PBF - Narodziny legendy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 21 stycznia 2013, 19:49

Ja jedną ręką rzucam zaklęcie w drugiej tarcza. Po czarze sięgam po topór.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 stycznia 2013, 21:25

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Strumienie magicznego ognia pochłonęły kilku najbliższych nieumarłych, przeistaczając ich w trzaskające płomieniami groteskowe pochodnie, które bynajmniej nie zwolniły kroku, nadal sunąc w stronę zacieśniających szyk intruzów. Grobowiec pojaśniał jeszcze bardziej, zalegające w nim wcześniej atramentowe cienie zniknęły w jednej chwili zastąpione nadnaturalnym blaskiem magicznych wyładowań.

- Ogień się ich ima! - wrzasnął Neviers, kiedy dzierżące topór ramię jednego z płonących draugrów oderwało się znienacka od barku martwiaka upadając z głośnym szczękiem na kamienną posadzkę katakumb.
Najpierw policzyłem czarowanie. Llovas z Mocą 15 i bonusem +1 wyturlał 3, 7, 11, 11. Cztery sukcesy, które zadały 32 obrażenia kosztem 6 pkt. many! W przypadku wrażliwego na ogień draugra rany są podwajane, więc weszły 64 obrażenia ignorujące ochronę z pancerza. Sivariael czarujący na dwie ręce z Mocą 15 i bonusem +1 - wynik 17, 14, 1, 18. Dwa sukcesy, przekonwertowane na 16 pkt., podwojone za drugą rękę i jeszcze raz podwojone za wrażliwość draugrów na ogień - weszły 64 obrażenia. I Ahraveen z Mocą 10 - 10, 2, 13, 11, jeden sukces zadający netto 16 obrażenia.

Ponieważ możecie czarować przez dwie rundy, zanim ożywieńcy Was dopadną, zakładam niejako z góry, że mogę już liczyć drugą z nich, prawda?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 23 stycznia 2013, 21:30

Llorvas po raz kolejny złożył dłoń w gest i wypowiedział inkantę FAURE ALLE a z jego dłoni wystrzelił kolejny płomień ognia.
Po tym dunmer wyciąga dwa miecze i jest gotowy do walki wręcz, będzie się starał osłaniać zastawą dwóch kompanów i atakować dwóch nieumarłych. Na każdego z nich po jednym mieczu.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 stycznia 2013, 21:40

Jeszcze raz posyłam czar a potem ruszam z tarczą i toporem w bój, nisssczyć nieumarłych. Dwie akcje defensywne i jedna ofensywna

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 stycznia 2013, 21:45

Jeszcze jeden czar oburącz, potem wyciągam miecz i staję do walki. Deklarki podane w poście #1029. Czy mogę walczyć jednocześnie mieczem i sztyletem? Jeśli tak, i nie wiąże się to ze szczególnie dużymi karami do uników, wyciągnę również sztylet.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 stycznia 2013, 20:08

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Draugrowie zbliżali się w przerażająco monotonny sposób, nie zwracając większej uwagi na kąpiące ich w płomieniach zaklęcia czarowników, nie okazując najmniejszego śladu cierpienia. Hastur w zasadzie tego się też spodziewał, bo czy taki nieumarły martwy mógł odczuwać cokolwiek prócz oczywistej i niezaprzeczalnej nienawiści wobec żyjących?

Redgard zagryzł do krwi usta, zakręcił swym ostrym jak brzytwa mieczem wychodząc na spotkanie jednemu z najbliższych strażników grobowca. Ogarnięty od stóp po głowę magicznymi płomieniami ożywieniec, podpalony chwilę wcześniej przez altmera, buchał żarem i odorem spalenizny, ale zimne niebieskie ogniki w jego oczodołach paliły się niezmiennym złowrogim blaskiem.

Długie ostrze miecza świsnęło w powietrzu wiedzione silnym ramieniem pustynnego wojownika, wgryzło się w spleśniały, częściowo rozpadający się ze starości skórzany kubrak strażnika grobowca i przecięło korpus ożywieńca w poprzek wychodząc po przeciwnej jego stronie.

Zamiast krwi z klingi stalowego miecza posypała się chmurka cmentarnego pyłu.

- Bijcie ich, nim nas zdepczą! - krzyknął Hastur kopniakiem obalając rozczłonkowane cięciem i wciąż trawione truchło na kamienną posadzkę.
ZR Hastura 13, draugra 10. Pierwszy będzie działał Redgard, w układzie jeden atak i dwa bloki. Martwiaki wyłącznie atakują, nie stosują żadnych taktyk defensywnych. Najpierw testy Hastura: Bd 15 i premia +1 do Broni jednoręcznej oraz standardowa kara -2 za udział w walce. Wyniki: cztery sukcesy (wypadło 1) dla ataku, dla pierwszego bloku cztery sukcesy, dla drugiego PIĘĆ (dwie jedynki, dawno nie widziałem takiej sekwencji rzutów). Atak zadał brutto 94 rany, co w połączeniu z ranami od ognia wartymi 64 przekroczyło próg 150 (ostatecznie ustawiłem ŻYW draugrów na 150 właśnie). Pierwszy trup został właśnie uśmiercony!