Pracownik agencji z trudem maskował swoje podniecenie zaistniałą sytuacją, przejawiając w oczach Lynn typowy dla mieszkańców metropolii syndrom fascynacji zbrodnią, w przeważającej większości przypadków nieszkodliwy, ale dla osoby pochodzącej spoza Night City trudny na początku do zaakceptowania.
- Pan Zimmerman przyleciał z Houston - oznajmił właściciel fosforyzujących włosów, w trakcie rozmowy cały czas pobierając bezprzewodowo jakieś pakiety danych z firmowej sieci - Tak się akurat składa, że to ja go obsługiwałem. To obywatel Wolnego Stanu Teksasu, miał przy sobie paszport i elektroniczną wizę.
- Obcokrajowiec - westchnął Angel - Zachowaliście skan dokumentów?
- Oczywiście, proszę pana - skinął głową pracownik Harrodsa - To standardowa praktyka, kasujemy te dane dopiero po siedemdziesięciu dwóch godzinach od chwili zwrotu pojazdu.
- Proszę przekopiować skany na przenośny chip - polecił detektyw - Zauważył pan w trakcie rozmowy coś dziwnego? W zachowaniu albo w dialogach?
- Bardzo się śpieszył - wzruszył ramionami agent wynajmu - Dopiero co przyleciał, podobno miał rezerwację w Hiltonie. Było mu wszystko jedno, czym pojedzie, byle tylko jak najszybciej się tam dostać. Sprawdziłem jego dokumenty naszymi czujnikami i były prawdziwe. Podpisał umowę wynajmu, wpłacił zaliczkę i pojechał, to wszystko. Coś mu się stało? I co miała pani na myśli mówiąc, że nikt już nie skorzysta z naszego samochodu? Rozbił go?