Możliwe, bo pewnie opierają się na pierwszym wrażeniu. Ale właśnie ono jest w tym wypadku wiodące. Większość z młodych trafia na KCety podręcznikowe, no i jeśli my twieredzimy że one są do niczego, to co oni mają powiedzieć. Do tego dochodzą powtarzające się hasła, a bo do KCetów trzeba kalkulatora, a bo jak to może być że Ostrogarze jest 100 tys wojska, czemu rada jest zrobiona dwójkowo, mury Gasty na kilometr wysokie:), postać się robi godzinę, walka trwa kilka, czemu dostajemy umiejętności na 1 i dopiero następne na 10 POZ itd.Słuchałem. Opinie te są na żenującym poziomie.
Dla Nas mechanika może być prosta, bo w ciągu lat grania wypracowaliśmy schematy pewnych działań, nawyki, system w nas wsiąkł, kropelka po kropelce. Ale niestety mechanika jest zacofana, nawet D&D się zmieniło, ewoluowało, a KCety zostały jakie są. RPG nie stoi w miejscu, są realizowane różne pomysły, powstają różne mechaniki, są dopracowywane i dopieszczane. KCety stoją w miejscu z wiadomych przyczyn. Hauerine Twoje zarzucenie bezzasadności jest bezpodstawne w tym przypadku, tkwisz twardo w KCetach, i to się chwali. Zwróć jednak uwagę że nowoczesna mechanika może chociaż dopuszczać różne sposoby tworzenia postaci, taka próba została podjęta w podręczniku, w starych zasadach jej nie ma, sposób naliczania umiejętności też mógłby by być inny, zamiast amalgamatu ułamkowych cech np tylko jedna. Doprowadziło by to do wzmocnienia cech i uproszczenia liczenia. Wiem że Tobie i większości to nie przeszkadza, ale nowym niestety tak. W ten sposób argumentuje stwierdzenie że mechanika mogłaby być nowocześniejsza.