Watek techniczny
Ja jako genialny strateg, przy ktorym Sun Tzu, Cezar, Guderian to beztalencia;) ustawiam wszystkich do obrony i wskazuje cele tak aby sobie wzajemnie nie przeszkadzac i zadac maksymalne straty i zapewnic sobie nawzajem dobra obrone.
PBF - Los Najemnika
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Walkę rozegram jutro. Macie czas na konkretne deklaracje co i jak rzucacie, wzmocnione lub nie, walczycie w kole, bez koni otoczeni ochronnym kręgiem zimnego ognia, śląc strzały i ciskając ogniste kule oraz próbując przejąć martwiaki. Lub je zastrzelić albo porąbać. Pamiętajcie 1 czar to jedna runda, macie dwie nim was dopadną.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013, 21:35 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli formowany jest szyk zwarty np okrąg to elf stwarza pierścień ochronny z czarnego ognia, ( w opisie nie ma czy umie rzucać wzmocnioną wersje zimnego ognia ) jak potrafi to rzuci wzmocnioną wersją czaru raz , jak nie umie to dwa razy aby dwa kręgi były koło siebie. Następnie niewidzialność dla umarłych dalej do zależy od sytuacji.
Natomiast jak nie uda się sformować szyku to od razu przejęcie martwiaka a potem niewidzialność dla umarłych
Natomiast jak nie uda się sformować szyku to od razu przejęcie martwiaka a potem niewidzialność dla umarłych
Zanim Arus porzuca te czarne kregi i inne nieładne czary (!!!) to ja się oddale. Nie ma mowy żebym walczyła mieczem w kółeczku - w tym akurat się nie lubuję. Jedziemy przez Puszcze, drzew jest pod dostatkiem, wieć właże na jakieś w pobliżu i będę zabijać wszelkie zombie, które stoją w kolejce do bitki. Nas jest osimioro, umarlaków Kilkadziesiąt, więc na pewno znajdzie się kilka bezrobotnych truposzy idealnych do ustrzelenia. Przedtem zabieram komuś kołczan ze strzałami, albo i dwa, żebym miała co zaklinać i z czego strzelać. Koledzy użyczą, prawda? Ja tu jestem tylko zwiadowcą, a nie etatowym fechmistrzem.
Ja z chęcią oddam swój kołczan wydziaranej elfce przecie nie wypada mi walczyć z łukiem, kiedy mogę wreszcie legalnie poczarować.
Wersja z szykiem taka: czarny ogień wzmocniony, przejęcie martwiaka, niewidzialność dla umarłych,
opcja walka w rozproszeniu przejęcie martwiaka, niewidzialność dla umarłych. Jak się uda przejąc to nakazuje mu atak w najbliższego towarzysza ,
Wersja z szykiem taka: czarny ogień wzmocniony, przejęcie martwiaka, niewidzialność dla umarłych,
opcja walka w rozproszeniu przejęcie martwiaka, niewidzialność dla umarłych. Jak się uda przejąc to nakazuje mu atak w najbliższego towarzysza ,
czy niewidzialnośc dla umarłych po ataku na truposza znika? Jak znika to czy znika dla zaatakowanego czy dla wszystkich martwiaków ?