PBF - Mrok nad Delamirą

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 29 listopada 2012, 09:46

Tranicos z pewnym obrzydzeniem obserwował scenę tortur z krzaków. Brzydził się katami i torturami, ale rozumiał przyczyny. No cóż, sam proponował raczej podsłuchanie ich rozmów. Bał się tylko tych piktów. Jeżeli wśród nich będzie Zoriana, to mogą prawdopodobnie żegnać się z życiem.
Proponuję wiać do Delamiry, paląc za sobą chatę, oczywiście zabierając jeńców.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 listopada 2012, 09:55

To Tranicos wracasz z Liguryjczykami do Delamiry a Druss zostaje?

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 29 listopada 2012, 10:36

W sumie ten cały Valerian może mówić prawdę co do ich liczebności, więc trzeba uważać. W sumie można odesłać jeńców tylko porządnie ich spętań najpierw i zakneblować. Tylko trzeba by wyznaczyć jakiś punkt zbiórki kilka kilometrów od tego miejsca. Jak się tam nie pojawimy za jakąś godzinę(od ich dotarcia tam to mają na własną rękę wracać do osady. Pewnie i tak będą musieli szybko rozbić obóz(zero ognisk żeby byli mało widoczni itd.). Ewentualnie można jeszcze wyznaczyć z jeden punkt zbiorczy na następne popołudnie, na wypadek jakbyśmy musieli tu trochę dłużej zostać.

Jak pisałem jestem przeciwny zostawaniu w chacie bo może się zmienić w pułapkę. Można ja przygotować do podpalenia i puścić w nią płonącą strzałę jakbyśmy się zdecydowali na atakowanie tamtych.
BTW jak tam kipisz się udał?
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 10:49 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 listopada 2012, 11:52

Waylander. Jaki kipisz?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 29 listopada 2012, 12:39

Zoriana zawsze będzie się poruszać z obstawą, a okazja dorwania jej tutaj może się nie powtórzyć.
Być może mamy jeszcze strzały Orłów, w takim wypadku zostańmy tutaj w mniejszej liczbie, wraz z najlepszymi łucznikami. Gdy pojawią się piktowie moglibyśmy oddać jednocześnie kilka strzałów w stronę Zoriany i zmykać.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 29 listopada 2012, 13:15

Jak pisałem że chcę powyciągać strzały/bełty to pisałem też że zrobiłbym szybkie przeszukanie chatki. Wiadomo że o wielkiej dokładności mowy być nie może, ale może trafimy na coś ważnego, np jakieś dokumenty(nie żebym pogardził workiem z pieniędzmi XD). Po za tym może to upozorować dodatkowo napad jakiejś innej grupy bandytów.

Pomysł z zastrzeleniem Czarownicy ewentualnie innych przywódców przedni.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 29 listopada 2012, 13:55

Zaraz... jaka Zoriana? Przecież nie ma takiej wiedźmy :D
Araven - Jest. To ta główna Wiedźma. Jej prawa ręka to Ayodia.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 14:02 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 listopada 2012, 14:01

Udało wam się znaleźć 485 srebrnych lun w chacie, nieco dokumentów ale wymagają one dłuższej analizy. Chata gotowa do podpalenia.
Piktowie nadchodzą, na przedzie idzie dziesięciu przerażających, pomalowanych i ozdobionych piórami Piktów. Prowadzi ich stary wojownik, miał obandażowaną pierś. Z tyłu jest około 30 wojowników i jakaś kobieta. Piktowie są kilka metrów od chaty rozglądają się czujnie, nieco zaniepokojeni. Druga grupa z kobietą jest jakieś 20 metrów za tą 10-tką z przodu.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 29 listopada 2012, 14:20

Za dużo tych wiedźm... Czyli co, strzelamy aż ubijemy wiedźmę i starego wodza i w nogi?