PBF - Bezsłoneczna Cytadela
Mimo swych pokaźnych rozmiarów Balsag zwinnie przeskoczył nad zaskoczonym Bergharem. Zdezorientowany rycerz ciężko poturlał się po ziemi. Tymczasem dwa wielkoludy,łowca i barbarzyńca zwarły się w śmiertelnej walce. Pierwszy uderzył Balsag,piekielnie silnym ciosem wgniatając tarcze Graga i wybijajac go skutecznie z równowagi. Barbarzyńca zachwiał się i stracił okazję do efektownego ataku,o mały włos nie upadając na plecy.
Gdzieś z boku druid Leobardis niezdarnie walczył z rozjuszonym wargiem,natomiast Araven kolejnego potwornego zwierza naznaczył krwawą pręgą na grzbiecie.
Gdzieś z boku druid Leobardis niezdarnie walczył z rozjuszonym wargiem,natomiast Araven kolejnego potwornego zwierza naznaczył krwawą pręgą na grzbiecie.
Kurcze , Maciej nie zdążyłem zadeklarować co robię
(nie dość , że praktycznie cały dzień poza domem to w dodatku wieczór poświęciłem na sesyjkę w w realu KC z czegojem i Venarem )
(nie dość , że praktycznie cały dzień poza domem to w dodatku wieczór poświęciłem na sesyjkę w w realu KC z czegojem i Venarem )
Jeśli jest to możliwe, będę próbował wykorzystać zdolność obłaskawienie (staram się wyczuć czy korzystanie z tej zdolność w tych okolicznościach ma sens). Gdzie jest mój szczurek
?
Jeśli muszę walczyć z Wargiem to trzymam mieczyk wprost do bydlaka i zadaje tylko obrażenia kłute jednocześnie asekurując się gdyby chciał się na mnie rzucić .
Jeśli muszę walczyć z Wargiem to trzymam mieczyk wprost do bydlaka i zadaje tylko obrażenia kłute jednocześnie asekurując się gdyby chciał się na mnie rzucić .
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Tan Berghar kilkoma susami dopadł olbrzymiego wilka w momencie gdy ten wgryzł się mocno w nogę druida. Zwierzak nabił się mocno na sztych krótkiego miecza Leobardisa,jednak to wyprowadzony potężny cios rycerskiego młota roztrzaskał mu czaszkę. Araven z elfią zwinnością unikał kłów i pazurów drugiego wilczura,znacząc jego cielsko kolejną krwawą pręgą.
Tymczasem z drugiej strony sali Grag poslizgnął się na grząskiej brei pokrywajacej podłogę i nagle poczuł mocne uderzenie w bok,kiedy żelazny obuch Balsaga wyrżnał go w żebra. Barbarzyńca odleciał w tył i z mlaśnięciem runał w błotnistą ziemię.
Tymczasem z drugiej strony sali Grag poslizgnął się na grząskiej brei pokrywajacej podłogę i nagle poczuł mocne uderzenie w bok,kiedy żelazny obuch Balsaga wyrżnał go w żebra. Barbarzyńca odleciał w tył i z mlaśnięciem runał w błotnistą ziemię.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Barbarzyńca odturlał sie w bok,unikajac wymierzonego w głowę kopnięcia. Ledwo zdążył klęknąć gdy na jego tarczę spadła lawina ciosów zadawanych żelaznym buzdyganem. Cofając się przed ciągle nacierającym goborem z przerażeniem dostrzegł że tuż za jego plecami znajduje się kamienna ściana. Ten moment nieuwagi wykorzystał Balsag waląc maczugą na odlew. Grag zobaczył przed oczami cały Orchiański gwiazdozbiór i,rozłupując swym ciałem drewniane drzwi,wleciał do korytarza.
Tan Berghar tymczasem ruszył z zawołaniem rodowym na ustach na pomoc elfiemu wojownikowi,który zręcznie uskakiwał przed pazurami i kłami Warga. Zwierz był pokryty krwią z wielu szram wyżłobionych mieczem elfa,jednak nie pozostawał dłużny swemu przeciwnikowi gdyż i on krwawił z kilku miejsc gdzie dosiegły go zęby. Elf tanecznym krokiem ruszył do ataku,chybiając jednak gdy masywny wilk skoczył w stronę nadbiegającego rycerza. Uderzyli równocześnie. Potężne szczęki zacisnęły sie na udzie półolbrzyma,młot opadł na czaszkę zwierza. Pociągniety ciężarem bezwładnego cielska tan Berghar padł na ziemię.
Tan Berghar tymczasem ruszył z zawołaniem rodowym na ustach na pomoc elfiemu wojownikowi,który zręcznie uskakiwał przed pazurami i kłami Warga. Zwierz był pokryty krwią z wielu szram wyżłobionych mieczem elfa,jednak nie pozostawał dłużny swemu przeciwnikowi gdyż i on krwawił z kilku miejsc gdzie dosiegły go zęby. Elf tanecznym krokiem ruszył do ataku,chybiając jednak gdy masywny wilk skoczył w stronę nadbiegającego rycerza. Uderzyli równocześnie. Potężne szczęki zacisnęły sie na udzie półolbrzyma,młot opadł na czaszkę zwierza. Pociągniety ciężarem bezwładnego cielska tan Berghar padł na ziemię.
Powoli, ale stanowczo rycerz rozwarł szczęki wielkiego psa. Zebrał się w sobie przez chwilę i wstał walcząc z bólem. Pomysł z obaleniem przeciwnika wydawał się teraz nierealny . Z zawziętą miną zaczął kroczyć w kierunku ostatniego przeciwnika...
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Grag wpadł do jakiegoś pomieszczenia. Nie miał czasu się rozglądać. Walczył już od kilku dobrych chwil i większość czasu był w pozycji leżącej. Nie wyprowadził nawet żadnego ciosu. Trzeba wziąć się do roboty.
Kopniakiem zamknął pozostałości drzwi, aby zdobyć chwilę czasu na powstanie. Może w tym pomieszczeniu podłoże będzie stabilniejsze. Aby zyskać przewagę walkę będzie toczyć w drzwiach, aby tamten stał na kompoście.
Kopniakiem zamknął pozostałości drzwi, aby zdobyć chwilę czasu na powstanie. Może w tym pomieszczeniu podłoże będzie stabilniejsze. Aby zyskać przewagę walkę będzie toczyć w drzwiach, aby tamten stał na kompoście.