PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 lutego 2013, 08:38

Tan Dino Berghar
Spoiler!
Rycerz
pólolbrzym
pr . ntr
Średnia Klasa Wyższa
urodzony w Ranhar Gar
205 cm 136kg

Żyw: 208 SF:242 ZR: 46(akt 23) SZ:79 (40) INT:69 MD:99 UM:37 CH:66 PR 121 WI:41 ZW:6


Bps - 44
Bfiz 48
1.61 2. 65 3. 58 4. 93 5. 44 6. 48 7. 75 8. 71 9. 72 10. 68

bgł
młot typowy 109 TR 138, z-1; 4sg; 181ob (111ob) OB. 12
miecz półtoraręczny 77 TR 106, z-1,2; 5sg; 141 kł, 181tn; OB. 22
tarcza metalowa normalna ½;½ OB. 30 (+5 odp)
Napierśnik ½;½ OB. 20; 55/105/85 (75/125/105) (+5 odp)
OBRONA (12+30+20+5-7=60) 60

historyk ze stażem - to jedyny zawód

kopia typowa (bgł 83)
Bgł włócznie (64) i dwie wolne
łuska dla konia
bukłak wina
szaty podróżne
koc
namiot rycerski
plecak
hubka i krzesiwo
5x pochodnia
4 końskie sakwy
2x uprząż (najlepsza)
siodło rycerskie
koń juczny średni
koń bojowy największy (jako że i ja jestem, kurna niemały)

1. Wyzwanie - Umiejętność użycia odpowiednich słów (rzut na CH.) w celu wyzwania na pojedynek (żołnierza lub rycerza): udane jeśli osoba ta nie odparła tej formy sugestii - 2 (- 1% na poziom Rycerza).
2. Wytrwałość - Dwukrotnie wolniejsze męczenie się, tzn. Wytrzymałość na typowe zmęczenie (np. w walce) równa się (w rundach) 2/10 aktualnej Żywotności + 2/10 wolnej (nieobciążonej) Siły Fizycznej.
3. Zamaszyste cięcie - Dwukrotnie wolniejszy, nadzwyczaj silny, wymagający dużego zamachu cios tnący, celujący w newralgiczne miejsca: jeśli trafiany przeciwnik nie uchyli się (nie wykona udanego rzutu na akt. ZR. + 1% na poziom Rycerza) to podwaja skuteczność raniącą ataku (po udanym uchyleniu się istota trafiana nie odnosi żadnych ran).
4. Powalenie - dwukrotnie wolniejsze, nadzwyczaj silne uderzenie pozwalające przy udanym trafieniu wytrącić z równowagi osobę o podobnym ciężarze: atakowany musi wykonać udany % rzut na akt. ZR (zmniejszoną o 1 pkt. na POZ rycerza) albo przewraca się (lub spada z konia), co uniemożliwia mu czynną obronę i ataki do czasu, aż się podniesie ( jeśli w dalszym ciągu jest atakowany musi wykonać udany % rzut na akt. ZR ; nie atakowany podnosi się w następnej rundzie).
5. Gniew rycerski - rodzaj szału bojowego, w który rycerz może wpaść pod wpływem silnych bodźców emocjonalnych, np. w chwili śmierci przyjaciela, w wyniku ciężkiej zniewagi itp. Powiększa on szansę trafienia TR o 5 pkt + 5 na 3 POZ i trwa przez 3 rundy + 1 runda na POZ rycerza.
6. Jeździectwo - umiejętność perfekcyjnej jazdy i walki konnej dająca premię + 10 pkt do TR w stosunku do piechoty oraz zwiększająca o 10 pkt szansę utrzymania się na koniu w krytycznych momentach (np. po trafieniu lancą).
7. Dworność - umiejętność właściwego zachowania się w towarzystwie, prowadzenia rozmów itp. pozwalająca na wykonanie drugiego rzutu na reakcję względem siebie (% rzut na CH) , jeśli poprzedni był niekorzystny.
8. Podtrzymanie życia - zachowanie przytomności w agonii oraz ryzykowna umiejętność ignorowania swoich ran ( w stanie agonalnym) i wynikającej z nich słabości ciała przez 5 rund + 1 runda na POZ rycerza pod warunkiem wykonania udanego % rzutu na szok (odp. nr 4: rzut nieudany oznacza natychmiastowy zgon). Jeśli rzut był udany rycerz może nadal działać , nawet walczyć, jest jednak dwukrotnie wolniejszy ( 2 razy mniejsza SZ i ilość ataków/runde).
9. Odporność na strach - naturalna dodatkowa odporność na strach, pozwalająca na wykonanie dodatkowego rzutu obronnego przed strachem, jeśli poprzedni był nieudany.
10. Przyspieszone zdrowienie - samowyleczenie dodatkowych 10 pkt. obrażeń po wygodnym ( np. w łóżku) , nieprzerwanym śnie przez 8 godzin.
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2013, 10:57 przez Denver, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 18 lutego 2013, 19:53

Walka która rozgorzała była niezwykle brutalna i krwawa.Okrążeni bohaterowie parli naprzód,powalając goblińskich wojowników.Nacierający rycerz parując ciosy tarczą jednym ciosem powalił najblizszego wroga.Osłaniający go elficki szermierz odrąbał nogę kolejnemu,który z wyciem zagłuszanym przez zgiełk bitewny zwalił się na ziemie,chwytająć sliski od krwi kikut. Podążajacy za nimi druid ranił goblina jednak po chwili cięzki topór trafił go w bok.Kapłan natury zwalił się z okrzykiem na ziemię.
Pozostały na tyłach,zwijający się z bólu barbarzyńca próbując opędzać sie swym korbaczem poczuł bardzo mocne uderzenie w twarz.Cios goblińskiej broni rozciął mu twarz na pół.Wróg jednak zbyt długo nie cieszył się swym zwyciestwem gdyż mocarny cios cepa odrzucił jego połamane ciało z dala od półolbrzyma.Barbarzyńca zwalił się cięzko na podłogę.
Za plecami walczących rozbłysło nagle pomarańczowe światło i doszedł ich podmuch gorącego powietrza.Przez szeroko otwarte wrota wpadł dziko wrzeszczący palący się goblin.Jednocześnie rozległ się okrzyk
-EEEEEETA!!!TWEPT!!!-

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 18 lutego 2013, 20:23

Na razie sytuacja wygląda tak:
-postacie Aravena i Denvera bez ran
-postać Leobardisa 105 ran( -11 ŻYW)
-postać deliada 200 ran( -25 ŻYW)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 lutego 2013, 21:17

jak rozumiem trzech zabitych i ranny po stronie przeciwnej? Ilu zostało do wodza z szamanem?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 19 lutego 2013, 00:02

czyli jestem w agonii... :(
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 19 lutego 2013, 00:51

Koboldy pod przewodnictwem szamanki Yusdrayl i dziko wymachujacym niedużym obuchem Meepo natarły na tylne szeregi goblinów dźgając,gryząc i drapiąc. Ci z wrogów którzy jeszcze trzymali się na nogach pierzchali z komnaty którędy tylko się dało. Reszta skupiła się wokół osoby wodza i plemiennego kapłana. Pod zaciekłymi atakami elfa i półolbrzyma wojownicy goblinów padali jeden po drugim gdy błyskające ostrze miecza i ciężki młot raz po raz spadały na nich ze śmiertelną precyzją.Podczas gdy koboldy ścigały uciekające gobliny i dobijały rannych tan Dino Berghar i tan Araven zwarli się w zażartej walce z wodzem .
Tymczasem pośrodku komnaty goblinka pokryta krwią klęczała na kamieniach tuląc w ramionach zmasakrowane oblicze Graga. Niespodziewanie wyrosła obok nieduża postać.
-Spróbuję mu pomóc,ale niewielę mogę zdziałać.-rozglądając się przez chwilę wśród trupów Erky Timbers wypatrzył przygniecionego martwym goblinem Leobardisa.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 lutego 2013, 04:48

Mają skurczybyki powera. Musiał przyłożyć Gragowi za około 400 obr tn.
Ostatnio zmieniony 19 lutego 2013, 11:46 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 lutego 2013, 08:34

Widząc, że wsparcie przybyło, skupiam się na walce z wodzem i jego eliminacji, chyba, że da rade go wziąść żywcem, wtedy do niewoli go bierzemy.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 19 lutego 2013, 11:40

Obaj walczący z wodzem goblinów wojownicy szybko doszli do wniosku że nie mają do czynienia z amatorem. Durnn wprawnie wywijał mieczem,podobnie skutecznie zasłaniał sie tarczą.Nie przeszkadzała mu specjalnie nawet za duża zbroja która miał na sobie.Pancerz łuskowy dźwięczał przy każdym nawet najmniejszym poruszeniu. Elficki szermierz zauważył że praca nóg goblina jest bez zarzutu. Elf był szybki i jego miecz mógł stanowić zagrożenie dla wodza goblinów,półolbrzym natomiast zdecydowanie górował nad nim siłą fizyczną i każdy jego cios z głośnym łupnieciem spadał na drewnianą ciężką tarczę.Walka przeciągała się,jednak po chwili Araven sięgnął klingą wodza.Goblin zaskoczony nagłym bólem odruchowo opuścił tarczę i wtedy potężny cios młota zakończył jego nędzny żywot. Durnn,król goblinów plemienia Durbuluk upadł ciężko na ziemię i znieruchomiał...nastała cisza.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 19 lutego 2013, 12:01

A szaman? Poza tym rozeznaję się w sytuacji
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 19 lutego 2013, 12:33

Gobliny poległy wszystkie,szaman padł gdzies w zamieszaniu,myslisz ze jak jest taki chaos w ciasnym pomieszczeniu to akurat kazdy zwraca uwage?Poza tym bylo dosc ciemno :D

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 19 lutego 2013, 12:47

nie no, nie ma pretensji :) wypatrywałem kolejnego zagrożenia.

Rozglądam się po sali - pomagam w udzielaniu pomocy, komu mogę (jeśli rzecz jasna nie ma komu w mordę przywalić młotkiem)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 19 lutego 2013, 13:30

Erky Timbers, gnomi kapłan Graama,z mozołem wyciągnął zakrwawionego druida spod martwego goblina. Sciągnął z jego piersi kościany amulet,w drugą dłoń ujał swój święty symbol.Rozpoczął inkantację.Rozbłysło przez chwilę delikatne niebieskie światło po czym wstążki energii wirując w powietrzu zaczęły przepływać z druidycznego symbolu do amuletu kleryka.Kiedy przepływ energii zakończył się,gnom uklęknął przy rannym elfie i przyłożył dłonie do rany,modląc się z cicha.
Nieopodal krążyli tan Dino i Araven,czujnym wzrokiem wypatrując rannych goblinów.Elf dostrzegł coś błyszczącego na ręku wodza.Był to złoty pierścień z symbolem rodu Hucrele.
Tuż przy wejściu do sali poobijana goblinka,pociagając nosem i popłakując z cicha próbowała założyć opatrunek na głowę barbarzyńcy.Jego lewa strona twarzy przypominała jedną wielką ranę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 lutego 2013, 14:08

Sprawdzam jak tam Grag i nasz druid sie mają, zabieram ów amulet, należał do kogoś z poszukiwanych, znaczy gobliny ich mają nadal, albo miały niedawno w niewoli.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 19 lutego 2013, 19:37

Kapłan Graama korzystając z odnowionych dzięki druidowi zasobów mocy częściowo zaleczył rany obu rannych.

Leobardis odzyskał 60 ZYW
Grag również 60 ZYW.

ODPOWIEDZ