PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 stycznia 2013, 21:52

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Przysłuchując się jednym uchem wyznaniom zastraszonych więźniów, Trond przykucnął przy pokrytej grubą warstwą patyny dźwigni oglądając uważnie na wierzchnią część mechanizmu odpowiadającego za kratę. Ziejący czernią otwór w podstawie dźwigni okazał się dość duży, by góral mógł do niego wcisnąć w razie potrzeby czubek swego wąskiego noża, wpierw jednak Trond rozejrzał się uważnie wokół siebie, pamiętny ostrzeżenia pozostawionego jeńcom przez tajemniczego przewodnika z Markartu.

Nad łukiem zamkniętego kratą przejścia bystre oczy młodzieńca dostrzegły jakieś małe otworki, zdające się mierzyć otworami wylotowymi w stronę podstawy dźwigni.

- Dajcie pozór! - rzucił krótko góral, omijając młodszego rzezimieszka i przyglądając się uważnie dziurom w ścianie. Było ich sześć, rozmieszczonych symetrycznie względem siebie ponad przejściem - To mi cuchnie pułapką, jeno nie wiem jeszcze jaką!
Zrobiłem utajniony rzut na Obchodzenie się z pułapkami, wyniku rzecz jasna nie podam, ale postarałem się odzwierciedlić go w fabularce. Trond zauważył sześć niewielkich otworków, o średnicy centymetra każdy, ziejących w skale ponad kratą i wycelowanych w okolice dźwigni.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 stycznia 2013, 22:34

- No, dalej, otwórzcie te cholerne wrota! - krzyknął na jeńców Sivariael. - Cokolwiek może wam zrobić ta pułapka, lepsze to od jaszczura. Czy ten przewodnik z Markartu robił coś zanim otworzył drzwi lub zaraz potem?
Podczas prób wolę znajdować się poza pomieszczeniem, reszcie doradzę to samo.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 stycznia 2013, 23:54

Kotolak przysluchiwal sie przesluchaniu z coraz mniejsza uwaga, co innego zaabsorbowalo jego wzrok. W kacie pomieszczenia zlowil ledwo dostrzegalny ruch i dostrzegl pare malych slepi. Przez umysl khajita przemknela mysl:

- Mysz...

Cialo Barr'teha powoli obrocilo sie ku zdobyczy. Ogon wyprezyl sie, a jego koncowka zaczela drgac w szybkim tempie. W pewnym momencie ku zdumieniu wszystkich khajit wystrzelil niczym z procy przelatujac kilka metrow i z hukiem ladujac w kacie sali. Kotolak przez ulamek sekundy w akrobatycznej pozie probowal cos zlapac reka, syczac i fukajac. Niestety zdobycz znikla gdzies w jednej z dziur. Mysliwy spojrzal teraz na wszystkich oblizujac sie ze smakiem. Naturalnie swoim zachowaniem skupil na sobie uwage wszystkich. Podniosl sie z ziemi, podrapal sie za uchem z glupia mina:

- Co czlowieki? Barr'teh widzial mysz...

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 13 stycznia 2013, 01:02

Wycelowane lufy sztuk sześć nie wiadomo jakiej broni/pułapki w stronę zamka otwierającego kratę... To niepokojące...

Otwór na tyle duży, aby ktoś kto liznął fach, miał choćby nikłą szansę pogmerać i zwolnić zapadki.

Moja propozycja jest następująca;

Jeżeli drużyna chce wejść dalej w czeluści kurhanu, a co za tym stoi musi sforsować kratę, Trond postara się otworzyć zamek improwizowanym wytrychem. Najpierw jednak zdejmijmy z zawiasów pierwsze bardzo solidne odrzwia z futryny i skrzydłem zastawcie mnie przed zdradzieckimi wylotami ponad kratą.

Moja deklaracja przed ewentualną rundą jest następująca:

Zwilżam jakiś kawałek szmaty, obwiązuję go zakrywając usta, przeczuwając pułapkę gazową. Ostrzegam też resztę drużyny przed taką ewentualnością.
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2013, 10:28 przez Trihikilius, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 stycznia 2013, 10:53

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Trond przycisnął mocniej do ust naciągnięty na dolną część twarzy płaszcz i upewnił się, że przywleczony gdzieś z pokonanego już odcinka podziemi fragment zmurszałych drewnianych drzwi zasłania go przed niepokojącymi dziurami w ścianie komnaty.

Góral wyciągnął z pochwy nóż, po czym nad wyraz ostrożnie wsunął jego czubek w otwór w podstawie dźwigni, próbując wyczuć kształt ukrytego tam mechanizmu. Obserwujący towarzysza z odległości kilkunastu kroków najmici dostrzegli krople zimnego potu połyskujące na czole brata kowala z Rzecznej Puszczy.

Naciskany umiejętnie nóż wsunął się w ornamentowany otwór na długość dziecięcego palca. Trond zesztywniał raptownie słysząc cichy metaliczny szczęk, który zjeżył mu natychmiast włosy na karku.

Nic się nie stało, ale serce młodego górala biło w jego uszach równie głośno jak tłukący w sztabę metalu kowalski młot.

Trond oblizał spierzchnięte wargi, a potem ujął dźwignię i odczekawszy jeszcze jedną krótką chwilę pociągnął za nią zdecydowanym ruchem, odwracając głowę w stronę oddzielonych od niego drewnianą zasłoną dziur w ścianie.

Przez komnatę przetoczył się głośny łoskot ukrytych pod skałą zębatych przekładni i ciągnięta za pomocą zmyślnej przeciwwagi krata podniosła się w górę znikając w sklepieniu przejścia.
Mechanizm został spacyfikowany! Test był problematyczny, a nie trudny, bo zbiry podpowiedziały, o co chodziło ze szpilą. Spryt Tronda 11, wyniki rzutów 3, 9, 16, 17. Dwa sukcesy i otwarta krata!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 stycznia 2013, 11:03