficjalnie spokojem, ale wielu z nich poczuło się głęboko dotkniętych aktem dyplomatycznego upokorzenia, którego prastary sojusznik Uruk-hai nie mógł łatwo ścierpieć. Nie chcąc przekazywać stworzonych efektem wieloletnich prac wynalazków w chciwe ręce orków grupka wysoko postawionych elfickich notabli uknuła niebywale niebezpieczny plan mający pokrzyżować zaborcze zakusy Ostrogaru...
[center]Informacje dla Mistrzów Gry[/center]
Tylko garstka elfickich notabli poznała zawartość zagadkowej szkatuły przysłanej księciu Gwineldowi przez Ghoroma Wielebnego, a ci, którzy mieli sposobność zajrzeć do jej wnętrza, zachowali w tajemnicy makabryczną wiedzę na ten temat. Odesłane z kwitkiem poselstwo przywiozło w szkatule sześć ściętych głów, starannie wypreparowanych i zakonserwowanych w alchemicznych płynach, należących do członków osobistej świty książęcych dzieci Gwinelda Harfiarza, przebywających akuratnie na ostrogarskim dworze. Elficki władca Tarpalu zrozumiał doskonale makabryczne przesłanie katanickiego władcy i wyciągnął z niego słuszne wnioski wycofując się z dalszych prób oporu wobec żądań Ostrogaru, ale inni książęta nie zamierzali poddawać się równie szybko.
Ponieważ ze względu na nasilającą się "Wojnę Rybną" pomiędzy Królestwami Osmundu i Orkusem Tabadanem zwykłe szlaki żeglugowe łączące Elmanal z Orkusem Wielkim stały się bardzo niebezpieczne, statki wiozące fugasy miały udać się na północ mniej uczęszczanymi wodami na wschodzie archipelagu, opływając wyspy księstwa Anibis i wschodnie krańce ciągu wysp Grua. Przezorni wysłannicy Katana wprowadzili do trasy konwoju szereg poprawek mających uchronić cenny ładunek przed zakusami morskich grasantów, zarówno tych z Wysp Białych Piratów jak i Czerwonych. W rezultacie wyznaczona trasa rejsu miała przebiegać poza wodami nawiedzanymi przez korsarzy, ale spiskowcy zamierzali pokrzyżować orkom plany.
Wykorzystując sekretne kanały konspiratorzy przekazali wiadomość o konwoju szpiegom Białych Piratów, ci zaś poinformowali o wszystkim swoich kapitanów. Kiedy dnia 15.03.45 z portu Danihil w Tarpalu wypłynął w eskorcie dwóch imperialnych holków elmanalski szkuner z pierwszą fugasą, na wodach wokół wschodniego krańca Elfich Królestw krążyły już pirackie statki wypatrujące cennej zdobyczy.
Lecz wydanie na pastwę piratów pierwszego ładunku nie było jedynym posunięciem spiskowców. Przewieziona do Danihilu fugasa przeznaczona do wysyłki 23.03.45, silnie strzeżona przez imperialnych gwardzistów, kusiła konspiratorów wizją spektakularnego jej zniszczenia lub kradzieży, jednakże znając konsekwencje wykrycia spisku elficcy notable postanowili posłużyć się rękami opłaconych najemnych zbirów zwerbowanych poprzez długą listę pośredników i pozornie w żaden sposób ze zleceniodawcami nie powiązanych.
[center]Miejsce na propozycje scenariuszy lub gotowe przygody[/center]