PBF - Chłopcy z East Marina

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 14 stycznia 2013, 09:43

Jeśli tylko będzie możliwość, to jeszcze przed tym wszystkim Czarny usiłuje zrobić małe ale WAŻNE zakupy. Szczegóły na pw.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 stycznia 2013, 20:13

Charter Hill; Sat 25/08/2020, 0820hrs

Garcia dociągnął zamek błyskawiczny kombinezonu pod samą szyję, by nie odsłaniać niepotrzebnie schowanej pod spodem kamizelki, zarzucił na ramię podróżną torbę, w której spoczywał zawinięty w stare ręczniki Viper.

- Macie wszystko? - zapytał fikser spoglądając wymownie na towarzyszy - Zasuwamy do Sary, niech dzwoni raz jeszcze do Lewego, to się z ćwokiem pogada na spokojnie.
MG, jeśli nie planujesz niczego niezwykłego, możesz spokojnie przeskoczyć z akcją do mieszkania Sary. Skoro Lewy odbiera tylko jej połączenia, niech do niego ponownie wykręci, a potem odda telefon w ręce samozwańczych Chupacabras!

Streetmastery Borysa zostawiamy w mieszkaniu, potem się je odda paserowi.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 14 stycznia 2013, 22:01

Muszę skoczyć po fajki, niedługo wracam! - oznajmił Czarny trzasnąwszy drzwiami. Oczywiście kumple znali ten błysk w jego oku. Oczywiście wiedzieli, że nie jarał od podstawówki..
MG, mam jeszcze parę groszy na swoje wydatki?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 stycznia 2013, 22:27

Jeśli postać Koszala potrzebuje dodatkowej kasy, to zawsze możemy zmienić plan działania i najpierw skoczyć do Borysa z pistoletami - o ile nie wystarczy stówka: przypominam, że po wczorajszej akcji wzbogaciliśmy się o 130 baksów w gotówce! Trzy dychy poszły na zgrzewkę Grzmota, ale stówa wciąż jest i Eugen może ją sobie wziąć jako własną działkę z wypadu na Los Diablos. Drugą stówę dostanie jak odbierzemy pół tysiaka nagrody od Borysa :)

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 14 stycznia 2013, 22:34

No przydałaby się. Choć uprzedzam, że to na przejebanie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 stycznia 2013, 22:54

Charter Hill; Sat 25/08/2020, 0820hrs

Hector wyciągnął z kieszeni kurtki zwitek pomiętych wytłuszczonych banknotów, odebranych wieczór wcześniej trójce małoletnich gangsterów.

- Twoja działka, to rób z nią, co chcesz - oznajmił Latynos podając przyjacielowi setkę eurodolarów - Tylko potem nie jęcz, że cię nie stać na paczkę prepaku.
Jak już mówiłem, każdy z nas zarobił po 200 e$ - co z nimi zrobi, jego sprawa.

Jaz
Reactions:
Posty: 56
Rejestracja: 19 sierpnia 2012, 21:44

Post autor: Jaz » 15 stycznia 2013, 01:57

Dobra pany zbierac sie!! Lewy sam sie nie uratuje!!
Nie moge sie doczekac co nam teraz Bart wymysli:D

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 stycznia 2013, 04:43

I sam się nie udupi, bo sterczy jak lewy program pod Serafinem.- dajże pół godzinki na poranną kawkę- opóźniał Czarny grzebiąc w swoim bajzlu.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 15 stycznia 2013, 15:17

Eastside; Mieszkanie wynajmowane przez Sarę i jej koleżanki; Sat 25/07/2020, 1030hrs

Garcia i Wilson już siedzieli w maleńskiej kuchni i wraz z Sarą czekali na spóźniającego się Czarnego. Dziewczyna kilkartonie dzwoniła do swojego chłopaka, za każdym razem była informowana, że "już zapieprzam, będę zaraz". Jak do tej pory zaraz zamieniło się w godzinę, ale w koncu na ekranie domofonu zobaczyli nad wyraz zadowoloną twarz technika.

Chwilę pózniej był już na górze w mieszkaniu. Rzucił w kąt torbę. W zasadzie wszyscy spytali jednoczesnie, ku zdziwieniu Euegene'a, który nie spodziewał się tak ciepłego powitania:

- Gdzie kurwa byłeś?

- Ej! Spadówa! Przecież mówiłem, że mam sprawę do załatwienia i trochę mi zejdzie, a Wy tu palicie głupa, jakby Lewego trzeba było odebrać wczoraj.

- Miało być pół godziny. Ma zaraz dzwonić, a my może zaraz po niego będziemy zapierdalać. Jesteśmy pro czy kurwa jakimiś lamami? - Wjechał trochę na ambicję Garcia.

- No kurwa! Nie wierzę w to co słyszę? Powaliło Was z tym fiutkiem? Lewy to, Lewy tamto. Zdjęcie sobie jego powieście na łóżkiem i klepcie mantry co rano do wielkiego guru Lewego. - Czarny trochę obruszył się tonem z jakim wszyscy go zaatakowali.

- Gadaj z dupą to cię osra... - Skwitował wszystko Wilson i wtedy odezwał się dzwonek smartfona Sary. Dziewczyna odebrałą połączenie i zamieniła kilka zdawkowych zdań z rozmówcą. Chłopaki od razu zoorientowali się, że gada z ex Brzytwiarzem. Sarah poinformowała Lewego, że ktoś chce z nim rozmawiać. Nim przekazała telefon Garcii, na sekundę zawiesiła rozmowę i rzuciła tylko krótko do chłopaków:

- Coś jest nie tak...


Fixer odblokował połączenie.
No to teraz Keth czekamy na wielką mowę Garcii do Lewego;)

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 stycznia 2013, 21:34

Umów się z nimw tej uliczce, gdzie przechwyciliśmy Alt i Masha- półgłosem wyszeptał Eugen, nagle poważniejąc. mówiąc to skierował wskazujący palec ku Garcii, który właśnie miał podjąć rozmowę.
Lewego tam nie było. Gdyby był ścigany nie chciałby się tam umówić, a zarazem nie wiedziałby gdzie to i musiałby się o to zapytać, a raczej nie byłby do tego skłonny. Jeśli się zgodzi to jest już udupiony.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 stycznia 2013, 12:36

Eastside; Sat 25/07/2020, 1030hrs

Garcia przyłożył do ucha otrzymany od Sary aparat, z miejsca w denerwująco dla siebie charakterystyczny sposób zaczynając krążyć po niewielkim mieszkanku.

- Mówi Hector - oznajmił twardym tonem, stylizowanym na zawziętego ulicznego zabijakę, który nie da sobie niczego narzucić ani nie przyjmie do wiadomości słowa sprzeciwu - Słuchaj Lewy, jeśli chcesz uratować swoje zadrutowane dupsko... czemu tak bełkoczesz?

Garcia zmarszczył czoło, bo mimo pracującego pełną mocą implantu cybersłuchu fikser i tak miał kłopoty ze zrozumieniem wszystkich wypowiadanych przez boostera słów.

- Jak straciłeś nogę? Kto strzelał? - Hector oderwał spojrzenie od rozwieszonych na przenośnej suszarce dziewczęcych majteczek, lansowanych bez wątpienia przez producenta starającego się zaoszczędzić jak najwięcej materiału, obejrzał się w stronę przyjaciół śląc im wyjątkowo zmartwione spojrzenie - Rękę też? Poczekaj chwilę, nie rozłączaj się. Słyszałeś?! Masz się nie rozłączać!

Garcia odsunął aparat od ucha, przechylił się raptownie w stronę Eugena i Paula.

- Skurczybyk potrzebuje pomocy i to jak najszybciej. Ktoś mu odstrzelił cyberrękę i zarobił też kulę w nogę, nie da rady sam spierdzielić! Siedzi w jakiejś norze i nie wystawia łba na za próg, na nic więcej go nie stać!

Przekazawszy wieści kompanom Latynos powrócił czym prędzej do zawieszonej na chwilę rozmowy.

- Co to za jedni, których odstrzeliłeś? - zapytał śpiesznie przyciskając telefon do ucha - Twoi popierdoleni kumple z Brzytew czy Rzeźnia? Tylko mi nie mdlej, słyszysz?!
MG, skleciłem krótki updacik na bazie wiadomości przesłanych przez PW. Teraz Garcia chciałby się dowiedzieć, kim są ci dwaj zastrzeleni przez Lewego goście (znajomy gang, Arasaka, rezydenci Strefy?) i na ile booster jest bezpieczny w swojej kryjówce!

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 16 stycznia 2013, 13:14

Nosił wilk razy kilka... - rozpoczął przekornie Czarny, przypominając sobie satysfakcję na twarzy Lewego, wredny uśmieszke, którego nigdy nie zapomniał, a który towarzyszył gnojkowi, gdy pozbawił go dłoni.

No to trzeba po niego jechać.- zakończył niezadowolony z obrotu sytuacji Eugen, który daleki był od narażania własnej dupy dla tego idioty.
Oczywiście zabawka spakowana;)
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2013, 14:25 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 stycznia 2013, 13:27

Eastside; Mieszkanie wynajmowane przez Sarę i jej koleżanki; Sat 25/07/2020, 1032hrs

- Jedeen to Brzytwa, drugi... Chuja nie wiem, nie znam... - Głos Lewego był prawie szeptem, przerywanego głośnym, łapczywym oddechem: - Kurwa ale tu zimno...

- Lewy, słuchaj mnie kurwa uważnie, nie śpij! Słyszysz mnie? Masz nie spać!

- Tiaaa... Nie będę.
Wygląda, że od momentu, jak Lewemu udało się odstrzelić Brzytwę i jeszcze jednego, nieznanego mu klienta, ma tam względny spokój. Prawdopodobnie nie dałby rady walczyć z ewentualną drugą turą. Więc póki co jest bezpieczny, ale skutki postrzałów zaczynają ostro dawać znać o sobie. Nie wiadomo ile czasu minie zanim sie wykrwawi. To co robicie? Plan z użyciem środków transportu publicznego raczej nie wypali.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 stycznia 2013, 13:32

Eastside; Sat 25/07/2020, 1035hrs

Hector oddał aparat Sarze dając jej jednocześnie do zrozumienia gwałtownymi ruchami rąk, że ma ciągnąć dalej rozmowę z postrzelonym boosterem. Sam fikser wyciągnął czym prędzej z własnej kieszeni smartfona, wykręcił na nim numer Alt.

- Cześć, siostra, mówi Hector - powiedział, kiedy tylko w głośniku odezwał się głos dziewczyny - Jest pilna sprawa, bardzo pilna. Mieliśmy powęszyć dla twojego papy w sprawie tych skurwieli z Arasaki. Mamy chyba zajebisty trop. Dorwaliśmy gościa z Rzeźni, który kierował napadem na was w Marinie, a potem trzymał Sarę. Na pewno da się z niego coś wycisnąć, ale jest kłopot. Gnida siedzi w Strefie i sam stamtąd nie wylezie. Zarobił kilka kulek, najpewniej od swoich kolesi, bo go chcieli uciszyć. Od kogo? Nie wiem, brakuje mi informacji, ale może nawet od koordynatora z Arasaki, kto wie? Niczego się nie dowiemy, jeśli go nie wywieziemy w bezpieczne miejsce.

Garcia obrócił się w miejscu tak, by jego twarzy nie widziała Sara, po czym posłał swym kompanom oko.

- Chodzi o to, że nie mamy transportu do Strefy. Możemy wyświadczyć przysługę twojemu papie, z czystego szacunku, ale nie obejdzie się bez pomocy. Gość taki jak on na pewno ma jakieś autko na zbyciu, żaden tam wypasiony Aston czy inny Bentley, może być zwykły Toyo. Bez auta nie damy rady pitnąć ze Strefy z żywym gnojkiem.

- Albo jeszcze lepiej, jeśli pogadasz z Mashem - po ledwie sekundzie ciszy Garcia odezwał się ponownie, nie dając Alt dojść do słowa - Gdyby przekonał Weba do kumplowskiej przysługi, moglibyśmy wyjąć gnidę z kryjówki od ręki, w biegu. Mamy dokładny namiar, to byłby kurs tam i z powrotem. Co ty na to, siostra? Odpuścisz frajerowi, który nasłał na ciebie tych zbirów w Marinie?
Mam nadzieję, że haczyk chwyci, bo wtedy będziemy mieli z głowy cały problem transportu! I pytanie z zupełnie innej beczki, do MG. Kwestia karty dawcy organów: jak to jest u Ciebie rozwiązane? Jak wygląda procedura zgłoszenia? Przez sieć, wizyta w banku ciał, odręcznie podpisane oświadczenie?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 16 stycznia 2013, 14:30

O, to jest myśl. Sprzedajmy go za paczkę Grzmota.

ODPOWIEDZ