PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 04 marca 2013, 11:11

No cóż - zatem trzeba przejść do etapu drugiego, czyli gdzie dalej? Ja chwilę bym się tu pokręcił i poszukał zewłoka tego szlachetki.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 04 marca 2013, 12:46

- Ja zerknę za drzwi - powiedział markotnie Grag, chowając fiolki.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 05 marca 2013, 11:14

Nawet pobieżny rzut oka na kompostownik wskazywał że szczątków humanoidów jest tu mnóstwo.Bez odpowiedniej wiedzy i długotrwałych poszukiwań nie sposób by stwierdzić czy szczątku młodego Hucrele tu są.

Grag ostrożnie uchylił drzwi.Pierwsze co poczuł to...
-Bimber-mlasnął. Ktoś w tych zapomnianych lochach pędził w najlepsze jakąś wódkę. Za drzwiami znajdowała się sala z dwoma rzędami rzeźbionych kolumn. Jedyne oświetlenie dawały pęki fluorescencyjnych grzybów rosnących gdzie tylko to było możliwe. W każdym kącie stały jakieś graty i pełno niewielkich drewnianyh stolików. Na każdym znajdowało się sporo moździerzy,tłuczków,miseczek z różnymi substancjami,pęki ziół dyndały pod sufitem. Liczne drzwi wychodzące z tej sali były pootwierane i to zza nich dobiegały te dziwne dźwięki.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 05 marca 2013, 15:15

Jeśli i mi przyjdzie zobaczyć co znajduję się za drzwiami deklaruję , że będę chciał zbadać (oczywiście na ile czas mi pozwoli) zawartość miseczek oraz rozwieszone zioła (może mi przypadną do gustu ;) ). Zawijam też ze dwa moździerze i tłuczki i miseczki (puste rzecz jasna hihi ) .
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 05 marca 2013, 19:21

- Miód na rany i duszę - szepnął Grag i puścił druida przodem idąc tuż za nim.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 05 marca 2013, 19:27

Podczas gdy druid Leobardis zajęty był plądrowaniem podziemnej ''apteki'',barbarzyńca podążał za coraz to bardziej intensywnym zapachem alkoholu. Araven i Dino ubezpieczali tyły,uważnie rozglądając się na boki czy jakiś wróg nie czai się aby w pobliżu.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 marca 2013, 06:32

Leobardis
Spoiler!
Trochę się znasz na ziołach więc oto lista znalezisk:
-bagienne pchle ziele-wywar z niego daje efekt UZDROWIENIA (V krąg kapłański)
-długolistne górskie ziele-prawidłowo zrobiony wywar leczy k100 obrażeń,nieprawidłowo zada k100 obrażen.
-jagody wilczego ziela-przyspiesza dwukrotnie proces naturalnego zdrowienia.

Ilościowo jest tego tyle że każdemu możesz przyrządzić wywar i jeszcze coś zostanie. Oczywiście nie muszę przypominać że w polowych warunkach nie skorzystasz no i brak Ci doświadczenia.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 marca 2013, 06:34

Grag stanął u drzwi,zza których wyraźnie dobiegało skrzypienie i intensywny zapach alkoholu. Nasłuchiwał przez chwilę by upewnić się że jego obolała twarz nie przyjmie kolejnego ciosu znienacka. W środku panowała jednak cisza. Zatem otworzył drzwi i...

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 marca 2013, 06:42

Młody druid całkiem sprawnie poruszał się między stołami. W jego nad wyraz przepastnej sakwie znikały wszelkie zioła i inne ingrediencje,a także wszelkie naczynia przydatne w zielarskim fachu. Podzwaniając wypchaną torbą kierował swe kroki w stronę reszty towarzyszy gdy nagle,całkiem instynktownie,wyczuł za sobą ruch. Obejrzawszy się zobaczył w ciemnościach poruszający się przy ziemi spory kształt i rubinowe oczy wpatrzone w niego.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 marca 2013, 06:47

Araven i Berghar rozglądali się na boki,obserwując zakamarki sali. Gdzieniegdzie panował mrok,albowiem jedynym źródłem światła były dziwne podziemne grzyby. Półolbrzyma wytrącał z koncentracji zapach alkoholu,w którego stronę zmierzał właśnie barbarzyńca.

Nagle idący w ich stronę druid zatrzymał się gwałtownie obserwując coś w mroku.Był to jakiś spory cień sunący pod stołami w jego stronę. Cień,który właśnie potrącił stół. Jednocześnie Grag otworzył drzwi od gorzelni...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 marca 2013, 08:45

Druidzie co to za cień, wiesz coś, nie wygląda przyjaźnie...

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 06 marca 2013, 08:57

pewnikiem jakiś duży szczur, ale lepiej uważaj
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 06 marca 2013, 09:10

Wykorzystuję infrawizje aby określić cóż to za stworzenie, jednocześnie korzystam ze zdolności obłaskawienia aby nie poruszać się gwałtownie. Wycofuję się z szeptem na ustach...
Graaaaag , Araven...
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 marca 2013, 11:30

...i,ku swojemu zadowoleniu Grag ujrzał pośrodku pomieszczenia dziwaczną konstrukcję. Stała tam wielka kadź,wypełniona brązowymi korzeniami,w wiekszości zgniecionymi na miazgę. Od wielkiego naczynia odchodzi poplatany zestaw rurek i mniejszych naczyń który zawzięcie bulgocze i trzęsie sie. Jednak na samym koncu konstrukcji barbarzyńca dopatrzył sie rzeczy najważniejszej-kranika. Obok stoi kilka beczek,wyraźnie zaszpuntowanych.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 marca 2013, 11:34

Tymczasem Araven i Berghar na widok cofającego się w ich stronę druida dobyli broni i ostrożnie zaczęli zajmować dogodne pozycje. Tymczasem cień wpełzł w pobliże większego skupiska fioletowo świecących grzybów...rozległ się radosny pisk i spory szczur ruszył w radosnych podskokach w strone Leobardisa. Druid cały szczęsliwy zaczął bawić się ze swoim zaginionym pupilem.
Ostatnio zmieniony 06 marca 2013, 12:16 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ