PBF - Los Najemnika
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Caratris nie osądzaj tak szybko innych tylko dlatego, że nic o nich nie wiesz. Niedawno sami tak postapiliśmy i ledwo głowy unieslim, ale faktem jest, że na nic nasze starania jeśli trafiają do głuchych osób. Jesli chcecie nam pomóc to teraz jest najlepsza okazja aby się przyłączyć do walki z Władcami, a jesli nie to trudno już chyba sami widzicie co czeka osamotnionych w walce
-tu wskazuje na ciała.
-Jeśli jest ktokolwiek chętny aby do nas dołączyć to zapraszamy do naszej kompani a jeśli nie cóż droga wolna.
Po czym Amras ruszył aby pomóc w pochówku elfów."Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ujęcie przykładem księcia Amrasa elfowie Thiltarr, zamiast się tylko przyglądać, przystąpili w zadumie do pochówku swoich niedawnych śmiertelnych wrogów jak uważali.
Wódz Thiltarr, przestał rzucać swe uwagi na temat Iranian, gdyż chyba dostrzegł, że jego słowa są wysoce niestosowne w tej sytuacji i niegodne Elfa o jego pozycji.
Wódz Thiltarr, przestał rzucać swe uwagi na temat Iranian, gdyż chyba dostrzegł, że jego słowa są wysoce niestosowne w tej sytuacji i niegodne Elfa o jego pozycji.
Co czynicie dalej, Thiltarr po krótkim odpoczynku wróca do siebie, staną do walki z Władcami. Chcecie się tu rozejrzeć, czy wracacie z Thiltarr do ich osady?
Pomagając Amrasowi w pochówku elfów Caratris szepcze do niego:
- Nie osądzam szybko. I tak, może i nie wiem o elfach Thiltar za dużo, ale wiem, jak powinien postąpić elf, każdy elf bez względu na szczep. Moje słowa natomiast miały na celu głownie wzbudzenie w tych elfach uczuć, o których widać zapomnieli. Co byś zrobił, gdyby po mych słowach Wódz Thiltar nadal trwał przy swoim, a wszyscy z jego szczepu nadal radowali się śmiercią Iranian? Czy wówczas też tak ochoczo chciałbyś im pomagać i nadal uważałbyś, że nie należy ich osądzać tak szybko? Teraz przynajmniej wiem, że są zdolni do tego, by się zmienić.
- Nie osądzam szybko. I tak, może i nie wiem o elfach Thiltar za dużo, ale wiem, jak powinien postąpić elf, każdy elf bez względu na szczep. Moje słowa natomiast miały na celu głownie wzbudzenie w tych elfach uczuć, o których widać zapomnieli. Co byś zrobił, gdyby po mych słowach Wódz Thiltar nadal trwał przy swoim, a wszyscy z jego szczepu nadal radowali się śmiercią Iranian? Czy wówczas też tak ochoczo chciałbyś im pomagać i nadal uważałbyś, że nie należy ich osądzać tak szybko? Teraz przynajmniej wiem, że są zdolni do tego, by się zmienić.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Wygląda, że zagląda nadeszła z powietrza, symbole religijne to Asteriusz, Sharami, Gotam-gor nawet. Ciała ofiar są wyssane z soków, niemal suche na wiór, a zginęli dość niedawno, tu i ówdzie jakiś elf wystrzelił z łuku, lub ma wyjęty miecz lub włócznię, ślady jakie tu znajdujecie należą do elfów raczej. Jak pisalem coś latającego ich wybiło. Ocalały to starszy elf przykuty łancuchem do pala w środku wioski, jest szalony, nie d a się z nim dogadać. To jedyny ocalały. Zginęło tu 147 elfów w tym kobiety i dzieci. Dobytku nie zrabowano.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Jeśli jest taka możliwość to zbieram strzały do łuku, może i jakiś cenny okaz broni czy zbroi, nie mam zamiaru grabić nikogo ale są nam potrzebne i niezbędne do kontynuowania walki, więc ile się da to zbieram.
-Caratris moja słowa też miały wpłynąć na ich wodza tylko trochę inaczej niż Twoje a myślę tak samo jak i Ty, tylko czasami nie mówię tego głośno.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Druid mył w potoku zabrudzone ziemią dłonie. Uczestniczył w pochówku elfów. Co ziemia wydała, tak teraz odzyska. W naturze nic nie ginie. Wszystko zaczyna się i kończy. I tak powinno być. I będzie po kres dni, póki druidzi chodzą po świecie.
- Biedak - szepnął widząc przykutego do pnia elfa. Głośniej zaś powiedział.
- Z jakichś powodów pozostawili go przy życiu. Może ma przelać na nas grozę jaką doświadczył, aby wróg wydał nam się niepokonany. Lub to dla niego kara za sprzeciwienie się Władcom
- Musimy wyciągnąć z niego informacje..
Druid niechętnie sięgnął po magię umysłu. Starał się wysondować pamięć elfa. Przynajmniej ostatni dzień.
- Biedak - szepnął widząc przykutego do pnia elfa. Głośniej zaś powiedział.
- Z jakichś powodów pozostawili go przy życiu. Może ma przelać na nas grozę jaką doświadczył, aby wróg wydał nam się niepokonany. Lub to dla niego kara za sprzeciwienie się Władcom
- Musimy wyciągnąć z niego informacje..
Druid niechętnie sięgnął po magię umysłu. Starał się wysondować pamięć elfa. Przynajmniej ostatni dzień.
Czas skorzystać z magii Władców. Radagast stara się odczytać wspomnienia szalonego elfa.