Absurdy w świecie KC

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 02 grudnia 2009, 14:06

Poszukiwacz przygód to jest profesja
To poproszę o listę 20 zdolności profesjonalnych oraz schemat rozwoju.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 02 grudnia 2009, 14:25

dwa krótkie pytania, żeby Cię wciągnąć do dyskusji (nie musisz się pocić, nasze wypociny już wystarczą).
1. Ile postaci w KC ma profesję?
2. Czy profesja zakłada bycie awanturnikiem?
Pytanie nie bezpośrednio do mnie, ale odpowiem

1. Nie można tego jednoznacznie określić, ale nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko osoby już w wieku dojrzałym, to i tak uważam że nie wszystkie. Zapewne większość, ale nie wszystkie
2. Nie
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 02 grudnia 2009, 14:27

Zdzichu ma bimbrownię
Co to jest bimbrownia? Pytałem już co to jest bimbrownik w KC, ale nie odpowiedziałeś.
więc chyba 4 poz jest akurat, prawda?
Niekoniecznie. Po drugie profesji raczej powinien uczyć ktoś kto ma juz wszystkie zdolności tej profesji, czyli powyzej 10 POZ. Czyli raczej nie "zdzichu".
Tan Leorin jest bardzo dobrym (spec.) aktorem teatru w Ostrogarze. W pracy się realizuje i chciałby zostać wkrótce mistrzem, ale jadnak decyduje się (powiedzmy, że pod jakimś tam naciskiem, bo raczej nie z własnej woli) na zdobycie profesji – przypuśćmy, że pada na łowcę. I OK, przez 2 lata tan Leorin uczy się na łowcę, zostaje nim, otrzymuje 0 poz.
Jezeli nie miał profesji to w tym teatrze najwyzej grał jakies małe epizody, robił za tło, dla głównych aktorów tkaich jak właściciel teatru - kupiec POZ 17 czy najwieksza gwiazda, Tan Milea, iluzjonistka POZ 12.
Po roku chciałby dodatkowo poszerzyć swoje zdolności i zostać śpiewakiem, ale okazuje się, że już nie może, bo po zdobyciu profesji nie ma prawa nabywać zawodów. (MiM nr 4)
Ciekawe dlaczego?
Właśnie tez nie wiem dlaczego. Moze kwestia redakcji tekstu przez Rodka, albo jeszcze kogos innego ? O ile mnie pamięć nie myli to szyndlerowskie materiały przewidywały możliwośc zdobywania dalszych zawodów.
Poszukiwacz przygód to jest profesja
z jakiegos Twojego dodatku ?
P.S. Moja żona nie ma profesji

Katan
To nie jestes Katanem. Z opisu Ostrogaru wynika, ze prawdziwa zona Katana ma profesję.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 02 grudnia 2009, 17:39

Czegoj napisał, że poszukiwacz przygód to nie profesja. Ja napisałem, że poszukiwacz przygód to jest profesja... i dodałem uśmieszek.
Podobnie rzecz się miała do żony Katana. Ale zostałem zdemaskowany, że się podszywam. Myślałem, że się uda... :)

Czegoj, no to mamy problem z tymi wszystkimi osobami, które jednak pomimo tego, że przez 2 lata uczyły się barbarzyństwa od chłopaków w „Mordowni Uczuć” chcą dalej być stajennymi i robić specjalizacje. Zresztą nie tylko mówię o BG, ale o BN, np. takim Twoim fryzjerze – czarnoksiężniku, któremu znajomość czaru duszenie uniemożliwia robienie ładniejszych fryzur – choć akurat w tym wypadku to nawet i fajnie się wpisuje.

Hauerine, a dlaczego kupiec ma być lepszym aktorem niż aktor – specjalista lub aktor – mistrz? Jest jakiś ukryty związek między posiadaniem teatru na własność a odgrywaniem ról?
Tan Milea, iluzjonistka POZ 12 pewnie może porobić kuglarskie sztuczki, niezłe show, ale jak ktoś przychodzi pooglądać Gajosa do teatru, to pewnie Copperfield go nie ucieszy. Prawda?
Z Twojej wypowiedzi wynika, że żeby być dobrym płatnerzem, to trzeba być dobrym np. barbarzyńcą.
„Może kwestia redakcji tekstu przez Rodka, albo jeszcze kogos innego ? O ile mnie pamięć nie myli to szyndlerowskie materiały przewidywały możliwośc zdobywania dalszych zawodów”.
Może. A może to kwestia tego, że dla awanturników nie ma powrotu do spokojnego życia?

I na deser odpowiedź – bimbrownia to miejsce, gdzie robi się bimber, a bimbrownik to ktoś kto pędzi. Jeżeli bimbrownik poszedł do armii zasadniczej, to jest gwardzistą i pędzi o 20+ szybciej, ale to tylko u niektórych.

P.S.
Kupiec uczy się u tego, u kogo było taniej. Zdzichu dużo nie brał, a taki z 10 poz na pewno. Poza tym Zdzichu udowodnił, że handlując bimbrem można podnieść swoją CH o 50-60 pkt, więc umiał zaimponić niejednemu...

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 02 grudnia 2009, 18:28

Hauerine, a dlaczego kupiec ma być lepszym aktorem niż aktor – specjalista lub aktor – mistrz?
A czy kupiec nie może byc aktorem - mistrzem ?
Może.
Tan Milea, iluzjonistka POZ 12 pewnie może porobić kuglarskie sztuczki, niezłe show, ale jak ktoś przychodzi pooglądać Gajosa do teatru, to pewnie Copperfield go nie ucieszy. Prawda?
A moze ma zdolności do tego by kreowac piekna scenografie i "efekty specjalne" w teatrze ?
Powiadam ci, zdejmij klapki z oczu, przyjmij do wiadomosci, ze w KC sa profesje i wprowadz do swiata gry to co one dają zamiast udawać, ze wszyscy oprócz awanturników to zastraszone i bezbronne ćwoki.
Z Twojej wypowiedzi wynika, że żeby być dobrym płatnerzem, to trzeba być dobrym np. barbarzyńcą.
Albo gwardzistą, albo kupcem albo alchemikiem. Cokolwiek. Powinien wybrac profesję i jej atuty wykorzystwac do robienia lepszych zbroi lub do handlowania nimi. może też zając się czyms innym i zapomnieć, że kiedys praktykował u płatnerza.
Może. A może to kwestia tego, że dla awanturników nie ma powrotu do spokojnego życia?
Odpowiedz przecząca. Po pierwsze przeczy temu opis kazdej jednej profesji, a dokładniej fragment "stronnicy i posiadłości". Przeczytaj, a zobaczysz, że każda z tych rzekomo "awanturniczych" profesji dązy do osiadłego trybu zycia.
Po drugie jak wspomniałem sa materiały szyndlerowskie z których wynika mozliwość uczenia sie dalszych zawodów.
I na deser odpowiedź
...bardzo to zabawne, ale konkretnie pytałem o to co to jest bimbrownik czy bimbrownia w KC.
Widocznie potrzebujesz dodatkowych pytań, żeby zrozuumiec o co chodzi.
Na Orchii jest jakiś "monopol spirytusowy", ktory w dochodowy sposób łamią bimbrownicy ?
Jakie mozliwosci konkurencji ma bimbrownik ze swojej niepewnej jakości trunkiem w konfrontacji na rynku z browarnikami i gorzelnikami ?
Wspomniany przez ciebie zdzich - bimbrownik, to najprawdopodobniej jakis 2 POZ wioskowy wojownik dorabiajacy sobie pokatną sprzedażą jakiegoś sfermentowanego przecieru z agawy. Żaden z niego kupiec, więc o jego wzrostach CH też zapomnij.

I na deser:
Jak chcesz o cos zapytać, jak inni patrza na jakąś sprawę, czy jak interpretują to czy owo, to po prostu zapytaj.
Jak chcesz prowadzic dyskusje, to z łaski swojej dyskutuj na arumenty. A nie przedstawiaj od razu historyjek w których wszystko jest z góry ustawione w idiotyczny sposób i na dodatek się kupy nie trzyma (jak to zakrzywienie czasowe gdzie bohaterowie spotykaja się ze soba, jeden po 16 latach, a drugi po 5) bo to jest dość meczące. Własciwie robisz z tego nie dyskusje o KC, tylko o tych pokopanych opowiastkach.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 02 grudnia 2009, 18:47

Zanim odpowiem na resztę pytań/uwag.
Dlaczego Zdzich musiał przełamywać jakiś handel? Robił bimber i to niezły, handlował nim po wsiach, dorobił się na nim i ma 4 poziom. Zdzich nigdy się nie bił, bo miał swoich ludzi. W czym rzecz?

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 02 grudnia 2009, 19:42

Dlaczego Zdzich musiał przełamywać jakiś handel?
Nie wiem, a było takie pytanie ?
Robił bimber i to niezły
Z samej definicji bimbru wynika, zę efekt jest dośc nieprzewidywalny. Raz wyjdzie niezły, a raz zły. Chyba, że zdzich jest wybitnym alchemikiem i jemu zawsze dobry wychodzi bo ma magiczną aparaturę ?
handlował nim po wsiach, dorobił się na nim
z definicji bimbru wynika, ze nie jest to dochodowe zajecie. Jakis sfermentowany przecier produkowany na niewielka skalę. Na dodatek kazdy moze sobie sam zrobić. Nie ma tu ani ilości na handel, ani zarobku.
Zdzich nigdy się nie bił
Nie ma takich ludzi na wsi :) Nawet dziś w Polsce. Co dopiero mówic o krainie w której kazdego dnia do wsi moga wejść jakieś wargi albo gobliny.
bo miał swoich ludzi
Opłacał ich ? Z czego, skoro juz wiemy, że bimbrownictwo nie jest opłacalnym zajęciem ?
W czym rzecz?
w tym własnie, że wymyslasz jakąs abstrakcyjną historyjkę i chcesz żeby z nią dyskutowac tak jak by to był element KC.
Ostatnio zmieniony 02 grudnia 2009, 19:43 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 02 grudnia 2009, 20:28

Najbardziej wyrazistym przykładem profesji "nieawanturniczej" może być kapłan, który zdobywa doświadczenie i POZ dzięki pracy w świątyni.

Ja biłem się jeszcze w wieku, gdy byłem za młody na posiadanie profesji ;)

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 03 grudnia 2009, 11:12

Zjadło mi to, co napisałem, więc napiszę krócej i bez czepiania się:
ja już przedstawiłem co widzę niefajnego w tym, że postacie profesyjne są powszechne:

1. To, że MUSI być profesyjna, bo KAŻDY jest i już.
2. To, że nie jest ważne czy facet idzie do SGH czy do Zdzicha, bo i tak wychodzi jako kupiec z 0 poz.
3. To, że profesja ma większy wpływ na zawód niż sam zawód wykonywany. P
4. To, że przekupa na targu dostaje +25 do PR, bo handluje ciastkami (a innej profesji po prostu nie ma, chyba, że też ją zaciągniesz do wojska na siłę).
5. To, że nie można łączyć profesji rycerza z zawodem handlarza
(jeżeli ktoś nie rozumie, to rozwinę, ale po prostu wydaje mi się to czytelne).
6. I zarobki.


Właśnie na 6. punkcie chciałbym się skupić, jeśli pozwolicie. Chcę wrócić do pytania kto ile zarabia, bo do tej pory dostawałem jedynie odpowiedzi: to zależy od... raczej więcej niż mniej itd.

Ponawiam pytanie i uszczegóławiam - gildia wynajmuje postać i mówi: przez 8-10 godzin dziennie korzystam z Twojej wiedzy/pracy/umiejętności. Ile ma płacić miesięcznie. Praca jak etatowa.

Skryba
Stajenny
Poeta
Murarz
Młynarz
Architekt
Mag 6 poz
Gwardzista 6 poz

I jeszcze jedno pytanie:
jeżeli gram rycerzem i dorobiłem się ładnej sumki - powiedzmy 10 000 szt zł, czy mogę liczyć na to, że powierzając tę kwotę jakiejś gildii będę otrzymywał roczny % od niej? Jeśli tak, to ile? Chodzi mi o coś bezpiecznego, więc mniej dochodowego. Też proszę o jakieś konkretne wartości.
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2009, 11:28 przez Przemo, łącznie zmieniany 1 raz.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 03 grudnia 2009, 14:58

1. To, że MUSI być profesyjna, bo KAŻDY jest i już.
Taki świat. W czym problem ?
2. To, że nie jest ważne czy facet idzie do SGH czy do Zdzicha, bo i tak wychodzi jako kupiec z 0 poz.
"Zdzich" nie ejst kupcem. Zrobiłeś absurdalną historyjkę, zeby uzasadnić twoje zdanie, a wyszło jak wyszło. Jesli chcesz komuś zadać pytanie dlaczego szkolenie u zdzicha-bimbrownika daje to samo co na prestizowej uczelni to zapytaj ...autora historyjki. Ja nie wiem co mu do łaba strzeliło.
3. To, że profesja ma większy wpływ na zawód niż sam zawód wykonywany. P
Taki świat, że jego mieszkańcy maja profesje i często z nich korzystają. W czym problem? Jak bys grał w erpeg osadzony w Świecie Dysku to bys się czepiał, ze to bez sensu, bo planety sa kuliste, a nie płaskie :P ?
4. To, że przekupa na targu dostaje +25 do PR, bo handluje ciastkami
po pierwsze to czy ty jej ząłujesz? a podrugie to premie ma nie za handlowanie ciastkami, tylko za to, że wie jak dbać o swój wygląd, żeby nie odstraszać klientów.
5. To, że nie można łączyć profesji rycerza z zawodem handlarza
W czym problem? Rycerz ma swój kodeks postępowania, którego się trzyma. Taki świat, że rycerze nie zajmują sie targowaniem.
6. I zarobki.


Właśnie na 6. punkcie chciałbym się skupić, jeśli pozwolicie. Chcę wrócić do pytania kto ile zarabia, bo do tej pory dostawałem jedynie odpowiedzi: to zależy od... raczej więcej niż mniej itd.
No a jak ktos ma ci odpowiedzieć? Przeciez to naprawdę ZALEŻY. Inaczej zarabia ordynator w prywatnej klinice, inaczej w publicznym szpitalu, a jeszcze inaczej lekarz na kontrakcie.
gildia wynajmuje postać i mówi: przez 8-10 godzin dziennie korzystam z Twojej wiedzy/pracy/umiejętności. Ile ma płacić miesięcznie. Praca jak etatowa
Etatowa ? Jakis żart ?
Juz raz ci tłumaczyłem, nie chce mi się powtarzać, wiec po prostu rozwine niektóre przypadki.

Skryba
Temu płaci się od ilosci przepisanych bez bledów stron / ksiąg. Co mi z tego, ze bedzie siedział 8 h z piórem w łapie? Nie zalezy mi na jego czasie, tylko na przepisanej księdze.
Stajenny
Liche wyżywienie + nocleg w stajni + pare srebrników. ...ale to zalezy, bo jesli jest stajennym opiekujacym się pegazami, to moze dostac dobra kwatere, wyżywienie na wysokim poziomie i od kilku do kilkudziesięciu szt. zł. miesięcznie. Czyli ile zarabia stajeny ? To zalezy.
Poeta
Żartujesz sobie ? Płacic poecie od godziny siedzenia i wzdychania, ze nie ma natchnienia ?? Obawiam się, ze celowo rzucasz kontrowersyjne tezy, żeby wywoływac zbędne dyskusje, o rzekomych absurdach. Jeśli chcesz wiedziec ile zarabia etatowy poeta, to zapytaj tego idiotę, który zatrudnia poete na "etat".
Gwardzista 6 poz
Jedyny, kóry z tej listy móglby być na czyms w rodzaju etatu. Przy czym o tym odpisałem poprzednio, widze, że nie czytasz. to znaczy, że nie ma dyskusji.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 03 grudnia 2009, 18:35

Taki świat. W czym problem ?

W absurdzie. Można to zmienić.
Zdzich nie jest kupcem. Zrobiłeś absurdalną historyjkę, zeby uzasadnić twoje zdanie, a wyszło jak wyszło. Jesli chcesz komuś zadać pytanie dlaczego szkolenie u zdzicha-bimbrownika daje to samo co na prestizowej uczelni to zapytaj ...autora historyjki. Ja nie wiem co mu do łaba strzeliło.
Zdzich jest kupcem. Miał zawód bimbrownik i że robił bimber z agawy (popieram Twój plan), to bimber był tani, a że tani to i dobry. Miał stosowny woltaż i cenę, więc chętniej był pity niż wódka. I tak zaczął kręcić się handel.
A przekupa na straganie u kogo się uczy? U innej przekupy, nie u kupca z 15 poz, bo jej nie stać.
Przyznaj się wreszcie, że Zdzicha nie lubisz, bo Ci receptury nie zdradził.
Taki świat, że jego mieszkańcy maja profesje i często z nich korzystają. W czym problem?
W niczym. Ale w tym zakątku pokazuje się absurdy.

po pierwsze to czy ty jej ząłujesz? a podrugie to premie ma nie za handlowanie ciastkami, tylko za to, że wie jak dbać o swój wygląd, żeby nie odstraszać klientów.

Szkoda, że nie byłeś w sklepie Żabka koło mnie. Tam są „kupcary” o CH 30 i Pr 20.
W czym problem? Rycerz ma swój kodeks postępowania, którego się trzyma.
Tak. Astrolog/wojownik też nie może, bo wyczerpał limit. Absurd.


I zarobki:

Ile zarabia stolarz? Zależy. Jak pracuje 8 godzin.? Zależy z jaką wydajnością. Przeciętną. Zależy gdzie? W Polsce. U kogo? W firmie. Jakiej? 12 pracowników...
Podasz kiedyś jakieś liczby, czy będziesz zwodził? ;)

Skryba – ile ma od strony płacone, ile pisze jedną stronę?

Stajenny – wreszcie coś mamy. Skromne wyżywienie, nocleg w stajni i powiedzmy 10 srebra na m-c? I tak, nie jest stajennym od pegazów.


Poeta
Żartujesz sobie ? Płacic poecie od godziny siedzenia i wzdychania, ze nie ma natchnienia ?? Obawiam się, ze celowo rzucasz kontrowersyjne tezy, żeby wywoływac zbędne dyskusje, o rzekomych absurdach. Jeśli chcesz wiedziec ile zarabia etatowy poeta, to zapytaj tego idiotę, który zatrudnia poete na "etat".
Spytałbym, ale nie żyje. Takim idiotą był np. Octavian August, a tym szczęśliwcem Wergiliusz. Właśnie on był etatowym poetą i nieźle na tym zarabiał. Nie miał płacone w myśl zasady: napisz Eneidę, to dostaniesz tyle i tyle. Jak była potrzeba to napisał mowę rymowaną, jak trzeba było wiersz pochwalny, to i był pochwalny. A płacone miał wciąż.
Naprawę trudno przyjąć, że po 2 latach nauki „składania tekstu” ktoś może etatowo pisać eposy w myśl zasady „rozdział do końca tygodnia” dla gildii lub na każdy dzień układać odę dla katedry Kas Handila? Wreszcie może udzielać korepetycji w pisaniu sonetów zakochanym szlachcicom, bo to modne, a gildia robi jako pośrednik. Ale pewnie nie może, bo znowu coś zabanujesz.

Gwardzista

O gwardziście pisałeś, to prawda, myślałem, że jeszcze ktoś odpowie.


Może jeszcze murarz, mag i architekt?


W wypadku maga nie mówię o rzucaniu zaklęć.

.

Chciałbym wiedzieć mniej więcej jak wg Was oscylują zarobki „średniego” na średnim szczeblu pracownika w swoim zawodzie/profesji. Dlatego przyjąłem, że pracuje u kogoś (gildia), ma pracę 8 godzin itd. i przyjmujemy, że nie jest akurat bezrobotnym (czyli nasz poeta ma robotę jednak, ale nie na dworze Nerona).





Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 03 grudnia 2009, 19:57

W absurdzie. Można to zmienić.
Rozumiem, że grając w Świecie Dysku zrobiłbys z niego kulę ? No i co z tymi nieszczęsnie absurdalnymi pegazami? w Twoim racjonalnym wydaniu są nielotami ?
Zdzich jest kupcem.
Nic na to nie wskazuje. Jest raczej menelem.
Miał zawód bimbrownik i że robił bimber z agawy (popieram Twój plan), to bimber był tani, a że tani to i dobry. Miał stosowny woltaż i cenę, więc chętniej był pity niż wódka. I tak zaczął kręcić się handel.
Jakiekolwiek uzasadnienie ekonomiczne? Bimber z natury produkowany jest na niewielka skalę i może go zrobic właściwie kazdy. Dlaczego w ogóle ktoś na Orchii miałby kupować bimber ? A nawet jak się znajdzie tkai wyjątek, to gdzie tu miejsce na jakikolwiek biznes bimbrowniczy ?
To się Przemo nie trzymie.
A przekupa na straganie u kogo się uczy? U innej przekupy, nie u kupca z 15 poz, bo jej nie stać.
Widocznie stragany na Orchii nie wygladaja tak jak Ty to sobie wyobrazasz.
W niczym. Ale w tym zakątku pokazuje się absurdy.
Ale tu nie ma żadnego absurdu. Orchia to jest swiat, którego mieszkańcy wybierają pewną zyciową scieżkę zwana profesja i w tej profesji sie rozwijają i szkolą. Jak komus się to podoba to gra w KC, jak komus to nie przeszkadza i się dobrze bawi przy KC to gra w KC, a jak komus się to nie podoba, to przecież nikt nie zmusza do gry w KC. Na własny uzytek to mozesz nawet zrobic sobie modyfikacje, gdzie sam katan jest ćwokiem bez profesji, a jedynymi postaciami z profesją sa awanturnicy - bohaterowie graczy. Tylko jeśli z tego tez wynikają ci jakies absurdy, to pretensje miej już do siebie.
Szkoda, że nie byłeś w sklepie Żabka koło mnie. Tam są „kupcary” o CH 30 i Pr 20.
W zabce koło mnie jest jedna bardzo atrakcyjna pani, podobie w pobliskiej aptece i sklepie wazywnym :P
Tak. Astrolog/wojownik też nie może, bo wyczerpał limit.
Obrał inną drogę życiową. Tak poważnie to np w Indiach do dziś tym jaki bedziesz miał zawód/profesję, co będizesz robił w życiu decyduje urodzenie. Decyduje tez o tym z kim mozesz sie hajtać, a z kim nie. I nie wolno ci tego zmienić bo inaczej bogowie pokarają. Naprawdę nie trzeba daleko szukać pewnych podobiństw.
Ile zarabia stolarz? Zależy. Jak pracuje 8 godzin.? Zależy z jaką wydajnością. Przeciętną. Zależy gdzie? W Polsce. U kogo? W firmie. Jakiej? 12 pracowników...
Podasz kiedyś jakieś liczby, czy będziesz zwodził?
OK, to ile miesięcznie zarabia w Polsce stolarz ? raczej nie potrafisz odpowiedziec podajac konkretna wartośc liczbową.
Ja tez nie potrafie ci odpowiedzieć, tym bardziej, ze i tak wszytko przekręcasz. Ja wylicze zarobek stolarza pracującego na zamówienie bogatego mieszczanina, a ty napiszesz,z e to absurd, zeby zenek zbijający gwoździami taborety we wsi tyle zarabiał.
Właśnie on był etatowym poetą i nieźle na tym zarabiał. Nie miał płacone w myśl zasady: napisz Eneidę, to dostaniesz tyle i tyle. Jak była potrzeba to napisał mowę rymowaną, jak trzeba było wiersz pochwalny, to i był pochwalny. A płacone miał wciąż.
I co z tego ma wynikac? Że ktos bogaty może utrzymywac poetę, żeby pisał mu mowy ? OK. ale dalej nie widze tu miejsca na jakis oficjalny cennik "my poeci bierzemy tyle i tyle za miesiąc". Bo to ZALEŻY od zasobnosci mecenasa i tego na ile mu taki poeta potrzebny i na ile poeta faktycznie jest dobry w tym co robi. I znowu po co mam proponować stawke dla nadwornego poety jakiegogos księcia, skoro zaraz sprowadzisz go do absurdu: " Co??? Byle wioskowy Jasiek - wierszokleta recytujący rymowanki na festynach ma tyle zarabiać ?? To jakis absurd, poeta na pewno tyle nie zarabia"
na każdy dzień układać odę dla katedry Kas Handila? Wreszcie może udzielać korepetycji w pisaniu sonetów zakochanym szlachcicom, bo to modne, a gildia robi jako pośrednik. Ale pewnie nie może
Może. Ale ile na tym zarobi ? A to juz ZALEŻY czy korepetycje bierze Tan, czy el oraz czy ma tych uczów 5 czy 15 w tygodniu. I co ? Mam zaproponowac kwote, po to, żebys napisał, że "to niedorzeczne, żeby jakis Franek podpowiadając Zdzichowi jak ma pisac do Maryski tyle zarobił. Przeciez to absurd, skad Zdzicho bimbrownik ma mieć tyle kasy ?"
W wypadku maga nie mówię o rzucaniu zaklęć.
A o czym? O tym żeby robił groźne miny :) ?

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 04 grudnia 2009, 16:49

Rozumiem, że grając w Świecie Dysku zrobiłbys z niego kulę ? No i co z tymi nieszczęsnie absurdalnymi pegazami? w Twoim racjonalnym wydaniu są nielotami ?
Nie, nie grałbym w tym świecie, bo nie przepadam za Pratchettem. Ale świat jest absurdalny z założenia, więc jest to konwencja.
Racjonalność (i pegazy), brak argumentów, przeniesienie do innego systemu lub brak kompetencji do wprowadzania zmian proponujesz w różnych miejscach na forum tym, z którymi się nie zgadzasz . To stały zestaw, więc nie czuję się szczególnie wyróżniony. Naprawdę nie chce mi się szukać wszystkich Twoich wypowiedzi, żeby cytować.
Forum (w moim rozumieniu) to dyskusja, więc otwartość, także na nowe pomysły i rozwiązania.
Mam wrażenie, że tak głęboko jesteś przywiązany do tego, co napisane w KC, że nawet wizja myśliwego - chłopa Cię przeraża i jest nie do pomyślenia - trzeba niezłego elaboratu, żeby w ogóle wprowadzić taką herezję.

Zdzichu jest kupcem, bo przebył 2-letnie szkolenie, które jest dla każdego.
Dlaczego handlarka agawą jest dla Ciebie bardziej wiarygodna niż Zdzichu?
(nie zapłaciłeś Zdzichowi za ostatnią partię bimbru, przyznaj się wreszcie)
Jakiekolwiek uzasadnienie ekonomiczne? Bimber z natury produkowany jest na niewielka skalę i może go zrobic właściwie kazdy. Dlaczego w ogóle ktoś na Orchii miałby kupować bimber ? A nawet jak się znajdzie tkai wyjątek, to gdzie tu miejsce na jakikolwiek biznes bimbrowniczy ?
Czegoj, grasz barbarzyńcą. Siedzisz gdzieś ze swoim plemieniem. Może i produkujecie własny alkohol, ale nikt nie robi tego zawodowo i wychodzi różnie. Możecie kupować wódę, tyle, że droga. Bimbrem Zdzicha idzie się nawalić taniej. Podejmij decyzję i wytłumacz dlaczego (nawet jeśli Ty nie kupujesz u Zdzicha) ktoś jednak chce... Proszę o głos prowadzonej przez Ciebie postaci.
Widocznie stragany na Orchii nie wygladaja tak jak Ty to sobie wyobrazasz.
Wiesz, to jest Orchia, a nie raj, ale możesz zawsze opowiedzieć więcej.
jedynymi postaciami z profesją sa awanturnicy - bohaterowie graczy. Tylko jeśli z tego tez wynikają ci jakies absurdy, to pretensje miej już do siebie.
A jeśli właśnie nie wynikają? Nie tylko BG, 20% wszystkich.


Perfidna i celowa złośliwość:
wazywnym
u mnie są warzywne
OK, to ile miesięcznie zarabia w Polsce stolarz ? raczej nie potrafisz odpowiedziec podajac konkretna wartośc liczbową.
Ja tez nie potrafie ci odpowiedzieć, tym bardziej, ze i tak wszytko przekręcasz. Ja wylicze zarobek stolarza pracującego na zamówienie bogatego mieszczanina, a ty napiszesz,z e to absurd, zeby zenek zbijający gwoździami taborety we wsi tyle zarabiał.
Nie. Sprecyzowałem swoje pytanie i odpowiem wg norm, które sam podałem:
wydaje mi się, że w Polsce, w przeciętnym mieście stolarz zarabia od 1000 do 1400 zł, a nie powyżej 2000. Mówimy o pracy etatowej, nie o super fuchach.
I co z tego ma wynikac? Że ktos bogaty może utrzymywac poetę, żeby pisał mu mowy ? OK. ale dalej nie widze tu miejsca na jakis oficjalny cennik "my poeci bierzemy tyle i tyle za miesiąc". Bo to ZALEŻY od zasobnosci mecenasa i tego na ile mu taki poeta potrzebny i na ile poeta faktycznie jest dobry w tym co robi. I znowu po co mam proponować stawke dla nadwornego poety jakiegogos księcia, skoro zaraz sprowadzisz go do absurdu: " Co??? Byle wioskowy Jasiek - wierszokleta recytujący rymowanki na festynach ma tyle zarabiać ?? To jakis absurd, poeta na pewno tyle nie zarabia"
Jasiek ma małe szanse, żeby ktoś mu wytłumaczył co to jest wiersz sylabotoniczny, trzynastozgłoskowiec itp., więc chyba poetą zawodowym nie będzie (w końcu zawód z wyższej półki dla szlachty), ale z drugiej strony może mieć wyjątkowy dar i pisać od serca sowizdrzalskie kawałki. Wtedy jednak za dużo nie zarobi.
A o czym? O tym żeby robił groźne miny ?
Nie, żeby wykorzystywał swoje zdolności profesjonalne. Ale groźne miny też są w cenie :)

Rozumiem, że nie ma jednej tabelki zarobków, ale chyba jakieś płace można podać, czy w ogóle nie można?
I powtarzam:
Chciałbym wiedzieć mniej więcej jak wg Was oscylują zarobki „średniego” na średnim szczeblu pracownika w swoim zawodzie/profesji. Dlatego przyjąłem, że pracuje u kogoś (gildia), ma pracę 8 godzin itd. i przyjmujemy, że nie jest akurat bezrobotnym (czyli nasz poeta ma robotę jednak, ale nie na dworze Nerona).






Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 04 grudnia 2009, 22:20

Mam wrażenie, że tak głęboko jesteś przywiązany do tego, co napisane w KC, że nawet wizja myśliwego - chłopa Cię przeraża i jest nie do pomyślenia
Chłop myśliwy = kłusownik. Co tu kombinować ?
Zdzichu jest kupcem, bo przebył 2-letnie szkolenie, które jest dla każdego.
Dlaczego handlarka agawą jest dla Ciebie bardziej wiarygodna niż Zdzichu?
Zaczeło się od własciciela kilku piekarni, którego uznałem za kupca. Ty to sprowadziłeś do absurdu upierając się, ze kupcem jest menel robiacy bimber. Handlarka agawa jest gdzies po srodku i może byc kupcem.
Biznes Zdzicha jednak w zadnej mierze nie wyglada na kupiecki.
Czegoj, grasz barbarzyńcą. Siedzisz gdzieś ze swoim plemieniem. Może i produkujecie własny alkohol, ale nikt nie robi tego zawodowo i wychodzi różnie. Możecie kupować wódę, tyle, że droga. Bimbrem Zdzicha idzie się nawalić taniej. Podejmij decyzję i wytłumacz dlaczego (nawet jeśli Ty nie kupujesz u Zdzicha) ktoś jednak chce... Proszę o głos prowadzonej przez Ciebie postaci.
znowu to robisz. Piszesz historyjkę, która jest nieprzemyslana i z góry ustawiona.
1) Barbarzyncom nie wychodzi bimber za każdym razem, a Zdzichowi ?
2) Dlaczego wóda jest droga a bimber Zdzicha tańszy ?
dopóki sensownie nie odpowiesz na pytania odnosnie dziur w Twojej historyjce, nie ma sensu jej komentować.
Wiesz, to jest Orchia, a nie raj, ale możesz zawsze opowiedzieć więcej.
Najwyraźniej masz jakas wizję do ktorej nie pasuje kramarz - kupiec i dlatego się miotasz. Zamiast tego wyobraź sobie jak będzie wyglądął kram prowadzony przez osobe o profesji kupca, a dostaniesz w efekcie orchiańskie stragany.
A jeśli właśnie nie wynikają? Nie tylko BG, 20% wszystkich.
A gdzie w systemie jest napisane, że 20% ? Dopóki tego nie wskażesz to wyglada jak próba narzucania innym dogmatu, który sobie wymysliłeś.
u mnie są warzywne
U mnie też, tylko mi sie palec omsknął przy wbijaniu "r", czego nie zauważyłem
Nie. Sprecyzowałem swoje pytanie i odpowiem wg norm, które sam podałem:
wydaje mi się, że w Polsce, w przeciętnym mieście stolarz zarabia od 1000 do 1400 zł, a nie powyżej 2000. Mówimy o pracy etatowej, nie o super fuchach.
I widzisz juz się mylisz. W zawodzie stolarza - ciesli norma jest zakładanie własnych firm i praca na zamównie lub jako podwykonawca do prac ciesielskich np. na budowie. Zarobki nieraz są powyżej 2000 (po odliczeniu kosztów prowadzenia firmy).

A teraz poczytaj to i powiedz ile srednio zarabia aktor:
http://www.hotmoney.pl/artykul/4-tys-zl ... enie-10652
Nie, żeby wykorzystywał swoje zdolności profesjonalne. Ale groźne miny też są w cenie
Ale tak knkretnie, które i do czego ? Ile czasu dziennie mu to zajmie, a ile będzie miał dla siebie na naukę ? Bo wiesz, to zależy...
Ostatnio zmieniony 05 grudnia 2009, 09:38 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 05 grudnia 2009, 10:06

Chłop myśliwy = kłusownik. Co tu kombinować ?
Kombinować nic. Venar ma ma fajne motto pod swoimi postami i podoba mi się to, że czasem rzeczy inne też mogą się zdarzyć. Jak np. chłop, który uratował życie księcia i dzięki temu mógł zostać myśliwym w jego dobrach.

Biznes Zdzicha jednak w zadnej mierze nie wyglada na kupiecki.
Wytwarza gorzałę, jeździ z nią, sprzedaje, ma gorzelnie, w czym rzecz? Dla mnie to lepszy kupiec niż kramarz na rynku handlujący wstążkami.
Barbarzyncom nie wychodzi bimber za każdym razem, a Zdzichowi ?
A Zdzichowi tak, bo Zdzichu ma zawód – bimbrownik. Jeśli ktoś nie jest kowalem, a się bierze za podkuwanie konia, to jest szansa, że mu wyjdzie, ale mniejsza niż u kowala. Tak?
Dlaczego wóda jest droga a bimber Zdzicha tańszy ?
Może z tych samych powodów co wino robione przez Józka spod 8 jest tańsze niż dowolne wino w sklepie, nawet „Nadwiślańskie”.

A gdzie w systemie jest napisane, że 20% ?
Nie jest napisane. Tak interpretuję. Liczbę podaję orientacyjni. Już to przerabialiśmy.
wyglada jak próba narzucania innym dogmatu, który sobie wymysliłeś.
To nie dogmat, a założenie, założenie, dzięki któremu pozbywa się kilku absurdów. Założenia mają to do siebie, że ktoś może powiedzieć dlaczego nie podoba mu się ta propozycja i jej nie wprowadza i życie toczy się dalej. Przy dogmatach rozstanie jest na boleśniejsze, najczęściej ktoś dodatkowo musi umrzeć. Dogmatycy nie dopuszczają zmian np. każdy ma profesję, każdy chłop myśliwy to kłusownik itd.

I widzisz juz się mylisz. W zawodzie stolarza - ciesli norma jest zakładanie własnych firm i praca na zamównie lub jako podwykonawca do prac ciesielskich np. na budowie. Zarobki nieraz są powyżej 2000 (po odliczeniu kosztów prowadzenia firmy).
Miło mi się mylić. Stolarz na etacie (pytałem specjalnie dla Ciebie) mieści się w przedziale, który podałem. Prosiłem o etaty, które są łatwiejsze w przeliczeniu...
A teraz poczytaj to i powiedz ile srednio zarabia aktor:
Aktor etatowy w średnim teatrze w średnim mieście dostaje ok. 1000 – 1200 + premia za spektakl
Ale tak knkretnie, które i do czego ? Ile czasu dziennie mu to zajmie, a ile będzie miał dla siebie na naukę ? Bo wiesz, to zależy...

Np. Wykrycie oczarowania, preparowanie mikstur, 8-10 godzin dziennie. Dzień wolnego w tygodniu i czasem bezpłatny urlop, kiedy będzie potrzebował.


Ponawiam pytanie:
chciałbym się dowiedzieć o średnie zarobki. Jeżeli tak bardzo boli Cię sformułowanie „etat” wystarczy napisać, że w ciągu miesiąca za swoją działalność ktoś mniej więcej zarabia tyle i tyle.
Nie chodzi mi o sztywny szablon, ale wartości orientacyjne.


Co z tym skrybą? Podaj za stronę, ile ją pisze, a ja sobie przeliczę to na godziny :)


ODPOWIEDZ