Założyłem, że sobie wyszukaliście w miarę bezpieczne schronienia wśród drzew, dlatego, tak małe obrażenia dostaliście bo byliście ukryci i chronieni Cieniem Caratris. Ale na Bogów w ciągu minuty wreszcie was wypatrzyli, jak tak do nich sialiście z łuków. A Ty co Amras z wiewiórczej dziupli chciałeś strzelać z długiego łuku, z niego się strzela stojąc.
Co robicie zostało 5-ciu. Ciężko będzie ich wybić, strzelanie do nich wiąże się z dużym ryzykiem trafienia jednego z jeńców.
To macie dwóch BOGÓW w składzie. Jeszcze jak Ktos zostanie bogiem to PBF wygraliście z pełnym sukcesem, bez dalszego grania. To mamy trzeciego ochotnika do bycia Bogiem w tym PBF-ie ?
Nic nie biorę nawet rutinoscorbinu, ale jak czytam takie płaczliwe wpisy to szlag mnie trafia. Czemu mnie zranili? To niesprawiedliwe. Deklarowałem ukrycie, ale też chciałem strzelać z długiego łuku, jak oni mnie mogli zranić? To straszne.