PBF - Bezsłoneczna Cytadela
Podczas gdy Leobardis oglądał z zaciekawieniem szczątki drzewnej skazy,Gruumsha tuląc i jednocześnie chowajac się za barbarzyńcą snuje taką oto opowieść
-Durrn wydać rozkaz by wszyscy więzień trafic na dół-pokazuje na studnie-do Belaka. Te drewniaki-wskazuje na potrzaskane szczątki drewna-żyć niżej,wraz z Drzewem Gulthiasa,którym opiekować się duid. Przyjść troje ludź,my pojmać ale wódz zabić jeden i zabrać pierścień i zbroja.Rycerz Gwiazdy i kobieta trafić na dół do duida Belaka. My ich nie widzieć już.
-Durrn wydać rozkaz by wszyscy więzień trafic na dół-pokazuje na studnie-do Belaka. Te drewniaki-wskazuje na potrzaskane szczątki drewna-żyć niżej,wraz z Drzewem Gulthiasa,którym opiekować się duid. Przyjść troje ludź,my pojmać ale wódz zabić jeden i zabrać pierścień i zbroja.Rycerz Gwiazdy i kobieta trafić na dół do duida Belaka. My ich nie widzieć już.
Troje? powinna być czwórka. Coś pominąłem?
I po namyśle:pierścień rodowy znaleźliśmy zdaje się - znaczy jedno dziecko z rodu nie żyje
Gdzie trup tego bez pierścienia?!!! Rozgniewał się nie na żarty rycerz....
Ostatnio zmieniony 22 lutego 2013, 18:02 przez Denver, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Grag podzielił uczciwie pieniądze używając olbrzymskiej jednostki miary - garści. Fiolki i flakon schował na później, na wypadek gdyby miał ochotę na eksperymenty z trunkami. Ostatni ognisty wspominał miło. Onyksy wręczył uczynnej goblince z uprzejmym - Masz.
- Będzie nam trza na dół leźć - poinformował pozostałych.
- Będzie nam trza na dół leźć - poinformował pozostałych.
Potrzymaj mi ten papier druidzie, nie dla mnie on. A co do zejscia, trzeba to dobrze zaplanować. Gragu, popros swoją panią o informacje na temat "zejścia". Jest inne? Co robią te roślinki na studni po dotknięciu? Jak głęboka jest studnia? może ten szlachetka jeszcze zyje, mimo wszystko?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Podczas gdy druid z zapałem oglądał,obwąchiwał i macał dziwne rośliny,mrucząc pod nosem co chwila z zadowoleniem :
-Niebywałe...cudowne...fantastyczne...-spojrzenia wszystkich skierowały się na Gruumshę. Gioblinka zastanawiała się chwilę nad znaczeniem waszych słów,po czym stwierdziła:
-Ja na dół nie być,ale widzieć że inni wspinać się górodół...
-Niebywałe...cudowne...fantastyczne...-spojrzenia wszystkich skierowały się na Gruumshę. Gioblinka zastanawiała się chwilę nad znaczeniem waszych słów,po czym stwierdziła:
-Ja na dół nie być,ale widzieć że inni wspinać się górodół...
w mordę, już widzę schodzenie po pnączach w zbroi...rycerz zmarszczył brwi, myśląc intensywnie...najpierw zwiad, przez elfa, potem sprzęt mój i Graga, potem my, druid na końcu. Inni towarzysze wedle woli. tak to widzę
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Rycerz obszedł studnię dookoła,oceniając czy bez trudu da się zejść niżej,nie ryzykując zaklinowania. Pochylił się nad cembrowiną i rozłożył szeroko ramiona,mierząc średnicę otworu. Ku jego zadowoleniu nie starczyło mu rozpiętości ramion. Zadowolony odwrócił się do towarzyszy.
-Nawet troll by wlazł...
-Nawet troll by wlazł...
[/center]