PBF - Mrok nad Delamirą
Jak sądzę wracamy;)
Jak pisałem wcześniej Druss będzie stał w opozycji planu Vanko.
Co do dalszych działań to przede wszystkim chce przesłuchać Daulosa. Jest jeszcze kwestia jak to rozegramy z miejscowymi. Bo nie wiem czy miejscowy albo liguryjczycy już go obrabiali czy czeka jeszcze nie ruszony?
Tak czy siak sądzę że dobrze będzie zaprosić miejscowych do udziału.
Po za tym trzeba wybadać ich nastawienie do sposoby jego przesłuchania. Jestem ogólnie za tym żeby na początku nie używać przemocy ale jeśli Daulos będzie milczał albo będzie mało wiarygodny to nie wykluczam jej użycia. Tylko trzeba być pewny że miejscowi też się na to zgadzają żeby nie wyszło że "torturujemy ich biednego myśliwego, któremu postawiliśmy mgliste zarzuty".
Jak pisałem wcześniej Druss będzie stał w opozycji planu Vanko.
Co do dalszych działań to przede wszystkim chce przesłuchać Daulosa. Jest jeszcze kwestia jak to rozegramy z miejscowymi. Bo nie wiem czy miejscowy albo liguryjczycy już go obrabiali czy czeka jeszcze nie ruszony?
Tak czy siak sądzę że dobrze będzie zaprosić miejscowych do udziału.
Po za tym trzeba wybadać ich nastawienie do sposoby jego przesłuchania. Jestem ogólnie za tym żeby na początku nie używać przemocy ale jeśli Daulos będzie milczał albo będzie mało wiarygodny to nie wykluczam jej użycia. Tylko trzeba być pewny że miejscowi też się na to zgadzają żeby nie wyszło że "torturujemy ich biednego myśliwego, któremu postawiliśmy mgliste zarzuty".
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Daulos w oczach miejscowych jest czysty jak łza, Liguryjczycy go przesłuchiwali, ale nic mu złego nie uczynili, na razie trzymają go poza wioską.
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2013, 19:38 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Zorian rozłożył ręce, skierowane dłońmi w dół, dając do zrozumienia, żeby zarówno Druss jak i Vanko przystopowali trochę.
- Proponujesz więc przesłuchanie Daulosa. I co potem? Jakieś pomysły? Mnie się wydaje, że lepiej będzie, jak najpierw skupimy się na złagodzeniu sytuacji w osadzie... albo zrealizowaniu szalonego - tu aquilończyk podkreślił to słowo - planu Vanko.
- Proponujesz więc przesłuchanie Daulosa. I co potem? Jakieś pomysły? Mnie się wydaje, że lepiej będzie, jak najpierw skupimy się na złagodzeniu sytuacji w osadzie... albo zrealizowaniu szalonego - tu aquilończyk podkreślił to słowo - planu Vanko.
- Słusznie prawisz, Zorianie. Nie można jednak działać na ślepo. Jeżeli nie wiemy co dzieje się u Piktów, nie będziemy mogli zdziałać niczego skutecznego. Możemy wysłać szpiega przebranego za Daulosa do Piktów i to jemu dać ową głowę. Jeżeli pójdzie dobrze, zyskamy źródło informacji i spore zaufanie Piktów.
- Właśnie załagodzenie sytuacji w osadzie i wypełnieniem naszego Pierwotnego zadania chcę zrealizować Zorianie. Z Daulosa wyciągniemy informacje za równo o czaszce jak i piktach. Jeśli uda nam się wydobyć dość informacji o czaszce to sądzę że powinniśmy postarać się zakończyć tą sprawę właśnie. Przecież po to nas tu przysłano, zdjęcie z osady klątwy powinno pozwolić nam ponownie odzyskać zaufanie ludzi. A myśliwy może podać wiele informacji o piktach i renegatach co ułatwi nam podjęcie decyzji co dalej.
- Vanko nie odzywał się dłuższą chwilę, po czym wstał i dokonując pewnego podsumowania rzekł:
Spłaćmy najpierw bieżące długi. Proponuję najpierw wytropić Larambe i jeśli będzie to możliwe wziąć go żywcem. Nikt nie będzie protestował przeciwko przesłuchaniu go, jesli go schwytamy. Zdobędziemy nagrodę, poprawimy swoją pozycję a jednocześnie przyciskając Larambe może się dowiemy, czy jego działania są powiązane z piktyjską kampanią, czy też jest zwykłym bandytą. Zarazem może uda się tym samym okreslić, czy Daulos współpracował z nim, czy też z piktami.
Na ten moment uważam, że lepiej będzie jak Daulos pozostanie u Liguryjczyków. Nie mając twardych dowodó przeciwko niemu mogłoby się okazać, że jako długoletniego mieszkańca osady o nieposzlakowanej reputacji oczyszczą go tutaj z "mglistych zarzutów", a srodzej spojrzą ku nam.
Spłaćmy najpierw bieżące długi. Proponuję najpierw wytropić Larambe i jeśli będzie to możliwe wziąć go żywcem. Nikt nie będzie protestował przeciwko przesłuchaniu go, jesli go schwytamy. Zdobędziemy nagrodę, poprawimy swoją pozycję a jednocześnie przyciskając Larambe może się dowiemy, czy jego działania są powiązane z piktyjską kampanią, czy też jest zwykłym bandytą. Zarazem może uda się tym samym okreslić, czy Daulos współpracował z nim, czy też z piktami.
Na ten moment uważam, że lepiej będzie jak Daulos pozostanie u Liguryjczyków. Nie mając twardych dowodó przeciwko niemu mogłoby się okazać, że jako długoletniego mieszkańca osady o nieposzlakowanej reputacji oczyszczą go tutaj z "mglistych zarzutów", a srodzej spojrzą ku nam.
Skoro przybyły posiłki, sama osada sporo zyskała na bezpieczeństwie, co daje nam wreszcie swobodniejsze pole manewru. Jestem za pójściem po Larambe, a co dalej to już zależy od powodzenia tej misji.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Cadmon przez posłańca zaproponował wam wyprawę do opuszczonej wioski gdzie pojmaliście Valeriana (szefa banitów, ale musieliście uchodzić przed Piktami, więc nie przeszukaliście dokładnie chat, Liguryjczycy chca poszukac tam broni, a wy przydacie się w razie jakichś spotkań z żołnierzami Aquilonii. Co z kochanica Valeriana, jaką pojmaliście piktyjka Kwaradą? Co czynicie? Z Daulosem nie rozmawiaci