Centrala PBF

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 lutego 2013, 08:26

Przypuszczam że starzy wyjadacze znają ale tym co nie znają chciałbym w formie pebeefowej zaprezenować znakomitą kampanię do Warhammera pt WŁADCA ZIMY.Postacie z założenia maja być żołnierzami Ostlandu,więc otoczka będzie jak najbardziej wojskowa.Ale uprzedzam,mój Warhammer to ''13 wojownik'',bohaterski ale krwawy.Nie gwarantuje że każdy dożyje do końca.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 lutego 2013, 08:43

Ruszam po zakończeniu Mroku nad Delamirą.
Jak chcecie trochę więcej o świecie, pisać.
Zaczniemy przygodę najpewniej w Troy, dwa lata przed początkiem książki, czyli siedem lat przed bitwą o Syrinx.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 12 lutego 2013, 11:07

Procjon, chciałbym odświeżyć sobie informacje o świecie. Masz jakieś teksty na ten temat? No i na jakich zasadach widzisz tego PBF?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 lutego 2013, 16:22

Mam w papierach autorkę, może się nadać.
Informacje o świecie (na rok 7 przed zdobyciem Syrinx)
Świat to alternatywna Ziemia, podzielona na równiku pasmem nieprzebytych gór wysokości około piętnastu kilometrów.
Akcja dzieje się na półkuli południowej (uwaga, odwrócone kierunki geograficzne - południowcy mówią na swój biegun północny).
Świat jest miotany wojnami i intrygami między dwoma największymi mocarstwami: Luan (jak starożytna Persja i Egipt) i Troy (jak Grecja, ale z jednym monarchą).
Reszta państw i krain:
Arkach (matriarchat z kobietami w armii, ciągle walczy z Luan)
Księstwo Linnoy (małe państewko, ale kontroluje prawie cały handel morski Troy)
Tyrania Symm (walczy z Linnoy o panowanie na morzach)
Dahmeria (zapomniane górskie państewko, produkuje najlepszą broń i najemników)
Królestwa Północy (zdecentralizowane i mroźne, graniczy z Troy i Luan)
Wielki Las (nieprzebyta gęstwina opanowana przez koto-ludzkie "potwory")
Kraina Chorych Ludzi (rozwinięte technicznie państewko za Wielkim Lasem)
Zakon (właściwie nie państwo, powołane dla utrzymywania istniejącego porządku rzeczy, każdymi metodami)

Magia:
Jest to elitarna sztuka (na całym świecie jest tylko jedna szkoła, ale istnieją też samorodne talenty), bardzo uniwersalna (od kul ognia, poprzez przewidywania przyszłości, aż po zmianę w zwierzę - to wszystko w książce robiła jedna Arrne). Rzucenie zaklęcia opiera się nie tylko na ukierunkowaniu mocy, ale także na stworzeniu konstrukcji zaklęcia z magicznych słów i schwytaniu go w gest (co najlepsze, zaklęcie można tak trzymać dowolnie długo!).
Czy coś pominąłem?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 12 lutego 2013, 18:07

Napisz jeszcze coś o profesjach, jakie przewidujesz :)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 lutego 2013, 18:10

Właśnie, jakie profesje i jaka mechanika?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 lutego 2013, 19:29

Mechanika to moja autorka, opiera się na kostkach k12 i 9 atrybutach:
Siła,
Zręczność,
Kondycja (żywotność i odporność fizyczna),
Percepcja (refleks i zmysły),
Inteligencja (rozumowanie i pomysłowość),
Mądrość (wiedza i uczenie się),
Osobowość (Charyzma+Prezencja),
Siła woli (rzucanie czarów i odporność psychiczna)
i Szczęście.
Do każdego atrybutu są umiejki.
Klasy do Achai:
Żołnierz
Szermierz
Łowca
Rycerz
Czarodziej
Zaklinacz (samorodny talent magiczny)
Medyk
Uczony
Arystokrata
Bandyta
Złodziej
Zabijaka
Oszust
Szerzej o wszystkim w temacie technicznym, który założę.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 15 lutego 2013, 07:58

Koledzy, przepraszam bardzo za ciągłą absencję w PBF-ach. Wybaczcie postaram się może w godzinach porannych coś skrobnąć. Czytam w miarę na bieżąco dzięki dobrodziejstwu 3G, natomiast mam problem z napisaniem czegokolwiek od tygodnia. W życiu rodzinnym zamieszanie jak ta lala, nowy członek rodziny w końcu się pojawił w domu tydzień temu. Zmiana pracy, ja nowy Świeżak w starej, zgranej ekipie, masakra, mówię Wam, ciężko się odnaleźć. Tak czy siak mam nadzieję, że niebawem się wszystko ustabilizuje i znowu wrócę do jakiegoś w miarę przewidywalnego porządku życiowego.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 lutego 2013, 12:40

To tutaj to tylko lukier na cieście. Skup się na małym, aczkolwiek najistotniejszym PRIORYTECIE :D
Poczekamy :)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 lutego 2013, 21:45

Trih, nie przejmuj się nami, masz dużo ważniejsze rzeczy na głowie, a my doskonale to rozumiemy. Wystarczyło zgłosić absencję i nie musisz się martwić o Tronda, nie grozi mu gwałtowna śmierć zesłana przez poirytowanego nieobecnością gracza Mistrza Gry!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 lutego 2013, 20:10

Deliadzie, chciałbym jutro siąść nad kartą postaci goblińskiego Koskuna oraz (po znajomości) kartą Gusłka dla Namakemono. Mam zatem kilka pytań. Po pierwsze, podaj proszę, ile czarów będą znani nasi bohaterowie? Po drugie, czy mamy je losować czy możemy sobie wybrać? Po trzecie, z których zasad fanowskich zamierzasz korzystać - przede wszystkim interesuje mnie kwestia dostępu do umiejętności podstawowych i zaawansowanych. Gramy tu na zasadach oryginalnych czy na tzw. modelu venarowskim?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 16 lutego 2013, 23:19

Biorąc pod uwagę, że podczas gry dostępność czarów może być ograniczona, rzućcie sobie po k5 czarów, ale nie mniej niż 3. Czary wybierzcie sami. Co do umiejętności to zaczynacie z wszystkimi z 0 POZ, z pewnymi jedna modyfikacjami w ich obrębie. Zmiany mają znaczenie kosmetyczne i polegają na zwiększeniu bonusów na POZ. Ma to na celu zwiększyć ich używalność i skuteczność. Od 1 POZ będziecie zdobywać po jednaj wybranej umiejętności po przeszkoleniu na POZ. Przy czy POZ będziecie skakać gdy przekroczyć niezbędną liczbę PD, natomiast umiejętność dopiero po szkoleniu.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 lutego 2013, 17:02

Przejeżdżający opodal wysokiej skały kupcy popędzali swe zwierzęta, oglądając się co chwila ku siedzącej na szczycie wzniesienia sylwetce nieruchomego goblina, spoglądającego niemo w stronę karawany i nie przejawiającego otwartej wrogości. Ów niepokojący spokój mógł być rzecz jasna jedynie wstępem do nagłego ataku, toteż konna eskorta karawany trzymała w pogotowiu łuki i włócznie, nie chcąc się nadto zbytnio zbliżać do siedzącego w kucki goblina.

Sprawiający wrażenie pogrążonego w głębokiej drzemce Hoskun otworzył swe wąskie oczy, odprowadził spojrzeniem niknącą pomiędzy drzewami kupiecką karawanę, podchwycił uchem niknący dźwięk skrzypienia osi wozów.

- Humhum. Badrak ugdush uppa hagst - wymruczał pocierając czubkami palców ściskaną w dłoni kulkę, odlaną z czarnego żelaza i pokrytą prymitywnymi hieroglifami wyrysowanymi na powierzchni kiepsko oszlifowanego metalu za pomocą czubka noża.

Gobliński dla początkujących
Spoiler!
Humhum. Badrak ugdush uppa hagst - Człowieki. Trzęsą dupami na sam nasz widok.
Współczynniki Hoskuna

Złodziej/czarnoksiężnik POZ 0/0.

ŻYW 152, SF 68, ZR 85, SZ 93, INT 77, MD 37, UM 75, CH 55, PR 48, WI 37, ZW 9.

BPsych 27, BFiz 25. 1 - 46, 2 - 43, 3 - 40, 4 - 27, 5 - 39, 6 - 54, 7 - 56, 8 - 35, 9 - 30, 10 - 25.

Zawody stajenny oraz hodowca (czy możemy to podciągnąć całościowo pod wargi?). Cztery czary - Czarny pocisk, Przerażenie, Ciemność i Sfera bólu. Poproszę o info nt. ilości posiadanego PM.

Nie losowałem jeszcze biegłości, bo mam małe pytanie - bazujemy na tablicy broni z MiM czy na skonsolidowanej tablicy by Ghasta?

Poproszę o stan startowy gotówki.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 17 lutego 2013, 20:05

Wargi nie, ale mogą być smoki błotne. Napisz mi jeszcze jakie czary masz autorytatywne. Ew. założymy, że gobaski nie mają ksiąg magicznych i wszystkie czary są dla nich autorytatywnymi. PM startowe to 2k10, niech mechanice stanie się zadość. Gotówki masz tyle ile zarabiasz rocznie.

Bazujemy na strych tabelach broni i zbroi z 3 mima.

Co do waszej historii postaci pozwoliłem sobie w nią zaingerować, to nieco ułatwi mi poprowadzenie prologu. Czerpiąc wzorce od dalekich sąsiadów zza oceanu chciałbym, aby wasza kariera przebiegła "od zera do bohatera, dlatego proszę o wyrozumiałość i nie zrażanie się na początku pbf-a, niską pozycją w społeczności.

Mam napisaną historie dla 8arta, Mordimera, Macieja, Deshonga i Ketha. Każdemu z was podeśle je na PW. Ustosunkujcie się do nich. Zaczerpnąłem w nich inspiracje z propozycji Ketha.

Przedstawiam próbkę na przykładzie bohatera Ketha.

Hoskun siedział w pozycji lotosu nad niewielkim bagiennym jeziorkiem. Jego oczy były zamknięte, a wzrok skierowany we własną czarną duszę.

Mijał już czwarty rok jak miał zakończyć nauki na czarnoksiężnika. Jednak jego mistrz z zawistną uciechą, już cztery razy pogrążył go na egzaminie z kontroli nad ożywieńcami.

Stary, zgrzybiały i garbaty goblin zawsze kwitował jego starania uśmiechając się z politowaniem i powtarzając, że jeszcze nigdy nie miał tak kiepskiego ucznia. Mistrz był szamanem niewielkiej wioski, a raczej często przenoszonego golińskiego obozu w południowym Borowirze. Liczące około sześćdziesiąt dusz plemię słuchał go na każdym kroku.

Czas leciał, a jedyne czego nauczył się od szamana to jak się pastwić, poniżać, kpić, upokarzać i upodlać. Wszystko to na własnym przykładzie.
Najbardziej irytujące było wykonywanie zadań niegodnych ucznia czarnoksiężnika, jak sprzątanie szałasu, gotowania, czy znienawidzony masaż zagrzybionych stóp mistrza. Nienawiść wstrząsnęła goblinem, ale szybko wyparł uczucia i przywrócił stan koncentracji.

Były też pozytywy. Mądre rady jakich udzielał i wrodzony praktycyzm coraz bardziej poszerzał grupę jego plemiennych zwolenników. Co prawda wódz Gun-gang bał się nawet pierdnąć bez zgody szamana , jednak nikt przecież nie żył wiecznie. Wódz często chadzał na wyprawy łupieskie, a na nich łatwo o wypadek...

Do tego Huskan tworzył tajną broń. Przyprowadzony przed kilku laty dzieciak półolbrzym, którego szaman prowadzał na łańcuchu, okazał się bardzo pożyteczny. Większość goblinów widział w nim jedynie zwierze, które można kopnąć gdy się zacznie ślinić, lub spuścić z łańcuch podczas napadu na karawanę. Jednak uczeń czarnoksiężnika dostrzegł w nim nie lada potencjał. Od niemal roku zabierał go na wyprawy łowieckie i przyuczał do tego fachu wraz z łowczym. Podczas tych zabiegów, dostrzegł w półolbrzymie rodzącą się inteligencje. Jego początkowa zainteresowanie przerodziło się w euforię, gdy ten wykazał samoistny talent magiczny.
Od tamtego czasu Huskan szkolił go w tym kierunku, aby kiedyś wykorzystać jako tajną broń.

Tymczasem rozpatrują kto powinien zostać nowym wodzem, idealny kandydat pojawił się jak ofiarowany przez niebiosa. Samotny goblin znaleziony na szlaku, przyłączył się do plenienia. Nie był to zwykły goblin. Był większy, skórę miał z odcieniem żółci, głowę bardziej płaską. Mowa, którą przemawiał, też była jakaś inna, choć zrozumiała. Tenże goblin wykazał się hartem ducha i dużymi talentami wojownika. W krótkim czasie stał się czymś na kształt bohatera plemienia. Wódz radził się go w sprawach napadów, pozostałe gobliny znosiły mu dary.

Uczeń zastanawiał się z czego wynikała ta nagła sława i doszedł do wniosku, że to przez dziwne stworzenie jakie dosiadał Mordil, bo tak się właśnie nazywał. Dziwny gad wzbudzał postrach i szacunek. Nawet oswojone bagienne smoki, na których gobliny napadały na karawany, unikały tego stworzenia jak ognia, szczególnie chroniąc zady.

Do tego "nowy" posiadał ogromną wiedzę o świecie i znał się jak nikt inny na sztuce przetrwania. Wydawało się, że wystarczą mu robaki do przeżycia. Miał też inną zaletę. Szama go nienawidził i starał pozbyć z plemienia. Jednak jak dotąd to mu się nie udało. Mordil wykazywał podobną antypatię do szamana. Należało to wykorzystać...

Na dodatek, przed tygodniem w plemieniu pojawił się gnom. Przywiozła go córka wodza jako trofeum łupieskie. Ujeżdżała go tak intensywnie, że aż było go mu żal. Huskun wiedział, że gnom nie marzy o niczym innym jak ucieczka z plemienia, mimo, że robił dobrą minę do złej gry. Ponadto małe badanie córki wodza wykazało, że jest ona pod wpływem silnego uroku. Oznaczało, to że gnom zna się na magii. Gnom z pewnością zgodzi się na wiele, za uwolnienie...

Wiał wiatr zmian i Huskun zaciągał się nim pełną piersią. Już wkrótce w plemieniu zajdą wielkie zmiany. Zmienia się wódz, ale także i szaman.
Nowym szamane natomiast będzie...

- Tu jesteś łajdaku - z przemyśleń wyrwał Huskuna potężny kopniak i zrzędliwe słowa - obiboku nieużyty. Choć do szałasu. ściągniesz mi byty. Cały dzień chodziłem po bagnach. Mam nadzieję, że przygotowałeś coś porządnego do żarcia, po wczorajszym żółwiu chciało się rzygać! I poodrywaj mi te pijawki z dupska - wrzeszczał staruch.

Młody czarnoksiężnik mrucząc ruszył za szamanem.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 lutego 2013, 20:24

Deliad, załóż techniczny temat o PBF-ie, będzie łatwiej.

ODPOWIEDZ